powrót do pracy w ciąży

30.09.07, 22:09
która Was ma doświadczenie taka opcja: zwolnienie lekarskie w ciąży
do 4 msc potem gin stwierdza że jest ok i można pracować. Choć
uważać trzeba.
Ale w firmie już są zastępstwa i wprost dają odczuć że nie czekają:
wracać? nie wracać? oto jest pytanie
    • margo_kozak Re: powrót do pracy w ciąży 30.09.07, 22:13
      jesli nie czekaja to niech cie zwolnia ze stosunku pracy. dogadaj
      sie z szefem
      • mamakrzysia4 Re: powrót do pracy w ciąży 30.09.07, 22:16
        niektórzy szefowie na to nie pójdą bo musieliby długo się tłumaczyć
        górze a ci rasowi menagerowie nie znoszą tego bo swój dział traktują
        jak swoje królestwo

        może jakieś inne pomysły?
        dzięki
      • deela margo z obowiązku świadczenia pracy 17.10.07, 22:04
        ty to zaraz o stosunkach <rotfl>
    • mamakrzysia4 Re: powrót do pracy w ciąży 30.09.07, 23:22
      up
      • bjuti1976 Re: powrót do pracy w ciąży 01.10.07, 09:57
        Witaj,

        Ja jestem w piątym miesiącu, od lipca na zwolnieniu, dziś pierwszy dzień w pracy.
        Zamierzam popracować jakieś 2-3 miesiące, tak długo jak wytrzymam. Na szczęście
        nie muszę siedzieć w pracy całe osiem godzin. Nawet się cieszę, że wróciłam,
        pracę mam niestety trochę stresową, ale powiedziałam sobie, że teraz mam inny
        priorytet i jest spoko.
        Zastanów się, ile Cię będzie w sensie psychicznym i fizycznym kosztował powrót
        do pracy. Jeśli dużo, to daj sobie spokój, dziecko ważniejsze.
        Pozdrawiam i życzę słusznych wyborów smile
        • lamciad Re: powrót do pracy w ciąży 01.10.07, 12:46
          Z tego,co pamiętam to chyba obie byłyśmy na zwolnieniu z tego samego
          powodu-krwiak.Ja od 2 tygodni jestem juz w pracy.I niczego bardziej mi nie
          brakowało,jak kontaktu z ludźmi i stałego rytmu dnia.Mam zamiar zostać tak długo
          jak się da.Jednak u mnie nikt zastępstwa nie organizował,moje miejsce na mnie
          poprostu czekało,bo obiecałam,że wrócę.Jeżeli chcesz pracować to dogadaj się z
          szefem.Na pewno jest jakieś wyjście z sytuacji.
          Mnie już za bardzo roznosiła energiasmileMimo fatalnych początków teraz fikam ile
          sił.Ostatnio wybrałam się na rower,a w weekend tańczyłam na imprezie i to o
          wiele intensywniej niż moje nieciężarne koleżanki.A to już 6 miesiąc się
          zacząłsmile))))
          • jagoda_271 Re: powrót do pracy w ciąży 01.10.07, 12:55
            ja tez wróciłam do pracy po dwóch mc czyli w na początku 4 mc i właśnie tak jak
            tobie tez mi szef organizował zastępstwo - wróciłam, dogadałam się konkretnie i
            wiem na czym stoję, pracuję już dwa mc i jak się uda to pociągnę jeszcze 1 mc,
            potem przyjdzie chłopak na zastępstwo( na szczęście) i do pracy wrócę normalnie
            - poprostu pogadałam z szefem żebym była pewna swojego miejsca i teraz jestem smile
            • ania2613 Re: powrót do pracy w ciąży 02.10.07, 10:16
              na mnie po urodzniu tez mialo czekac miejsce,szef pytal czy chce
              wrocic czu isc na wychow,powiedzialam ze wrocic,mialo byc ok. Po
              urodzeiu powiedzial,ze nie mam do czego wracac. Oby u Ciebie tak nie
              bylo. Powodzenia
            • izulka_83 Re: powrót do pracy w ciąży 17.10.07, 17:13
              Witam.

              Mam pytanko. Tez jestemw ciąży. teraz w 4 miesiącu. Ponieważ mam
              ciąże zagrożoną od miesiaca jestem na L4. mam pytanie czy jesli
              teraz bym chcialam wrocic do pracy potrzebna jest jakies
              zaswiadczenie o zdolnosci do pracy?? Zwolnienie było na 36 dni.

              pozdrawiam i z góry dziękuje za odp
              • madtea Re: powrót do pracy w ciąży 17.10.07, 18:18
                tak, po przekroczeniu miesiąca na zwolnieniu lekarskim przed powrotem potrzebne
                ci zaświadczenie od lekarza medycyny pracy, że jesteś "zdolna" wink
    • marta.uparta Re: powrót do pracy w ciąży 01.10.07, 19:03
      jestem nauczycielką i dyrektor zażyczył sobie, żebym poszła na
      zwolnienie lekarskie od pierwszego września (byłam wtedy w 20 tyg).
      tak mu było wygodniej ze względów organizacyjnych, bo jak
      argumentował, łatwiej jest znależć zastępstwo na cały etat od
      początku roku szkolnego. Ale tak się złożyło, ze ta osoba, która
      miała za mnie przyjść zrobiła go w lolo w ostatniej chwili. No i
      teraz jest sytuacja taka, że szef szuka zastępstwa jak kot z
      pęcherzem,a ja nadal pracuję (ktos tam ma przyjśc od połowy
      października podobno). Nie narzekam, bo czuję się nieźle, ale
      wniosek z tego taki, że czasami życie przerasta oczekiwania i plany
      naszych szefówsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja