Czy to za wczesnie?Pomozcie

    • firlipatka Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 10:20
      Jeszcze tu jestem,czytam Wasze wypowiedzi.
      Dzis jest piekny dzien tu w Londynie,nie zawsze takie sa poranki.
      Dowiadujecie sie o mnie coraz wiecej,tak nie mieszkam w Polsce,moj
      narzeczony jest Anglikiem,moze dlatego jeszcze bardziej sie boje..?
      Dzis rano zrobil mi kawe do lozka,chyba staje sie bardziej
      opiekunczy i jego oczy wygladaja na takie szczesliwe...Miedzy nami
      jest 16 lat roznicy,wkrotce beda jego 40 urodziny,dla niego to tez
      nowa sytuacja (nigdy nie mial dzieci) ale on wydaje sie
      spokojniejszy niz ja,moze to i lepiej?Chociaz czasem wolalabym zeby
      plakal razem ze mna...Wiem,ze on chce tego dziecka,mowi ze ja zawsze
      znajde jakas wymowke ze to nie ten moment,mowi ze przeciez po to
      chcemy wziac slub, a ze nie planowalismy tego tak szybko to inna
      sprawa...Tylko,ze mysle ze dla niego to zupelnie inna sprawa, on
      sie "wyszalal" a ja chyba jescze nie, nie czuje ze bylabym dobra
      mama, chociaz moze kolezanki maja racje, moze to hormony przewracaja
      mi w glowie...Jak to moja kolezanka powiedziala: "My planujemy a Bog
      sie smieje" ...
      • kaeira Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 10:49
        irlipatka napisała:
        > Dowiadujecie sie o mnie coraz wiecej,tak nie mieszkam w Polsce,moj
        > narzeczony jest Anglikiem

        I będziecie w Londynie na stałe? To dla mnie kolejny argument "za". Z tego co
        wiem (nie mieszkam tam), pomocy społecznej dla młodej matki/rodziców w UK nie da
        się porównać z tym w Polsce - jest tam o niebo łatwiej (choć oczywiście niektore
        rzeczy sa lepsze w PL).
        Z drugiej strony, rozumiem, że twoja rodzina nie jest na miejscu, i nie masz
        "zaplecza"?

        • firlipatka Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 11:13
          I będziecie w Londynie na stałe?
          niektore rzeczy sa lepsze w PL).

          Nie sadze zebysmy zostali tu na stale,ale kto wie. Pracuje w
          instytucji ktora jest za macierzynstwem,wiec moglabym dostac rok
          urlopu. To nie pieniadze sa tu problemem,ale to jak ja sie z tym
          czuje...
          • lilith76 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 11:34
            Masz najbardziej optymalne warunki do bycia matką:
            - wspierający partner
            - życzliwa macierzyństwu praca
            - finanse
            Warunki dziś pewnie rzadkie u sporej części przyszłych matek.

            Czy myślałaś kiedykolwiek o dziecku w ogóle, w przyszłości? Czy planowałaś, że kiedyś będziesz mamą?

            Prawdopodobnie to naturalny lęk przed diametralną zmianą życia, odpowiedzialnością, przejściem na inny etap życiowy. Chyba każdy tak ma. Ale pomyśl, że tak miewałaś już nie raz i dałaś radę. Gdybyśmy całe życie tak się zastanawiali, czy damy radę, czy to teraz dobry moment, to nie zrobilibyśmy jeszcze pierwszego kroczku i woziliby nas spacerówkami wink
            Tak jak z chodzeniem - nie od razu dzieciak biegnie chodnikami i wsiada na rower (raczkowanie, pierwsze kroczki, wprawki za rączkę z mamą, pewne chodzenie), tak z macierzyństwem masz jeszcze czas by ochłonąć, oswoić się, wdrożyć. Dziewięc miesięcy. Na początku będzie nieporadnie, ale kiedyś będziesz dobrą matką.
            Masz prawo do swoich odczuć. Mnóstwo kobiet dopadają takie wątpliwości.
            Pomyśl, że nawet jeśli teraz zakończysz tę ciążę i za jakiś czas zdecydujesz się świadomie, to te myśli mogą wrócić. I co wtedy? Zawsze będziesz uciekać przed życiem? Jak malutka dziewczynka pstrykać paluszkiem i zła wiedźma ze snu sobie pójdzie?
            Czasem trzeba przejść początkowy ciężki czas, żeby zobaczyć fajne efekty.
          • kaeira Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 12:08
            firlipatka napisała:
            > To nie pieniadze sa tu problemem,ale to jak ja sie z tym
            > czuje...

            Tak, tak, rozumiem. Ale dobra sytuacja zewnetrzna gra dużą rolę. Np, jeżeli ma
            się lepsze warunki, łatwiej dalej łączyć dziecko z pracą oraz również dalszym
            "wyszalaniem" się smile
          • stenia44 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 23:43

            Co moge Ci powiedziec...Znalam osoby ktore mialy podobne mysli do
            Twoich. Jednak tylko jedna z nich zdecydowala sie na przerwanie
            ciazy. Ta jedna dzis najbardziej cierpi...
            Ja sie bardzo balam o studia, kariere, swoja "wolnosc",reakcje
            rodziny, itp. Kolezanka (i to taka ktora ma chore dziecko)
            powiedziala mi, ze jak Bog daje dziecko, to daje tez wszystko inne.
            To jest najpiekniejsza prawda jaka slyszalam. Tak sie tez dzieje.
            Nagle otwieraja sie drzwi, ktore nigdy wczesniej by sie nie otwarly.
            Studia sie robi z jeszcze wiekszym powerem i zaangazowaniem, rodzina
            sie zmienia na lepsze, hehe, bo widzisz, ciaza wcale nie oznacza
            jakiegos konca, czy udupienia (sorki za slowo!) a wrecz
            przeciwnie smile))
            Powodzenia....mocno trzymam kciuki
            Pozdrow ode mnie Londyn, niedawno opuscilam to miasto, a teraz
            jestem w Kanadzie, no i jestem oczywiscie w ciazy, hehe. Papa!
      • siasiunia1 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 12:59
        Firlipatka ale dziecko nie oznacza ze teraz bedziesz do jego 18 roku zycia przykuta łańcuchami w domu smile))))
        przeciez wiele rzeczy mozna robic razem, dziecko jak bedzie starsze bedzie mozna zostawic pod opieką babci i sie wyszaleć. Wszystko da się pogodzicsmile
        wiem ze to tak trudno, jeszcze jestes nieprzygotowana bo sie nie nastawialas teraz. Ale daj sobie troche czasu i spokoju wink
        • frytka.es Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 13:08
          Ja dopiero teraz odkrylam jaka frajde moga dac wakacje.Mam 3,5
          letnia coreczke.Pojechalismy w gory i nie siedzialam w domu wcale!
          Biegala z nami po szlakach widokowych i zachwycala sie wszystkim.A
          wieczorem padala jak kamien i mielismy cale mnustwo czasu dla
          siebie.Wogole z imprez nie rezygnowalismy nigdy.Czasem musimy je
          skrocic i z niektorymi sie juz nie spotykamy ale zycie towarzyskie
          nam kwitnie.Moja corcia uwielbia byc miedzy ludzmi i jest
          rozpieszczana przez znajomych.Teraz czekamy na rdugiego bobaska i
          tez zamknieta w domu nie siedze.Po szlakach biegalam w 3 miesiacu
          ciazy.A cora daje mi cale mnustwo radosci i ze wszystkiego zaczynam
          sie cieszyc na nowo.A swieta Bozego narodzenia to juz jest frajda
          dla calej rodziny.A zanim sie urodzila zapomnialam prawie jak to
          jest czekac na Mikolaja i paczki pod choinka!
          Na pewno jest inaczej,ale zapewniam Cie,ze mozna dalej szalec.To
          tylko kwestia dobrej organizacji.Powodzenia.
          • siasiunia1 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 14:04
            dokladnie o ty mówię. Moja siostra jak jej synek mial rok a oboje z mężem uwielbiali wycieczki rowerowe to kupili fotelik dla dziecka i przejezdzili cale wakacje. Inni za to kupili specjalny namiot i z ponad rocznym dzieciakiem jezdzili po campingach nad morzem. smile
            a świąt w tym roku nie mogę sie doczekac.. a następnych jeszcze bardziej bo tata sie za św. Mikołaja przebiera big_grin
    • malgosiek2 Piękny wątek na forum "Niemowlę" 18.10.07, 17:44
      pt"Macierzyństwo jest piękne"
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=64905068
      Przeczytaj i zobacz jak cieszą się kobiety,a nie myślą,ze zawaliły
      sobie życie.
      Każda tutaj Ci słodzi i pociesza,a Ty i tak swoje.
      Nie zauważasz nic innego jak "zmarnowanie"życia i,ze za młoda jesteś.
      Tak za młoda na dziecko stanowczo.
      Powinnaś poczekać do 30-40 r.ż wtedy będzie w sam raz na pierwsze
      dziecko-luuuuzikwink
      Ech dziewczyno....weź się w garść.
      Pzdr.Gosia
    • malgosiek2 Poczytaj sobie forum "Samodzielne mamy" 18.10.07, 17:54
      tam dopiero kobitki mają problemy i się same borykają w życiu,bo na
      partnera nie mogły liczyć.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=571
    • anek_23 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 18:01
      Wiesz co- czytam te wszystkie posty i wiekszosc kobiet przekonuje Ci
      ze wszystko bedzie fajnie i rozowo... Ja napisalam Ci wczesniej
      zebys podjela decyzje swiadoma i to potrzymuje. Ja teraz wiem ze do
      konca zycia nie wybaczylabym sobie gdybym usunela ciaze.Nie jestem
      zagorzala przeciwniczka aborcji i uwazam ze niektore kobiety nie
      nadaja sie na matki, nie maja instynktu, a nie ma nic gorszego niz
      marnowanie dziecku zycia i oskarzanie go o to ze zmarnowalo zycie
      matce bo ta np. nie zdazyla isc na studia lub sie wyszalec. Jezeli
      to sa priorytety w twoim zyciu i to jest dylematem dla Ciebie czy
      usunac ciaze to moze zeczywiscie nie jestes na nia gotowa i nie
      bylabys dobra matka - i lepiej zrobic to wczesniej niz pozniej. A
      jezeli planowalas dziecko za 1-2 lata to wez sie w garsc. Masz
      prace ,narzeczonego i perspektywy na szczesliwa rodzine... Zacznij
      sie cieszyc tym co masz zamiast uzalac nad tym jak to bedzie za 5
      czy 10 lat...!!!
      • karina235 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 18:49
        Witaj.
        Juz wczesniej do Ciebie pisalam. I ja mieszkam w Londynie przy Stockwel. Jezeli
        chcesz, bardzo chetnie sie z Toba spotkam. Powiem, jak wyglada tu wszystko od
        strony i prawnej i medycznej, ewentualnie powiem jak wyglada sprawa aborcji.
        Dopiero wtedy powinnas podjac decyzje, bo wiesz, forum to akurat nie najlepsze
        miejsce na podejmowanie tak waznych decyzji, a niczego nie powinnas postanawiac
        zbyt pochopnie. Jestes dorosla kobieta i masz prawo wyboru, a tu akurat nikt nie
        bedzie Cie za nic obwinial, no i masz mozliwosc umowienia sie na bezplatna
        konsultacje psychologiczna, ktora do niczego nie zobowiazuje, a moze akurat
        pomoc w decyzji, jakaby ona nie byla.
        Pozdrawiam
    • niesia22 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 21:17
      a ja dodam, że gdyby teraz zdecydowała za Ciebie natura i
      straciłabyś tą ciążę, zapewne poczułabyś pustkę i zawód....a przez
      kolejne lata będziesz myślała ile to lat miałaby Twoja dzidzia....
    • skalna_l Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 19.10.07, 14:34
      czesc!ja tez chce ci pogratulowac!!!my z mezem strlismy sie o
      dzidziusia dwa lat.i bedziemy go miec na mikolajki wink gdybys podjela
      sie takiego zabiegu a potem kiedys w przyszlosci starala sie o
      dziecko i nie mogla np.zajsc w ciaze(nie,nie ja nie usunelam)to
      mysle ze bardzo,bardzo bys tego zalowala.wiem co oznacza czekanie.co
      do opini twojej mamy:skoro i tak macie wziasc slub z tym chlopakiem
      to nawet jesli w pierwszym momencie sie oburzy to mysle ze szybko
      jej przejdzie.w koncu zostanie babcia a dla naszych mam jest to tez
      wazne wydazenie.o bolu,porodzie narazie wgole nie mysl..jeszcze
      przyjdzie czas.ja to dopiero sie boje..a termin coraz blizej.mysle
      ze kazda sie boi.ty narazie pomysl ze ok.21dnia twojemu maluchowi
      zacznie bic serduszko,poczytaj o rozwoju dzidzi,pogadaj do
      niego,...w dalszej przyszlosci polecam szkole rodzicielstwa.i jak
      napisala ktoras z pan wczesniej czasem sie wydaje ze zaden moment
      nie jest dobry;bo mieszkanie za male,malo kasy,praca itd.przyjmij
      swoja sytuacje za dar losu i usmiechnij sie do zycia.wszystko da sie
      jakos poukladac od nas tylko zaley jak to zrobimy powodzenia!!!
    • firlipatka Wyznanie 19.10.07, 19:00
      Witam Was,dziekuje za wszystkie wypowiedzi.

      Przyznam sie do czegos, dzis bylam w klinice,jestem w 6 tygodniu i 2 dni.
      Wszystko bylo gotowe do polkniecia tabletki zatrzymujacej rozwoj zarodka,nie ma
      od niej odwrotu, trzeba polknac kolejne zeby wywolac poronienie.
      Zadzwonilam do mamy,powiedzialam jej, plakalysmy razem, ona jest dla mnie
      najwazniejszym czlowiekiem,przyjacielem. Nie moglam tego zrobic,chyba
      stchorzylam, ale po prostu nie moglam,mimo ze nie ma jeszcze bicia serca,nie ma
      ruchow a jednak jest swiadomosc ze to jest zycie, zycie ze mnie i z mojego
      narzeczonego. Nie moge myslec o tym,ze ja bym to zycie przerwala. Zadzwonilam po
      narzeczonego,nie mial pojecia ze tam pojechalam, on naprawde mnie kocha, jest
      duzo rozsadniejszy niz ja...ktos musi byc! Tylko boje sie ze jak bede miala
      takie chumory to moze ze mna nie wytrzymac. Mam potforny nastroj, ciagle rycze,
      nigdy jeszcze nie czulam sie tak zle,mam nadzieje, ze to normalne na poczatku,ze
      potem mi przejdzie. Przejdzie? Chcialabym byc dobra mama ale nie wiem, czy bede
      kiedykolwiek potrafila...Czy ktores z Was tez tak sie czuly?Czy sa na to jakies
      rozwiazania?Nie wiem,moze herbaty uspokajajace? Bo ja tak dlugo nie dam rady...
      • malgosiek2 Re: Wyznanie 19.10.07, 19:17
        No fajnie chciałaś dokonać aborcji za plecami partnerauncertain
        To byłby koniec Waszego zwiazku tak na marginesie.
        A teraz doceń wreszcie miłość partnera,zacznij dbać o siebie łykaj
        kwas foliowy,chodź na spacery.
        I w końcu zacznij myśleć pozytywnie,a nie tylko o sobie.
        Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszło.
        Za klika lat będziesz się wstydzić tego co chciałaś zrobić uwierz.
        Żadna z Nas nie wie jaką będzie matką,bo tego nie da się przewidzieć
        czy nauczyć.
        Płacz ile chcesz,bo czasami płacz działa oczyszczająco,wyrzuca z
        siebie nazbierane emocje.
        I przestań się nad sobą już użalać.
        Pzdr.Gosia
        • ania.silenter Re: Wyznanie 20.10.07, 18:35
          malgosiek2 napisała:


          > I przestań się nad sobą już użalać.

          To samo pomyślałam. Ja w czasie ciąży z Adą miałam "na karku" roczne
          dziecko-wcześniaka, pracę, dom. I mimo to uważałam się i uważam od tej pory za
          bardzo szczęśliwego człowieka przede wszystkim dlatego, że moja starsza córka
          żyje i ma się dobrze.
          • megi52_dwa Re: Wyznanie 20.11.07, 00:09
            hej nie zalamuj sie ja pierwsze dziecko urodzilam w wieku 18 lat tez
            chodzilam do szkoly i to sredniej mialam takie same mysli na
            poczatku ale moj chlopak obecny maz wspieral mnie i nie pozwolil
            abym myslala zeby usunac.
            w styczniu skoncze 25 lat a w maju po raz drugi zostana mama.i
            powiem ci ze taki wiek to jest najlepszy zeby urodzic pierwsze
            malenstwo.ciesz sie ze masz kogos kto cie kocha i bedzie cie
            wspieral w tych trudnych chwilach.
            a co do reakcji otoczenia nie masz czym sie przejmowac w koncu
            jestes pelnoletnia a nie mala dziewczynka
            trzymam kciuki zeby wszystko wam sie udalo a jak poczujesz pierwsze
            ruchy to zobaczysz jak to wspaniale jest byc w ciazy i nosic
            malenstwo pod swoim sercem a pozniej je usciskac.
            pozdrawiam i glowa do gory wszystko bedzie ok smile)))))))))
          • megi52_dwa Re: Wyznanie 20.11.07, 00:36
            witam ja pierwsze dziecko urodzilam majac 18 lat tez chodzilam do
            szkoly tylko ze do sredniej.
            balam sie tak samo jak ty reakcji moich rodzicow ale mialam przy
            sobie chlopaka obecnego meza ktory mnie wspieral i nie pozwolil abym
            myslala o usunieciu.
            w styczniu skoncze 25 lat i w maju po raz drugi zostane mama.
            nie zalamuj sie wszystko bedzie ok.masz przy sobie kochajacego
            przyszlego meza ktory cie bedzie wspieral.pozwol sobie pomoc.a co do
            reakcji najblizszych to nie martw sie na pewno to zaakceptuja w
            koncu jestes pelnoletnia planujesz zalozyc rodzine wiec na pewno tez
            musi byc dziecko.
            ja tez balam sie reakcji ale mialam i mam do tej pory tego samego
            chlopaka a teraz juz meza ktory mnie wspiera.
            trzyma za ciebie kciuki ze wszystko sie ulozy.
            a jak poczujesz pierwsze ruchy to zobaczysz jak to milo jest byc
            ciezarna i nosic pod swoim sercem malenstwo ktore za niedlugo
            bedziecie mogli przytulic.
            pozdrawiam i wszystkiego naj smile))))))))))))))))))))))
      • ania.silenter rewolucja hormonalna, burza hormonów... 20.10.07, 18:28
        na początku ciąży jest normalna, potem zazwyczaj przechodzi.
      • skalna_l Re: Wyznanie 24.10.07, 14:39
        a ja sie ciesze ze tego nie zrobilas!!!co do strachu jakjuz pisalam
        kazda to ma;naprwde nie znam kobiety ktor przez to nie
        przecodzila.najpierw martwisz sie o ciaze,potem myslisz ze nie dasz
        sobie rady,no a potem-omdlenie;porod...co do nastrojow-to burza
        chormonow..przejdzie.czasem faktycznie trudno nad tym
        zapanowac.potrafilam ryczec z byle powodu,ale prawdziwie kochajacy
        facet zrozumie i przetrzyma.Mnie na porawe nastroju pomagaly lody
        (nigdy tyle nie zjadlam ile w ciazy;i wcale od nich nadmiernie nie
        przytylam)albo cos slodkiego.kazdy musi niestety poszukac swojego
        sposobu.pozatym polecam spacery...bierz witaminki i kwas foliowy.na
        dolegliwosci zoladkowe sa dobre migdaly,wystarczy zjesc3-4.Bierz
        wiatr w zagle,glowa do slonca i twardo do przodu.juz nie truje bo
        nie moge dluzej usiedziec-moje malenstwo spaceruje mi po zeberkachwink
        trzymaj sie dziewczyno
      • anna2704 Re:do Wyznanie 31.10.07, 20:07
        musze ci powiedziec ze 'masz jaja' kobieto....miałam tak jak ty balam sie a o płaczu nie wpomne tsunami
        poprosu przechodziłam tak ciąze jedne zygaja drugie płacza inne zrzedza taka domena kobiet w ciazy ...a co do tego ze bedziesz dobra mama nie mam wątpliwosci poczekaj na pierwsze ruchy dziecka od tego czasu bedziesz czekac kolejnego dnia...oby jak naszybciej zobaczyc malenstwo..i bałam sie jak ty bo nasłuchalam sie pierdoł nie jeden raz mie straszyli bolu i innych ale jak inne przezyły to ja tez dam rade dla mojego malenstwa i dasz rade ty wierze w was
        i powodzenia zycze i jedno jest pewne bedzie miało najukochansza babcie na swiecie...winkpowodzenia
    • anew3 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 19.10.07, 23:15
      Oj , sama musisz podajac decyzje!Nie wiem o co chodzi z tym slubem
      mozesz go odlozyc lub.. przyspieszyc , np tylko cywilny przed
      narodzeniem maluszka.masz stalego partnera, co wiecej planujecie
      slub, dziecko pojawilo sie wczesniej niz planowalas? No i co z tego?
      Poradzisz sobie!Mamys ie nie boj , nie zbije cie, jak ma cos do
      powiedzenia to wysluchaj ale co sie stalo to sie nie odstanie.A na
      razie, bierz keas foliowy , zdrowo sie odzywiaj i sie nie denerwuj!
      • anew3 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 21.10.07, 11:45
        Wiesz dodam cos jeszcze:jesli jestes pewna, ze nie chcesz teraz
        dziecka to przerwij ta ciaze i nie mow nic nikomu-wiadomo jacy sa
        ludzie.Jesli jednak masz watpliwosci cz ydobrze robisz, urodz lepiej
        bo inaczej bedziesz sie meczyc z wyrzutami sumienia.Twoja sytuacja w
        zasadzie nie jest najgorsza tak czy owak planujesz juz slub, gdybys
        jednak chciala byc wolan jeszcze przez pare lat....wtedy byloby
        inaczej.Spiesz sie jednak z podjeciem decyzji.Ja zobaczylam juz
        serduszko w 6 tc i pare dni!Duzo czasu nie masz, jesli chcesz usunac
        to im szybciej tym lepiej!Trzymaj sie i nie przejmuj sie ewntualnymi
        komantarzami o morderstwie itp Gdyby to bylo morderswto to kara za
        to byla duza min 20 lat.Pozdrawiam!
    • sloneczko2812 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 19.10.07, 23:52
      Masz 24 lata?To już odpowiedni czas, dziewczyny rodzą jak mają po 20
      i są wspaniałymi mamuskami. Mieć dziecko to coś wspaniałego dla
      kobiety (oczywiście nie każdej, bo zdarzają się te wyrodne), inne
      kobiety z kolei bardzo marzą o dziecku ale nie mogą zajść w ciążę,
      więc przyjmij do siebie, że tak po prostu musiało być, że tak chciał
      los i zadecydowała natura, dając początek rozwijającemu się w twoim
      łonie życiu.
      Na pocieszenie powiem ci, że jak zaszłam w ciążę miałam 23 lata,
      miałam narzeczonego i zaczełam studia. Wszystko potoczyło się po
      dobrej mysli. Miałam wsparcie u rodziców, którzy pomagali
      psychicznie i finansowo (przez okres studiów). Dziś mój synek ma 17
      mies. jest słodkim i kochanym bobaskiem i dziękuję Bogu za ten dar
      życia, który mi podarował. W końcu mam kogoś, kogo tak naprawdę
      kocham, kogoś kto jest częścią mnie i kogoś kto mnie tak samo kocha
      jak ja jego. Jak mówi do mnie "mama" kilkanaście razy dziennie oraz
      sam przychodzi, wdrapuje się na kolana i daje ciumki ot tak po
      prostu - piękne no nie?
      Zobaczysz, wszystko się ułoży i będziesz szczęśliwa. Bo mąż to tylko
      mąż, ale Twoje dziecko jest z krwi i kości twoje!
      Pozdr i życzę wszystkiego dobrego.
    • mamakrzysia4 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 20.10.07, 18:41
      przytulam

      daj sobie czas, porozmawiaj z facetem. Zmierzcie się z tematem
      wspólnie.
      Powodzenia
    • kropencjaa Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 24.10.07, 14:49
      mam nadzieje ze podjełas sluszna decyzje.
      nie mam mozliwosci przesledzic całego Twojego watku i zobaczyc co Ci
      forumowiczki doradzały, ale kieruj sie własnym serduchem, nie
      opiniami, nie ludzmi, nie mamą...

      a czy dasz rade?
      oczywiscie, ze dasz. jestes dojrzała kobieta, niezalezną, bo sama
      pracujesz, kształcisz sie

      ja mam 24 lata, przede mna obrona pracy mgr, która przesuneła sie o
      kilka miesiecy z powodu tego małego brzdaca, którego wlasnie trzymam
      na rekach i karmie butla z mlekiem winkWczoraj skonczył miesiac i
      wiem, ze jest najwieksza radoscia mojego zycia i nie uwazam aby
      ograniczył mnie w jakikolwiek sposob.
      pozdrawiam
    • kaksa17 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 24.10.07, 22:46
      ja mam 20 lat tydzien temu sie dowiedzialam ze jestem w 3 miesiacu
      ciazy i to byla wpadka jestem sama jak palec bez faceta i co ja mam
      zrobic? raczej nic tylko zyc dalej smile
    • lucyjkainadysia_05 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 26.10.07, 18:17
      Witaj, ja mam 23 lata i jestem w ciąży po raz drugi termin na 30 marca 08
      Studiuje , juz nie pracuje ale ta pierwsza ciaża to było cos najwspanialeszgo w
      moim życiu Córcia jest przeurocza i chociaż dalej mideszkam z rodzicami w małym
      m3 to jestem bardzo zadowolona ze jestem 2 raz w ciąży.
      PAMIĘTAJ TEN mały pęcherzyk żyje!Z GODZINY NA GODZINE ROSNIE I STAJE SIę TWOIM
      MALEńSTWEM KTóRE POD TWYM SERDUSZKIEM ZNALAZłO SCHRONIENIE, NIE ODBIERAJ MU
      żYCIA TYLKO DLATEGO ZE SIę BOISZ!!! W 6 TYGODNIU BEDZIE BIłO MU SERDUSZKO A 10
      TYGODNI PóźNIEJ MOZE JUZ POCZUJESZ JAK MOCNO CIę KOCHA GDY DA CI KUKSAńCA W SAM
      WORECZEK ZółCIOWY smile
      nIE REZYGNUJ Z TAK PIęKNEGO DARU... I NIE OBWINIAJ MAłEGO ZYCIA ZA SWą
      nieodpowiedzialność!
      • frytka.es Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 27.10.07, 15:46
        Bardzo sie ciesze,ze tego nie zrobilas!Sam fakt,ze mialas
        watpliwosci oznacza,ze to dziecko Cie obchodzi.Ja mysle,ze bedziesz
        dobra matka.Jak kazda z nas.Jedna ciaza pojawia sie tak inna
        inaczej.Jedne sa bardziej przygotowane,inne mniej,a inne wcale.Ale i
        tak wszystkie konczymy tak samo-zakochane do szalenstwa w naszych
        brzdacach.Daj sobie czas.Przestan myslec ,co bedzie.Bo co bedzie,to
        bedzie i juz.Zajmij sie soba,chodz na spacery i postaraj sie
        zobaczyc znow swiat pozytywnie.Mam nadzieje,ze za jakis czas
        napiszesz,ze jestes szczesliwa.Ja w to wierze i zycze Ci wszystkiego
        najlepszego i powodzenia.
    • janka66 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 27.10.07, 17:11
      Dziewczyno tylko nie rób nic głupiego czego mogłabyś żałowac do
      końca zycia. Zobaczysz że ty i twoja rodzina oszalejecie na punkcie
      maluszka. Czas na ciążę wydaje się często niewłaściwy, masz 9
      miesiecy żeby przywyknąc do myśli o dziecku. Będzie dobrze.
      • firlipatka Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 30.10.07, 17:02
        Jestem teraz w Polsce, ciągle mam wątpliwości ale chyba lepiej sie czuje, może
        tak właśnie miało być? Dziękuje za wasze wypowiedzi, za podtrzymywanie mnie na
        duchu, niby jesteście gdzieś daleko a zarazem tak blisko...będę starała sie tu
        zaglądać, mam nadzieje, ze z dobrymi wiadomościami.
        • anna2704 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 31.10.07, 20:09
          musze ci powiedziec ze 'masz jaja' kobieto....miałam tak jak ty balam sie a o płaczu nie wpomne tsunami
          poprosu przechodziłam tak ciąze jedne zygaja drugie płacza inne zrzedza taka domena kobiet w ciazy ...a co do tego ze bedziesz dobra mama nie mam wątpliwosci poczekaj na pierwsze ruchy dziecka od tego czasu bedziesz czekac kolejnego dnia...oby jak naszybciej zobaczyc malenstwo..i bałam sie jak ty bo nasłuchalam sie pierdoł nie jeden raz mie straszyli bolu i innych ale jak inne przezyły to ja tez dam rade dla mojego malenstwa i dasz rade ty wierze w was
          i powodzenia zycze i jedno jest pewne bedzie miało najukochansza babcie na swiecie...winkpowodzenia
        • blue.oldzia Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 02.11.07, 12:24

    • justys-ia1983 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 31.10.07, 19:37
      wiesz co ci powiem ja tez mam 24lata i przez trzy lata nie moglam zajsc w
      ciaze!Teraz jak juz jestem w upragnionej ciazy to na poczatku juz moglam ja
      stracic bo mialam plamienia i ciaza byla zagrozona.Wiec sie zastanow co
      piszesz!!Bo dziecko to jest dar od Boga!!!
      • dziewczyna_z_dublina Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 01.11.07, 11:09
        ojojo troszke sie zapedzilas kolezanko...Teraz kazda kobieta, ktora
        wpadla i ma watpliwosci powinna czuc sie winna bo Ty nie moglas
        zajsc? No halo cos jest nie tak. To tak jakbym miala czus sie winna,
        ze nie mam raka a moja kolezanka ma. A wieczorami modlisz sie do
        Boga aby zabil sasiadowi krowe bo on ma dwie a Ty tylko jedna...?
        Luuuudzie...Kazdy ma swoj sposob na zycia, kazdy ma swoj pomysl jak
        ono ma wygladac. Ja mam 23 lata i z pelna swiadomoscia, wielkimi
        checiami i niesamowitym zapalem podjelam z facetem decyzje o
        dziecku. Juz po kilku tygodniach bylam zalamana i plakalam ze nie
        dam sobie rady. I TAK przyznaje, tez mialam mysli pt.moze lepiej to
        zakonczyc.
        To raczej Tobie proponuje zastanowic sie nad tym co piszesz.
        Pozdrawiam
        • justys-ia1983 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 01.11.07, 15:57
          Moze troszke sie zapedzialam szkoda mi dziewczyny ale jest duzo wiecej rozwiazan
          jak aborcja!!A ja przemyslam swoja wypowiedz!!
    • justys-ia1983 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 01.11.07, 15:54
      Przepraszam jak zabrzmialo to tak ostro.Dziewczyno napewno sobie
      poradzisz,musisz byc dobrej mysli!!!Firlipatko trzymaj sie cieplo i napewno
      wszystko sie jakos ulozy!!
      • frytka.es Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 01.11.07, 16:34
        Firlipatko,zobaczysz,teraz po wolutku bedzie coraz lepiej.Zycze Ci
        aby pierwsze ruchy twojego dzidziusia wywolaly w tobie ogrom
        szczescia.Ale i tak masz jeszcze mnustwo czasu zeby pokochac tego
        bobasa.Trzymaj sie cieplo.
    • olawlodarczyk1 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 02.11.07, 12:53
      Firlipatka, doskonale cie rozumiem! Ja zaszłam w ciażęw wakacje
      przed ostatnim sem. studiów. Moja mama wpadła najpierw w histerię,
      potem w depresje, bo sobie nie dam rady, bo po studiach miałam robic
      karierę itd. Ślub braliśmy w 2 mc, wcześniej zaplanowany. "Na złość
      całemu światu", a najbardziej wbrew czarnym wizjom mojej mamy,
      skończyłam studia, z brzuszkiem obroniłam pracę, miesiac później
      urodziłam moje największe szczeście. Wszystko sie ułożyło i jak to
      któraś dziewczyna pisała, to była najlepsza rzecz w życiu jaka mnie
      spotkała!!! Potem los niejeden raz mi udowodnił, ze nie zawsze jest
      tak, jak JA chcę i trzeba przyjmować to, co daje...Kiedy bardzo
      zapragnęłam drugiego dziecka, straciłam ciążę...O kolejną długo się
      starałam....A po pierwszej wpadce myślałam, że nie ma nic
      łatwiejszego niż zajść w ciążęwink
      Jeśli to maleństwo chce teraz do Was przyjsć, to znaczy że to
      odpowiedni czas, bo dzieci sobie wybierają dobry moment na wejście w
      nasze życie, chociaż my, nie mogąc znać przyszłosci, nie wiemy teraz
      o tym! Uszy do góry, dasz radę, wszystko się ułoży! A mamą staraj
      sie nie przejmować, to TY masz być szczęśliwa, a nie uszczęśliwiać
      swoją mamę! Nie mozna zyc wg scenariusza, który ktoś dla nas
      wymyślił...
    • gryzonka20 Nie panikuj 02.11.07, 16:09
      Hej ja mam 20 lat jestem męzatka i dziekuje bogu za to ze jestem w
      ciazy.Ty kończysz studia masz prace czego sie boisz weżmiesz
      dziekanke urlop w pracy napewno dasz sobie rade. Ciesz sie ze możesz
      mieć dzieci bo wiele kobiet nie może ich miec i to dopiero tragedia.
      Ja nie martwie sie czy sobie poradze ale martwie sie porodem bo boje
      sie go ale jak każda kobieta przy pierwszym dziecku i w 8
      miesiącu.Nie bój sie mysl tylko o tym szczesciu które na was spadlo.
    • renatazydek Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 04.11.07, 12:55
      Witaj.Ja jak zaszłam w ciążę miałam 22lata i też był to dla mnie
      szok gdyż też miałam wesele z całkiem inną datą bo w październiku
      zaszłam w ciążę a weselezrobiliśmy w lutym 2006 ponieważ poród
      wychodził mi na 23 lipca.Takie same miałam obawy jak ty płacz
      histeria że co teraz będzie i muszę ci powiedzieć że jak pierwszy
      raz zobaczyłam swoje dzidzi na USG tonie mogłam się już doczekać a
      najbardziej moi rodzice bo to 1 wnuk w rodzinie u męża już ich
      trochę jest.Urodziłam 22 lipca 2006 i nie zapomnę tej chwili do
      końca życia jest to najcudowniejsze doznanie w życiu kobiety.Wszyscy
      uradowani naszym synkiem który teraz ma 15mies.i jest przecudny.I
      pamiętaj że ten wiek do porodu jest najlepszy będziesz młodą mamą i
      koleżanki będą ci zazdrościły tak jak w moim przypadku że jestem
      młoda a już dziecko odchowane a one już po 30 a dopiero
      zaczynają.Głowa do góry!zobaczysz jakie to cudowne mieć dziecko.
      • reteczu Za wcześnie jest wtedy,gdy... 04.11.07, 14:13
        zachodzi w ciążę dziewczynka 15-letnia.
        Ty jesteś w najlepszym przedziale wiekowym do pierwszej ciąży i
        urodzenia dziecka.
        Urodzisz,przemęczysz się na początku a mniej więcej za pół roku od
        porodu świata nie będziesz widziała poza dzieckiem,bo takie ono już
        wtedy będzie fajne (wiem,co piszę;mam dwie baby-jedna ponad 4
        latka,druga - 5 miesięcy).

        A czas na urodzenie pierwszego dziecka z reguły nigdy nie jest
        idealny.Zawsze jest coś,co przydałoby się zrobić,załatwić i fakt
        poczęcia dziecka odkłada się na później.Ja bardzo się cieszę,że za
        mnie i męża zadecydowała natura-wpadliśmy z pierwszą córką.Gdyby nie
        to,nie wiem,kiedy zaplanowalibyśmy dziecko...może do tej pory byśmy
        nie mieli?

        Nię bój się,tylko wszem i wobec obwieść radosną nowinę,a jeśli
        zareagują gniewem,to wierz mi,minie im.
    • sympatyczna1980 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 04.11.07, 16:38
      Masz 24 lata, planujesz slub i boisz sie powiedziec mamie ze jestes w ciazy???
      Smieszne. Jednak z calego serca zycze ci podjecia wlasciwej decyzji, a porodu
      nie ma sie co bac, ja sama strasznie sie balam a teraz z perspektywy czasu moge
      powiedziec ze nie bylo tak zle.
      • firlipatka Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 05.11.07, 10:13
        Bylam w Polsce, wczoraj wrocilismy. Slyszalam bicie serca, w ta
        srode bedzie 9 tydzien.
        Czytam Wasze wypowiedzi. Uwazam,ze kobieta ma prawo zdecydowac o jej
        zyciu, bo nie oszukujmy sie dziecko zmienia zycie kobiety
        calkowicie. I to nie jest fair,ze niektore z Was ukamienowalyby te
        ktore decyduja sie na przerwanie ciazy, szczegolnie wtedy kiedy same
        nie moga poczac. Bo tak, jak tu ktos powiedzial, zycze Ci raka,
        tylko dlatego ze ja go mam...Byc moze niektore z nas nigdy nie czuja
        sie i nie beda czuc sie gotowe na dziecko, czasem lepiej gdy los za
        nas zdecyduje...niektore z nas zgodza sie na niego a inne
        skorzystaja z prawa wyboru. Nie kazdy musi czuc sie matka na
        zawolanie, bo tak sie stalo. Wpadki sie zdarzaja, mimo stosowania
        antykoncepcji.
        Jestem w ciazy, to juz prawie 9 tydzien, nadal nie czuje sie gotowa
        na bycie matka, pewnie glownie z egoistycznych powodow, bo juz nie
        ja bede na pierwszym miejscu. Nie spie po nocach, nie moge sie na
        niczym skupic, ciagkle mysle o tym, ze moj swiat stanie na glowie,
        nic juz nie bedzie takie same. Jedni powiedza, bedzie lepsze, a co
        jesli nie bedzie lepsze? Nie moge sie z tym pogodzic, chcialabym
        jeszcze poczekac, ze dwa trzy lata, niby nic a jednak to mnostwo
        czasu.
        Podziwiam dzis kobiety ktore maja odwage przerwac ciaze, moze
        bluznie... ale ja tej odwagi nie mam.
        • kaeira Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 05.11.07, 13:00
          firlipatka napisała:
          > Podziwiam dzis kobiety ktore maja odwage przerwac ciaze, moze
          > bluznie... ale ja tej odwagi nie mam.

          Myślę, że naprawdę oznacza to - jak już pisałam wcześniej - że po prostu nie
          jest to dla ciebie właściwy wybór. Sądzę, że nie chodzi o brak odwagi, tylko
          brak wewnętrznego przekonania.
          A że się cały czas czujesz jak czujesz - naprawdę normalne. Współczuję, ale
          zobaczysz, będzie lepiej smile

          PS. A wściekłymi antyaborcjonistkami się nie przejmuj.
        • asik_cz Firlipatko 06.11.07, 18:54
          Pierwsze dziecko urodziłam majac 24 lata. Mimo idealnej wydawałoby
          sie sytuacji - skończone studia, stabilna, pewna praca, mąż (zaszłam
          w ciążę w czasie miodowego miesiąca smile) i nawet mieszkać mieliśmy
          gdzie, to też byłam ciężko przerażona. To naturalne. Przerażała mnie
          myśl, że juz nie ma odwrotu, że stało się i teraz moje życie juz
          nigdy nie będzie takie samo.
          I nie było. Jest lepsze.
          Teraz mam 30 lat i trójke dzieci. Gdy zaszłam w ciążę po raz
          czwarty, byłam kompletnie załamana. Wyłam długo, potem miałam
          nadzieję, że "samo sie rozwiąże". Też nie miałam odwagi usunąć, tym
          bardziej, że mam juz dzieci i wiem, że każde z nich było kiedyś
          takim pęcherzykiem na usg (nawet nie było jeszcze widać zarodka, nie
          mówiąc o sercu).
          Postanowiłam dać nam czas - jemu, żeby urosło, sobie, żeby go
          pokochać. I rośnie. I bedę go kochać.
          Pamiętaj, że miłość macierzyńska też potrzebuje czasu, żeby sie
          rozwinąć, jak każda miłość. To nie zawsze jest "objawienie" które
          spływa na nas wraz z widokiem dwóch pasków na teście. Czasem nawet
          widok noworodka nie musi jeszcze oznaczać końca rozterek. To w końcu
          nowy, obcy człowiek. Trzeba go poznać, pobyć razem, żeby pokochać.
          Natura pomaga.
          Czym innym jest kochanie brzucha, czym innym kochanie rzeczywistego
          człowieka, który krzyczy, płacze, nie daje spać i wymaga opieki
          24/dobę. Także nie wyrzucaj sobie, że masz wątplwości. Masz prawo je
          wyrażać i takie fora temu właśnie m.in. służą.
          Jeśli depresja będzie się pogłębiać, jeśli w II trymestrze ciągle
          wszystko będziesz widzieć czarno i cierpieć, może warto porozmawiać
          z psychologiem. Czasem pomaga dostrzec inną perspektywę.
          Życzę Ci dużo siły.
    • kasia-mama2 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 06.11.07, 12:11
      SPOKOJNIE
      Ja w pierwszej ciąży mialam 26 lat - po teście ciążowym przeleżałam
      12 h w łóżku oswajając się z myślą. Planowaliśmy ciążę pół roku
      później. Natura nas zaskoczyła. Dziatkowie byli zaskoczeni ale
      szczęśliwi. WNUSIA TO ICH SKARB.
      Jeżeli chodzi o studia to zacznij pozytywnie myśleć. WYkladowcy są
      rożni, ale generalnie gotowi zrozumieć Twoją sytuację i pomóc(
      zmiana grupy, termin zaliczeń itd.)
      Twoja rodzina będzie zaskoczona, ale to minie i będą z Tobą.
      Wspierać, pomagać ui zagłaskać - haslo rodziców ciężarnej.
      On - co na to tatuś kruszynki?
      Bol przy porodzie jest, ale zapominasz o nim kiedy polożą malucha na
      Twoim brzuchu. Poszukajcie dobrej szkoly rodzenia i połoznej.
      Będą poważne zmiany. Powodzenia. Daj znać co dalej
      • kasia-mama2 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 06.11.07, 13:00
        Najpierw napisalm poprzednia wiadomosć. Potem przesledziłam drzewko.
        Ciesze sie,ze zdecydowalaś sie urodzić. Na zly nastroj w poczatkach
        ciazy dobra jest herbata z imbirem, migdaly w łupinkach, łyczek
        gazowanej coli - sprawdzone sposoby na zgagę.
        Podjęłaś decyzje i ciesz sie nia .Pozdrawiam
    • kekoa2 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 06.11.07, 13:58
      Nie możesz zrezygnowac z tego dziecka bo to jedna niepowtarzalna osoba na
      swiecie,człowiek.zobaczysz jakie da ci szczescie,przed tobą całe zycie a w ciazy
      jest sie tylko pare miesięcy,nie panikuj.ja tez sie balam bolu i dalo sie mu
      zapobiec -mialam cesarke plus caly pakiet przeciwbolowych srodkow i nie
      wspominam tego tragicznie,chyba wyrywanie zeba bylo gorszym dla mnie przerzyciem.
    • kulka12369 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 06.11.07, 17:04
      Firlipatko! Ja tez mam 24 lata. W czwartek przypada termin mojego
      porodu. Jestem szczęśliwa i nie moge sie już doczekać kiedy zobacze
      te nóżki co mnie tak cudnie kopały, brzuszek, który skakał od
      czkawki, buzie... Czekamy z mężem niecierpliwie. Zapewniam Cię, że
      pokochasz to maleństwo już po pierwszym USG- gdy je zobaczysz.
      Pomyśl choć troszke pozytywniej, napewno całe życie sie zmienia w
      takiej sytuacji, ale moim zdaniem dla kobiety nie może być nic
      piękniejszego niż macieżyństwo- mimo trudu, bólu i niejednokrotnie
      braku sił by zmierzać się z całym światem. Trzymam za Ciebie kciuki
      i za podjęcie właściwej decyzji. Pozdrawiam!
      • mamamagic Firlipatka 06.11.07, 17:33
        ja mam 30 lat i jestem w 27 tyg ciązy, myślisz że byłam gotowa na
        ciąże? nie ma takiego wieku kiedy kobieta jest naprawde gotowa....
        dlatego ciąża trwa tak długo abyś mogła się przygotować. wytrzymaj
        jeszcze miesiąc a zobaczysz jak zmieni sie twoje samopoczucie. w
        końcu dzidziuś jest Twój i Twojego narzeczonego, mimo że to wpadka i
        tak planowaliście ślub. Cieszę się że nie masz odwagi tego
        zrobić,wszystko się poukłada, zobaczysz! ciskam Cię mocno kiss
        • niuska231 Re: Firlipatka 06.11.07, 17:45
          kochana czytam wszystkie wypowiedzi i w kocu postanowilam sie odezwac. gratuluje
          decyzji napewno nie pozalujesz to juz 9 tydzien , za jakies 4 przejda mdlosci
          (najprawdopodobniej jesli masz), hormony zaczna przyzwyczajac sie do nowej
          sytuajci juz nie beda tak wariowqc a Ty nie bedziesz miec takich humorow raz
          dobrych raz zlych, wktrotce zobaczysz z mienisz nastawieni a jak poczuje
          solidnego kopniaka od lokatora twojego brzucha to juz nie bediesz sie mogla
          doczekac zobazenia kto tam, wiem ze nie tak to planowalas ale kto inny podjal
          decyzje za ciebie i uwierz mi jest bol przy porodzie , w czasie pologu i czasem
          brak sil ale jeden usmiech noworodka pozwoli w jednej sekundzie zapomniec o
          wszytskim, jak bedzie patrzal tymi slodkimi oczakmi ze ma przed sobą mausie i
          bedzie sie przy niej czuc bezpiecznie, zasnie ci w ramionach a wtedy upewnisz
          sie ze to Twoj najwiekszy skarb i ze podjelas sluchna decyje.
          Trzymam kciuki za lepszy homorek, moj syn jest dla mnie teraz najwazniejszy i
          mimo ze ma ttylko 10 m-cy zawsze moge na niego liczyc On wie kiedy jestem smutna
          chyba to czuje i potrafi wtedy tą maluyka buzia sie polozyc na piesi i
          usmiechnac-zawsze to pomaga
    • kalokabb Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 08.11.07, 18:13
      Wiesz, doskonale Cię rozumiem... Ja mam 22 lata, wpadłam rok temu, w tym roku
      będąc w 6m-cu ciąży wyszłam za mąż, a w sierpniu urodziłam synka. Też byłam
      zdołowana, bardzo, płakałam dniami i nocami, kłóciłam się z mamą, mężem i
      wszystkimi, byłam nieszczęśliwa, bo nie planowałam dzieci tak wcześnie. Chciałam
      iść na studia, znaleźć dobrą prace, a dopiero potem założyć rodzinę... Nie udało
      się, dziecko jest i będzie... Nadal jest mi bardzo ciężko, przeprowadziłam się
      do męża (niestety), do innego miasta, nie znam tu nikogo i czuję się bardzo
      samotna... Każdego dnia walczę z rozczarowaniem, staram się myśleć pozytywnie,
      ale to trudne, często jeszcze zdarza mi się płakać... Co do porodu, to miałam
      cesarkę, całkiem spoko, nie ma się czego bać smile
    • kalokabb Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 08.11.07, 18:16
      Jeszcze jedno, decyzję musisz podjąć sama. W każdym razie wiedz, że ja rozumiem
      co czujesz i życzę CI aby wszystko się ułożyło!!
      • firlipatka Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 08.11.07, 20:00
        No wiec wlasnie nie zawsze jest tak kolorowo, ze rodzi sie dziecko i wszystko
        jest super. Czasem pewnie jest jeszcze ciezej niz bylo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja