milja7
08.10.07, 07:06
Witajcie dziewczyny. Jestem już po porodzie w domu z małą 8 dniową
Dominisią i mam problem. Odkąd małą zaczął boleć brzuszek (ok 5
dnia) i nie możemy jej uspokoić do 1 -2 w nocy nasiliły mi sie
objawy baby blues. To już nie tylko zmienne nastroje ale jakaś
paniczna obawa, że ona będzie płakać i że nie potrafię jej uciszyć.
Do tej pory w czasie tych ataków czuwaliśmy z mężem oboje ale
głównie zajmował się nią mój mąż który podchodzi to tego na chłodno.
Ale idzie do pracy a poza tym też chce się wyspać i ja muszę sama
przejąć tę rolę. Niestety po porodzie nie czuję sie dobrze
(kompletna bezsenność od tygodnia, ból kręgosłupa i bolące szwy)
dlatego nawet kołysanie jej w ramionach sprawia mi kłopot. NO i nie
potrafię podejść do tego ze spokojem tylko cały dzień stresuję się
co będzie wieczorem.
Poradźcie co mam robić - wczoraj mój mąż powiedział mi, że zatruwam
mu życie i że nie wyobrażał sobie w najgorszych snach że będę się
tak zachowywać jako matka...