od razu po porodzie,co dalej z nową matką?

19.10.07, 10:15
witam,mam pytanie jak wyglada pare nasetpnych godzin po porodzie-
przenosza matka na sale poporodowa z maleństwem od razu czy maluch a
po pewnym czasie przynosza? co z matka sie dzije? przebieraja ja w
nowa piżama,podmywaja? od razu zaklada sie te majtki jednorazowe?
czy tylko podkład i trzeba "wietrzyc" krocze"? po jakim czasie
kobieta jest w stanie po normalnym porodzie wstac? to kwestia kilku
godzin?
jak było z wami?
    • magdzia29 Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 19.10.07, 11:01
      Witaj
      U mnie bylo tak ze po porodzie z jakas godzinke lezalam na sali po
      porodowej gdzie polozne sprawdzaly co jakis czas
      krwawienie,nastepnie zostalam przewieziona z dzidzia w ramionach na
      oddzial i tam sobie troszke odpoczelam po czym przyszla polozna i
      zaprowadzila mnie pod prysznic.Caly czas mialam podklady bo kazali
      wietrzyc krocze, ale mysle ze majtki jednorazowe to dobry pomysl i
      na pewno praktyczny.Potem juz bylo coraz lepiej odpoczynek i radosc
      z malenstwa.Tylko bol krocza dawal o sobie znac przy siadaniu ale po
      zdjeciu szwow czujesz sie juz super bo nic tam nie ciagnie.Pozdrawiam
      • paulina1206 Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 19.10.07, 11:23
        Ja po zszyciu sama zeszłam z fotela i mąż pomógł mi pójść na salę, w
        tym czasie myto jeszcze moje maleństwo. Za jakieś 10 minut dostałam
        małego do łożka i zostałam zawieziona na położnictwo ( z sali
        porodów rodzinnych ), jeśli chodzi o krocze to dostałam ligninę, ale
        zaraz potem zmieniłam sobie ją na podkład z bella, bo wszystko się
        kleiło, umyć mogłam się dopiero za kilka godzin ( oczywiście na
        fotelu po zszyciu położna wyczyściła wszystko ), założyłam sobie
        majtki poporodowe - takie z siateczki( są na allegro takie
        wielorazowego użytku,gdzie zmieniasz tylko wkładki - polecam)
        Faktycznie bolą tylko szwy, bo to takie niby druciki, więc trochę
        kłują i są niewygodne, ale po ściągnięciu jest ok. Ja chodzić mogłam
        spokojnie już kilka godzin po porodzie, chociaż lekarze nie
        zalecają. Trzymaj się - będzie dobrze smile
    • 76magda76 Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 19.10.07, 12:00
      Mnie po porodzie zawiezli na sale, a malenstwo przywiezli mi dopiero
      na karmienie po kilku godzinach. Jesli chodzi o chodzenie to nie ma
      problemow, gorzej z siedzeniem. Nie moglam usiasc na tylku przez
      conajmniej tydzien.
    • joana.mz Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 19.10.07, 13:02
      po porodzie położna pomogła mi się obmyć (na łóżku) i przebrać w
      świeże ciuchy. W moim szpitalu kobiety po porodzie na sali do
      porodu spędzają jeszcze 2 godziny, potem wędrują na salę gdzie
      spędzają resztę czasu (ja akurat zostałam tam przewieziona, bo
      miałam zzo, które jeszcze mocno trzymało i nie czułam nóg). Przy
      łóżkach są łóżeczka, dzieci są przynoszone z reguły na drugą dobę,
      chyba, że mama sobie życzy by dostać dziecko od razu.
      Aha, o żadnym wietrzeniu nie ma mowy. Zakłada się po prostu
      koszulę/piżamę i pakuje się podkłady.
    • oli1985 Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 19.10.07, 13:40
      witam ja po porodzie lezalam jeszcze z godzinke z lodem miedzy
      nogami zanim przewiezli mnie na sale...urodzilam wieczorem wiec mala
      przywiezli mi dopiero rano..jesli bedziesz miala sile mozesz isc
      sama pod prysznic ja niestety mialam omdlenia i polozna mi
      pomagala..polecam majtki jednorazowe i kolo do siedzenia u mnie sie
      sprawdzilo..ja mialam rozpuszczalne szwy po okolo 2tyg nie bylo po
      nich sladu...
    • mammajowa Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 22.10.07, 19:58
      u mnie było tak że zostałam na sali porodów rodzinnych na nowym łóżku, umyta i
      ubrana przez położne. dostałam też jedzenie (po 18 h bez jedzenia, rodziłam
      ponad 16h). dostałam też kolejną dawkę zzo.
      młody pojechał na górę grzać się w inkubatorku (urodził się na granicy
      donoszenia). oczywiście zaraz po porodzie leżał mi na brzuchu przez jakiś czas.
      dostałam podkład w formie wielokrotnie złożonego prześcieradła na początek,
      potem na górze już paczke bellowych absorgynów. wstawałam po jakichś 3h od
      porodu spokojnie w miarę.
      rodziłam na matczyno-płodowym iczmp w łodzi
    • zula.a Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 22.10.07, 20:33
      Witam! polecam Tantum Rosa (w aptece - saszetki z proszkiem do rozpuszczania w
      wodzie) do podmywania, bezpieczne i przynosi ulgę niemal natychmiast.
    • elza78 Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 22.10.07, 20:35
      po porodzie sn nie bolalo mnie nic, bylam jedynie maksymalnie wykonczona
      fizycznie, zwyczajnie zmeczona jakbym przebiegla maraton smile
      wyjechalam z sali porodowej w koszuli w ktorej rodzilam - przewiezli mnie na
      lozku najpierw na sale poporodowa, nastepnie na taka juz na oddziale po 3
      godzinach bylam sama pod prysznicem smile
      malenka caly czas byla przy mnie na sali poszlam sie wykapac dopiero jak zasnela smile
      • kati792 Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 22.10.07, 20:47
        Jak tylko mnie zszyli,przeszłam na drugie łóżko.Tam podali mi małego i
        przystawili do piersi.To były piękne chwile-nasz pierwszy kontakt wzrokowy(mimo
        tego,że pewnie nie widział mnie wyrażnie).Po paru min.wzięli Wiktora do kąpania
        i położna zaproponowała mi to samo.Wstałam i w jej asyscie poszłam pod
        prysznic.Ja się kąpałam,a ona stała za ceratą i co chwila pytała,czy nie
        mdlejęwinkPo kąpieli ubrałam majtki jednorazowe i nową koszulę i poszłam na
        salę.Za chwilkę mąż i położna przynieśli mi małego.I od tej pory miałam go cały
        czas przy sobie.Jedynie na pierwszą noc mogłam go zanieść na oddział.
    • bajamik Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 22.10.07, 22:33
      Po zszyciu i wstępnym obmyciu krocza zawieźli mnie na normalna sale
      i nie pozwolili spac przez 2 godziny. lezalam na podkladach z belli.
      Małego przywieźli mi dopiero później. Po 6 godz miałam pierwsza
      próbe wstania - bez powodzenia, bo mdlałam. Po wypiciu całej wody
      mineralnej druga próba z przejściem do toalety, lekkim obmyciem się
      i przebraniem w czystą koszulę. (Polecam majtki z siateczki
      bawełnianej dostępne w aptece, nie odparzają jak fizelinowe i można
      je prać jak normalny ciuch, a są przewiewne i nie uciskają nic.
      Później szare mydło i okład z zaparzonej kory dębowej - mi po trzech
      tygodniach gojenia się pomogło tylko to. Tantum rosa przynosiło ulgę
      tylko na chwilę, kora przyspiesza gojenie.) O wietrzeniu krocza w
      szpitalu raczej nie ma mowy. Ponoć kobiety co rodziły bez
      znieczulenia szybciej są w stanie wstać.
    • mama_frania Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 23.10.07, 10:16
      Ja spędziłam dwie godziny po porodzie na sali porodowej, niestety bez dziecka,
      bo musiało trafić na jedną dobę do inkubatora (cięzki poród). Z moich obserwacji
      dziecko było z mamą cały czas jesli nie było żądnych komplikacji. Potem trafiłam
      na normalną salę. Jeszcze na sali porodowej zostałam podmyta przez salową, potem
      mogłam iść się umyć sama ,ale nie miałam siły. Rodziłam we własnej koszuli,
      przed przenosinami na normalną salę sama się przebrałam w czystą. A jeszcze na
      sali porodowej dostała kolację i ciepłą herbatę (było około północy). Jak
      leżałam w łóżku to miałam sam podkład- dopiero jak się gdzieś wybierałam do
      zakładałam majtki.
      Jeśli chodzi o wstawanie to ja mogłabym wstać zaraz po porodzie- mimo, że trwał
      bardzo długo.
      • pimienta Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 23.10.07, 11:20
        Po porodzie poleżałam sobie 2 godzinki z małą przy piersi i mężem u boku. Potem
        małą zabrano do ważenia i ubierania, kąpana była dopiero dobę po narodzinach. A
        ja w tym czasie wstałam i umyłam się w wannie, przebrałam w świeżą koszulę,
        zjadłam kolację, bo głodna byłam jak wilk. No a potem spakowaliśmy nasze manele
        i poszliśmy na położnictwo. Czułam się świetnie i mogłam góry przenosić smile)
        • z_lasu Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 25.10.07, 16:48
          Pimienta, jakie ingerencje medyczne podjęto w Twoim przypadku? Czy
          miałaś podaną oksytocynę? Znieczulenie? Czy nacięto Ci krocze? Czy
          mogłaś rodzić w wybranej pozycji?
    • mniemanologia Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 23.10.07, 11:48
      Posadzono mnie z podkładem między nogami na wózku, mąż pchał to
      akwarium wink z synkim, mnie pchała pielęgniarka, zawieziono nas do
      sali poporodowej; myślałam, że pójde się wykąpać, zapytałam
      pielęgniarkę, czy mogę, ona odparła: "Jesli da pani radę...". Gdy
      stanęłam na nogi, o mało nie zemdlałam, więc zrezygnowałam z
      prysznica, walnęłam się na łóżko i zasnęłam - w tym, co miałam na
      sobie w czasie porodu. Ok. 3.00 w nocy przyszła pielęgniarka,
      obudziła mnie (mało przytomna byłam) i powiedziała, że muszą mi
      zabrac synka do naświetlania (żółtaczka).
      Rano poszłam pod prysznic, przebrałam się, założyłam nowe podkłady i
      majtki i poszłam szukać synka...
      • anula_c Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 23.10.07, 15:41
        Gdy ja urodzilam (20:25), polozna obmyla mi krocze. Potem
        przeniesiono mnie na inne lozko z podkladem, tam na sali poporodowej
        lezalam dwie godziny na obserwacji. Synka zabrano bym odpoczela.
        Pozniej przewieziono mnie na tym lozku do sali. Synka oddano rano.
        Rano tez dopiero wstalam, umylam sie i ubralam. (porod sn)
        • justbe86 Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 23.10.07, 22:33
          Po porodzie położna na łóżku porodowym umyła mi krocze, potem sama
          przeszłam na salę poporodową ale zaraz wstałam do ubikacji za co
          dostałam ochrzan od położnejwink i tam leżałam ok godzinę zjadłam
          banana i drożdżówkę smile. Potem na łóżku razem z moją Amelką
          przewieziono mnie na odział. Od razu poszłam pod prysznic w asyscie
          męża. Ubrałam świeżą koszulę, jednorazowe majtki i podkład bella ale
          zaraz i tak wszystko przeciekło. No a potem była nieprzespana noc,
          bo córka cały czas była ze mną na sali. Byłam okropnie zmęczona i
          jak najszybciej chciałam się znaleźć w domu.
          --
          Amelka
    • q_q Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 24.10.07, 10:25
      Po szyciu i opatrzeniu (poród rodzinny, godz 11 przed południem)
      poleżałam sobie z mężem i dzieckiem na porodówce. W tym czasie
      wypiłam ze dwa kubki herbaty, pozachwycaliśmy sie nowym cżłonkiem
      rodziny, położna ponaciskała mi na brzuch powodując wypływ krwi
      (nieprzyjemnie to było). Po godzinie oczywiście siku - zażyczyłam
      sobie wstać - położna mnie usiłowała prowadzić, ale czułam sie
      dobrze i sama szłam (z 10 m). Po siku zażyczyłam sobie prysznic
      (wymagająca byłamsmile)))).Przebrałam się w czystą koszulę, i było mi
      od razu lepiej.
      Po 3 godzinach zawieźli nas na 1-osobową salę razem z dzieckiem, mąż
      poszedł do domu i tak zostałam sobie sama z noworodkiem i sobie
      radźsmile))
      Krocze sama wietrzyłam, bo było mi zdecydowanie lepiej niż jak
      grzała mnie podpacha. Chodziłam bez problemu, gorzej z siedzeniem-
      ale ja jeszcze miałam potworne heomoroidy, które bolały bardziej niż
      to szycie chybasad

      • karina00 Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 24.10.07, 10:33
        dziękuje Wam wszystkim za odpowiedzi
    • daga_j Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 24.10.07, 22:34
      Mnie po porodzie dano małą tylko na chwilę, już zawiniętą w becik (jak się
      urodziła to chyba nie dali dlatego, że stwierdzili bardzo krótką pępowinę,
      przecinana w powietrzu - nie sięgnęłaby na brzuch?..). I odnieśli ją do
      "nagrzewarki", a ja z mężem zostałam sama. Wcześniej oczywiście zszyto mi
      krocze, polano jodyną (oj!) a potem okryto, położyli mi na brzuch worek z lodem
      chyba, żeby się szybciej macica obkurczała i miałam leżeć bez ruchu 2 godziny.
      Urodziłam o 5 rano więc po 2 godz. była 7 i przewieźli mnie na salę poporodową,
      ale śmieszne, że męża (po porodzie rodzinnym) tam nie wpuścili bo.. godziny
      odwiedzin były od 10 smile (no może to i logiczne na sali była jeszcze jedna
      matka). Więc odpoczywałam sobie aż po jakimś czasie chyba ok. 10 przynieśli mi
      dziecko do karmienia i tak sobie leżałyśmy razem aż przyszedł mąż z teściami nas
      odwiedzić. Gdy świeżo upieczony tatuś i dziadek trzymali maleństwo na rękach ja
      poszłam się umyć, teściowa mi zaoferowała pomoc, zgodziłam się, bo rzeczywiście
      czułam się słabo. Pod prysznicem raz zakręciło mi się w głowie, ale nie
      zemdlałam. Czyli od porodu o 5 rano to w czystą koszulę ubrałam się dopiero o 11
      w dzień. Włożyłam te jednorazowe majtki i podkład, ale jak leżałam na łóżku to
      nakrywałam się szlafrokiem i pod spodem wietrzyłam rankę. Pamiętam, że póki
      trochę działało znieczulenie od szycia to bardziej mi dokuczało mocne
      krwawienie, ale potem już się unormowało a ranka po szyciu bolała mocniej.
      Dobrze, że na szkole rodzenia pokazali nam sposób jak zejść z wysokiego
      szpitalnego łóżka mając nacięcie krocza, bo usiąść to ja 6 dni nie mogłam.
      • patite Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 25.10.07, 10:55
        rodziłam bez znieczulenia, ale bardzo długo. Po porodzie 2 godziny
        leżałam z synkiem i ogrzewałam go. Położna w tym czasie sprawdziła,
        że nie trzeba szyć. Młodego zabrano do ważenia.mierzenia a ja
        wstałam, wlazłam do wanny i umyłam się. Potem poszłam do toalety,
        zjadłam obiad i kolację bo było już późno wieczorem, spakowaliśmy
        nasze rzeczy o pojechaliśmy windą na górę na poporodowy. na własnych
        nogach doszłam do sali, w zasadzie nic mnie nie bolało. Na łóżku
        leżałam wietrząc, jak wstawałam gacie bawełniane okazały się
        najlepsze. Następnego dnia śmigałam już po całym oddziale smile
    • korlewna Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 25.10.07, 12:28
      po urodzeniu synka polozna podmyła mnie i pomogła przebrac sie w
      czysta koszulę. Na porodówce leżeliśmy (ja, synuś i maż, ktory ze
      mna rodził) dwie godziny, a potem przewieźli nas na odzdzial
      noworodkowo-położniczy. Cały czas byłam z dzieckiem. Prysznic
      zaliczyłam po przyjeździe na nowy oddzial, ale położna zabroniła mi
      iśc sama (mąż poszedł ze mna). Krocze bolało i rwało, ja byłam
      wykończona, ale po ok 10 godzinachbyło juz znacznie lepiej.
      Problermy ze wstawaniem i kładzeniem się miałam około tydzien (ale
      to długo, chyba zalezy od tego, jak Cie zszyją), siadać zaczęłam po
      10 dniach.
      Powodzenia
    • 24lena Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 25.10.07, 14:46
      Urodzilam o 23:oo wzielam prysznic i zjechalismy na poporodwoke,z
      dzieckiem nie rozstawalam sie wogole,niespalam do 3 w nocy.
      O 16 surprisedo bylam juz z dzieckiem w domu smile
      Takze w moim przypadku,pierwsza ciaza bez z nieczulenia,nie
      rozerwalo mnie wink wstalam odrazu po porodzie,czulam sie swietnie,po
      17 godzinach od porodu bylam juz z dzieckiem w domku i sprzatalam
      chate ;P mialam szczescie bo mialam lekki porod.

      rodzilam w uk,tutaj nie wietrzy sie krocza smile
      • zaba772 Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 25.10.07, 21:54
        Ja po porodzie, przez 2 godziny razem z mezem i synkiem lezelismy na
        super wygodnym materacu, pod kolderka. Maly zostal przystawiony do
        piersi. Wpatrywalismy sie w Niego odpoczywajacsmile Potem zostalam
        przewieziona przez polozna na sale poporodowa, a maz przyszedl za
        nami z synkiem na rekachsmile To byly wspaniale chwile i cudownie jest
        do nich wracac w myslachsmile Po obiadku wstalam, umylam sie i
        przebralam. To wszystko zalezy od szpitala i od Twoich silsmile
    • isault Re: od razu po porodzie,co dalej z nową matką? 26.10.07, 11:45
      Zalezy czy pierwsze dziecko czy drugie. przy pierwszym miałam zzo i
      9 godz walki. Bezposrednio po porodzie leżałam sobie na sali
      porodowej razem z mężem ale bez małej która wyladowała w
      inkubatorze. potem mnie przewieźli do sali poporodowej i powiedzieli
      ze jesli bedę na siłąch to mam iść pod prysznic. Wygladało to tak że
      maz mnie tam zaniósł, rozebrał, umył, wytarł i ubrał bo ja byłam
      zbyt słaba żeby cokolwiek robić. 2 tyg bez normalnego siadania i
      przez pierwszy tydzień fatalne samopoczucie, nawet stac za długo nie
      mogłam...
      Drugi poród: sama wziełam prysznic, mąż tylko umył mi głowę, wstałam
      i poszłam na salę poprodowa tanecznym krokiem... Pielęgniarka
      myslała w pierwszej chwili ze ja DO porodu a nie PO porodzie wink
      Ech, gdyby tak można było od razu rodzić drugi raz.. wink
Pełna wersja