magdulichaa Re: rodzicie z mężem czy same? 02.08.07, 16:55 zdecydowanie z mężem, oba dotychczasowe porody były z mężem, mam nadzieję, że ten też! w ogóle nie wyobrażam sobie rodzić bez niego-absolutnie! Odpowiedz Link Zgłoś
pati_234 Re: rodzicie z mężem czy same? 02.08.07, 16:57 mój podobno chce ale czy mu sie nie odwidzi na starcie zrobił któryjs mąż taki numer ? ja bym chyba ubiła Odpowiedz Link Zgłoś
benignusia Re: rodzicie z mężem czy same? 03.08.07, 16:30 rodzilam z mezem i drugi poród tez z nimnie wyobrazam sobie jakbym mogła urodzic bez niego... Odpowiedz Link Zgłoś
paulina1206 Re: rodzicie z mężem czy same? 02.08.07, 17:09 Mój mąż chce być ze mną na początku, ale kiedy już synek zacznie 'wyskakiwać" to mąż woli opuścić salę www.suwaczek.pl/cache/4615b4d16b.png Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_no Re: rodzicie z mężem czy same? 02.08.07, 17:05 z mężem. Wczoraj lekarz nam wprost powiedział, że personel inaczej się stara, kiedy ktoś patrzy im na ręce. Niech pilnuje, żeby nie zrobili mi "kuku" Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: rodzicie z mężem czy same? 02.08.07, 17:07 Ani jedno, ani drugie ;P Rodziłam z niemężem ;P Odpowiedz Link Zgłoś
reewa Re: rodzicie z mężem czy same? 02.08.07, 17:09 Zobaczymy...Póki co mamy w planach razem rodzić,ale różnie to może wszystko wyjść)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pati_234 oświeććie mnie jeszcze 02.08.07, 17:24 na taką grupwą sale porodową to tez wpuszczają tatusiów (tam jest wtedy chyba niezły tłok ) Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: rodzicie z mężem czy same? 02.08.07, 18:01 właśnie kilka dni temu udało mi się go przekonać W gazecie "M jak mama" jest artykuł o tacie przy porodzie, przeczytałam mu go, powiedziałam, że będzie tylko stał przy mojej głowie i trzymał za rękę i nic nie będzie widział - chodzi o samą obecność i chyba podziałało W końcu dał się namówić i powiedział, że będzie ile wytrzyma, ale nie obiecuje, że do końca - a mi wcale na tym nie zależy, wiem, że on też ma uczucia i skoro nie wytrzyma długo to ważne, że będzie ze mną choć chwilę Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: rodzicie z mężem czy same? 02.08.07, 22:35 ja rodziłam z mężem i jestem mu bardzo wdzięczna za postawę jaką się wtedy wykazał ogólnie samo przyjście na świat naszego dziecka było dla nas obojga najbardziej niesamowitym przeżyciem w naszym życiu Może brzmi to wszystko jak jakiś slogan promocyjny, ale naprawdę wiem co mówię. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.martynki Re: rodzicie z mężem czy same? 02.08.07, 22:56 Zdecydowanie doradzam. Nie życzę porodu 23 godzinnego w środku nocy, takiego jak mój - bez męża nie dałabym chyba rady Mogłam sobie na niego pokrzyczeć i potrzymać za rękę, zmieniał podkłady na łóżku, wycierał wody płodowe. Byłam kilka razy pod prysznicem, z kroplówą, nawet przejść parę kroków było ciężko, nie mówiąc o ściągnięciu koszuli jak boli jak cholera... No i mnie budził bo już zasypiałam i padałam ze zmęczenia nad ranem w przerwach między skurczami. Jeszcze bym poród przespała hehe Chyba was nie nastraszyłam sory Ale facet się przydaje to fakt, no i niech się też trochę pomęczy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
ganiutek Re: rodzicie z mężem czy same? 05.08.07, 11:30 Tak, w pełni się zgadzam! Obecność męża przy porodzie bardzo pomaga, nie wyobrażam sobie inaczej. Ale zdecydowanie odradzam namawianie - jeżlei facet ma opory to nie należy go zmuszać - konsekwencje tego mogą być nieciekawe. Nic na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa13 Re: rodzicie z mężem czy same? 03.08.07, 11:47 rodzilam z mezem i gdyby nie on to chyba bym nie urodzila Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: rodzicie z mężem czy same? 03.08.07, 12:11 już męza uświadomiłam, że ma być wtedy przy mnie, niech ktoś patrzy położnym i lekarzowi na ręce. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: rodzicie z mężem czy same? 03.08.07, 13:17 Zawsze z mężem, nawet przy cc był. Ale już mi starczy tego rodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
spejsik2 Re: rodzicie z mężem czy same? 03.08.07, 13:20 tylko z mezem!nie wyobrazam sobie zebym byla sama juz raz rodzilam wlasnie z nim!! Odpowiedz Link Zgłoś
agakr2 Re: rodzicie z mężem czy same? 03.08.07, 14:06 Ja rodziłam w maju z mężem i nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej Bardzo dużo znaczyła dla mnie jego obecność. Ale jedno jest pewne, faceta nie można do tego w żaden sposób zmuszać. Mój mąż na początku ciąży nie chciał być przy porodzie, bał się tego wszystkiego. Jednak z biegiem czasu sam dojrzał do tego aby być przy mnie i przy naszym synku. Jest strasznie dumny z tego, że przeciął pępowinkę I dzięki temu, że widział jak cierpiałam dawał mi "taryfę ulgową" po porodzie i doskonale rozumiał, że może mnie boleć jeszcze przez jakiś czas i że mogę nie podołać początkowo sama ze wszystkim w domu Obecność męża przy porodzie zdecydowanie tak, ale tylko wtedy jak on sam tego chce!!!!!!!!!!!!! - to moje słoneczko: www.oskarek-krupka.blog.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Re: rodzicie z mężem czy same? 03.08.07, 20:19 Ja rodziłam z mężem - był niezastąpiony no bo kto tak mi współczuł jak on? po porodzie powiedzial, że nigdy więcej a ja na to, że jeśli on nie będzie przy nastepnych to nie będzie kolejnych dzieci. I jest racja, personel inaczej sięzachowuje w obecności faceta. Polecam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
bebe52 Re: rodzicie z mężem czy same? 03.08.07, 20:21 Przy dwóch porodach był mój mąż i nie ma mowy by przykolejnym go nie było.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hanulllka Re: rodzicie z mężem czy same? 03.08.07, 22:57 Ja też z mężem. Jestem ciekawa jak to zniesie, zreszta jak ja zniosę tez - to nasz debiut )) Jeszcze parę tygodni... Odpowiedz Link Zgłoś
rowinki Re: rodzicie z mężem czy same? 05.08.07, 11:43 My też debiutujemy-za pare tygodni,mąż jeszcze przed zajściem w ciąże podpytywał co myślę o porodach rodzinnych i jak tylko usłyszał,że chciałabym z nim rodzić zapowiedział że rodzimy razem i bardzo mnie tym ucieszył Odpowiedz Link Zgłoś
joana.mz Re: rodzicie z mężem czy same? 03.08.07, 23:02 no to ja się wyłamię. Planuję rodzić bez męża podobnie jak pierwsze dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
shamoni83 Re: rodzicie z mężem czy same? 09.08.07, 23:42 Bardzo chciałabym rodzić z mężem, ale on się NIE ZGADZA i kompletnie nie chce na ten temat rozmawiać! Jedno jest pewne, jeśli nie będzie go tam ze mną, to ja mu tego nigdy nie wybaczę. Odpowiedz Link Zgłoś