firlipatka Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 10:20 Jeszcze tu jestem,czytam Wasze wypowiedzi. Dzis jest piekny dzien tu w Londynie,nie zawsze takie sa poranki. Dowiadujecie sie o mnie coraz wiecej,tak nie mieszkam w Polsce,moj narzeczony jest Anglikiem,moze dlatego jeszcze bardziej sie boje..? Dzis rano zrobil mi kawe do lozka,chyba staje sie bardziej opiekunczy i jego oczy wygladaja na takie szczesliwe...Miedzy nami jest 16 lat roznicy,wkrotce beda jego 40 urodziny,dla niego to tez nowa sytuacja (nigdy nie mial dzieci) ale on wydaje sie spokojniejszy niz ja,moze to i lepiej?Chociaz czasem wolalabym zeby plakal razem ze mna...Wiem,ze on chce tego dziecka,mowi ze ja zawsze znajde jakas wymowke ze to nie ten moment,mowi ze przeciez po to chcemy wziac slub, a ze nie planowalismy tego tak szybko to inna sprawa...Tylko,ze mysle ze dla niego to zupelnie inna sprawa, on sie "wyszalal" a ja chyba jescze nie, nie czuje ze bylabym dobra mama, chociaz moze kolezanki maja racje, moze to hormony przewracaja mi w glowie...Jak to moja kolezanka powiedziala: "My planujemy a Bog sie smieje" ... Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 10:49 irlipatka napisała: > Dowiadujecie sie o mnie coraz wiecej,tak nie mieszkam w Polsce,moj > narzeczony jest Anglikiem I będziecie w Londynie na stałe? To dla mnie kolejny argument "za". Z tego co wiem (nie mieszkam tam), pomocy społecznej dla młodej matki/rodziców w UK nie da się porównać z tym w Polsce - jest tam o niebo łatwiej (choć oczywiście niektore rzeczy sa lepsze w PL). Z drugiej strony, rozumiem, że twoja rodzina nie jest na miejscu, i nie masz "zaplecza"? Odpowiedz Link Zgłoś
firlipatka Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 11:13 I będziecie w Londynie na stałe? niektore rzeczy sa lepsze w PL). Nie sadze zebysmy zostali tu na stale,ale kto wie. Pracuje w instytucji ktora jest za macierzynstwem,wiec moglabym dostac rok urlopu. To nie pieniadze sa tu problemem,ale to jak ja sie z tym czuje... Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 11:34 Masz najbardziej optymalne warunki do bycia matką: - wspierający partner - życzliwa macierzyństwu praca - finanse Warunki dziś pewnie rzadkie u sporej części przyszłych matek. Czy myślałaś kiedykolwiek o dziecku w ogóle, w przyszłości? Czy planowałaś, że kiedyś będziesz mamą? Prawdopodobnie to naturalny lęk przed diametralną zmianą życia, odpowiedzialnością, przejściem na inny etap życiowy. Chyba każdy tak ma. Ale pomyśl, że tak miewałaś już nie raz i dałaś radę. Gdybyśmy całe życie tak się zastanawiali, czy damy radę, czy to teraz dobry moment, to nie zrobilibyśmy jeszcze pierwszego kroczku i woziliby nas spacerówkami Tak jak z chodzeniem - nie od razu dzieciak biegnie chodnikami i wsiada na rower (raczkowanie, pierwsze kroczki, wprawki za rączkę z mamą, pewne chodzenie), tak z macierzyństwem masz jeszcze czas by ochłonąć, oswoić się, wdrożyć. Dziewięc miesięcy. Na początku będzie nieporadnie, ale kiedyś będziesz dobrą matką. Masz prawo do swoich odczuć. Mnóstwo kobiet dopadają takie wątpliwości. Pomyśl, że nawet jeśli teraz zakończysz tę ciążę i za jakiś czas zdecydujesz się świadomie, to te myśli mogą wrócić. I co wtedy? Zawsze będziesz uciekać przed życiem? Jak malutka dziewczynka pstrykać paluszkiem i zła wiedźma ze snu sobie pójdzie? Czasem trzeba przejść początkowy ciężki czas, żeby zobaczyć fajne efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 12:08 firlipatka napisała: > To nie pieniadze sa tu problemem,ale to jak ja sie z tym > czuje... Tak, tak, rozumiem. Ale dobra sytuacja zewnetrzna gra dużą rolę. Np, jeżeli ma się lepsze warunki, łatwiej dalej łączyć dziecko z pracą oraz również dalszym "wyszalaniem" się Odpowiedz Link Zgłoś
stenia44 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 23:43 Co moge Ci powiedziec...Znalam osoby ktore mialy podobne mysli do Twoich. Jednak tylko jedna z nich zdecydowala sie na przerwanie ciazy. Ta jedna dzis najbardziej cierpi... Ja sie bardzo balam o studia, kariere, swoja "wolnosc",reakcje rodziny, itp. Kolezanka (i to taka ktora ma chore dziecko) powiedziala mi, ze jak Bog daje dziecko, to daje tez wszystko inne. To jest najpiekniejsza prawda jaka slyszalam. Tak sie tez dzieje. Nagle otwieraja sie drzwi, ktore nigdy wczesniej by sie nie otwarly. Studia sie robi z jeszcze wiekszym powerem i zaangazowaniem, rodzina sie zmienia na lepsze, hehe, bo widzisz, ciaza wcale nie oznacza jakiegos konca, czy udupienia (sorki za slowo!) a wrecz przeciwnie )) Powodzenia....mocno trzymam kciuki Pozdrow ode mnie Londyn, niedawno opuscilam to miasto, a teraz jestem w Kanadzie, no i jestem oczywiscie w ciazy, hehe. Papa! Odpowiedz Link Zgłoś
siasiunia1 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 12:59 Firlipatka ale dziecko nie oznacza ze teraz bedziesz do jego 18 roku zycia przykuta łańcuchami w domu )))) przeciez wiele rzeczy mozna robic razem, dziecko jak bedzie starsze bedzie mozna zostawic pod opieką babci i sie wyszaleć. Wszystko da się pogodzic wiem ze to tak trudno, jeszcze jestes nieprzygotowana bo sie nie nastawialas teraz. Ale daj sobie troche czasu i spokoju Odpowiedz Link Zgłoś
frytka.es Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 13:08 Ja dopiero teraz odkrylam jaka frajde moga dac wakacje.Mam 3,5 letnia coreczke.Pojechalismy w gory i nie siedzialam w domu wcale! Biegala z nami po szlakach widokowych i zachwycala sie wszystkim.A wieczorem padala jak kamien i mielismy cale mnustwo czasu dla siebie.Wogole z imprez nie rezygnowalismy nigdy.Czasem musimy je skrocic i z niektorymi sie juz nie spotykamy ale zycie towarzyskie nam kwitnie.Moja corcia uwielbia byc miedzy ludzmi i jest rozpieszczana przez znajomych.Teraz czekamy na rdugiego bobaska i tez zamknieta w domu nie siedze.Po szlakach biegalam w 3 miesiacu ciazy.A cora daje mi cale mnustwo radosci i ze wszystkiego zaczynam sie cieszyc na nowo.A swieta Bozego narodzenia to juz jest frajda dla calej rodziny.A zanim sie urodzila zapomnialam prawie jak to jest czekac na Mikolaja i paczki pod choinka! Na pewno jest inaczej,ale zapewniam Cie,ze mozna dalej szalec.To tylko kwestia dobrej organizacji.Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
siasiunia1 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 14:04 dokladnie o ty mówię. Moja siostra jak jej synek mial rok a oboje z mężem uwielbiali wycieczki rowerowe to kupili fotelik dla dziecka i przejezdzili cale wakacje. Inni za to kupili specjalny namiot i z ponad rocznym dzieciakiem jezdzili po campingach nad morzem. a świąt w tym roku nie mogę sie doczekac.. a następnych jeszcze bardziej bo tata sie za św. Mikołaja przebiera Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Piękny wątek na forum "Niemowlę" 18.10.07, 17:44 pt"Macierzyństwo jest piękne" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=64905068 Przeczytaj i zobacz jak cieszą się kobiety,a nie myślą,ze zawaliły sobie życie. Każda tutaj Ci słodzi i pociesza,a Ty i tak swoje. Nie zauważasz nic innego jak "zmarnowanie"życia i,ze za młoda jesteś. Tak za młoda na dziecko stanowczo. Powinnaś poczekać do 30-40 r.ż wtedy będzie w sam raz na pierwsze dziecko-luuuuzik Ech dziewczyno....weź się w garść. Pzdr.Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Poczytaj sobie forum "Samodzielne mamy" 18.10.07, 17:54 tam dopiero kobitki mają problemy i się same borykają w życiu,bo na partnera nie mogły liczyć. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=571 Odpowiedz Link Zgłoś
anek_23 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 18:01 Wiesz co- czytam te wszystkie posty i wiekszosc kobiet przekonuje Ci ze wszystko bedzie fajnie i rozowo... Ja napisalam Ci wczesniej zebys podjela decyzje swiadoma i to potrzymuje. Ja teraz wiem ze do konca zycia nie wybaczylabym sobie gdybym usunela ciaze.Nie jestem zagorzala przeciwniczka aborcji i uwazam ze niektore kobiety nie nadaja sie na matki, nie maja instynktu, a nie ma nic gorszego niz marnowanie dziecku zycia i oskarzanie go o to ze zmarnowalo zycie matce bo ta np. nie zdazyla isc na studia lub sie wyszalec. Jezeli to sa priorytety w twoim zyciu i to jest dylematem dla Ciebie czy usunac ciaze to moze zeczywiscie nie jestes na nia gotowa i nie bylabys dobra matka - i lepiej zrobic to wczesniej niz pozniej. A jezeli planowalas dziecko za 1-2 lata to wez sie w garsc. Masz prace ,narzeczonego i perspektywy na szczesliwa rodzine... Zacznij sie cieszyc tym co masz zamiast uzalac nad tym jak to bedzie za 5 czy 10 lat...!!! Odpowiedz Link Zgłoś
karina235 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 18:49 Witaj. Juz wczesniej do Ciebie pisalam. I ja mieszkam w Londynie przy Stockwel. Jezeli chcesz, bardzo chetnie sie z Toba spotkam. Powiem, jak wyglada tu wszystko od strony i prawnej i medycznej, ewentualnie powiem jak wyglada sprawa aborcji. Dopiero wtedy powinnas podjac decyzje, bo wiesz, forum to akurat nie najlepsze miejsce na podejmowanie tak waznych decyzji, a niczego nie powinnas postanawiac zbyt pochopnie. Jestes dorosla kobieta i masz prawo wyboru, a tu akurat nikt nie bedzie Cie za nic obwinial, no i masz mozliwosc umowienia sie na bezplatna konsultacje psychologiczna, ktora do niczego nie zobowiazuje, a moze akurat pomoc w decyzji, jakaby ona nie byla. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
niesia22 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 18.10.07, 21:17 a ja dodam, że gdyby teraz zdecydowała za Ciebie natura i straciłabyś tą ciążę, zapewne poczułabyś pustkę i zawód....a przez kolejne lata będziesz myślała ile to lat miałaby Twoja dzidzia.... Odpowiedz Link Zgłoś
skalna_l Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 19.10.07, 14:34 czesc!ja tez chce ci pogratulowac!!!my z mezem strlismy sie o dzidziusia dwa lat.i bedziemy go miec na mikolajki gdybys podjela sie takiego zabiegu a potem kiedys w przyszlosci starala sie o dziecko i nie mogla np.zajsc w ciaze(nie,nie ja nie usunelam)to mysle ze bardzo,bardzo bys tego zalowala.wiem co oznacza czekanie.co do opini twojej mamy:skoro i tak macie wziasc slub z tym chlopakiem to nawet jesli w pierwszym momencie sie oburzy to mysle ze szybko jej przejdzie.w koncu zostanie babcia a dla naszych mam jest to tez wazne wydazenie.o bolu,porodzie narazie wgole nie mysl..jeszcze przyjdzie czas.ja to dopiero sie boje..a termin coraz blizej.mysle ze kazda sie boi.ty narazie pomysl ze ok.21dnia twojemu maluchowi zacznie bic serduszko,poczytaj o rozwoju dzidzi,pogadaj do niego,...w dalszej przyszlosci polecam szkole rodzicielstwa.i jak napisala ktoras z pan wczesniej czasem sie wydaje ze zaden moment nie jest dobry;bo mieszkanie za male,malo kasy,praca itd.przyjmij swoja sytuacje za dar losu i usmiechnij sie do zycia.wszystko da sie jakos poukladac od nas tylko zaley jak to zrobimy powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
firlipatka Wyznanie 19.10.07, 19:00 Witam Was,dziekuje za wszystkie wypowiedzi. Przyznam sie do czegos, dzis bylam w klinice,jestem w 6 tygodniu i 2 dni. Wszystko bylo gotowe do polkniecia tabletki zatrzymujacej rozwoj zarodka,nie ma od niej odwrotu, trzeba polknac kolejne zeby wywolac poronienie. Zadzwonilam do mamy,powiedzialam jej, plakalysmy razem, ona jest dla mnie najwazniejszym czlowiekiem,przyjacielem. Nie moglam tego zrobic,chyba stchorzylam, ale po prostu nie moglam,mimo ze nie ma jeszcze bicia serca,nie ma ruchow a jednak jest swiadomosc ze to jest zycie, zycie ze mnie i z mojego narzeczonego. Nie moge myslec o tym,ze ja bym to zycie przerwala. Zadzwonilam po narzeczonego,nie mial pojecia ze tam pojechalam, on naprawde mnie kocha, jest duzo rozsadniejszy niz ja...ktos musi byc! Tylko boje sie ze jak bede miala takie chumory to moze ze mna nie wytrzymac. Mam potforny nastroj, ciagle rycze, nigdy jeszcze nie czulam sie tak zle,mam nadzieje, ze to normalne na poczatku,ze potem mi przejdzie. Przejdzie? Chcialabym byc dobra mama ale nie wiem, czy bede kiedykolwiek potrafila...Czy ktores z Was tez tak sie czuly?Czy sa na to jakies rozwiazania?Nie wiem,moze herbaty uspokajajace? Bo ja tak dlugo nie dam rady... Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Wyznanie 19.10.07, 19:17 No fajnie chciałaś dokonać aborcji za plecami partnera To byłby koniec Waszego zwiazku tak na marginesie. A teraz doceń wreszcie miłość partnera,zacznij dbać o siebie łykaj kwas foliowy,chodź na spacery. I w końcu zacznij myśleć pozytywnie,a nie tylko o sobie. Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszło. Za klika lat będziesz się wstydzić tego co chciałaś zrobić uwierz. Żadna z Nas nie wie jaką będzie matką,bo tego nie da się przewidzieć czy nauczyć. Płacz ile chcesz,bo czasami płacz działa oczyszczająco,wyrzuca z siebie nazbierane emocje. I przestań się nad sobą już użalać. Pzdr.Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter Re: Wyznanie 20.10.07, 18:35 malgosiek2 napisała: > I przestań się nad sobą już użalać. To samo pomyślałam. Ja w czasie ciąży z Adą miałam "na karku" roczne dziecko-wcześniaka, pracę, dom. I mimo to uważałam się i uważam od tej pory za bardzo szczęśliwego człowieka przede wszystkim dlatego, że moja starsza córka żyje i ma się dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
megi52_dwa Re: Wyznanie 20.11.07, 00:09 hej nie zalamuj sie ja pierwsze dziecko urodzilam w wieku 18 lat tez chodzilam do szkoly i to sredniej mialam takie same mysli na poczatku ale moj chlopak obecny maz wspieral mnie i nie pozwolil abym myslala zeby usunac. w styczniu skoncze 25 lat a w maju po raz drugi zostana mama.i powiem ci ze taki wiek to jest najlepszy zeby urodzic pierwsze malenstwo.ciesz sie ze masz kogos kto cie kocha i bedzie cie wspieral w tych trudnych chwilach. a co do reakcji otoczenia nie masz czym sie przejmowac w koncu jestes pelnoletnia a nie mala dziewczynka trzymam kciuki zeby wszystko wam sie udalo a jak poczujesz pierwsze ruchy to zobaczysz jak to wspaniale jest byc w ciazy i nosic malenstwo pod swoim sercem a pozniej je usciskac. pozdrawiam i glowa do gory wszystko bedzie ok ))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
megi52_dwa Re: Wyznanie 20.11.07, 00:36 witam ja pierwsze dziecko urodzilam majac 18 lat tez chodzilam do szkoly tylko ze do sredniej. balam sie tak samo jak ty reakcji moich rodzicow ale mialam przy sobie chlopaka obecnego meza ktory mnie wspieral i nie pozwolil abym myslala o usunieciu. w styczniu skoncze 25 lat i w maju po raz drugi zostane mama. nie zalamuj sie wszystko bedzie ok.masz przy sobie kochajacego przyszlego meza ktory cie bedzie wspieral.pozwol sobie pomoc.a co do reakcji najblizszych to nie martw sie na pewno to zaakceptuja w koncu jestes pelnoletnia planujesz zalozyc rodzine wiec na pewno tez musi byc dziecko. ja tez balam sie reakcji ale mialam i mam do tej pory tego samego chlopaka a teraz juz meza ktory mnie wspiera. trzyma za ciebie kciuki ze wszystko sie ulozy. a jak poczujesz pierwsze ruchy to zobaczysz jak to milo jest byc ciezarna i nosic pod swoim sercem malenstwo ktore za niedlugo bedziecie mogli przytulic. pozdrawiam i wszystkiego naj )))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter rewolucja hormonalna, burza hormonów... 20.10.07, 18:28 na początku ciąży jest normalna, potem zazwyczaj przechodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
skalna_l Re: Wyznanie 24.10.07, 14:39 a ja sie ciesze ze tego nie zrobilas!!!co do strachu jakjuz pisalam kazda to ma;naprwde nie znam kobiety ktor przez to nie przecodzila.najpierw martwisz sie o ciaze,potem myslisz ze nie dasz sobie rady,no a potem-omdlenie;porod...co do nastrojow-to burza chormonow..przejdzie.czasem faktycznie trudno nad tym zapanowac.potrafilam ryczec z byle powodu,ale prawdziwie kochajacy facet zrozumie i przetrzyma.Mnie na porawe nastroju pomagaly lody (nigdy tyle nie zjadlam ile w ciazy;i wcale od nich nadmiernie nie przytylam)albo cos slodkiego.kazdy musi niestety poszukac swojego sposobu.pozatym polecam spacery...bierz witaminki i kwas foliowy.na dolegliwosci zoladkowe sa dobre migdaly,wystarczy zjesc3-4.Bierz wiatr w zagle,glowa do slonca i twardo do przodu.juz nie truje bo nie moge dluzej usiedziec-moje malenstwo spaceruje mi po zeberkach trzymaj sie dziewczyno Odpowiedz Link Zgłoś
anna2704 Re:do Wyznanie 31.10.07, 20:07 musze ci powiedziec ze 'masz jaja' kobieto....miałam tak jak ty balam sie a o płaczu nie wpomne tsunami poprosu przechodziłam tak ciąze jedne zygaja drugie płacza inne zrzedza taka domena kobiet w ciazy ...a co do tego ze bedziesz dobra mama nie mam wątpliwosci poczekaj na pierwsze ruchy dziecka od tego czasu bedziesz czekac kolejnego dnia...oby jak naszybciej zobaczyc malenstwo..i bałam sie jak ty bo nasłuchalam sie pierdoł nie jeden raz mie straszyli bolu i innych ale jak inne przezyły to ja tez dam rade dla mojego malenstwa i dasz rade ty wierze w was i powodzenia zycze i jedno jest pewne bedzie miało najukochansza babcie na swiecie...powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
anew3 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 19.10.07, 23:15 Oj , sama musisz podajac decyzje!Nie wiem o co chodzi z tym slubem mozesz go odlozyc lub.. przyspieszyc , np tylko cywilny przed narodzeniem maluszka.masz stalego partnera, co wiecej planujecie slub, dziecko pojawilo sie wczesniej niz planowalas? No i co z tego? Poradzisz sobie!Mamys ie nie boj , nie zbije cie, jak ma cos do powiedzenia to wysluchaj ale co sie stalo to sie nie odstanie.A na razie, bierz keas foliowy , zdrowo sie odzywiaj i sie nie denerwuj! Odpowiedz Link Zgłoś
anew3 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 21.10.07, 11:45 Wiesz dodam cos jeszcze:jesli jestes pewna, ze nie chcesz teraz dziecka to przerwij ta ciaze i nie mow nic nikomu-wiadomo jacy sa ludzie.Jesli jednak masz watpliwosci cz ydobrze robisz, urodz lepiej bo inaczej bedziesz sie meczyc z wyrzutami sumienia.Twoja sytuacja w zasadzie nie jest najgorsza tak czy owak planujesz juz slub, gdybys jednak chciala byc wolan jeszcze przez pare lat....wtedy byloby inaczej.Spiesz sie jednak z podjeciem decyzji.Ja zobaczylam juz serduszko w 6 tc i pare dni!Duzo czasu nie masz, jesli chcesz usunac to im szybciej tym lepiej!Trzymaj sie i nie przejmuj sie ewntualnymi komantarzami o morderstwie itp Gdyby to bylo morderswto to kara za to byla duza min 20 lat.Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko2812 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 19.10.07, 23:52 Masz 24 lata?To już odpowiedni czas, dziewczyny rodzą jak mają po 20 i są wspaniałymi mamuskami. Mieć dziecko to coś wspaniałego dla kobiety (oczywiście nie każdej, bo zdarzają się te wyrodne), inne kobiety z kolei bardzo marzą o dziecku ale nie mogą zajść w ciążę, więc przyjmij do siebie, że tak po prostu musiało być, że tak chciał los i zadecydowała natura, dając początek rozwijającemu się w twoim łonie życiu. Na pocieszenie powiem ci, że jak zaszłam w ciążę miałam 23 lata, miałam narzeczonego i zaczełam studia. Wszystko potoczyło się po dobrej mysli. Miałam wsparcie u rodziców, którzy pomagali psychicznie i finansowo (przez okres studiów). Dziś mój synek ma 17 mies. jest słodkim i kochanym bobaskiem i dziękuję Bogu za ten dar życia, który mi podarował. W końcu mam kogoś, kogo tak naprawdę kocham, kogoś kto jest częścią mnie i kogoś kto mnie tak samo kocha jak ja jego. Jak mówi do mnie "mama" kilkanaście razy dziennie oraz sam przychodzi, wdrapuje się na kolana i daje ciumki ot tak po prostu - piękne no nie? Zobaczysz, wszystko się ułoży i będziesz szczęśliwa. Bo mąż to tylko mąż, ale Twoje dziecko jest z krwi i kości twoje! Pozdr i życzę wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakrzysia4 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 20.10.07, 18:41 przytulam daj sobie czas, porozmawiaj z facetem. Zmierzcie się z tematem wspólnie. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
kropencjaa Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 24.10.07, 14:49 mam nadzieje ze podjełas sluszna decyzje. nie mam mozliwosci przesledzic całego Twojego watku i zobaczyc co Ci forumowiczki doradzały, ale kieruj sie własnym serduchem, nie opiniami, nie ludzmi, nie mamą... a czy dasz rade? oczywiscie, ze dasz. jestes dojrzała kobieta, niezalezną, bo sama pracujesz, kształcisz sie ja mam 24 lata, przede mna obrona pracy mgr, która przesuneła sie o kilka miesiecy z powodu tego małego brzdaca, którego wlasnie trzymam na rekach i karmie butla z mlekiem Wczoraj skonczył miesiac i wiem, ze jest najwieksza radoscia mojego zycia i nie uwazam aby ograniczył mnie w jakikolwiek sposob. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaksa17 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 24.10.07, 22:46 ja mam 20 lat tydzien temu sie dowiedzialam ze jestem w 3 miesiacu ciazy i to byla wpadka jestem sama jak palec bez faceta i co ja mam zrobic? raczej nic tylko zyc dalej Odpowiedz Link Zgłoś
lucyjkainadysia_05 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 26.10.07, 18:17 Witaj, ja mam 23 lata i jestem w ciąży po raz drugi termin na 30 marca 08 Studiuje , juz nie pracuje ale ta pierwsza ciaża to było cos najwspanialeszgo w moim życiu Córcia jest przeurocza i chociaż dalej mideszkam z rodzicami w małym m3 to jestem bardzo zadowolona ze jestem 2 raz w ciąży. PAMIĘTAJ TEN mały pęcherzyk żyje!Z GODZINY NA GODZINE ROSNIE I STAJE SIę TWOIM MALEńSTWEM KTóRE POD TWYM SERDUSZKIEM ZNALAZłO SCHRONIENIE, NIE ODBIERAJ MU żYCIA TYLKO DLATEGO ZE SIę BOISZ!!! W 6 TYGODNIU BEDZIE BIłO MU SERDUSZKO A 10 TYGODNI PóźNIEJ MOZE JUZ POCZUJESZ JAK MOCNO CIę KOCHA GDY DA CI KUKSAńCA W SAM WORECZEK ZółCIOWY nIE REZYGNUJ Z TAK PIęKNEGO DARU... I NIE OBWINIAJ MAłEGO ZYCIA ZA SWą nieodpowiedzialność! Odpowiedz Link Zgłoś
frytka.es Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 27.10.07, 15:46 Bardzo sie ciesze,ze tego nie zrobilas!Sam fakt,ze mialas watpliwosci oznacza,ze to dziecko Cie obchodzi.Ja mysle,ze bedziesz dobra matka.Jak kazda z nas.Jedna ciaza pojawia sie tak inna inaczej.Jedne sa bardziej przygotowane,inne mniej,a inne wcale.Ale i tak wszystkie konczymy tak samo-zakochane do szalenstwa w naszych brzdacach.Daj sobie czas.Przestan myslec ,co bedzie.Bo co bedzie,to bedzie i juz.Zajmij sie soba,chodz na spacery i postaraj sie zobaczyc znow swiat pozytywnie.Mam nadzieje,ze za jakis czas napiszesz,ze jestes szczesliwa.Ja w to wierze i zycze Ci wszystkiego najlepszego i powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
janka66 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 27.10.07, 17:11 Dziewczyno tylko nie rób nic głupiego czego mogłabyś żałowac do końca zycia. Zobaczysz że ty i twoja rodzina oszalejecie na punkcie maluszka. Czas na ciążę wydaje się często niewłaściwy, masz 9 miesiecy żeby przywyknąc do myśli o dziecku. Będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
firlipatka Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 30.10.07, 17:02 Jestem teraz w Polsce, ciągle mam wątpliwości ale chyba lepiej sie czuje, może tak właśnie miało być? Dziękuje za wasze wypowiedzi, za podtrzymywanie mnie na duchu, niby jesteście gdzieś daleko a zarazem tak blisko...będę starała sie tu zaglądać, mam nadzieje, ze z dobrymi wiadomościami. Odpowiedz Link Zgłoś
anna2704 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 31.10.07, 20:09 musze ci powiedziec ze 'masz jaja' kobieto....miałam tak jak ty balam sie a o płaczu nie wpomne tsunami poprosu przechodziłam tak ciąze jedne zygaja drugie płacza inne zrzedza taka domena kobiet w ciazy ...a co do tego ze bedziesz dobra mama nie mam wątpliwosci poczekaj na pierwsze ruchy dziecka od tego czasu bedziesz czekac kolejnego dnia...oby jak naszybciej zobaczyc malenstwo..i bałam sie jak ty bo nasłuchalam sie pierdoł nie jeden raz mie straszyli bolu i innych ale jak inne przezyły to ja tez dam rade dla mojego malenstwa i dasz rade ty wierze w was i powodzenia zycze i jedno jest pewne bedzie miało najukochansza babcie na swiecie...powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
justys-ia1983 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 31.10.07, 19:37 wiesz co ci powiem ja tez mam 24lata i przez trzy lata nie moglam zajsc w ciaze!Teraz jak juz jestem w upragnionej ciazy to na poczatku juz moglam ja stracic bo mialam plamienia i ciaza byla zagrozona.Wiec sie zastanow co piszesz!!Bo dziecko to jest dar od Boga!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna_z_dublina Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 01.11.07, 11:09 ojojo troszke sie zapedzilas kolezanko...Teraz kazda kobieta, ktora wpadla i ma watpliwosci powinna czuc sie winna bo Ty nie moglas zajsc? No halo cos jest nie tak. To tak jakbym miala czus sie winna, ze nie mam raka a moja kolezanka ma. A wieczorami modlisz sie do Boga aby zabil sasiadowi krowe bo on ma dwie a Ty tylko jedna...? Luuuudzie...Kazdy ma swoj sposob na zycia, kazdy ma swoj pomysl jak ono ma wygladac. Ja mam 23 lata i z pelna swiadomoscia, wielkimi checiami i niesamowitym zapalem podjelam z facetem decyzje o dziecku. Juz po kilku tygodniach bylam zalamana i plakalam ze nie dam sobie rady. I TAK przyznaje, tez mialam mysli pt.moze lepiej to zakonczyc. To raczej Tobie proponuje zastanowic sie nad tym co piszesz. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
justys-ia1983 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 01.11.07, 15:57 Moze troszke sie zapedzialam szkoda mi dziewczyny ale jest duzo wiecej rozwiazan jak aborcja!!A ja przemyslam swoja wypowiedz!! Odpowiedz Link Zgłoś
justys-ia1983 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 01.11.07, 15:54 Przepraszam jak zabrzmialo to tak ostro.Dziewczyno napewno sobie poradzisz,musisz byc dobrej mysli!!!Firlipatko trzymaj sie cieplo i napewno wszystko sie jakos ulozy!! Odpowiedz Link Zgłoś
frytka.es Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 01.11.07, 16:34 Firlipatko,zobaczysz,teraz po wolutku bedzie coraz lepiej.Zycze Ci aby pierwsze ruchy twojego dzidziusia wywolaly w tobie ogrom szczescia.Ale i tak masz jeszcze mnustwo czasu zeby pokochac tego bobasa.Trzymaj sie cieplo. Odpowiedz Link Zgłoś
olawlodarczyk1 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 02.11.07, 12:53 Firlipatka, doskonale cie rozumiem! Ja zaszłam w ciażęw wakacje przed ostatnim sem. studiów. Moja mama wpadła najpierw w histerię, potem w depresje, bo sobie nie dam rady, bo po studiach miałam robic karierę itd. Ślub braliśmy w 2 mc, wcześniej zaplanowany. "Na złość całemu światu", a najbardziej wbrew czarnym wizjom mojej mamy, skończyłam studia, z brzuszkiem obroniłam pracę, miesiac później urodziłam moje największe szczeście. Wszystko sie ułożyło i jak to któraś dziewczyna pisała, to była najlepsza rzecz w życiu jaka mnie spotkała!!! Potem los niejeden raz mi udowodnił, ze nie zawsze jest tak, jak JA chcę i trzeba przyjmować to, co daje...Kiedy bardzo zapragnęłam drugiego dziecka, straciłam ciążę...O kolejną długo się starałam....A po pierwszej wpadce myślałam, że nie ma nic łatwiejszego niż zajść w ciążę Jeśli to maleństwo chce teraz do Was przyjsć, to znaczy że to odpowiedni czas, bo dzieci sobie wybierają dobry moment na wejście w nasze życie, chociaż my, nie mogąc znać przyszłosci, nie wiemy teraz o tym! Uszy do góry, dasz radę, wszystko się ułoży! A mamą staraj sie nie przejmować, to TY masz być szczęśliwa, a nie uszczęśliwiać swoją mamę! Nie mozna zyc wg scenariusza, który ktoś dla nas wymyślił... Odpowiedz Link Zgłoś
gryzonka20 Nie panikuj 02.11.07, 16:09 Hej ja mam 20 lat jestem męzatka i dziekuje bogu za to ze jestem w ciazy.Ty kończysz studia masz prace czego sie boisz weżmiesz dziekanke urlop w pracy napewno dasz sobie rade. Ciesz sie ze możesz mieć dzieci bo wiele kobiet nie może ich miec i to dopiero tragedia. Ja nie martwie sie czy sobie poradze ale martwie sie porodem bo boje sie go ale jak każda kobieta przy pierwszym dziecku i w 8 miesiącu.Nie bój sie mysl tylko o tym szczesciu które na was spadlo. Odpowiedz Link Zgłoś
renatazydek Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 04.11.07, 12:55 Witaj.Ja jak zaszłam w ciążę miałam 22lata i też był to dla mnie szok gdyż też miałam wesele z całkiem inną datą bo w październiku zaszłam w ciążę a weselezrobiliśmy w lutym 2006 ponieważ poród wychodził mi na 23 lipca.Takie same miałam obawy jak ty płacz histeria że co teraz będzie i muszę ci powiedzieć że jak pierwszy raz zobaczyłam swoje dzidzi na USG tonie mogłam się już doczekać a najbardziej moi rodzice bo to 1 wnuk w rodzinie u męża już ich trochę jest.Urodziłam 22 lipca 2006 i nie zapomnę tej chwili do końca życia jest to najcudowniejsze doznanie w życiu kobiety.Wszyscy uradowani naszym synkiem który teraz ma 15mies.i jest przecudny.I pamiętaj że ten wiek do porodu jest najlepszy będziesz młodą mamą i koleżanki będą ci zazdrościły tak jak w moim przypadku że jestem młoda a już dziecko odchowane a one już po 30 a dopiero zaczynają.Głowa do góry!zobaczysz jakie to cudowne mieć dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Za wcześnie jest wtedy,gdy... 04.11.07, 14:13 zachodzi w ciążę dziewczynka 15-letnia. Ty jesteś w najlepszym przedziale wiekowym do pierwszej ciąży i urodzenia dziecka. Urodzisz,przemęczysz się na początku a mniej więcej za pół roku od porodu świata nie będziesz widziała poza dzieckiem,bo takie ono już wtedy będzie fajne (wiem,co piszę;mam dwie baby-jedna ponad 4 latka,druga - 5 miesięcy). A czas na urodzenie pierwszego dziecka z reguły nigdy nie jest idealny.Zawsze jest coś,co przydałoby się zrobić,załatwić i fakt poczęcia dziecka odkłada się na później.Ja bardzo się cieszę,że za mnie i męża zadecydowała natura-wpadliśmy z pierwszą córką.Gdyby nie to,nie wiem,kiedy zaplanowalibyśmy dziecko...może do tej pory byśmy nie mieli? Nię bój się,tylko wszem i wobec obwieść radosną nowinę,a jeśli zareagują gniewem,to wierz mi,minie im. Odpowiedz Link Zgłoś
sympatyczna1980 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 04.11.07, 16:38 Masz 24 lata, planujesz slub i boisz sie powiedziec mamie ze jestes w ciazy??? Smieszne. Jednak z calego serca zycze ci podjecia wlasciwej decyzji, a porodu nie ma sie co bac, ja sama strasznie sie balam a teraz z perspektywy czasu moge powiedziec ze nie bylo tak zle. Odpowiedz Link Zgłoś
firlipatka Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 05.11.07, 10:13 Bylam w Polsce, wczoraj wrocilismy. Slyszalam bicie serca, w ta srode bedzie 9 tydzien. Czytam Wasze wypowiedzi. Uwazam,ze kobieta ma prawo zdecydowac o jej zyciu, bo nie oszukujmy sie dziecko zmienia zycie kobiety calkowicie. I to nie jest fair,ze niektore z Was ukamienowalyby te ktore decyduja sie na przerwanie ciazy, szczegolnie wtedy kiedy same nie moga poczac. Bo tak, jak tu ktos powiedzial, zycze Ci raka, tylko dlatego ze ja go mam...Byc moze niektore z nas nigdy nie czuja sie i nie beda czuc sie gotowe na dziecko, czasem lepiej gdy los za nas zdecyduje...niektore z nas zgodza sie na niego a inne skorzystaja z prawa wyboru. Nie kazdy musi czuc sie matka na zawolanie, bo tak sie stalo. Wpadki sie zdarzaja, mimo stosowania antykoncepcji. Jestem w ciazy, to juz prawie 9 tydzien, nadal nie czuje sie gotowa na bycie matka, pewnie glownie z egoistycznych powodow, bo juz nie ja bede na pierwszym miejscu. Nie spie po nocach, nie moge sie na niczym skupic, ciagkle mysle o tym, ze moj swiat stanie na glowie, nic juz nie bedzie takie same. Jedni powiedza, bedzie lepsze, a co jesli nie bedzie lepsze? Nie moge sie z tym pogodzic, chcialabym jeszcze poczekac, ze dwa trzy lata, niby nic a jednak to mnostwo czasu. Podziwiam dzis kobiety ktore maja odwage przerwac ciaze, moze bluznie... ale ja tej odwagi nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 05.11.07, 13:00 firlipatka napisała: > Podziwiam dzis kobiety ktore maja odwage przerwac ciaze, moze > bluznie... ale ja tej odwagi nie mam. Myślę, że naprawdę oznacza to - jak już pisałam wcześniej - że po prostu nie jest to dla ciebie właściwy wybór. Sądzę, że nie chodzi o brak odwagi, tylko brak wewnętrznego przekonania. A że się cały czas czujesz jak czujesz - naprawdę normalne. Współczuję, ale zobaczysz, będzie lepiej PS. A wściekłymi antyaborcjonistkami się nie przejmuj. Odpowiedz Link Zgłoś
asik_cz Firlipatko 06.11.07, 18:54 Pierwsze dziecko urodziłam majac 24 lata. Mimo idealnej wydawałoby sie sytuacji - skończone studia, stabilna, pewna praca, mąż (zaszłam w ciążę w czasie miodowego miesiąca ) i nawet mieszkać mieliśmy gdzie, to też byłam ciężko przerażona. To naturalne. Przerażała mnie myśl, że juz nie ma odwrotu, że stało się i teraz moje życie juz nigdy nie będzie takie samo. I nie było. Jest lepsze. Teraz mam 30 lat i trójke dzieci. Gdy zaszłam w ciążę po raz czwarty, byłam kompletnie załamana. Wyłam długo, potem miałam nadzieję, że "samo sie rozwiąże". Też nie miałam odwagi usunąć, tym bardziej, że mam juz dzieci i wiem, że każde z nich było kiedyś takim pęcherzykiem na usg (nawet nie było jeszcze widać zarodka, nie mówiąc o sercu). Postanowiłam dać nam czas - jemu, żeby urosło, sobie, żeby go pokochać. I rośnie. I bedę go kochać. Pamiętaj, że miłość macierzyńska też potrzebuje czasu, żeby sie rozwinąć, jak każda miłość. To nie zawsze jest "objawienie" które spływa na nas wraz z widokiem dwóch pasków na teście. Czasem nawet widok noworodka nie musi jeszcze oznaczać końca rozterek. To w końcu nowy, obcy człowiek. Trzeba go poznać, pobyć razem, żeby pokochać. Natura pomaga. Czym innym jest kochanie brzucha, czym innym kochanie rzeczywistego człowieka, który krzyczy, płacze, nie daje spać i wymaga opieki 24/dobę. Także nie wyrzucaj sobie, że masz wątplwości. Masz prawo je wyrażać i takie fora temu właśnie m.in. służą. Jeśli depresja będzie się pogłębiać, jeśli w II trymestrze ciągle wszystko będziesz widzieć czarno i cierpieć, może warto porozmawiać z psychologiem. Czasem pomaga dostrzec inną perspektywę. Życzę Ci dużo siły. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia-mama2 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 06.11.07, 12:11 SPOKOJNIE Ja w pierwszej ciąży mialam 26 lat - po teście ciążowym przeleżałam 12 h w łóżku oswajając się z myślą. Planowaliśmy ciążę pół roku później. Natura nas zaskoczyła. Dziatkowie byli zaskoczeni ale szczęśliwi. WNUSIA TO ICH SKARB. Jeżeli chodzi o studia to zacznij pozytywnie myśleć. WYkladowcy są rożni, ale generalnie gotowi zrozumieć Twoją sytuację i pomóc( zmiana grupy, termin zaliczeń itd.) Twoja rodzina będzie zaskoczona, ale to minie i będą z Tobą. Wspierać, pomagać ui zagłaskać - haslo rodziców ciężarnej. On - co na to tatuś kruszynki? Bol przy porodzie jest, ale zapominasz o nim kiedy polożą malucha na Twoim brzuchu. Poszukajcie dobrej szkoly rodzenia i połoznej. Będą poważne zmiany. Powodzenia. Daj znać co dalej Odpowiedz Link Zgłoś
kasia-mama2 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 06.11.07, 13:00 Najpierw napisalm poprzednia wiadomosć. Potem przesledziłam drzewko. Ciesze sie,ze zdecydowalaś sie urodzić. Na zly nastroj w poczatkach ciazy dobra jest herbata z imbirem, migdaly w łupinkach, łyczek gazowanej coli - sprawdzone sposoby na zgagę. Podjęłaś decyzje i ciesz sie nia .Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kekoa2 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 06.11.07, 13:58 Nie możesz zrezygnowac z tego dziecka bo to jedna niepowtarzalna osoba na swiecie,człowiek.zobaczysz jakie da ci szczescie,przed tobą całe zycie a w ciazy jest sie tylko pare miesięcy,nie panikuj.ja tez sie balam bolu i dalo sie mu zapobiec -mialam cesarke plus caly pakiet przeciwbolowych srodkow i nie wspominam tego tragicznie,chyba wyrywanie zeba bylo gorszym dla mnie przerzyciem. Odpowiedz Link Zgłoś
kulka12369 Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 06.11.07, 17:04 Firlipatko! Ja tez mam 24 lata. W czwartek przypada termin mojego porodu. Jestem szczęśliwa i nie moge sie już doczekać kiedy zobacze te nóżki co mnie tak cudnie kopały, brzuszek, który skakał od czkawki, buzie... Czekamy z mężem niecierpliwie. Zapewniam Cię, że pokochasz to maleństwo już po pierwszym USG- gdy je zobaczysz. Pomyśl choć troszke pozytywniej, napewno całe życie sie zmienia w takiej sytuacji, ale moim zdaniem dla kobiety nie może być nic piękniejszego niż macieżyństwo- mimo trudu, bólu i niejednokrotnie braku sił by zmierzać się z całym światem. Trzymam za Ciebie kciuki i za podjęcie właściwej decyzji. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
mamamagic Firlipatka 06.11.07, 17:33 ja mam 30 lat i jestem w 27 tyg ciązy, myślisz że byłam gotowa na ciąże? nie ma takiego wieku kiedy kobieta jest naprawde gotowa.... dlatego ciąża trwa tak długo abyś mogła się przygotować. wytrzymaj jeszcze miesiąc a zobaczysz jak zmieni sie twoje samopoczucie. w końcu dzidziuś jest Twój i Twojego narzeczonego, mimo że to wpadka i tak planowaliście ślub. Cieszę się że nie masz odwagi tego zrobić,wszystko się poukłada, zobaczysz! ciskam Cię mocno Odpowiedz Link Zgłoś
niuska231 Re: Firlipatka 06.11.07, 17:45 kochana czytam wszystkie wypowiedzi i w kocu postanowilam sie odezwac. gratuluje decyzji napewno nie pozalujesz to juz 9 tydzien , za jakies 4 przejda mdlosci (najprawdopodobniej jesli masz), hormony zaczna przyzwyczajac sie do nowej sytuajci juz nie beda tak wariowqc a Ty nie bedziesz miec takich humorow raz dobrych raz zlych, wktrotce zobaczysz z mienisz nastawieni a jak poczuje solidnego kopniaka od lokatora twojego brzucha to juz nie bediesz sie mogla doczekac zobazenia kto tam, wiem ze nie tak to planowalas ale kto inny podjal decyzje za ciebie i uwierz mi jest bol przy porodzie , w czasie pologu i czasem brak sil ale jeden usmiech noworodka pozwoli w jednej sekundzie zapomniec o wszytskim, jak bedzie patrzal tymi slodkimi oczakmi ze ma przed sobą mausie i bedzie sie przy niej czuc bezpiecznie, zasnie ci w ramionach a wtedy upewnisz sie ze to Twoj najwiekszy skarb i ze podjelas sluchna decyje. Trzymam kciuki za lepszy homorek, moj syn jest dla mnie teraz najwazniejszy i mimo ze ma ttylko 10 m-cy zawsze moge na niego liczyc On wie kiedy jestem smutna chyba to czuje i potrafi wtedy tą maluyka buzia sie polozyc na piesi i usmiechnac-zawsze to pomaga Odpowiedz Link Zgłoś
kalokabb Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 08.11.07, 18:13 Wiesz, doskonale Cię rozumiem... Ja mam 22 lata, wpadłam rok temu, w tym roku będąc w 6m-cu ciąży wyszłam za mąż, a w sierpniu urodziłam synka. Też byłam zdołowana, bardzo, płakałam dniami i nocami, kłóciłam się z mamą, mężem i wszystkimi, byłam nieszczęśliwa, bo nie planowałam dzieci tak wcześnie. Chciałam iść na studia, znaleźć dobrą prace, a dopiero potem założyć rodzinę... Nie udało się, dziecko jest i będzie... Nadal jest mi bardzo ciężko, przeprowadziłam się do męża (niestety), do innego miasta, nie znam tu nikogo i czuję się bardzo samotna... Każdego dnia walczę z rozczarowaniem, staram się myśleć pozytywnie, ale to trudne, często jeszcze zdarza mi się płakać... Co do porodu, to miałam cesarkę, całkiem spoko, nie ma się czego bać Odpowiedz Link Zgłoś
kalokabb Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 08.11.07, 18:16 Jeszcze jedno, decyzję musisz podjąć sama. W każdym razie wiedz, że ja rozumiem co czujesz i życzę CI aby wszystko się ułożyło!! Odpowiedz Link Zgłoś
firlipatka Re: Czy to za wczesnie?Pomozcie 08.11.07, 20:00 No wiec wlasnie nie zawsze jest tak kolorowo, ze rodzi sie dziecko i wszystko jest super. Czasem pewnie jest jeszcze ciezej niz bylo. Odpowiedz Link Zgłoś