baby blues - kiedy minie?

08.10.07, 07:06
Witajcie dziewczyny. Jestem już po porodzie w domu z małą 8 dniową
Dominisią i mam problem. Odkąd małą zaczął boleć brzuszek (ok 5
dnia) i nie możemy jej uspokoić do 1 -2 w nocy nasiliły mi sie
objawy baby blues. To już nie tylko zmienne nastroje ale jakaś
paniczna obawa, że ona będzie płakać i że nie potrafię jej uciszyć.
Do tej pory w czasie tych ataków czuwaliśmy z mężem oboje ale
głównie zajmował się nią mój mąż który podchodzi to tego na chłodno.
Ale idzie do pracy a poza tym też chce się wyspać i ja muszę sama
przejąć tę rolę. Niestety po porodzie nie czuję sie dobrze
(kompletna bezsenność od tygodnia, ból kręgosłupa i bolące szwy)
dlatego nawet kołysanie jej w ramionach sprawia mi kłopot. NO i nie
potrafię podejść do tego ze spokojem tylko cały dzień stresuję się
co będzie wieczorem.
Poradźcie co mam robić - wczoraj mój mąż powiedział mi, że zatruwam
mu życie i że nie wyobrażał sobie w najgorszych snach że będę się
tak zachowywać jako matka...
    • binkaa Re: baby blues - kiedy minie? 08.10.07, 08:52
      mąż ma trochę racji
      musisz wyluzować
      to tylko dziecko, wiadomo że płacze (nieraz godzinami), sra, itp.
      atrakcje
      • karolina33331 Re: baby blues - kiedy minie? 08.10.07, 09:07
        Witaj ja miałam baby blues około 4 tygodni. Też nie wierzyłam w
        swoje umiejętności. Mała wyła całe noce, ale musiałam się nauczyć to
        akceptować. Twój mąż powienien okazać Ci wsparcie. Spróbuj
        powiedziec mu, ze potrzebujesz pomocy, wsparcia, że przerasta Cię ta
        sytuacja. Jesli te objawy nie miną szukaj pomocy u psychologa.
        Trzymaj się!!!
    • asieksza Re: baby blues - kiedy minie? 08.10.07, 09:20
      Postaraj się jak najwięcej odpoczywać w ciągu dnia, jeśli możesz
      poproś kogoś o pomoc, może babcia wpadnie na godzinkę czy dwie a Ty
      odpoczniesz. Moje dzieci na szczęście nie mialy brzuszkowych
      problemow ale najstarszy był straszny cycuch, do tego dotkliwie
      gryzl więc zdarzało mi się wrzeszczeć ' zabierzcie go ode mnie" a
      potem miałam wyrzuty sumienia ( bo to przecież nie jego wina , to ja
      byłam zmęczona niewyspana a do tego moje małżeństwo już wtedy się
      rozsypywało).Z córcią bylo lepiej, spała z nami więc jak płakała
      zaraz mogłam ją przytulić , pokołysać nie wstając z łóżka, czy
      nakarmić prawie nie otwierając oczu.Teraz ma już prawie rok,
      przesypia noce za to w ciągu dnia zdarza się, że brakuje
      cierpliwości dla jej psot. Za tydzień , dwa urodzi jej się
      siostrzyczka i ja już zaczynam się bać jak to będzie.
    • asieksza Re: baby blues - kiedy minie? 08.10.07, 09:26
      Spróbuj moze poradzić sie położnej czy pediatry jak może być
      przyczyna tego płaczu i jak można sobie z tym poradzić. Jak pomożesz
      maluszkowi pomożesz też sobie. I rzeczywiście mąż powinien Cię dalej
      wspierać, bo jak on jest w pracy, to Ty przecież też nie leżysz cały
      dzień do góry brzuchem, a nawet gdyby to jesteś świeżo po porodzie i
      masz do tego prawo. Niestety części facetów się zdaje, że jak ich
      nie ma to maluch zajmuje się sobą, pranie robi się samo, żelazko też
      samo prasuje a i nawet obiad się ugotuje.
      • ignis1978 Re: baby blues - kiedy minie? 08.10.07, 09:58
        Jeśli jest taka możliwość, niech mąż weźmie kilka dni urlopu i pobędzie z Wami.
        Może Ty poczujesz się pewnie a on bardziej Ciebie zrozumie, przejmując więcej
        obowiązków, żebyś Ty mogła odpocząć. Poza tym...porozmawiaj z nim szczerze.
        Powiedz mu o swoich obawach, lękach i dolegliwościach ( zmęczeniu, bólu itp).
        Pozdrawiam i trzymam kciuki.
Pełna wersja