albercik4 22.06.03, 11:37 Dziewczyny! Powiedzcie prosze, czego nie powinno sie jesc w ciazy, chodzi mi rowniez o lekarstwa. Dzieki wielkie, czekam. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
agax3 Re: ciaza - czego nie wolno jesc? 22.06.03, 13:10 Unikaj rzeczy mocno przetworzonych i konserwowanych (zupki w proszku, konserwy itp.), alkoholu, mocnej kawy, herbaty i napojów typu coca-cola (kofeina), serów pleśniowych, owoców morza, grzybów i wszystkiego co poczujesz, że ci szkodzi na trawienie - najważniejszy jest umiar! Za nim połkniesz jakieś lekarstwo to spytaj lekarza i 2 razy przeczytaj ulotkę. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: ciaza - czego nie wolno jesc? 22.06.03, 14:49 Nie wolno też jeść surowego mięsa. Jeśli chodzi o lekarstwa, to oczywiste jest że nie możesz brać niczego czego nie przepisze Ci lekarz. Jeśli jesteś przeziębiona to w grę wchodzą właściwie tylko domowe sposoby (czosnek, sok malinowy, cytryna) i środki homeopatyczne. Nie łykaj pod żadnym pozorem aspiryny! Odpowiedz Link Zgłoś
sugar_mama_danielcia Re: ciaza - czego nie wolno jesc? 22.06.03, 23:25 Nie wolno jesc pasztetu, a dokladnie przetworow z watrobki. Badania wykazaly, ze duza dawka witaminy A pochodzenia zwierzecego powoduje wady wrodzone plodu. Pasztety sojowe sa tez pyszne!!!! Pozdrawiam Sugar Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_jagna Re: ciaza - czego nie wolno jesc? 22.06.03, 22:12 Nie wolno jeść śledzi z Bałtyku bo niesamowicie "nasiakają" metalami ciężkimi i innym szajsem, którego w Bałtyku w bród ( info podane bodajże dzisiaj w tv) Z tego co wiem to nie wolno octu (info obiegowe, nie trafiłam na razie na taki zakaz na piśmie - ja unikam ). Tutaj masz link gdzie wypisane są rózności ktorych nalezy unikać. www.babyboom.pl/temat.asp?id=40 Odpowiedz Link Zgłoś
buba13 Re: ciaza - czego nie wolno jesc? 24.06.03, 15:32 lista zakazow po rozmowie z lekarzem (holenderskim): - surowne (niedogotowane, niedopieczone) mieso - surowe ryby - niepasteryzowane mleko i przetwory z niepasteryzownego mleka (np. feta) - sery plesniowe z innych zakazow: - sprzatanie po kotach - praca w ogrodku bez rekawiczek gumowych - przyjmownaie witamin innych niz dla kobiet w ciazy (moze byc za duzo witaminy a) - skoki spadochronowe (serio - zapytalam o sport) Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re: ciaza - czego nie wolno jesc? 24.06.03, 17:17 Tez slyszalam o niepasteryzowanych produktach mlecznych - tylko skad mam wiedziec, co bylo pasteryzowane, a co nie, np. bialy ser, jogurty ? Czasami jest napisane na opakowaniu , ale nie zawsze .. A propos fety , ostatnio znalazlam taka , gdzie na opakowaniu jest napisane , ze niby z pasteryzowanego mleka zostala zrobiona. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotka1970 Re: ciaza - czego nie wolno jesc? 24.06.03, 18:55 Jak nie jest napisane, to nie kupuj i juz Ja kupuje tylko te, ktorych jestem pewna. Pozdrawiam, Dorotka -------- Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat Odpowiedz Link Zgłoś
dorotka1970 Re: ciaza - czego nie wolno jesc? 24.06.03, 18:20 Co do sportow to ja bym zaliczyla wszystkie, w ktorych jest mozliwosc upadku lub duzy wysilek fizyczny. Ale nie martw sie, jest jeszcze pare rzeczy, ktore ci wolno poza gra w szachy Pozdrawiam, Dorotka -------- Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: ciaza - czego nie wolno jesc? 24.06.03, 20:31 dorotka mozliwosc upadku to jest takze na chodniku. A wysilek zalezy od nas samych. U nas lekarze powszechnie zakazuja jazdy na rowerze- a juz sobie wyobrazam holenderskiego lekarza zakazujacego jazdy na rowerze hehe praktyke by stracil ) Uwazam, ze osoba uprawiajaca sporty spokojnie je dalej w ciazy moze uprawiac (mysle o tych popularnych sportach, nie skokach...) byle wlasnie nie przesadzala z wysilkiem chili nie do 10 potow i bicia rekordow zyciowych Osoba ktora sportow nie uprawiala, raczej nie powinna zmiany trybu zycia zaczynac od zapisania sie na step reebok do grupy zaawansowanej )) tylko od spacerow Ja jezdzilam na rowerze, rolkach (oczywiscie wolniej niz normalnie i po rownym a nie po gorach), chodzilam po gorach (powoli), chodzilam do fitnessklubu (wykonywalam powtorzenia do pierwszego zmeczenia). Unikalam siatkowki i kosza (bo to sporty kontaktowe) ale juz w wariata gralam i w pingponga i w bilard Plywanie! O, plywanie jest genialne ))) Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: ciaza - czego nie wolno jesc? 24.06.03, 21:09 Gosiu ja myślę, że Dorotka pisząc o możliwości upadku, miałana myśli raczej ekstremalne sporty, a nie np jogging po prostym chodniku Odpowiedz Link Zgłoś
dorotka1970 Re: ciaza - czego nie wolno jesc? 25.06.03, 08:54 Nie mowilam, ze lepiej nie wychodzic z domu. Z lozka tez mozna spasc, albo poslizgnac sie wychodzac z wanny. Nie chodzi o straszenie. Sorki, ale upadek na chodniku to co innego niz upadek z roweru albo na nartach, chociazby ze wzgledu na predkosc, z ktora sie poruszasz. W zeszlym roku spadlam z roweru i zlamalam reke, ale nie bylam jeszcze w ciazy. A na rowerze jezdze 30 lat... Teraz wole nie ryzykowac. Przy niektorych sportach nie masz wplywu na przebieg wypadkow, na nartach czy rolkach np. moze ktos na ciebie najechac chocbys byla nie wiem jak ostrozna. Jak ktos chce ryzykowac to ja przeciez nikomu nie zabraniam Pozdrawiam, Dorotka -------- Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: ciaza - czego nie wolno jesc? 25.06.03, 09:21 no a na mnie rower najechal jak bylam na spacerze w parku. Mam do parku przestac chodzic? hehe jak widzisz uma dorotka sporty nieekstremalne tez wyklucza, o nartach juz nawet niepisze- kiedys na Swiecie bodajze wyczytalam ze lekarz we Francji zapytany czy pani w ciazy moze jechac na narty powiedzial zeby unikala czarnych szlakow Czlowiek dobrze jezdzacy na nartach bynajmniej kontroluje ich jazde. Szczegolnie jesli porusza sie po zielonym szlaku np Odpowiedz Link Zgłoś
dorotka1970 Re: ciaza - czego nie wolno jesc? 25.06.03, 10:46 wieczna-gosia napisała: > no a na mnie rower najechal jak bylam na spacerze w parku. Mam do parku > przestac chodzic? Nie rozumiem juz w tym momencie twoich intencji. Masz ochote sie z kims poklocic dzisiaj? Naprawde uwazasz, ze jak idziesz sobie w parku i ktos na ciebie najedzie, to jest to to samo, co wywrotka rowerem na beton? A moze tylko po trawie jezdzisz? > hehe jak widzisz uma dorotka sporty nieekstremalne tez wyklucza, Nic nie wykluczam, napisalam, ze JA bym nie ryzykowala. Wolna wola. > o nartach juz nawet niepisze- kiedys na Swiecie bodajze wyczytalam ze lekarz > we Francji zapytany czy pani w ciazy moze jechac na narty powiedzial zeby > unikala czarnych szlakow Czlowiek dobrze jezdzacy na nartach bynajmniej > kontroluje ich jazde. Szczegolnie jesli porusza sie po zielonym szlaku np Moj maz byl w kadrze narodowej narciarstwa alpejskiego. Jezdzi na nartach od 6 roku zycia. I wyobraz sobie, ze czasem zdarza mu sie upadek. Hmmm... widocznie nie jest taki dobry jak ty. Nie wiem gdzie jezdzisz na nartach, moze masz gorke tylko dla siebie. Moj kolega w ostatnim sezonie stal sobie na stoku, a koles nie wychamowal i zasunal go lokciem w bok - pekniete zeberko... No tak, widocznie sie nie kontrolowal jak stal. Zapomnial zabrac tej drugiej pary oczu z tylu glowy. (Ja tez potrafie byc zlosliwa jak widzisz.) Moze nie doczytalas - wiec powtorze jeszcze raz. Nie mam zamiaru nikogo straszyc, kazdy jest panem swojej woli i odpowiada za siebie i swoje nienarodzone dziecko. Ryzyko podejmuje tez sam. Ja moge wytrzymac jeden sezon bez roweru, rolek i nart. Plywanie, rower stacjonarny, spacery, gra w golfa i gimnastyka dla ciezarnych zupelnie mi wystarczaja. A co do wypowiedzi lekarzy moj ginekolog powiedzial, ze jesli nie pije butelki whisky dziennie to nie ma problemu i winka moge sie napic. Pozwolil mi? Pozwolil. Ale czy to znaczy, ze ja musze? Nie musze. Wiec nie pije, bo moge sobie odmowic dla dobra dzidzi. Czy komus zabraniam? Nie. Mam nadzieje, ze tym razem masz jasnosc co do moich wypowiedzi. Pozdrawiam -------- Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat Odpowiedz Link Zgłoś