Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży

25.08.07, 22:47
Moje drogie.....jestem mamą 4 latka i 9 miesięczniaka i dziś po
zrobieniu testu ciążowego okazało się że ponownie jestem w ciąży.
Brałam tabletki antykoncepcyjne......zawiodły. Z dwujką chłopców
moje życie przewrucone jest do góry nogami, nie ma już mnie.....bo
nie mam czasu być sobą...jestem już tylko mamą opiekującą się
dziećmi. Miewam stany depresyjne, ataki niepochamowanej złości,
totalny brak cierpliwości i notoryczne zmęczeni.......brak
kasy,warunków mieszkaniowych. Oboje z mężem nie chcemy tej ciąży.
Muszę zarzyć coś mocno uspakającego bo nie przeżyje tej nocy. Jestem
jednym klębkiem zszarganych nerwów. Chcemy usunąć ciążę. W
poniedziałek idę do mojego ginekologa....jak myślicie jak mam się
zachować i w jaki sposób poprosić go żeby nam pomógł????? Mój Boże,
ludzie starają się latami o dzieciątka dlaczego spotkało to właśnie
mnie. Pomóżcie.
    • msciblak25 Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 25.08.07, 23:07
      Witam ja jestem mamą 3 latka z mężem planowaliśmy drugie dziecko za
      parę lat a tu nagle bez starania - jest. Cuż zrobic zyć dalej. Ja z
      jednym synem mam pełną głowę co to będzie z dwójką. Ale biorę
      przykład mojej koleżanki, co prawda ja jestem w lepszej sytuacji
      materialnej niż ona i przez to stawiam ja na wzór.
      Otóż moja koleżanka Ewa ma teraz 3 córki najstarsza 8 lat, druga 4 a
      najmłodsza 9 miesięcy, lecz nie jest tak cudownie. Gdy dowiedziała
      że będzie miała 3 dziecko była załamana, myślała o usunięciu, każdy
      ją w tym umacniał (nawet mąż - zero wsparcia, brak pieniądzy
      mieszkania - tylko komunalne cudem zdobyte)Ja błagałam ją żeby nic
      nie robiła że wszystklo się ułoży. Ale na szczescie miała blisko
      sercu osobę - własną matkę, to ona nie pozwoliła jest myśleć (nawet)
      o uunięciu. TO JEST DAR OD BOGA - tak powiedziała jej mama i wiesz
      co się stało gdy urodziła Monikę jakoś wszystko zaczęło się układać -
      mąż znalazł pracę, wyleźli z "dołka" finansowego, jest corac lepiej
      a MONIKA to wspaniła dziewczynka, bardzo dobrze się rozwija.Jest to
      spokojna, pełna energi a w dodatku cały czas się uśmiecha- na
      pocieszenia i za wdzięczność że mama dała jej szanse żyć.
      Dziecko nic nie jest winne, trzeba dać mu szanse, mimo przeciwności
      losu.
      Trzymaj się ciepło, na pewno wszystko się ułoży.
    • iwonaw10 Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 25.08.07, 23:07
      dajcie sobie trochę czasu... na spokojnie przemyślcie jeszcze raz
      waszą sytuację. Nie usuwaj ciąży. Tak jak napisałaś - jest tyle
      rodzin czekających na małą kruszynkę - może to jest wyjście...
      Przykro mi że macie taką sytuację, ale pamiętaj że wyjście jest
      zawsze - niekoniecznie aborcja... Trzymam kciuki za was i wasze
      dziecko i życzę jak najlepiej.
      • mamakrzysia4 Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 25.08.07, 23:20
        jakakolwiek będzie to decyzja: pamiętaj to ma być WASZA decyzja:
        Twoja i męża. Wspólna, rozaważcie wszystkie za i przeciw, ale na
        spokojnie z kartką papieru i otwartą głową. Emocje trzymajcie na
        wodzy: proszę. Po takich rozważaniach, na chłodno idz do gina
        Powodzenia.
        • mapi9 Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 25.08.07, 23:26
          ja uważam(to jest tylko moje zdanie)że łatwiej jej będzie usunąć tę
          ciążę niż oddać noworodka.Do autorki wątku,obyście podjeli dobrą
          decyzję i nie żałowali niczego.Domyślam się że to nie będzie
          łatwe,trzymam kciuki.Pozdrawiam
          • corkaswejmamy Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 09:37
            No właśnie, łatwiej jest pozbyć się dziecka poprzez odebranie mu praw do życia
            niż oddanie go ludziom, którzy z pocałowaniem ręki by je przygarnęli i
            pokochali. Paradoks. Tak nie powinno być. Przecież to jedno i to samo życie. To
            samo serce.Wiem, moja opinia może i jest ideologiczna. Nic nie poradzę na to, że
            wierzę.
    • magda120975 [...] 25.08.07, 23:30
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • magda120975 Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 25.08.07, 23:32
      Mam nadzieję,że zastanowicie się zanim podejmiecie decyzję o
      usunięciu ciąży.Prosze Was nie róbcie tego.Głowa do góry,wszystko
      się dobrze ułozy zobaczysz.
      • mamakrzysia4 Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 25.08.07, 23:34
        hej niestraszcie Dziewczyny to ma być rozsądna decyzja
        niezastraszenie drastycznym scenami
        Równie drastyczne jest czyszczenie po poronieniu, wtedy też bardzo
        boli..........
        • memphis90 Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 09:39
          Ale tak właśnie wygląda prawda, to właśnie jest aborcja. Czy decyzja będzie
          rozsądna, jak dziewczyna sobie wmówi, ze to kilka komórek, które nic nie czują?
          Podejmując taką decyzje trzeba być świadomym CO się właściwie robi. A
          czyszczenie po poronieniu ma jedną, zasadniczą różnicę- nie wyrywa sie płodowi
          kończyn żywcem i nie miażdży głowy...
          • ewa-krystyna Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 18:24
            memphis90 napisała:

            >
            > czyszczenie po poronieniu ma jedną, zasadniczą różnicę- nie wyrywa sie płodowi
            > kończyn żywcem i nie miażdży głowy...


            zgadza sie,bo to juz zrobila natura....
    • asik_cz Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 25.08.07, 23:41
      Niedawno przez forum przetoczyła sie ostra dyskusja po tym, jak
      dziewczyna napisała, że nie chce tego dziecka. Może poczytasz i coś
      Ci to pomoże
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=66855657&a=66855657
      Daj sobie troche czasu.
    • szyszunia11 Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 00:48
      jeżeli wierzysz w Boga to wiedz, że jeśli uratujesz życie temu zależnemu od Ciebie człowiekowi (Twojemu dziecku) ze względu na Niego, to On nie pozwoli Ci zginąć, przeciwnie - będzie Ci błogosławił, będzie to Wasze Nowe Przymierze. Nawet jeśli jeszcze Go nie znasz - zaufaj MU.
      • paliwodaj Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 05:08
        Monika, dobrze ze odwazylas sie wkleic ten straszny film, uwazam ze
        niektorym aborcja przychodzi zbyt latwo, ot bo po prostu to nie czas
        na dziecko. I nie chodzi tu o straszenie, ale uswiadomienie jak to
        wszystko wyglada.
        Nie mowie tu o autorce watku, ale przeciez mozesz urodzic, zrzec sie
        praw rodzicielskich i dac dziecku szanse na milosc w rodzine.
        Nie trzeba od razu zabijac....
      • paliwodaj Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 05:27
        4-latka spokojnie mozesz wyslac do przedszkola.
        Tez mam dwoch synkow i za kilka miesiecy rodze nastepne dziecko.
        I ciesze sie bo to Coreczka i serce mi sie raduje gdy czuje jej
        ruchy.
        Zapewniam Ci ze moi chlopcy maja nie mniej zwariowane pomysly ,
        ktore czasami zagrazaja ich zyciu. Zdazylo sie ze kilka razy
        jehalismy karetka do szpitala na sygnale bo ktorys cos glupiego
        testowal na sobie ( spadanie z sofy na kaloryfer, srodki
        owadobojcze, lamanie rak na zjezdzalni, wypicie polowy butli syropu
        preciwbolowego...)Boze, skad ja biore sily.... Ale kocham ich i nie
        biore lekow uspakajajacych ,a staram ich sie odpowiednio wychowac.
        Leki uspakajace niczego nie zalatwia, a tylko Twoje dzieci widzac
        Cie w bezsilnosci na tym cierpia. Co sobie mysli dziecko widzac
        zalamana matke - ze to juz koniec swiata dla niego, bo osoba
        najwazniejsza na swiecie, autorytet - nie wie co robic.
        I zapewniam Ci ze nie mamy nikogo, kto zostanie z nimi na chwile,
        bo nie mieszkamy w Polsce i nie mamy tu rodziny. Tylko i az siebie.
        Ale nie uskarzam sie, bo ciesze sie z tego daru jakim jest KAZDE
        DZIECKO.
        Wez sie w garsc i staraj sie pomyslec nad tym jak mozesz przezyc to
        zycie lepiej, co jest najwazniejsze.
        Coz, gdy dzieci sa male nie za bardzo jest czas dla siebie, ale tak
        to juz jest.
        I aborcja nie sprawi ze poczujesz sie lepiej, obawiam sie ze moze
        poglebic stan depresji, bo bedziesz o tym myslec patrzac na dzieci,
        ktore masz.

        Wiec - polecam wizyte u psychologa, rozmowe z bliska osoba, oddanie
        dzieci na kilka godzin w dobre rece i wypad z mezem do znajomych -
        aby sie odprezyc.
        Stres nie sprzyja podejmowaniu dobrych decyzji.
    • ira2121 Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 06:06
      Jedno jest pewne, potrzebujesz pomocy. Nie tylko psychologa, ale także
      otoczenia. Powinnaś mieć czas dla siebie, żeby na nowo odnaleźć siły dla
      rodziny. Nie masz nikogo komu możesz raz na jakiś czas podrzucić dzieciaki?
      Dajcie sobie z mężem więcej czasu na przemyślenie tego. Aborcja? Hm... nie
      jestem na twoim miejscu i nigdy nie będę. To jest wasza decyzja.Myślę że aborcja
      tak samo boli matkę jak oddanie własnego dziecka. Niezależnie od tego co zrobisz
      pamiętaj, że jesteśmy z tobą.
      • kasia2705 Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 08:08
        A ja mysle, ze nie jestescie z nia, a w kazdym razie malo ktora z
        Was. Wiekszosc chcialaby przeczytac, ze autorka watku przemyslala
        swoja sytuacje i zdecydowala sie urodzic dziecko, w przeciwnym razie
        posypie sie grad ocen, bynajmniej nie pozytywnych.
        Ale tak nak napisala Ira2121 - nie jestescie w skorze Mutti27 i jej
        stanu ducha, ciala a takze kolei losu jej zycia mozecie sie tylko
        domyslac, zas domysly te sa czesto bardzo dalekie od rzeczywistosci.
        Wklejanie drastycznych filmow jest moim zdaniem nie na miejscu. Ona
        jest przerazona i zalamana i bez tego. Dodatkowe straszenie jej nic
        nie pomoze, wrecz przeciwnie. Tylko kobieta postawiona w podobnej
        sytuacji wie jak bardzo boli bezsilnosc i poczucie ze ma sie przed
        soba droge bez wyjscia i zadna kobieta, ktora nie otarla sie o takie
        ekstremum nie jest w stanie sobie wyobrazic jak to jest. To moje
        zdanie.

        Do Mutti27 - mysle, ze potrzebujesz konkretnej pomocy. Sprobuj sie
        dowiedziec gdzie moglabys sie udac do psychologa i oczywiscie jak
        najwiecej rozmawiaj o tym z Partnerem. Moze rzeczywiscie sie okaze,
        ze po chwili zalamania wszystko uda sie ogarnac, jesli jednak
        podejmiesz inna decyzje - badz dzielna i trzymaj sie. Przykro mi, ze
        wciaz jest tak wiele kobiet w podobnej sytuacji, wierz mi jednak -
        zla passa nie trwa wiecznie

        pozdrawiam
        kasia
        • memphis90 Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 09:43
          Kasiu, a nigdy nie czekałaś na spóźniajacą się @ i nie myślałaś z przerażeniem
          "i co teraz"? Pewnie większosc kobiet choć raz myślało o aborcji, rozważało taką
          możliwość. Ale robiąc aborcję trzeba być swiadomym na czym ona polega- to nie
          bezpostaciowy zlepek komórek, jak wiele usiłuje sobie wmówić, to ukształtowany
          człowiek. I czasem trzeba mocnego kopa- takiego jak ten film- żeby to sobie
          uświadomić.
          • kasia2705 Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 10:56
            Mam za soba skrajne przezycia - z jednej strony przerazenie po
            odkryciu niechcianej ciazy, z drugiej przerazenie tym, ze znow sie
            nie udalo w ciaze zajsc, a takze uczucie wszechogarniajacego
            szczescia na widok dwoch kresek. Wciaz jednak twierdze ze drastyczny
            film ma sie tu jak piesc do nosa.
            pzdr
            • memphis90 Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 27.08.07, 10:27
              Wiesz, ja jednak optuję za wiedzą, choćby była trudna. Co potem dziewczyna z nią
              zrobi, to jej sprawa. Ale pomyśl sobie- ktoś usuwa ciażę, przekonany, że to
              takie głupstwo, ze kilka komórek itd, a po roku trafia przypadkiem na taki
              filmik...
        • ewa-krystyna Kasia2505... 26.08.07, 18:21
          nie moglabym bardziej sie zgodzic z tym co napisalas....
          sama jestem w trakcie poronienia mojego dlugo wyczekiwanego dziecka... boli
          strasznie... jednak nigdy by mi do glowy nie przyszlo atakowac kobiety,ktora
          mysli o aborcji... wszyscy piszecie jaka ona jest zla i wymyslacie jej od
          morderczynii dziecka... ja nie... ona nie ma wyboru... a powiedzenie "Bog dal
          dziecko to i da na dziecko" jest smieszne... niby jak on da na to dziecko?
          przeleje pieniadze na konto na pieluchy,jedzenie czy czynsz? nigdy nie zrozumiem
          tego powiedzenia...
          Mutti27-badz dzielna i dobrze przemysl twoja decyzje! nie bedzie latwa i
          niezaleznie co postanowisz bede z toba myslami!
    • beatiness Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 08:37
      Z wielkim bólem czyta sie takie posty. Z jednej strony kazda z nas
      rozumie Twój strach i obawy, a z drugiej tak bardzo żal dziecka. Nie
      wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu, teraz wydaje mi sie, że w
      życiu nie mogłabym usnąć ciaży, ale nigdy nie byłam w takiej
      sytuacji. Osobiście wierze, ze nic nie dzieje się bez przyczyny.
      Brałaś tabletki a zaszłas w ciażę. Twoje dziecko miało 0,1 % szans
      ze powstanie, a jednak... Widocznie komus bardzo zalezało, sby się
      urodziło. Daj sobie trochę czasu, przemyśl to wszystko jeszcze raz!
    • mad-25 Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 09:22
      Droga mutti27 bądz dobrej myśli. Pomyśl co będzie za kilkanaście
      lat. Dziecko to błogosławieństwo, na pewno pomoże wyjść ci z
      depresji. PAMIĘTAj NIC NIE DZIEJE SIĘ PRZYPADKOWO
    • corkaswejmamy Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 09:34
      Faktycznie trudna sytuacja, wyobrażam sobie, że przeżywasz koszmar. Wiem też, że
      aborcja wydaje ci się teraz najlepszym rozwiązaniem. Pomyśl jednak czy dasz radę
      z tym żyć? Piszę tak bo jestem zdeklarowaną przeciwniczką aborcji. Dla mnie nie
      ma żadnego usprawiedliwienia. Wybacz. Sytuacja beznadziejna, bez dwóch zdań. Ale
      aborcja? Przemyśl to jeszcze raz i postaraj się znaleźć jakieś inne rozwiązanie.
      Cóż, życze ci i twojej rodzinie powodzenia. I choć to twoje życie, proszę nie
      rób tego/ Pozdrawiam.
      • qonewa Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 10:00
        Nie usuwaj ciąży! Uwierz mi, nie mogłabyś zrobić niczego gorszego!
        Trzymaj się!
    • magdaszek Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 10:10
      Przemysl sobie jeszcze, czy zabijanie własnego dziecka to dobry krok.
      Wejdż na forum niepłodnosć i poczytaj jak wygladaja starania kobiet, które
      marza by zostać mamami, marza o tym, by przutulic choc jedno własne, lub czyjes
      dziecko. Ile pieniedzy, ile lat staran i biegania po lekarzach, ile stresu i
      dramatów z tym sie wiąże. Te kobiety oddały by wiele (i tak robia),zeby tylko
      sie udało. Napisąłas: "Mój Boże, ludzie starają się latami o dzieciątka dlaczego
      spotkało to właśnie mnie." A tak na prawde cos cudownego Cie spotkało, tylko nie
      chcesz w to uwierzyc.
      W momencie podjecia decyzji o aborcji pozbawisz zycia swoje dziecko, nie dasz
      mu szansy na istnienie, jesli nie w twojej, to moze w innej rodzinie.
      Weź sie w garsc, idź do psychologa (a nie do ginekologa), zrób cos by uratować
      to dziecko. Przestań myslec tylko o sobie. W tobie mieszka drugi człowiek
      przeciez, całowicie bezbronny, zdany na Twoja łaske. Jesli jestes wierzaca
      zaufaj Bogu, ale nie baw sie w Boga.
      • kasia2705 Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 10:52
        Tlumaczenie typu tyle jest bezplodnych par a Ty rozwazasz aborcje
        jest imo tatalna pomylka. Glodny sytego nie zrozumie, a czasem
        niemoznosc wyzywienia i wychowania wlasnych dzieci boli nie mniej
        niz bezplodnosc.
      • corkaswejmamy magdaszek 26.08.07, 11:22
        takimi kategoriami też nie bardzo można myślec. Bo i cóż jest winna autorka
        postu, że ona zaszła w niechcianą ciążę, a inni mimo wieloletnich starań nadal
        nie mają dzieci? No nic, to absolutnie nie jej wina. Sądzę, że są to dwie
        rózne kwestie i nie można ich ze sobą łączyć. Oba problemy są bardzo trudne,
        ale nieco się mijają. Jest to paradokś i złosliwośc losu-tu się zgodzę:
        podczas gdy inni niechcąco płodzą dzieci inni mimo starań nadal są z niczym.
        Problem polega raczej na tym, że mimo dość solidnej antykoncepcji kobieta
        zaszła w ciążę. Skoro stosowała tą antykoncepcję to znaczy, że dzieci na tą
        chwilę więcej mieć nie chciała. A jednak się stało. Autorka wątku za jedyne
        słuszne w tej chwili rozwiązanie uważa aborcję, co w moim odczuciu jest
        wyjściem niestety najgorszym z możliwych. Dla mnie jest to niezgodne z moimi
        przekonaniami, moimi wartościami i poczuciu wewnętrznej harmonii. Nie
        zrozumiem jednak autorki wątku gdyż nie jestem w takiej sytuacji. Nigdy nie
        mówię nigdy bo nie wiem jakie dylematy postawi na mojej drodze życie. Mówię
        jednak: NIE WIEM CO BY MUSIALO SIę STAć BYM ZDECYDOWAłA SIę ZABIć DZIECKO.
        • magdaszek do corkaswejmamy i do kasi 26.08.07, 12:46
          Autorka watku szuka pomocy. W jaki sposób mogę jej pomóc na forum? Starałam sie
          jak przekonać, ze aborcja to nie jest dobry pomysł. Podałam przykład forum
          Niepłodnosci. Moze jesli zajrzy tam i poczyta, moze zdecyduje sie urodzic
          dziecko i oddać do adopcji, jesli uzna, ze nie może dziecka wychowac? Jest wiele
          par zdecydowanych przyjac czyjeś dziecko, własnie dlatego,ze nie może miec swojego.
          Ja nie winie jej za ciażę. Ale skoro sie tak juz stało, trzeba ja przekonywać
          wszelkimi sposobami, aby nie zabijała własnego dziecka, ze mozna znaleźć inne
          rozwiazanie.
          Mam znajomą, która urodziła 7 dzieci. I kiedy przychodziło to ostatnie na świat
          (zapewne nie było planowane)była w dosć trudnej sytuacji finansowej. Ale nie
          utyskiwała. Przyjeła to dziecko do rodziny. Z czasem znależli sie dobrzy ludzie,
          którzy im pomogli finansowo, czy chocby w znalezieniu pracy dla jej męża. Nie
          jest im łatwo ale jakoś daja sobie rade.
          Los potrafi byc złosliwy to prawda, a swiat niestety nie jest sprawiedliwy. Ale
          to nie znaczy, ze mamy zabijać kogos, bo nam taka sytuacja nie pasuje.
    • anmroz Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 11:06
      Nie wiem, jakim zwyrodnialcem trzeba być, żeby zdecydować się na usunięcie po
      obejrzeniu tego zamieszczonego filmu. Boże,łzy same się leją.Tak więc Mutti
      ,przestań dbać tylko o swoją wygodę, a zorganizuj sobie lepiej życie i daj
      maleństwu szanse. A jak nie to nie używaj seksu i nie będzie problemu. Dlaczego
      dziecko ma ginąć??Tylko dlatego,bo Ty jesteś przemęczona? Opanuj się
      dziewczyno!!!Weź się w garść!Mam nadzieję,że Twój mąż nie poprze Cię w tej złej
      decyzji. Trzymam kciuki i daj znać ,jaką podjęliście co postanowiliście.Pozdrawiam
      • m-jak-magi do anmroz 26.08.07, 11:18
        myslisz ze po takim chamskim ataku na nia odwazy sie jeszcze napisac
        jaka podjela decyzje ??
        dla twojej informacji - jestem zdecydowana przeciwniczka aborcji ale
        twoja reakcja przypomina mi bezzebnego dziadka oderwanego od radia
        maryja ktory niesie w rekach afisz ABORCJA TO MORDERSTWO.

        dla autorki postu to wielka tragedia i ogromny dylemtat moralny -
        zamiast rzucac teksty w postaci bycia zwyrodnialncem zdobadz sie na
        konstruktywna pomoc ( jak ma poprawic swoja sytuacje finasowa, jak
        dojsc do rownowagi psychicznej itd )

        ja nie umiem jej pomoc ale doskonale rozumiem jej dylemat. mam 6
        miesieczne ukochane dziecko i kolejna nieplanowana ciaza bylaby dla
        mnie dramatem.

        wiecej empatii kolezanko i mniej chamstwa.
        • paliwodaj Re: do anmroz 27.08.07, 00:05
          a co to jest aborcja , jak nie morderstwo z premedytacja???
          I nie jestem bezzebnym dziadkiem ( co za porownanie !!!!) , z calym
          szcunkiem do starszych ludzi - a moja opinia o aborcji jest wlasnie
          taka
          • m-jak-magi Re: do anmroz 27.08.07, 15:34
            nie ma to jak czytac "ze zrozumieniem".
            nie wdam sie z toba w polemike, bo co do meritum - dla mnie aborcja
            jest rowniez morderswtem.
            reszty mojego postu nie zrozumialas a mnie sie nie chce tlumaczyc.
    • mysza9940 Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 11:23
      Zabic własne Dziecko z powodu kłopotów finansowych i problemów ze
      sobą? No wybacz, ale nie potrafię zrozumiec, że cos takiego w ogóle
      przyszło do głowy matce dwójki dzieci.Przecież to WASZE DZIECKO!
      Nie rób czegoś, czego będziesz żałowac całe życie.A będziesz na
      pewno.Będziesz codziennie myślec jakie byłoby Twoje Dziecko, jakby
      wyglądało,czy miałoby już pierwszy ząbek,itd.
      Nie chcę Cię potępiac,bo rozumiem,że jest Ci ciężko,boisz się,ale
      pomyśl o tym co napisała któraś z dziewczyn:Twoje Dziecko miało 0,1%
      szans na to by powstac, widocznie tak miało byc.
      Jeżeli jesteś wierząca, pomyśl,że nie będziesz mogła przyjąc Komunii
      nawet w tak ważnych momentach jak pierwsze Komunie, czy Śluby Twoich
      dzieci. Piszesz,że jesteś przemęczona, brak Ci cierpliwości.Zwróc
      się do kogoś z pomocą,nie masz mamy, teściowej, koleżanek.Ktoś na
      pewno wyciągnie do Ciebie rękę, pomoże w opiece nad dziecmi.
      Nie zrozum mnie źle, wiem jak męczące może byc nawet jedno dziecko,
      a co dopiero trójka.Ale pomyśl też o kobietach, które mają kilkoro,
      albo np.czworaczki.
      Błagam, nie podejmuj pochopnie tak tragicznej w skutkach decyzji.
      Daj szansę sobie i dziecku.
      I pamiętaj : kiedy dzieje się coraz gorzej i sięgasz samego dna,
      może byc tylko jedna możliwa droga - w górę.
      Głowa do góry - będzie lepiej.
      Jestem myślami przy Was i modlę się za Was.
      Pozdrawiam.

      P.S. Odnośnie filmu n.t. aborcji, bardzo dobrze,że został
      wklejony.Tak to niestety wygląda i nie każda kobieta ma tego
      świadomośc.
      • corkaswejmamy Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 11:30
        No właśnie, mama dwójki dzieci, w tym dziecka małego tak pomyślała. I poniekąd
        ją rozumiem. Posiadanie trójki małych dzieci przy akompaniamencie niezbyt dobrej
        sytuacji zawodowej jest dla niektórych dramatem, którego my-mamy z jednym
        dzieckiem i dobrą sytuacją finansową nigdy nie zrozumiemy. Dlatego nie
        oceniajmy, nie wiemy jak my byśmy się zachowały. Rady radami, ale jak czytam
        określenia typu "zwyrodnialec" krew mnie zalewa. "Tylko emocjonalny zwyrodnialec
        mógłby tak o kimś w takiej sytuacji napisać"-to ciśnie mi się na usta.
        • m-jak-magi Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 11:33
          moherowy zwyrodnialec smile
          • corkaswejmamy Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 11:37
            rydzykowy zwyrodnialec, jak to woli
          • corkaswejmamy Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 11:37
            jak kto woli mialo byc
        • polpotworek Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 27.08.07, 11:18
          Mutti wejdz na forum ABORCJA- zalozyciel "tygrysia_suka". To miejsce
          wlasnie dla Ciebie teraz... być moze dziewczyny przekonają Cie do
          tego ze to wyjście najgorsze z mozliwych.
          Moze pomoze tez strona www.niechcianaciaza.pl/ Trzymaj się.
      • mapi9 Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 27.08.07, 13:27
        mysza9940 napisała:

        > Zabic własne Dziecko z powodu kłopotów finansowych i problemów ze
        > sobą? No wybacz, ale nie potrafię zrozumiec, że cos takiego w
        ogóle
        > przyszło do głowy matce dwójki dzieci.Przecież to WASZE DZIECKO!
        > Nie rób czegoś, czego będziesz żałowac całe życie.A będziesz na
        > pewno.Będziesz codziennie myślec jakie byłoby Twoje Dziecko, jakby
        > wyglądało,czy miałoby już pierwszy ząbek,itd.
        > Nie chcę Cię potępiac,bo rozumiem,że jest Ci ciężko,boisz się,ale
        > pomyśl o tym co napisała któraś z dziewczyn:Twoje Dziecko miało
        0,1%
        > szans na to by powstac, widocznie tak miało byc.
        > Jeżeli jesteś wierząca, pomyśl,że nie będziesz mogła przyjąc
        Komunii
        > nawet w tak ważnych momentach jak pierwsze Komunie, czy Śluby
        Twoich
        > dzieci. Piszesz,że jesteś przemęczona, brak Ci cierpliwości.Zwróc
        > się do kogoś z pomocą,nie masz mamy, teściowej, koleżanek.Ktoś na
        > pewno wyciągnie do Ciebie rękę, pomoże w opiece nad dziecmi.
        > Nie zrozum mnie źle, wiem jak męczące może byc nawet jedno
        dziecko,
        > a co dopiero trójka.Ale pomyśl też o kobietach, które mają
        kilkoro,
        > albo np.czworaczki.
        > Błagam, nie podejmuj pochopnie tak tragicznej w skutkach decyzji.
        > Daj szansę sobie i dziecku.
        > I pamiętaj : kiedy dzieje się coraz gorzej i sięgasz samego dna,
        > może byc tylko jedna możliwa droga - w górę.
        > Głowa do góry - będzie lepiej.
        > Jestem myślami przy Was i modlę się za Was.
        > Pozdrawiam.
        >
        > P.S. Odnośnie filmu n.t. aborcji, bardzo dobrze,że został
        > wklejony.Tak to niestety wygląda i nie każda kobieta ma tego
        > świadomośc.


        skąd wiadomo że będzie żałować aborcji.Jedna żałuje druga jest
        zadowolona ze swojej decyzji.I dlaczego ma się porównywać do kobiet
        które maja czworo dzieci czy więcej? Jedna kobieta nadaje się na
        matkę pięciorga i więcej dzieci,a inna ani jednego.Dlaczego ona ma
        mieć drurzynę piłkarską?Dla niej w tym momencie to tragedia i
        jeszcze ma się cieszyć że nie ma piątki czy szóstki.A może to będa
        bliźniaczki,trojaczki....
    • m-jak-magi do autorki 26.08.07, 11:38
      nie umiem ci pomoc bo wyobrazam sobie emocje jakie toba targaja.
      jest otwarte forum aborcja na ktorym spotykaja sie kobiety ktore
      dokonaly w swoim zyciu takiego trudnego wyboru.
      dla wiekszosci z tych kobiet problemy nie skonczyly sie wraz z
      aborcja - problemy sie zaczely - pojawil sie bol o ktorym nie sposob
      zapomniec.
      wiem ze sie wahasz stad rozpaczliwy post. poczytaj tamto forum a z
      pewnoscia bedzie ci latwiej dokonac trafnego wyboru.

      wierze ze znajdziesz na swojej drodze ludzi zyczliwych i sklonnych
      ci pomoc - byc moze takie sa tylko jeszcze o twoim problemie nie
      wiedza. pomysl sobie jak bedzie za lat 10 kiedy bedziesz miala cala
      3-ke odchowana. szukaj plusow - minusy juz znasz.

      pozdrawiam mocno.
      • corkaswejmamy Re: do autorki 26.08.07, 11:44
        jak wyżej-powodzenia
    • loginnajedenraz Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 12:04
      wejdź na google, wpisz do okienka wyrażenie: kobiety na falach
      kliknij w pierwszy od góry znaleziony link
      na tej stronie znajdziesz pomoc, niestety ale konieczna jest
      znajomość angielskiego
    • mkdino11 Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 14:53
      Gdy Bóg daje dziecko, daje też na dziecko, daje wystarczającą ilość miłości i
      wszystkiego co potrzeba. Trzymaj się!!!!!!!
    • deela jesli jestes tego pewna 26.08.07, 16:44
      ze nie chcesz (po tym mozesz miec wieksza depresje) to zadzwon pod pierwszy
      lepszy nr z gazety "ginekologia pelen zakres" i zalatwisz sprawe
      ale wchodzenie tu z takim wacikiem, ze juz nie wspomne ze to o co pytsza jest
      niezgodne z prawem
      ale chodzi mi bardziej o to ze tu naprawde sie niektore babki staraja latami i
      teraz na nia chuchaja i dmuchaja jest zwyklym chamstwem
      • maurra Re: jesli jestes tego pewna 26.08.07, 23:13
        no dokładnie. wszystkim pochylającym się tu z troską warto przypomnieć, ze
        autorka wątku zamierza popełnić przestępstwo i nie chodzi tu o sumienie, tylko o
        kodeks karny. A za łamanie prawa ktoś może pójsc siedzieć
    • zajacowna Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 17:02
      Mutti.. staram sie zrozumiec....ale prosze nie usuwaj.. oddaj do
      adopcji... ktos bedzie Ci dziekowal za To dziecie do konca życia..
      Ja nie moge miec dzieci.. mam adoptusia i kocham go nad życie...Ktos
      tak samo bedzie kochal Twoje dziecie..
    • asik_cz Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 18:54
      Rozumiem, że rozważasz aborcję, to zupełnie naturalne. Nikt za
      Ciebie nie podejmie decyzji. Świadomie piszę "za Ciebie" , bo
      tekstu o decyzji wspólnej z mężem nie uważam za sensowny. Tzn
      sądzę, że to jednak Twoje ciało i Ty będziesz ponosić ewentualne
      konsekwencje tego zabiegu - fizyczne i psychiczne. Żadko sie mówi o
      facetach z syndromem poaborcyjnym, prawda? Chociaż pewnie oni też to
      na swój sposób przeżywają, dla nich ciaża, szczególnie na tym etapie
      to abstrakcja (zresztą dla wielu kobiet też), nie szaleją im
      hormony, nie pracuje instykt, który często wbrew naszej świadomości
      każe chronić dziecko.
      Są sposoby - więc masz wybór. Często już ta świadomość pomaga i
      uspokaja. Masz wybór i się spokojnie zastanów. Nie wiem, czego
      oczekujesz po odpowiedziach na Twój post. Jeśli rozgrzeszenia, to
      będzie raczej trudno, choćby Ci wszystkie pisały, że Cie rozumieją.
      To kwestia przecież Twojego sumienia. Jeśli szukasz poparcia dla
      decyzji o aborcji i przykładów, że da się po tym jakoś żyć, to tu
      raczej będzie trudno to uzyskać. Jeśli zaś w głebi duszy chcesz,
      żeby ktoś Ci powiedział że dasz radę i dała przykłady, to zapraszam
      do korespondencji na priva.
      • mamakrzysia4 niezależnie od Twqojej decyzji: trzymaj się 26.08.07, 19:21
        i jeśli chcesz pogadać pisz do mnie na maila gazetowego
    • bammbi Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 19:31
      ja bym Ci radziła prosić o pomoc Boga a nie ginekologa - jaką pomoc
      masz na myśli - zabicie dzieciaka ? to Twoje dziecko więc nikt poza
      Tobą go nie obroni, lekarz czy obcy ludzie nie będą się o niego
      martwić, pomyśl o tym jest zdany tylko na Was
    • bammbi Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 19:34
      I pomyśl jeszcze teoretycznie co by było gdyby Bóg odebrał Ci
      pozostałe dzieci co byś wtedy zrobiła, życie to dar, gdy już jest
      nie mozna go uśmiercać - nikt poza Tobą nie zadba ani nie zlituje
      się nad Twoim dzieckiem jest zupełnie bezbronne - wiec nie odbieraj
      mu życia bo na pewno tego będziesz żałowała
      • mamakrzysia4 Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 22:54
        kolejny człowiek z zasadami..........tylko czemu nikt Dziewczynie
        nie poleci dobrego psychologa.
        Palenie na stosie? W niektórych krajach to historia tylko nie w
        Polsce
    • elza78 [...] 26.08.07, 22:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • m-jak-magi [...] 26.08.07, 22:32
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • zaga25 [...] 26.08.07, 22:53
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • zaga25 [...] 26.08.07, 23:00
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • malgosiek2 Uprzedzam,że zdjęcia abortowanych dzieci będą 26.08.07, 23:12
              usuwane.
              Po raz drugi zaś został podany link do takich zdjęć.
              Są one wielce niestosowne na tym zwłaszcza forum.
              Pzdr.Gosia
              • memphis90 Re: Uprzedzam,że zdjęcia abortowanych dzieci będą 27.08.07, 10:33
                Ja nie wiem, czy słowo "niestosowne" jest najlepsze w tym miejscu. Zdjęcia są
                przede wszystkim prawdziwe...
    • mysza9940 Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 26.08.07, 23:34
      Do mamykrzysia4

      Wyobrażasz sobie podjąc taką decyzję jak zabicie Dziecka z kartką
      papieru i otwartą głową i w dodatku bez emocji?!Dziewczyno, tu nie
      chodzi o rozpisanie za i przeciw na temat zmiany pracy czy
      przeprowadzki.Nie ma mowy o chłodnej kalkulacji.
      Tu chodzi o życie Dziecka.
      Mogłabyś decydowac o życiu własnego dziecka bez emocji?

      Do autorki wątku.
      Mutti Napisz jakiej konkretnie pomocy oczekujesz,bo prosisz przecież
      o pomoc.Napisz czy podjełaś już decyzję i czy nasze posty pomogły Ci
      ją podjąc czy tylko Cię zdołowały.Jeśli nie chcesz na forum, pisz na
      gazetowego.
      Jeśli masz dośc siły..
      • mamakrzysia4 do myszy 26.08.07, 23:45
        wszystko rozumiem, nawet za dobrze.....
        może okaże się być osobą bez serca, zasad etc.
        Bardzo współczuje każdej kobiecie, która staje przed taką decyzją.
        Ale dziecko to oprócz wyzwania jakie niesie rodzicielstwo to też
        pieniądze. Nie wyznaje zasady, że jeśli Bóg daje dziecko to da też
        na dziecko. I tu dochodzi do głosu kalkulacja, niestety. Oczywiście
        można zostawić dziecko w szpitalu.
        Cokolwiek wybierze się w tej sytuacji zawsze będzie ciężko.
        • mysza9940 Re: do myszy 26.08.07, 23:50
          mamakrzysia4 napisała:

          > Bardzo współczuje każdej kobiecie, która staje przed taką decyzją.
          > Cokolwiek wybierze się w tej sytuacji zawsze będzie ciężko.
          Akurat w tych kwestiach zgadzam się z Tobą w 100 %
          • mamakrzysia4 Myszko dziękuję :))) i dobranoc 27.08.07, 00:09

    • kapcius Re: Pomóżcie.....jestem w niechcianej ciąży 27.08.07, 00:13
      Mutii27 spokojnie...wiem ze pierwsza reakcja na kolejną ciąże jest dla ciebie
      ogromnym szokiem... wtedy myśli przychodzą okropne...niektóre tu z dziewczyn
      jeszcze je podsycają...to ze myślisz o aborcji mnie nie przeraża...przeraża mnie
      natomiast fakt twojego stanu i to ze nie radzisz sobie z dwójką dzieci...!! nic
      nie wiem o nich ale 4 latek to już powinno być dziecko w miarę odchowane i
      samodzielne...9-miesięczne dzieci są bardzo męczące (pamiętam też czułam sie
      umęczona jak córka miała tyle) ale z miesiąca na miesiąc jest z górki...i jedno
      i drugie chce aby mama poświęcała mu czas ale musisz nauczyć sie dobrze
      zorganizować...to jest podstawa.. z tego co wydaje mi sie pewnie organizacja ci
      nie wychodzi...ty jesteś sfrustrowana dzieci to wyczuwają też stają sie
      nadpobudliwe i nie wytrzymujecie wszyscy tej karuzeli...co mam na myśli dobrej
      organizacji?? nauka samodzielnego spania, stały HARMONOGRAM dnia więcej na
      innych forach (np wychowanie) możesz sobie poczytać..jak urodzi sie trzecie to
      ten najmłodszy będzie miał już 17-18 m-cy nie będzie tak źle...proponuje wtedy
      zaopatrzyć sie w wózek dla bliźniaków i wyjście na spacer czy do miasta nie
      stanie sie tragedią...popytajcie sie w okolicy czy ktoś ma na zbyciu jak nie to
      są fora gdzie dziewczyny chcą pomóc oddadzą lub za niewielkie pieniążki
      sprzedadzą taki wózek...naprawdę weźcie sie w garść i ułożycie sobie życie
      zobaczysz...z tego co wnioskuję to nie pracujesz...wiec jak to trzecie osiągnie
      wiek przedszkolny to najstarsze poślesz do szkoły resztę do przedszkola a sama
      do pracy...musisz popracować nad sobą i swoją psychiką (proponuje psychologa aby
      ci pomógł znów odzyskać radość życia) a następnie nad sposobem wychowywania
      dzieci i lepszymi relacjami w rodzinie...jesteście rodziną i powinniście sie
      sobą cieszyć, uśmiechać, wspierać, przytulać a nie warczeć i złościć!! zobaczysz
      za 20 lat ten obrazek rodziny będzie najpiękniejszy w życiu...aborcja może cię
      jeszcze bardziej zdołować a całą gorycz z serca z tego co sie stało
      przelejesz na swoją dwójkę dzieci (mimo ze tego nie będziesz chciała ale tak
      działa podświadomość) i zobaczysz jak bardzo negatywnie na nich to wpłynie...jak
      zaczniesz pracować, mąż kiedyś prace zmieni finanse sie znajdą...będzie
      dobrze... tylko musicie sie zmobilizować...popatrz na swoją sytuacje w dłuższym
      odcinku czasu..co możesz zrobić za rok, 2, 10, 30...
      ...życzę tobie i innym przede wszystkim radości życia bo bez niej nic nie ma
      sensu...nic...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja