Lewatywa: TAK czy NIE ???????????????????

17.07.07, 23:18
Witam,

wczoraj byłam zobaczyć szpital, w którym zamierzam rodzić i okazało się, że
lewatywa nie jest tam wykonywana rutynowo, tylko na żądanie, w związku z tym
moje pytanie:

uważacie, że lepiej mieć zrobioną lewtywę czy też nie??

Na samą myśl o lewatywie robi mi się słabo (jeszcze nigdy nie miałam)

Pozdrawiam
    • eyes69 A chcesz? 17.07.07, 23:19
      Mozesz sobie czopka zafundowac zamiast lewatywy, albo olac jedno i drugie.
      • cathrinn Re: A chcesz? 17.07.07, 23:22
        Jakiego czopka??

        Co do lewatywy to sama nie wiem czy chcę, może dla samego komfortu psychicznego
        podczas bóli partych byłoby lepiej zrobić...
        • eyes69 Re: A chcesz? 17.07.07, 23:23
          Czopka glicerynowego.
          Napewno beda mieli w szpitalu.

          Mi dali, ale podziekowalam. wink

          • cathrinn Re: A chcesz? 17.07.07, 23:25
            Dzięki za odpowiedź.

            Chyba problem sam się rozwiąże jak zacznie się akcja.

            pozdrawiam
    • mika_p Re: Lewatywa: TAK. n/t 17.07.07, 23:27

      • yool125 Re: Lewatywa: TAK. n/t 17.07.07, 23:40
        TAK TAK i jeszcze raz TAK!!!!
      • kacii Re: Lewatywa: TAK. n/t 18.07.07, 14:20
        współczuje ;]
    • nero-ego Re: Lewatywa: TAK czy NIE ??????????????????? 18.07.07, 00:05
      Lewatywa, choć brzmi okrutnie, jest naprawdę bardzo pomocna. Dzięki niej nie tylko jelita się opróżniają, ale także powoduje ruchy jelit, które z kolei przyśpieszają akcję skurczową macicy, a tym samym poród. Nie broń się przed lewatywą, nie jest wcale taka straszna, jak Ci się wydaje, a może być naprawde pomocna. Pozdrawiam...nero
      • vanilla4 Re: Lewatywa: TAK czy NIE ??????????????????? 18.07.07, 15:05
        dlaczego leawtywa brzmi okrutnie? Nie rozumiem szczerze powiedziawszy dlaczego
        się ja tak demonizuje - ani to bolesne ani aż tak żenujące - w końcu poród jest
        bardziej obfitujący w atrakcje mało estetyczne wink
    • yoaha Re: Lewatywa: TAK czy NIE ??????????????????? 18.07.07, 06:15
      Oczywiście, że TAK!!!!!
      Nie wyobrażam sobie załatwić się w czasie parcia.
      Wtedy byłoby mi wstyd.
      • topcia27 Zdecydowanie Tak!!!! 18.07.07, 08:07

    • majka-to-ja Re: Lewatywa: TAK czy NIE ??????????????????? 18.07.07, 08:26
      Szczerze powiedziawszy nie wiem dlaczego dziewczyny decyduja sie na lewatywe?
      Jednym z oznak nadchodzacego porodu u ladzi, ale tez u zwierzat jest naturalne
      wyproznianie sie, poza tym jesli nawet nie zalatwisz sie przed porodem, bo
      cierpialas, bac cierpisz w ciazy na czeste zaparcia emocje zwiazane z porodem,
      obecnoscia w szpitalu sa tak duze, ze ma sie po prostu biegunke (ja tak mialam).
      Ostatecznie jesli masz np. wywolywany porod, badz jestes niezwykle opanowana,
      spokojna osoba mozna zastosowac czopek glicerynowy, sa skutecznym srodkiem i
      tanim, a na pewno przydadza ci sie jesli nie teraz to po porodzie. Czesto
      dziewczyny stosuja czopki, bo po nacieciu krocza boja sie normalnego
      zalatwiania. A tak na marginesie, ktoras z dziewczyn tu napisala, ze bylby wstyd
      gdyby zalatwila sie podczas porodu. W sytuacji bolu, skorczow, nawet sie nie
      wie, czy cos tam sie zrobilo, czy nie, a jesli nawet dla poloznych takie
      sytuacje nie sa nowoscia, wiec bez paniki i powodzenia smile
      • cholmin Re: Lewatywa: TAK czy NIE ??????????????????? 18.07.07, 09:29
        Przy pierwszym porodzie nie miałam - teraz na pewno sie zdecyduję! Lewatywa -
        TAK!
    • a.stalowa TAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!! 18.07.07, 09:47
      Mozesz zrobic kupe na stole operacyjnym przed grupa lekarzy ,pielegniarek i
      przed swoim mezem.To ciemna strona porodu.Osobiscie jestem przerazona na sama
      myslwinkZapytalam wiele kobiet,ktore rodzily,a nie zrobily lewatywy,czy zrobily
      kupe na stole ,i dowiedzialam sie ,ze przytrafilo sie to prawie kazdej pytanej
      kobiecie.Rozmawialam na ten temat z moim ginem,ktory zasugerowal,ze zanim bede
      wyruszac do szpitalamoge sobie zrobic lewatywe w domuwinkMoge tez w szpitaluwink
      Powiedzial mi tez ,ze kiedy zaczyna sie porod cialozwykle przewiduje problem i
      oczyszcz sie samo.A co jesli nie?Dla mnie zrobienie kupy w obecnosci tylu ludzi
      jest oslabiajace.Poanowilam zrobic sobie lewatywke sama w domu,a jak mi sie nie
      uda to w szpitalu;
      • lwiontko0 Re: TAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!! 18.07.07, 09:55
        Ja byłam zwolenniczką lewatywy w czasie porodu, ale jak sama zaczęłam rodzić to
        o niej poprostu zapomniałam. Mój organizm sam naturalnie się oczyścił przed
        odejściem wód od dwóch dni miałam poprostu biegunkę i nic nie jadłam bo mi było
        niedobrze. W czasie porodu nic mi sie nie przytrafiło.
      • aurelkax Nie, odradzam tym, które nigdy wczesniej nie miały 18.07.07, 12:56
        Na jakim stole operacyjnym?? A kto na stole rodzi?? Na stole operacyjnym to
        najwyżej cc, ale wtedy sie nic takiego nie zdarzy, chyba, ze masz biegunkę
        wywołana... wlasnie lewatywą...
        W obecnosci tylu ludzi - to znaczy ilu? Gdzie Ty masz zamiar rodzic ? wink Nie
        licz na to, że przy Twoim porodzie bedzie gromada lekarzy i innego personelu.

        > Powiedzial mi tez ,ze kiedy zaczyna sie porod cialozwykle przewiduje problem i
        > oczyszcz sie samo.
        - sama widzisz smile

        Ja osobiscie odradzam lewatywę przed porodem komus kto jej nigdy wczesniej nie
        maił robionej. Nie każdy organizm tak samo dobrze na to reaguje. Sa przypadki
        duzych kłopotów po lewatywie i te na pewno nie wpływaja pozytywnie na poród. Ja
        naleze do osob, ktore po lewatywie maja potworne skurcze jelit, bóle brzucha,
        wszystko to wywołuje gorączkę. Do tego stopnia, ze zamiast operacji musiałam
        dostac leki, bo sie bano poddać mnie narkozie w takim stanie... Pielęgniarki mi
        tylko powtarzały: niech pani nigdy nie decyduje sie na lewatywę. Dlatego
        wykluczam ją przy porodzie.
        • a.stalowa Do Aurelax 18.07.07, 17:30
          Sorki pomyliłam sie nie stol operacyjny -a łózko porodowe-dla mnie to prawie
          to samo ,a nad łozkiem wisi wielka lampa ogniskowa,ktora daje bardzo jasne
          swiatło i ktora bardzo dobrze oswietla cale stanowisko-czyli lozko porodowewink
          Moj porod bedzie odbywal sie przed grupa lekarzy-bedzie anestozjolog ,ginekolog
          i moj maz(tez jest lekarzem-innej specjalnosci),bedzie moja wynajeta i oplacona
          polozna i pielegniarka dyzurna dla mnie to juz jest wystarczajaca grupa-
          przed ,ktora nie chcialabym zrobic kupywink))Ja zrobie sobie lewatywe na
          pewno,a to co ty zrobisz to juz jest twoja decyzjawink
          • aurelkax Re: Do Aurelax 18.07.07, 17:38
            Rany, współczuje, pod lampą decydujesz się rodzic?...
            Pomijając Twój komfort, a raczej jego brak w takich warunkach to pomysl o
            dziecku i jego stresie, jak się znajdzie w takim kompletnie innym świecie.
            Dziwne, zważywszy, że nie od wczoraj wiadomo, że dziecku najlepiej znieść stres
            porodu w ciszy, spokoju i przy przygaszonym, dyskretnym swietle.

            A odnośnie tej asysty: po co Ci tyle ludzi? Ja bede rodziła tylko z mężem i
            położną, nikogo więcej. A, i nie bede rodziła na łóżku porodowym, tam gdzie bede
            rodziła nawet takiego nie ma smile) Nie robi się też w ogóle lewatyw.
            A lewatywy sama nie zrobię chociażby dlatego, że boję się jej skutków, powikłań sad
            • a.stalowa Re: Do Aurelax 18.07.07, 17:50
              a co myslisz,ze lekarz i polozna pozwola ci rodzic w ciemnosciach-na sali
              porodowej sa dwie lampy jedna ogniskowa nad lozkiem porodowym,a druga
              bakteriobojcza.No chyba,ze masz takie znajomosci,ze bedziesz rodzic przy
              swiecachwinkJa takich nie mam w 1 fazie porodu bede mial relax w wannie,a potem
              niestey lozko porodowe,a nad lozkiem lampawink
              • a.stalowa Re: Do Aurelax 18.07.07, 17:54
                zreszta nie jestem pewna moze ja wylacza,albo przyciemnia,ale nie sadze.Zreszta
                nie stresuje sie jeszcze mam 3 mc-ewink
              • aurelkax Re: Do Aurelax 19.07.07, 16:35
                Ja wyraźnie napisałam o przytłumionym, subtelnym świetle, a nie ciemnościach wink))
                Nawet rodząc w szpitalu nie trzeba się kłaść na łóżku porodowym, mozna wybrać
                szpital w którym jest mozliwe rodzić w dowolnej pozycji. I poprosić o
                zmniejszenie nasilenia światła. No, ale trudno jak komus bardzo zależy na ostrym
                świetle i rodzeniu na leżąco na łózku to nie ma co dyskutować wink))
                Ja wybrałam na poród dom narodzin: tam nie ma takich "atrakcji" jak łóżko
                porodowe lub ostre światło. I naprawdę można rodzić przy świecach jeśli ma się
                na to ochotę. smile Nie trzeba mieć znajomości ;D
      • mellon_collie Re: TAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!! 19.07.07, 10:48
        Zgadzam się z przedmówczynią smile. To samo polecił mi mój lekarz - kupić
        zawczasu "sprzęt" w aptece i zrobić sobie lewatywę w domu, przed pójściem do
        szpitala. Ale uwaga - powiedział, że gdyby odeszły mi wody (i to było przyczyną
        ruszenia do szpitala, a nie np. regularne skurcze), to mam tej lewatywy nie
        robić (domyślam się, że ze względów higienicznych!). Jednak o samooczyszaniu
        się organizmu przed porodem słyszałam od wielu kobiet, więc może mój organizm
        też tak zareaguje.
    • corkaswejmamy Re: Lewatywa: TAK czy NIE ??????????????????? 18.07.07, 09:55
      ja chcialam lewatywę. nie masz takiej psychozy, że najpierw wyjdzie kupa, a
      potem twóju dzidziuś.
    • kopalnia.diamentow Re: Lewatywa: TAK czy NIE ??????????????????? 18.07.07, 10:06
      ja zrobiłam sobie na miejscu sama (enema za ok. 5 zł)
      w domu się bałam - bo w szkole rodzenia położna mówiła, że lewatywa czasem
      przyspiesza poród i skurcze...
      robiłam ją wtedy pierwszy raz w życiu, użyłam ok. 1/3 pojemniczka i zadziałała
      momentalnie...
      potem okazalo się, że będę miała cc - ale i tak jestem ZA...

      bo oprócz tego, że zmniejsza ryzyko przykrej niespodzianki podczas porodu, to
      lepiej mieć w miarę puste jelita po porodzie, kiedy przez parę dni ciężko
      jeszcze będzie się wypróżnić z poszytym kroczem czy nawet raną po cc...

      k.d.
    • net79 Re: Lewatywa: TAK czy NIE ??????????????????? 18.07.07, 10:28
      Oczywiście,że tak, przed pierwszym porodem nie brałam, ale organizm na trzy dni
      przed sam sie opróżniał. Przy drugim brałam, bałam się, ale lęk okazał się nie
      uzasadniony, nic nie czujesz, szybko sie wypróżniasz i po sprawie. Znajoma
      skożystała z prawa odmowy i przez trzy godziny porodu wypróżniała sie na sali,
      pielęgniarka tylko latała z odświeżaczem powietrza. Ja jestem zdecydowanie na
      tak, choć kiedyś nie byłam zasmile
    • anet81 Re: Lewatywa: TAK czy NIE ??????????????????? 18.07.07, 10:39
      Prawda jest taka, że jesli poród trwa długo, to pomimo lewatywy na początku
      porodu, nowa kupa zdązy się wyprodukowac przez te kilkanaście godzin i można
      mieć niespodziankę - niestety. Mój poród trwał 14 godzin, w czasie porodu
      zjadłam kilka kostek gorzkiej czekolady (dla dodania energii) i niestety przy
      parciu kupa była sad wstydziłam się strasznie, ale połozne mnie uspokajały, że
      to norma - zdaża się prawie każdej, moze tylko niektóre babki nie są tego
      świadome...
      Ale lewatywę tak czy owak polecam - albo jeszcze lepiej - olejek rycynowy -
      jeśli poród nie chce się zacząć. Ja dwa dni po terminie wypiłam wieczorem
      olejek (ohyda) w nocy mnie porzadnie przeczyściło, a rano zaczęły się skurcze.
      Pozdrawiam
    • binkaa Re: Lewatywa: TAK czy NIE ??????????????????? 18.07.07, 10:41
      a ja polecam
      lubie miec pusto smile)
    • mamaodniedawna Re: Lewatywa: TAK czy NIE ??????????????????? 18.07.07, 10:56
      Ja przez pół ciąży zastanawiałam się m.in jak to jest z tą lewatywą- za
      przeciw. Jak przyszedł czas porodu, to wszystko tak szybko poszło, że zupełnie
      o tym nie myślałam, organizm sam się oczyszczał na 2-3h przed urodzeniem
      córeczki. Na sali operacyjnej nikt nie dał mi do zrozumienia, że coś tam
      zrobiłam..choć wydaje mi się, że rzeczywiście coś poleciało. Sądzę, że dla
      personelu jest to tak oczywiste, jak to, że w czasie operacji chirurgiczej mają
      doczynienia z krwią... Jeśli w drugiej ciązy poród będzie przebiegał wolniej to
      pewnie zafunduję sobie czopek glicerynowy...?
      pozdrawiam wszystkie mamy altualne i przyszłe smile)
    • arnika15 NIE n/t 18.07.07, 11:02
      W "moim " szpitalu (chyba teraz juz tak jest w większości) nie robią rutynowo
      lewatywy. Czopka też nie dają. Jak byłam jeszce przed porodem to położna
      powiedziała, że organizm sam ssobie poradzi - miała chyba na myśłi naturalne
      oczyszczanie sięorganizmu przed porodem a nawet jeśli "coś" się przytrafi rprzy
      porodzie to nie tragedia. Personel już wszystko widział i niczemu się nie
      będzie dziwił a mąż chyba będzie tak przejęty, ze tego nie zauważy a zresztą
      chyba nie stoi między nogamiwink
      W "moim" szpitalu nie dość, że nie robią lewatywy to mi jeszcze obiadek
      przynieśli na salę porodową, żebym miała dość sił do rodzeniasmile)))
    • olimpiap TAK 18.07.07, 11:53

      • 24lena [...] 18.07.07, 11:57
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • eyes69 To tak jak mi :) 18.07.07, 12:13
          A mialam problemy z zaparaciami przed porodem i bylam pewna, ze cos sie zdarzy
          w trakcie porodu. tongue_out

    • maretina Re: Lewatywa: TAK czy NIE ??????????????????? 18.07.07, 12:17
      zrobilabym bo:
      w razie cc mniejsze ryzyko zapalenia otrzewnej.poza tym bez wzgledu na rodzaj
      porodu oddanie stolca krotko po porodzie przyjemne nie jest. po lewatywie w
      najbardziej nefralgicznym czasie masz to z glowysmile
    • korlewna TAK 18.07.07, 12:19
      lewatywie mowię zdecydowanie TAK
      1. opróznione jelita podczas porodu, ale także po porodzie (raczej ciezko
      byłoby zrobic kupę np. dobę po urodzeniu dziecka)
      2. sama lewatywa troche przyspiesza poród (w sumie nie tyle lewatywa, a to, co
      się dzieje w brzuchu po lewatywie)

      Lewatywa nie jest niczym strasznym...
    • wolanka79 Re: Lewatywa: TAK czy NIE ??????????????????? 18.07.07, 12:28
      przyznam szczerze, że też się nad tym zastanawiam. Przy pierwszym porodzie
      wydawało mi się, że jako pacjentka mam prawo wyboru i wybrałam naturalność -
      żadnej lewatywy, zero golenia, zgodziłam się tylko lekko podgolić krocze. Teraz
      wydaje mi się, ze jeżeli mogę zapewnić komfort sobie i położnej/lekarzowi to
      powinnam to zrobić. Ogolę kroczę i przygotuję się do lewatywy - liczę, że
      problem rozwiąże się sam smile (wypróżnienie przed porodem). Do tej decyzji
      przekonały mnie zdjęcia z porodów zamieszczone w necie...
    • mlodziutka_zoneczka eeeeeee.... 18.07.07, 13:36
      Ja nie miałam i nie chciałam lewatywy i urodziłam...
      Myślę że nie jest konieczna...
      Pozdrawiam
    • viewiorka Re: Lewatywa: TAK czy NIE ??????????????????? 18.07.07, 13:49
      Ja polecam. Mój organizm jakoś nie chciał się sam oczyścić przed porodem.
      Ponadto lewatywa bardzo poród przyspieszyła.
      No i zrobienie kupy po porodzie przyjemne nie jest, oj nie. A po lewatywie
      przynajmniej miałam kilka dni "odpoczynku".
    • ewcia1980 TAK, TAK i ... 18.07.07, 14:16
      jeszcze raz TAK!!!
      lewatywa to, wbrew pozorom, nic takiego strasznego a w porównaniu do porodu
      napewno nic krępujacego.

      ja przed porodem byłam jej zwolenniczka a po porodzie jeszcze bardziej.

      faktycznie w dniu porodu mój organizm sam sie oczyszczał (prawie zamieszkałam w
      toalecie wink ale lewatywa tez bardzo sie przydała.
      odszedł dodatkwy stres, ze podczas porodu cos sie przydarzy no i po porodzie
      przez jakis czas mialam spokój, bo zrobienie kupie gdy tyłek prawie ci
      eksplodowal to tez całkiem spory wyczyn wink

      pozdrawiam
      Ewelina
    • blueberry77 Re: Lewatywa: TAK czy NIE ??????????????????? 18.07.07, 14:23
      Ja nie miałam lewatywy, bo tam gdzie rodziłam nie praktykują. I zupełnie nie
      miało to znaczenia. Że coś tam wyjdzie w czasie porodu... Dla położnej to
      normalka. Mocz mi ściągała cewnikiem, bo pęcherz był pełny a ja po
      znieczuleniu... I co? Miało mi być głupio z tego powodu? I że jak wstałam z
      fotela po porodzie, to krew poleciała na podłogę? Bez sensu...
      • a.stalowa do blueberry 18.07.07, 17:46
        Tyle,ze mocz i krew nie smierdza tak jak kupa.Poza tym nie licz na to ,ze za
        kazdym razem polozna bedzie zmieniac pod toba przescieradlo.Bedziesz rodzic w
        smrodzie ,na brudnym przescieradle.Wczoraj urodzila tak moja kolezanka-dzis
        bardzo zaluje,ze nie zrobila sobie lewatywy-maz ja podcieral i nie oplacila
        swojej prywatnej poloznej,ktora miala by tylko do swojej dyspozycji.Ta dyzurna
        latala miedzy innymi porodami i nie mial nawet czasu sprzatnac kupy,a tym
        bardziej zmienic przescieradla.
        • blueberry77 Re: do blueberry 18.07.07, 21:10
          Ja już urodziłam smile)). Nie było żadnego smrodu, uwierz. Nie miałam
          prześcieradła, tylko jednorazowy podkład (taki jak do przewijania dzieci), który
          został od razu po wyjściu dziecka zmieniony na nowy. Poza tym fotel porodowy ma
          specjalny pojemnik na krew i inne nieczystości. Wszystko zależy od szpitala...
          widocznie miałam szczęście. Nie twierdzę wcale że lewatywa to jest jakaś super
          przykra rzecz, ale jak rodzisz to nie zwracasz uwagi na takie detale jak kupa
          czy siki, nawet nie jesteś świadoma tego. Ja nie czułam nawet jak mi krocze pękło.

          Poza tym położna nie może latać między porodami w czasie, kiedy kobieta właśnie
          rodzi lub dopiero co urodziła dziecko. Ktoś musi przy niej być przez cały czas.
          Latać sobie może w I fazie, ale wtedy nie ma mowy o kupie wink
          • eyes69 A juz sie przerazilam 18.07.07, 23:05
            Ta polozna latajaca miedzy rodzacymi.
            No tragedia, rozpacz i nedza.

            Nigdy sie z czyms takim nie spotkalam.

            • blueberry77 Re: A juz sie przerazilam 19.07.07, 11:16
              pewnie na miotle latająca wink
    • zolwikowa Re: Lewatywa: TAK czy NIE ??????????????????? 18.07.07, 15:36
      tak, tak i jeszcze raz tak - szwagierka jest położną i tłumaczyła mi że poród
      odbierany jest w warunkach sterylnych, narzędzia etc. , wiadomo przy skurczach
      nie panujemy nad fizjologią i potem Dzidziuś zamiast urodzić się w sterylnym
      klimacie rodzi się nie trudno sobie wyobrazić jak
    • ewa_no to nie takie straszne 18.07.07, 16:15
      kiedyś byłam baaaardzo na nie.Brzmiało strasznie. Ale w zeszłym roku miałam
      operację i nie dali mi wyboru. Okazało się, że nie bolało, nie było aż takie
      nieprzyjemne, jak sobie wyobrażałam. No i bałam sie też tego, że będzie to
      bardzo upokarzające. Ale na prawdę nie było tak źle. Rodzę za ok. 3 tyg i
      wezmę, dla świętego spokoju, że nie narobię w trakcie porodu no i że po nie
      będe musiała szybko się załatwiać. Ważne dla mnie jest tylko to, żeby nie było
      za dużo gapiów i odległość do ubikacji. Moje jelita zareagowały
      natychmiastowo smile
      Bardziej wkurza mnie golenie. W zeszłym roku mnie wygolili i jak odrastało to
      swędziało tak, że drapałam się do ran. I warczałam na wszystkich na około.
      Ciągle mam dylemat, czy się na to zgodzić, tym bardziej, że jeśli się nie
      zgodzę to będzie w szpitalu mała awantura. Bo to gadanie, że ma sie wybór to
      bzdura. Na pewno w szpitalu Rydgiera w Łodzi.
      No i wenflon... Mimo, że tyle razy miałam wkładany i jakoś przeżyłam to i tak
      mnie przeraża... smile
      • binkaa Re: to nie takie straszne 18.07.07, 16:29
        ja rodziłam w Rydygierze i nikt nie wspomnial o goleniu
        baa pewnie nawet jakbym chciala to by nie ogolili,
        rodziłam ja i jeszcze dwie kobietki
        i żadna nie była golona
        • ewa_no Re: to nie takie straszne 18.07.07, 16:49
          w Rydgierze w Łodzi??? Jeśli tak, to miła niespodzianka. Ja tam leżałam na
          początku ciąży przez ok. miesiąc i nikogo nawet nie spytali, czy chce, czy nie.
          Zapraszali po prostu na lewatywę i pytali czy ogolona, czy mają ogolić. Nawet w
          wyprawce, którą trzeba ze sobą przynieść piszą poza podkładami podpaskami itp.
          również o jednorazówce do golenia...
          Ale jeśli teraz jest jak mówisz, to byłoby super.
          • binkaa Re: to nie takie straszne 18.07.07, 22:53
            absolutnie nie spotkałam sie z tym by tam kogos ogolono
            moze jest jakas połozna która ma cos nie tak poukładane w głowie
            ale jak ja rodziłam była zmiana połoznej i ani jedna ani druga o goleniu nie
            wspominały
            lewatywę akurat chciałam
            • binkaa Re: to nie takie straszne 18.07.07, 22:54
              poza tym i tak bym sie nie zgodziła jakby chcieli golić
        • binkaa Re: to nie takie straszne 18.07.07, 22:58
          może tu zapytaj
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=600&w=65716092
          sa kobietki co niedawno rodziły
          jakos nie przeczytałam nigdzie że golą

      • aurelkax Re: to nie takie straszne 18.07.07, 17:32
        Dobrze, że miałaś okazje sprawdzić reakcje organizmu na lewatywę. A odnośnie
        golenia - czemu się na to zgodziłaś? Jesli nie chcesz to nikt nie ma prawa Cię
        zmusić. Sądząc po reakcji skóry zrobiono to mało starannie i przy uzyciu
        jakiegoś paskudztwa, a nie dobrej jakości pianki, czy specjalnego mydełka, a
        moze nawet niejednorazową, uzywaną golarką... (na co można liczyć w
        szpitalu...). Jesli chcesz mozesz zrobić depilacje w domu, to o wiele lepsze i
        bezpieczniejsze dla skóry. A awanturami się nie przejmuj, niech sobie gadają, na
        siłę Ci tego nie zrobią. jak rodzisz z mężem to go uprzedź i niech bierze na
        siebie siłę awantur smile)) Powodzenia!
        To samo jest z wenflonem. Juz jakis czas temu byl watek o tym, czy jest sens
        zakładać wenflon rutynowo, na izbie przyjęć. Były rózne opinie. Ja wiem od
        lekarzy, że nie ma to uzasadnienia, bo jesli sa komplikacje(i potrzebna jest
        interwencja) to nie biorą się one znikąd i natychmiastowo, ale da się to
        zauważyć wczesniej, ze poród postepuje niewłaściwie i, jak powiedziała moja
        lekarka w tym czasie można i 5 wenflonów założyć wink
        • ewa_no Re: to nie takie straszne 18.07.07, 17:41
          wtedy to była laparoskopia nie poród i nie miałam wyjścia co do golenia. A i
          tak zrobiłam niezła awanturę w szpitalu (operacja okazała się niepotrzebna).
          Ale ja mam taką skórę, ze na golenie tak reaguje. Wrosty, ropnie itp.
          Ale dzięki za radę. Mam zamiar się postawićsmile Golenie tłumaczą względami
          higienicznymi i lepszym zrastaniem się szyciasmile Ale jak leżałam na początku
          ciąży w szpitalu i były dziewczyny, które już rodziły, to nawet w 6 czy 7 mies
          ciąży były wygolone na zero. Jakieś przyzwyczajenie chyba, że jak się idzie do
          szpitala na gin to się goli, ja czułam się jak bym z lasu wyszła smile
    • katarzyna.krajewska kilka uwag! 18.07.07, 20:31
      cathrinn!
      Kiedyś rutynowo wykonywano lewatywe oraz golenie krocza wszystkim kobietom.
      Zmuszane dziewczyny (one teraz są naszymi matkami a nawet babkamismile)do tego
      rodzaju zabiegów, wykonywanych czesto w mało przyjaznych warunkach (zupełny
      brak intymnosci), szybko i bez poszanowania godności kobiet rodzących na pewno
      miały bardzo przykre doświadczenia. Niestety opowiadając o nich spowodowały to,
      ze wiele młodych dziewcząt boi się lewatywy jak ognia. A tak naprawdę nie
      nalezy sie jej bac. Nie jest ona zadnym traumatycznym przezyciem. Czy nie
      miałas nigdy biegunki, np po zjedzeniu śliwek? To jest mniej wiecej takie samo
      uczucie. Wiec na pewno nie nalezy sie go bac.
      Zanim jednak podejmiesz decyzję o tym czy "mieć zrobioną lewtywę czy też nie",
      powinnas wiedzieć wlaściwie po co te lewatywę się robi. Dziewczyny na forum
      fajnie Ci odpisały. Rzeczywiście tak jest, ze lewatywa powoduje wzmocnienie
      skurczów (o ile występują). Jest to efekt bliskiego sąsiedztwa odbytnicy i
      macicy. Niektórzy autorzy podręczników medycznych nazywają nawet lewatywę formą
      niefarmakologicznej indukcji (wywołania) porodu. Tutaj jednak zdania są
      podzielone, jak to wsród naukowców bywa.
      Poza tym lewatywa zapobiega przed mimowolnym oddawaniem stolca w czasie parcia.
      Zdarza sie to bardzo czesto. Niestety kobiety nie mają na to wpływu. Poprostu
      główka dziecka, schodzaca nisko w kanał rodny uciska na odbytnicę i odbyt staje
      sie ziejący(to jest okreslenie medyczne, a oznacza, ze poprostu otwiera się).
      Oczywiście nikt z personelu medycznego nie robi uwag w stylu - "O prosze pani,
      wlasnie zrobiła pani kupke, a teraz znowu zabieramy sie do parcia". Byłoby to
      nie na miejscu i spowodowałoby jedynie blokadę u rodzącej do parcie. Dlatego
      tez dziewczyny w wiekszosci przypadków nie wiedzą nawet, ze im się to zdarzyło.
      Wiem tez z doswiadczenia, ze jesli dziewczyny pytają o to, czy oddały stolec
      podczas parcia, zwykle odpowiadamy NIE. Nie ma sensu nikogo denerwowac. Dla
      osób pracujacych na sali porodowej jest to zupełnie naturalna sytuacja. I na
      pewno nikt "nie patrzy wilkiem" na kobietę, jesli zdarzy sie jej defekacja
      podczas parcia. Taka jest fizjologia i tyle. U dziwczyn natomiast, tego typu
      informacja mogłaby wywołac zawstydzenie i zaklopotanie.
      W zawiazku z powyższym wykonanie lewatywy i wypróżnienie, daje wielu kobietom
      spokój psychiczny i nie powoduje blokady przed parciem.


      Na pewno nie słuchaj wypowiedzi, ze niektórym kobietom zdarza się zrobić kupe
      na dziecko. Jest to totalna bzdura! Na stole operacyjnym tez nie widziałam -
      jak żyję. Chociaz raz widziałam. Pewnemu panu zdarzyło sie, poniewaz mloda
      pielęgniarka wykonująca lewatywę przed zabiegiem poinformowała go, zeby
      zatrzymał płyn. No i pan dzielnie trzymał. Do czasu, kiedy nie podano
      znieczulenia.... Ale to inna bajka.wink))


      Dziewczyny, które do Ciebie napisały, ze przed porodem może dochodzić do
      samoistnego wypróżnienia, równiez mają rację. Rzeczywiscie tak jest i czasami
      nie konczy sie na jednorazej wizycie w WC. Wtedy na pewno lewatywa jest
      zbyteczna. Poza tym wykonywanie lewatywy moze powodowac wzmożone ruchy dziecka,
      co dodatkowo moze byc niepokojące dla kobiety.

      Jak widzisz, sama powinnas spokojnie zastanowic się, co jest dla Ciebie
      bardziej kłopotliwe. Jakbys nie postąpiła,mozesz miec pewnosc, ze dla personelu
      nic co ludzkie nie jest obce.
      Życze powodzenia podczas porodu.
      KK

      PS. A poza tym tak jak napisały Cie niektóre Panie mozesz sama wykonać
      lewatywę. Musiasz tylko w aptece kupić enemę (czyli wlasnie lewatywe) do
      samodzielnego wykonywania w domu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja