wywoływanie porodu - żel

21.09.07, 12:18
witam. w poniedziałek jadę na patologię, będę miała wywoływany
poród. dziś ginka powiedziała, że będą mi najpierw podawać żel na
większe rozwarcie. czy któraś z Was miała taki zabieg? napiszcie coś
jak możecie, bo boję się jak diabli. chociaż chyba bardziej boję się
tego, że nie podziała i skończy się na cesarce.
    • aronowka Re: wywoływanie porodu - żel 21.09.07, 12:33
      A jestes juz po terminie 2 tyg?? Bo jesli jedziesz na wywoływanie
      ale nie jesteś długo po terminie to na razie sprawdzą jak reagujesz
      na oksytocynę i posmarujażelem żeby szyjkazaczeła sie otwierać, nie
      zawsze to działa,jeżeli nie zadziała moga jeszcze poczekac i trzymac
      Cie n patologii, monitorować, jeżeli Cie zostawią to sie nie
      przejmuj, polezysz trochę i nie bedziesz miała stresa że Cię nie
      pprzyjma do szpitala, ale żel i oksytocyna, taka kroplówka, nic nie
      boli, wywołujw skurcze i monitoruje czy dziecko odpowiednio reaguje
      nie pada tetno itd, jezeli zadziała to urodzisz tylko wywolywane
      skurcze sa mocniejsze niz naturalne wiec bierz znieczulenie, jeżeli
      nie zadziałaprawdopodobnie położą Cie na oddział i za dwa dni
      powtórżą

      Ja miałam wywoływane wszytsko włacznei z przebijaniem, fizycznie
      wszystko jest do przejścia,potem psychicznie jest gorzej

      nie martw się trzymam kciuki
      • melka133 Re: wywoływanie porodu - żel 21.09.07, 13:28
        w poniedziałek będę po terminie 8 dni, a z tym przyjęciem do
        szpitala to faktycznie plus tej całej sytuacji smile, dzięki za
        pocieszenie
        • izapela3010 Re: wywoływanie porodu - żel 21.09.07, 15:56
          Ja też mam się stawić do szpitala w poniedziałek, gdyż też jestem
          po terminie. Powiedziano mi, że będę miała testy z oksytocyny. Łudzę
          się jeszcze, ze do poniedziałku poród rozpocznie się naturalnie. Od
          wtorku mam nieprzyjemny ból i ucisk w okolicach spojenia łonowego.
          Po wczorajszej wizycie w szpitalu powiedziano mi, że główka dziecka
          ustawia się do porodu. Tak więc bądźmy dobrej nadzieji.
          Pozdrawiam
    • melka133 Re: wywoływanie porodu - żel 22.09.07, 11:03
      powiedzcie jeszcze czy na to wywoływanie trzeba przyjśc na czczo?
      nie zapytałam a w szpitalu oczywiście nikt nie odbiera
      • aronowka Re: wywoływanie porodu - żel 22.09.07, 11:17
        Tak lepiej byc na czczo bo nie dadza Ci oksytocyny albo położa i
        karza czekac ja na wszelki wypadek za każdym razem (6 testów na
        oksytocyne) wolałam bycna czczo
        Mała rada, w czasie porodu nic nie mozna pic ani jesc ale mozna ssać
        landrynki,lizaki albo zuc gume jak jesteś głodna bo zaczynasz rodzic
        na czczo to pomaga wiec lepiej sie zaopatrz
    • evcik06 Re: wywoływanie porodu - żel 22.09.07, 11:56
      Czesc
      Powiem Ci na moim przykladzie mialam wywolywany porod zelem tylko ,ze w anglii
      .Termin mialam na 14 luty i powiedzieli ze jezeli nie urodze to mam 26lutego
      zglosic sie do szpitala i beda wywolywac ,rowniez sie balam .Wszystko dokladnie
      mi wytlumaczyli co i jak ,tutaj nie podaja oksytocyny poniewaz uwazaja ,ze to
      jest porod zbyt szybki i niedobrze dla dziecka jak tak szybko przychodzi na
      swiat (stosuja ja wylocznie w powaznych naglych wypadkach kiedy dziecko musi
      szybko sie urodzic ,jezeli nie ma takiej potrzeby stosuja zel dopochwowy ,jesli
      nie zadziala pierwsza dawka nastepna podaja po 6 godzinach itd.u mnie 1 dawka
      wystarczyla i po niecalej godzinie dostalam pierwszych skurczy ,w tej metodzie
      porod wyglada bardziej naturalnie ,poniewaz porod rozwija sie fazowo od
      leciutkich skurcze do mocnych i bardzo mocnych (ja dostalam zel o 14.00 ,a w
      nocy o 1.58 urodzilam moja niunie caly czas mialam skurcze)skurcze byly
      cholernie mocne ,wiec wzielam znieczulenie (mam porownanie poniewaz 1 dziecko
      rodzilam naturalnie i bez znieczulenia)moja mama po dostaniu oksytocyny urodzila
      po 20min,wiec roznica w czasie jest.Jesli chodzi o jedzenie to tutaj sami
      wpychaja ci jedzenie ,bo musisz miec sile dziecko urodzic jak mozesz rodzic
      glodna ,dostalam obiad do zjedzenia, w czasie porodu polozna robila mi herbate
      ,dawala wode jak jej powiedzialam ze w polsce nie mozna jesc przed porodem i pic
      w trakcie byla bardzo zdziwiona ,ze jak tak mozna kazac kobiecie glodnej rodzic
      co kraj to obyczaj zdecydowanie lepiej rodzilo mi sie za drugim razem i wiem ze
      duzo dalo mi to ze gdy bylam glodna moglam poprostu jesc,a gdy chcialo mi sie
      pic poprostu pilam zabranianie jedzenia moim zdaniem jest chore i dodatkowo cie
      tym mecza ,wiec zapytaj sie w szpitalu czy mozesz jesc a jezeli nie to
      dlaczego.Bylam przekonana ze nie mozna jesc tylko nie wiem dlaczego chyba tylko
      w polsce w innyc krajach jedza i dzieci zdrowe kobieta rodzaca ma wiecej sliy
      ,a jak ma wiecej sily to i szbciej urodzi pewnie gdybym 2 dzicko rodzla w polsce
      do dzisiaj myslalabym ze jedzenie w czasie porodu to zla rzecz.pozdrawiam zycze
      powodzenia ,naprawde da sie ten bol wytrzymac popros o znieczulenie napewno
      bedzie wszystko ok zycze szybkiego rozwiazania pa
    • evcik06 Re: mialam wywolywany porod zelem 22.09.07, 12:03
      Zapomnialam jeszcze ci dodac ,ze sama aplikacja zelu nie boli aplikuja go za
      pomoca specjalniej strzykawki oczywiscie bez igly jest takie dziwne uczucie
      zimna i ciepla nie wiem jak to inaczej ujac trzymaj sie pa
      • agg3 Re: mialam wywolywany porod zelem 24.09.07, 18:53
        Fajnie, ze to opisalas. Ja jesli nie urodze do 3.10 to beda
        wywolywac, wlasnie tym zelem (tez UK)
        • evcik06 Re:do agg3 25.09.07, 10:03
          agg3 napisała:

          > Fajnie, ze to opisalas. Ja jesli nie urodze do 3.10 to beda
          > wywolywac, wlasnie tym zelem (tez UK)

          Napisz pozniej czy urodzilas normalnie czy Ci wywolywali ,w jakim miescie
          bedziesz rodzic?nic sie nie martw napewno bedzie ok.ja strasznie sie balam ale
          polozne byly super ,maz mogl byc przy mnie non stop bez zadnych oplat i za 6
          godzin wypuscili mnie juz do domku ,jesli bedziesz chciala znieczulenie to im
          powiedz napewno dadza i jest tez za darmo ,najpierw dadza napewno gaz do
          wdychania mi to nie pomagalo i poprosilam o cos mocniejszego i dostalam zastrzyk
          po nim bylo bosko juz nic nie czulam ,ale wczesniej sie nacierpialam i zaluje ze
          tak pozno poprosilam o znieczulenie zycze powodzenia i latwego porodu pozdrawiam pa
          ps.jesli bedziesz chciala cos jeszcze wiedziec to pisz odpowiem pa
      • jalawenda Re: mialam wywolywany porod zelem jak evcik06... 24.09.07, 21:32
        z tym, ze w Niemczech. Wszystko bylo podobnie jak u Evcik, z ta
        roznica , ze rodzilam 27 godzin. Przez okolo 12 godzin bole byly
        makabryczne, ale nikt nie kwapil sie z cesarka.
        W moim szpitalu preferowali porody naturalne. Ale jesc przynosili,
        picie bylo na korytarzu (ile kto zapragnie).
        Warunki tez OK.
        A bylo to prawie trzy lata temu.
        Pozdrawiam serdecznie,
        glowa do gory,
        wszystko bedzie OK!
        jalawenda
        • evcik06 Re: mialam wywolywany porod zelem jak evcik06... 25.09.07, 10:17
          Widze ,ze u ciebie trwalo to o wiele dluzej ,rodzilas 1-wsze dziecko ?ja na tym
          zelu rodzilam swoje 2-gie dziecko(1-wsze dziecko rodzilam naturalnie) moze to ma
          tez jakies znaczenie .Wpisali mi ,ze rodzilam 2 min ,nie liczyli tych godzin
          meki ,tylko od chwili pierwszego parcia ,podali mi zastrzyk troche za pozno i
          jak wyszla glowka nawet nie poczulam kiedy (czulam tylko ze chce mi sie do
          toalety)i dwie minuty pozniej niunia byla juz cala ,ale do tej chwili troche sie
          nacierpialam ,teraz paczac z czasem nie wspominam tego bolu tak strasznie jak w
          ten dzien w ktorym rodzilam pozdrawiam pa
          • jalawenda Re: do evcik06... 25.09.07, 22:37
            Rodzilam pierwsze dziecko. Cztery dni po terminie (malo wod
            plodowych). Wlasciwie to powinnam miec cesarke, bo glowka mojego
            dziecka nie byla prawidlowo skierowana w kanal rodny (zahaczyla sie
            podobno o jakas kosc).
            Lekarze liczyli, ze w trakcie oczekiwania na pelne rozwarcie wejdzie
            prawidlowo. Guzik z petelka! Po znieczuleniu zewnatrzoponowym !!!
            musialam ustawiac sie na czworaka i krecic pupa, zeby ta glowka
            weszla na swoje miejsce. Oczywiscie ,nic to nie pomoglo. Bolalo
            strasznie a ja sie darlam! Niestety po tylu godzinach nie potrafilam
            sie powstrzymac. A jak juz raz krzykniesz to juz nie zamilkniesz.
            Boli partych nie czulam, talko ciezar lekarza kladacego mi sie na
            brzuch i moj indywidualny wysilek. W tym czasie drugi lekarz
            proznociagiem wyciagal Synka.
            Dostal 8 punktow. Byl rownie zmeczony tym maratonem jak ja.
            Mimo tego co przezylam na porodowce jest to najwspanialsza chwila
            mojego zycia. Nie pamietam bolu, szybko takie rzeczy sie zapomina i
            uwielbiam pisac o moim porodzie, bo ciesze sie, ze i ja moglam tego
            doswiadczyc.
            Pozdrawiam serdecznie,
            jalawenda
            • evcik06 Re: do evcik06... 25.09.07, 23:59
              Biedactwo sie nameczylas ,ale naszczescie wszystko dobrze sie skonczylo i masz
              juz swojego skarba ,z tego co piszesz naprawde mialas ciezko ale tak to juz jest
              trzeba sie nacierpiec niektorzy o wiele bardziej jak np Ty moja dzidzia byla
              normalnie ulozona i napewno nie mialysmy tak ciezko jak Ty ,a co do lekarzy to
              fakt czasami mogliby tak kobiet nie meczyc i zrobic ta ceserka jak trzeba ,moja
              dzidzia dlugo sie nie obracala i straszyli ze jak sie nie obroci to bedzie
              ciecie ,ale naszczescie sie obrocila 2 tyg. przed porodem ,najwazniejsze ,ze
              dalas rade twardzielko pozdrawiam pa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja