orangeglow
13.07.07, 12:50
Od początku ciązy (czyli od 1,5 miesiąca) jestem na zwolnieniu z powodu
zagrożenia poronieniem, mam zresztą zalecone leżenie, prawdopodobnie do
porodu będę na zwolnieniu,
Wszystko byłoby OK gdyby nie to że przeczytałam o "akcji brzuszki" sprzed
paru lat i przerażona tym przeczytałam wiele historii z tego forum o
dziewczynach którym ZUS wstrzymał wypłate zasiłku chorobowego, przeważnie
dotyczyło to dziewczyn które zaszły w ciążę krótko po podjeciu nowej pracy.
Oczywiście można się sądzić z ZUSem ale trwa to bardzo długo a kasy do chwili
wygrania sprawy nie wypłacą. Szczerze mówiąc jestem przerażona tym wszystkim:
zaszłam w ciążę 3 miesiące po rozpoczęciu nowej pracy i od razu L4

od
parunastu dni myślę tylko o tym czy/kiedy wstrzymają mi wypłatę zasiłku. Bez
mojej "pensji" będzie nam bardzo cieżko.
Chciałam Was spytać czy ZUS ostatnio wykręca takie numery? Czy fakt że
koalicja popiera politykę prorodzinną ma wpływ na to, że przestali
wstrzymywać wypłatę zasiłków dla kobiet w ciąży i dali nam wreszcie spokój?