Jazda na rowerze, a wczesna ciąża (do 3 miesiąca).

06.09.07, 15:17
Właśnie dowiedziałam się, że po raz drugi zostanę mamą!Hurra!Ale ma pewną
wątpliwość odnośnie...jazdy na rowerze.Codziennie w godzinach popołudniowych
dojeżdżam do pracy i nie wiem do końca, czy jest to bezpieczne.Nie chodzi mi
tylko o niebezpieczeństwo takie jak np. upadek,ale o ucisk na macicę i duże
wstrząsy, ktoś mi powiedział, że te 3 pierwsze miesiące nie są wskazane do
jeżdżenia na rowerze, ze względu na ryzyko poronienia.Czy to prawda?Jeśli
macie podobne doświdczenie proszę o odpowiedź.Pozdrawiam.
    • artdesign84 Re: Jazda na rowerze, a wczesna ciąża (do 3 miesi 06.09.07, 15:43
      Ja się jakoś specjalnie na tym nie znam ale zrezygnowałabym z roweru.
      • saraanna Re: Jazda na rowerze, a wczesna ciąża (do 3 miesi 06.09.07, 16:17
        Jak by to byla prawda to by wiekszosc Holenderek poronila.Jezeli
        ciaza nie jest zagrozona to smialo mozesz jezdzic.
    • siasiunia1 Re: Jazda na rowerze, a wczesna ciąża (do 3 miesi 06.09.07, 16:21
      ja jeździłam do 5 bo potem bylo mi niewygodnie smile
      • iva_marti Re: Jazda na rowerze, a wczesna ciąża (do 3 miesi 06.09.07, 16:54
        Ja jeździłam ,lekarka pozwalała mimo początkowych problemów z ciążą.
        Teraz jestem w 38 tc.
    • mnowicka42 Re: Jazda na rowerze, a wczesna ciąża (do 3 miesi 06.09.07, 17:25
      moja kuzynka po rowerze dostala plamienia a ma 13 tzdzien
    • memphis90 Re: Jazda na rowerze, a wczesna ciąża (do 3 miesi 07.09.07, 09:20
      Ja zamierzam być w ciąży i dojeżdżać do pracy rowerem. Nie róbmy z ciąży
      choroby. Kiedy mamy niby jeździć, jak nie na początku- w 9m-cu z gigantycznym
      brzuchem?? Jadąc ostatnio pociagiem słyszałam rozmowę współpasazerki przedziału-
      dziewczyna była we wczesnej ciąży, studiowała na AWF czy czymś podobnym; właśnie
      jechała od lekarza, który pozwolił jej kontynuować wszystkie treningi (odradził
      tylko zaczynanie treningów podnoszenia sztangi). Czyli możnasmile)
      • chani-nr1 Re: Jazda na rowerze, a wczesna ciąża (do 3 miesi 07.09.07, 10:13
        ja na rowerze jeszcze jeździłam 3 tygodnie temu - co prawda nie codziennie, ale
        jeździłamsmile. a jestem teraz w 37tcsmile
    • kami-sio Re: Jazda na rowerze, a wczesna ciąża (do 3 miesi 07.09.07, 13:43
      Drogie Panie, nie przesadzajmy. Jeśli ciąża nie jest zagrożona,
      można spokojnie jeździć i uprawiać sport, nieco mniej intensywnie
      niż dotychczas. Jestem w 24 tygodniu ciąży i mój lekarz pozwolił mi
      zarówno jeździć na rowerze jak i na koniu. Oczywiście już mniej
      forsująco.


      • memphis90 Re: Jazda na rowerze, a wczesna ciąża (do 3 miesi 08.09.07, 21:49
        No, konno bym się bała jednak. Najlepsi i najbardziej doświadczeni jeźdźcy
        spadają, a w ciąży taki upadek może mieć tragiczne konsekwencje. Koń może być
        najspokojniejszy, mozesz jeździć tylko stępa- a jadnak się spłoszy, bryknie lub
        potknie się. Kiedy jeździłam konno, najgorsze wypadki zdarzały się nie wtedy,
        kiedy szalelismy w terenie, tylko kiedy wracaliśmy spokojnie do stajni.
    • dorotaww Re: Jazda na rowerze, a wczesna ciąża (do 3 miesi 07.09.07, 13:45
      nie czytałam poprzednich wypowiedzi...moja koleżanka po jeździe na
      rowerze, dostaął plamień smile...napewno trzeba bardzo uwazać
      • arszana Zgadzam sie.. nie przesadzajmy.. 08.09.07, 19:30
        zgadzam sie, ze ciaza to nie choroba, uwazam osobiscie, ze jesli
        jest ciaza slaba, to poronienie i plamienie nastapi tak czy tak,
        wczesniej czy pozniej, natura tak dziala, widzialam ostatnio
        kobietke na rowerze w krakowie z ogromnym brzuchem, ok, ryzykowala
        upadkiem, ale nie dajmy sie zwariowac, mysle ze kobiety ktore
        naturalnie podchodza do ciazy najlepiej ja znosza i rodza zdrowe
        bobasy, przeciez nasze babcie, prababcie robily w polu, nosily,
        charowaly calymi dniami, a dzieci rodzily sie zdrowe, to podobnie
        jak z nadmiernym dbaniem o dzieci w e wczesnym okresie, gotowanie,
        unikanie zwierzat, bo alergia, kapiele i chuchanie, a potem kazde
        chorobsko chwytaja.. wiem ze czesc sie ze mna nie zgodzi, ale mam
        tyle wokol pürzykladow na poparcie mojej teorii, ze jak na razie
        tylko wciaz sie w niej utwierdzam.
        • joanna666 Re: Zgadzam sie.. nie przesadzajmy.. 08.09.07, 23:23
          Arszano, a czy wiesz, jaka wtedy (za czasów naszych prababek, które harowały w
          polu) była śmiertelność dzieci matek? Dzieci, które urodziły się chore lub
          większość wcześniaków - po prostu umierały. Chciałabyś czegoś podobnego na sobie
          - ja dziękuję, skorzystam z dobrodziejstwa tego, że nie muszę pracować w polu i
          mam opiekę medyczną. Hobby poczeka.
          A propos jazdy rowerem: w pierwszej ciąży pytałam się lekarza - powiedział mi,
          że gdy pracował w wiejskiej poradni dla kobiet, to po ilości rowerów przed
          wejściem wiedział, ile ma ciężarnych pacjentek na wizyty w danym dniu. Mówił, że
          aktywność jest wskazana, ale z rozsądkiem. Jeździłam do piątego miesiąca,
          później wolałam przestać, gdyż nie czułam się już pewnie. Ta sama historia
          powtórzyła się wdrugiej ciązy - tym razem lekarz (inny)mi mówił, że jeździc
          mozna, ale nie można się przewrócić (logiczne). Nie potwierdził teorii o
          "mikrowstrząsach", o która zapytalam (podobno ktoś tak uzasadniał zakaz jazdy
          rowerem w czasie ciąży). Przestałam jeździć równiez po piątym miesiącu - bałam
          się o ewentualny upadek, bo zmienił mi się środek ciężkości ciała. Z tego powodu
          nie jeździłam też konno i nie sądzę, żeby jakikolwiek lekarz pozwolił na to
          (któras z przedpiśczyń tak twierdziła). Jeździectwo jest akurat bezwzględnie
          przeciwskazane w czasie ciąży. Owszemm, znam laskę, która jeździła do 7 miesiąca
          (miała swojego konia, więc tylko mąż mógł jej zabronic, ale nie był w stanie).
          Nie będę tego komentowała.

          W Holandii jest o tyle lepiej, że są równe ścieżki rowerowe (u nas trzeba
          pokonywać dziury w chodnikach i krawężniki prawie jak przeszkody przy jeździe
          konnej), kultura jazdy jest inna (ile razy trzeba uciekać rowerem przed
          wymuszającym pierwszeństwo osobnikiem w samochodzie?)Tam rzeczywiście można
          jeździć aż do konca ciąży,
          bo jest po prostu bezpieczniej.

          Autorko wątku, jeżeli nie masz przeciwskazań (zapytaj swojego lekarza), to
          postępuj zgodnie ze swoja intuicją. Nie możesz sie przewrócić i potłuc, więc
          spokojna jazda po lesnych ścieżkach pewnie będzie lepsza niż w mieście.
          • arszana wiem jaka byla umieralnosc 08.09.07, 23:32
            oczywiscie, ze dzieci umieralo duzo, kobiet w wyniku poronien, ale
            to bylo za sprawa niskiej swiadomosci o higienie, chorobach i slabym
            poziomie medycyny, a to ze kobiety wowczas prowadzily normalny tryb
            zycia, pracowaly i ciaza byla stanem a nie jak dzis w wiekkszosci
            choroba, ktora nalezy przelezec w szpitalu niestety, to zasluga
            postepu cywilizacyjnego i ingerencji w nature, dlaczego kiedys
            dzieci nie wiedzialy co to alergia,? bo nikt sie nie bawil w
            gotowaniu butelek i sterylne chowanie dziecka.. a teraz.. dzieci
            potencjalnie zdrowe staja sie kalekami z latami.. chodzi mi tylko o
            to, ze nalezy sluchac natury i nie przesadzac ani w jedna ani w
            druga strone, wychowywala mnie babcia, rocznik 1910, wedlug wielu,
            bardzo wielu matek obecnych byloby to nie do przyjecia.. a ja jestem
            zdrowa kobieta ( odpukacsmile) i uwazam tylko, ze ciaza to nie choroba,
            wszystko z umiarem i wyczuciem, a poza tym sadzac po statystykach,
            niestety wciaz rodza sie chore dzieci u matek ktore o siebie dbaja,
            wiec nie ma reguly.
            • gato.domestico Re: wiem jaka byla umieralnosc 09.09.07, 16:25
              a moja mama nie wychowywala mnie w sterylnych warunkach ...tak jak
              to teraz traktuje sie dzieci smile i co? mam alergie...kurz, siersc,
              i pare subst chem...a brat urodzony 2 lata pozniej nie ma alergi na
              nic...wiec to nie jest do konca tak jak piszesz.
          • kami-sio Re: Zgadzam sie.. nie przesadzajmy.. 10.09.07, 10:43
            Oczywiście, wszystko jest kwestią samopoczucia i sił.
            Nie przesadzałabym z ryzykiem upadku, jesto podobne, jak przy
            chodzeniu po schodach w domu, czy jeździe samochodem. Nie można
            popadać w paranoje. Co do jazdy konnej nie jest bezwzględnie
            zakazana, o czym świadczy zaświadczenie, które dał mi lekarz na
            piśmiesmile
            • joanna666 Re: Zgadzam sie.. nie przesadzajmy.. 10.09.07, 22:45
              Jazda konna jest niestety zakazana. Zapytaj lekarza medycyny sportowej o zgodę,
              zwłaszcza na piśmie. Wyśmieje Cię.

              Czy ten lekarz, który\ dał Ci zgodę na jazdę konną na piśmie, dał Ci też
              gwarancję, że nie spadniesz/koń Cię nie poniesie/nie przewróci się razem z Tobą?
              Bo takie historie zdarzają się każdemu. I ci dobrze jeżdżący też czasami
              spadają. Czasami też coś sobie łamią. Podczas ostatnich kilkunastu lat widziałam
              już sporo (aktualnie jeżdżę wyłącznie rekreacyjnie, ale moje umiejętności są na
              poziomie klasy L w ujeżdżeniu i skokach) Nie będąc w ciąży - po upadku można się
              otrzepać, a w najgorszym razie przeżyć kilka tygodni w gipsie.

              Upadek z wysokości konia w późniejszej ciąży skończyłby się z dużym
              prawdopodobieństwem odklejeniem łożyska i zagrożeniem Twojego życia również.
              Jesteś oczywiście osobą dorosłą i nikt nie mógł Ci zabronić jazdy konnej. Ale
              nie pisz, że ktoś Ci dał pisemną zgodę, bo to nie może być prawda.
    • krztyna Re: Jazda na rowerze, a wczesna ciąża (do 3 miesi 09.09.07, 15:49
      Jeździałam od początku do 5 miesiąca. Ciąża mimo wcześniejszej
      straty dziecka nie była zagrożona więc lekarz nie zabraniał żadnej
      aktywności. Przestałam gdy po jednej eskapadzie dziecko dało mi
      znać, że przesadziłam (ból brzucha). Przyznałam mu rację i później
      już tylko pływałam smile
      ------------
      Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
    • ewamamaemi Re: Jazda na rowerze, a wczesna ciąża (do 3 miesi 10.09.07, 21:15
      dziękują za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja