wiola500
31.08.07, 08:47
Moja znajoma przez całą ciążę kopciła jak lokomotywa-myślę,że paczkę
dziennie to tak lekko.Na moje pytanie,co ona wyprawia,stwierdziła,że
lekarz zabronił jej rzucać.Mąż ją poparł i krótko ucieli temat.W
ósmym mies.ciąży urodził się ich synek.Na dzień dobry miał poważne
problemy z płuckami,zresztą ciągle jeszcze jest w szpitalu.Jego stan
w pewnym momencie był już taki,że dzwonili ze szpitala,czy go
ochrzcić.Na szczęście kryzys minął i mały powolutku zdrowieje.Czy
całkiem wydobrzeje,nie wiadomo.A to wszystko zafundowała mu jego
mamusia,osoba najbliższa na świecie.Swojego zdania na jej temat nie
będę wyrażać.Co najgorsze,to to,że ona nie kojarzy(albo udaje)
swojego postępowania z przedwczesnym porodem i problemami małego.
Dziewczyny palaczki!Chociaż na czas ciąży zrezygnujcie z palenia!
Trujecie swoje własne dziecko!Pomijając wszystko,pózniej wy też
będziecie miały problem,bo trzeba będzie chodzić po
lekarzach.Zastanówcie się!!!