gogulka 11.08.07, 22:35 Jak wyglada taki porod,czy nie odczuwa sie rwania szwu???I za jaki czas zaszlyscie w ciaze po cc??????? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
alo76 Re: Czy jest ktos kto po cc co rodzil sn???? 12.08.07, 13:52 synka urodzilam w lutym 2004 przez cc a w styczniu tego roku coreczke-porod sn. bardzo balam sie porodu sn, ale poniewaz nie bylo przeciwwskazan lekarz nie zgodzil sie na cc. bardzo sie z tego ciesze porod byl szybki, nie zdazylam wziac znieczulenia,a szwowo wcale nie czulam. po cc szybko dochodzilam do siebie, ale porodu sn nie da sie do cc porownac. jesli mozesz polecam porod sn Odpowiedz Link Zgłoś
elfik31 Re: Czy jest ktos kto po cc co rodzil sn???? 12.08.07, 15:24 ja rodzilam przez cc w pazdzierniku 2006 a teraz znow jestem w ciazy, wiem, szybko,lekarz nie widzial przeciwskazan, wiec tez mnie ten temat interesuje. Ja chcialabym rodzic takze przez cc bo nie czulam zadnych szczegolnych dolegliwosci, porod nie bolal i połóg tez nie Odpowiedz Link Zgłoś
filipinka79 Re: Czy jest ktos kto po cc co rodzil sn???? 12.08.07, 22:38 ja miala pierwsze cc, w drugą ciąże zaszłam po 3 latach. Miałam rodzić sn ale okazało sie że dzidziul ma bardzo wysoko główkę i schodzi pod kątem wiec wyladowałam na stole. Moja lekarka powiedziała że to zalezy od lekarza bo są tacy którzy uważają że po cc sn nie wchodzi w grę ( lekarze starszej daty) ale generalnie zasadą jest że jak sie miało cc to nie wolno podac nic na wywołanie. Nie wdawała się w szczegóły dlaczego bo miałam skurcze. Odpowiedz Link Zgłoś
asimama Re: Czy jest ktos kto po cc co rodzil sn???? 13.08.07, 07:54 Ja miałam CC we wrześniu 2005 (nieplanowane), rok póżniej zaszłam w kolejna ciążę i w czerwcu 2007 urodziłam SN druga córkę. Odległość między porodami - 1 rok 9 miesięcy). Ja bardzo chciałam tym razem rodzić SN. Mój lekarz nie widział przeciwskazań, bo ciąża przebiegała bezproblemowo, dziecko wg USG nie było za duże (w 38tc ok 3200-3400g), a z blizną po CC nic się nie działo. Zapowiedział tylko, że nie będziemy wywoływać a jeśli podczas porodu SN pojawią sie jakiekolwiek komplikacje lub będzie się on przedłużał, to na pewno trafię na stół. Na szczęście tym razem mój organizm sam "wystartował" do porodu (poprzedni miałam wywoływany...) i wszystko odbyło się w ekspresowym tempie. A uczucia, gdy dzidzia ląduje Ci na brzuchu zaraz po urodzeniu, nie da się z nczym na świecie porównać. No i zero problemów z karmieniem, bo pięknie przyssała się jeszcze na porodówce - i tak jej zostało, a pojutrze kończy dwa miesiące. Odpowiedz Link Zgłoś