A mnie przeraża, że podmienią mi dziecko w szpital

23.09.07, 14:46
Jestem w 4 miesiący ciązy i ostatnio zaczęłam sie strasznie
nakręcać, że w szpitalu podmienia mi (moze nawet przez przpadek)
dziecko. Muszą je przecież zabrac do umycia, prawda, albo co jeśli
ja będę spać, a ktoś mi moje maleństwo wyjmie z łożeczka i podmieni?
Nie moge się uporać z takimi myślami, paraliżuje mnie ten lęk. Czy
Wy też tak miałyście?
    • ad57 Re: A mnie przeraża, że podmienią mi dziecko w sz 23.09.07, 14:54
      uwierz mi jak raz zobaczysz swoje dziecko nie pomylisz je z innym,nawet płacz będziesz rozpoznawać jak będziesz w toalecie smile
      A tak w ogóle po co ktoś miałby Ci podmienić dziecko?!nie nakręcaj się smile
      • edzia.79 Re: A mnie przeraża, że podmienią mi dziecko w sz 23.09.07, 14:57
        popieram ad57.
        matka swoje dziecko rozpozna nawet po placzu,a zreszta zobaczysz ze twoje dziecko jest wyjatkowe,niepodobne do innych.
    • tygrysiatko1 Re: A mnie przeraża, że podmienią mi dziecko w sz 23.09.07, 15:11
      jeszcze u Cibie na brzuchu założą dziecku bransoletki z Twoimi
      nazwiskiem, płcią dziecka, datąi godziną urodzenia na rączkę i
      nóżkę...
    • kasiak37 Re: A mnie przeraża, że podmienią mi dziecko w sz 23.09.07, 15:21
      no zastanow siesmileprzeciez niemowleta nie maja tej samej matki i ojca a tym
      bardziej nie sa blizniakami jednojajowymi zeby wsyzstkie byly identycznie i dalo
      sie je zamieniac bez wiedzy rodzicowtongue_outJak juz zobaczysz swoje
      dziecko,przytulisz,powachasz to na 100% nie dasz go sobie zamienic a tym
      bardziej o zamianie nie bedziesz wiedzialatongue_out WYLUZUJsmile
    • elano100 Re: A mnie przeraża, że podmienią mi dziecko w sz 23.09.07, 15:26
      A mnie przerażają kobiety, które tworzą sobie problemy, tam gdzie ich nie ma
      ..... Jak jesteś dopiero w 4 miesiącu ciąży to nie stresuj się niepotrzebnie, bo
      Twój stan psychiczny ma olbrzymi wpływ na rozwój dziecka. Wyluzuj. Pozdrawiam
    • deela to jest niemiozliwe 23.09.07, 15:40
      dziecko myja i osuszaja przy tobie i wtedy w tym momencie zakladaja opaske na
      reke, ktorej nie da sie zdjac
      tam jest nazwisko i data urodzenia i godzina urodzenia
      ja mialam cc to zalozyli mu opaske na stole obok mnie
      ale dziewczyna rodzila ze mna na sali (bo sie jeszcze na porodowce wylezalam) i
      jak urodzila to tez, wyjeli, odcieli pepowine polozyli na stole do mycia na
      przeciwko niej, a tam po skosie mialam juz dobry widok i widzialam jak dziecku
      opaske zakladaja
      nie da sie podmienic dziecka
    • etna69 Re: A mnie przeraża, że podmienią mi dziecko w sz 23.09.07, 16:21
      Ja moją mała po porodzie widzialam moze z 2 minuty i tak zapisala mi
      sie w pamieci ze wszedzie bym ja poznala smile i od razu po porodzie
      mąż poszedl zaniesc dla corci ubranka i cykknal jej fotke smile to byl
      dowod ze to ona heheh Ale zawsze na raczke dziecka zakladaja
      bransoletki smile Napewno dziecka nie podmienia nie martw sie.
    • alpepe Re: A mnie przeraża, że podmienią mi dziecko w sz 23.09.07, 17:33
      może najpierw urodź to dziecko, zobacz, że ono będzie prawie cały czas przy
      tobie i najlżejszy hałas będzie cię budził, a potem się tak idiotycznie zamartwiaj.
      Mojej babci w latach pięćdziesiątych podmnieniono dziecko do karmienia. Moja
      babcia wiedziała, ze to nie jej dziecko, bo jej dziecko miało włosy jasny blond,
      a dostała czarnulka do karmienia. Cóż robić, nakarmiła biedactwo, ale
      powiedziała, że jej jest blond. Dziecko się odnalazło.
      To były DAWNE czasy.
    • anew3 Re: A mnie przeraża, że podmienią mi dziecko w sz 23.09.07, 18:42
      Kiedys takie rzeczy sie zdarzaly teraz raczej juz nie.To co masz to
      swojego rodzaju fobia:jedyne lekarswto to autoperswazja.
    • a.stalowa o tym pomyslalam dopiero po Twoim poscie;( 23.09.07, 19:19
      ale chyba w dzisiejszych czasach to juz rzadkoscwinkNo chyba ,ze ktos
      zakradnie sie z zewnatrz-z wczesniej ustalonym planem porwania
      dziecka i akurat wybierze Twoje.Takie rzeczy sie zdarzaja i to nie
      tylko w scenariuszach filmowych.Oplac sobie "jedynke"i na noc
      zamykaj sie w pokoju na kluczwink
      • memphis90 Re: o tym pomyslalam dopiero po Twoim poscie;( 24.09.07, 09:11
        Nie strasz dziewczyny jakimiś wymyślonymi problemami. Ktoś się zakradnie w nocy
        do szpitala, zeby porywać jej dziecko? No daj spokoj, to absurd. I jeszcze ma
        się dziewczyna zamykać na klucz??? A jak coś się w nocy stanie- zasłabnie,
        dostanie krwotoku- to co? Nikt jej nie pomoże. W jednym szpitalu matka zasłabłła
        i przewróciła się na dziecko, łamiac mu obie nóżki- wyobrazasz sobie, co by
        było, gdyby zamknęła się jak idiotka na klucz??? Trochę pomyślunku...
    • atenette Re: A mnie przeraża, że podmienią mi dziecko w sz 23.09.07, 19:40
      Mysle, ze teraz juz sie to nie zdarza, ale... mnie podmienili... smile
      Teraz sie z tego smiejemy, ale napewno nie bylo to wtedy smieszne
      dla mojej rodziny. Przez 3 dni bylam u innej kobiety, a moja mama
      miala inne dziecko. Wtedy jednak dziecko bylo zabierane od matki od
      razu po urodzeniu i nie miala nawet okazji mu sie przyjzec. Dopiero
      po trzech dniach kiedy tamto dziecko wogole nie chcialo jesc z
      piersi moja mama zorientowala sie, ze cos jest nie tak i odczytala
      nie swoje, juz ledwo widoczne nazwisko na raczce dziecka.
      Co ciekawe - ja pilam mleczko od tamtej kobiety bez problemu, a ona
      nie chciala mnie oddac i strasznie sie o to klocila z calym
      personelem wink
      • sylki hehe 23.09.07, 22:12
        mnie tez podmienili
        ale moja mama rodziła tym samym czasie co nasza była juz sasiadka
        ona urodziła synka, obie lezały na tej samej sali i któregos dnia
        dali im na przemian dzieci. Zorientowały sie bo kazde z nas inaczej
        ssało (ja byłam głodomorem on leniuchem haha)

        co do pdmieniania dzisiejszych czasach, to zdarzyło sie cos takiego
        niedawno (w tym roku bodajze) w Szczecinie
        Podmienili dzieci, i o dziwo dopiero ojciec jednego z dzieci po
        kilku dniach sie skubnał ze cos nie tak
        Podobno obie były po cesarce
        nie wiem jak mozna nie poznac swojego dziecka

        Ale jak sie tak bardzo boisz zaznacz je markerem zaraz po urodzeniu
        (ja sie smiałam ze tak zrobie, ale nie musiałam bo Niśka ma
        naczyniaczki na buźce - sama sie zaznaczyła)
    • arnika15 Re: A mnie przeraża, że podmienią mi dziecko w sz 24.09.07, 08:27
      Myślę, że tym nie musisz się przejmować. Po pierwsze od razu
      zakładają bransoletkę a po drugei najważniejsze - jak zosbaczysz
      swoje dziecko to myślę, że już go nie pomylisz z innym. Kiedy po
      porodzie moja córeczka leżała na moim brzuchu dwie godz. to
      zdążyliśmy ją z mężem dokładnie obejrzeć, więc nie dalibyśmy sobie
      podmienić dziecka smile)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja