Mogę czy nie mogę?

24.07.03, 14:34
Witam wszystkie mamusie (i ew. tatusiów),
powiedzcie mi proszę czy w ciąży można jeść sushi? Bardzo je lubię, ale nie
chciałabym zaszkodzić w ten sposób maluszkom.
Jestem w 11 tygodniu ciąży (bliźniaczej!smile ).
Wiem, że to może trochę błahy temat, ale pomyślałam, że któraś z Was napewno
już się nad tym zastanawiała i ma gotowe wnioskismile
Pozdrawiam serdecznie
    • aniaasi Re: Mogę czy nie mogę? 24.07.03, 14:44
      Z tego co wiem, to nie można. Tak samo jak tatara, lepiej unikać serów
      pleśniowych i majonezu. Jest ponoć zagrożenie zakażenia groźnymi bakteriami
      (mądrzejsze dziewczyny powiedzą jakimi smile).
      W dodatku przy takich upałach żywność też jest narażona na szybsze zepsucie -
      ja uważam szczególnie. A ciąża bliźniacza tak czy inaczej jest delikatna, więc
      na Twoim miejscu bym sushi nie jadła.

      A swoją drogą ja osobiście nie próbowałam sushi. Jak takie pyszna to muszę za
      te kilka miesięcy zakosztować smile
      Pozdrowienia
      Ania
    • anya.s Re: Mogę czy nie mogę? 24.07.03, 14:56
      Hej!
      Osobiscie tez nie polecam sushi (tego tradycyjnego - kuleczka ryzu z surowa
      rybka na wierzchu), ale mysle ze norimaki sushi mazna w ciazy jesc. Tam
      zamiast ryby najczesciej uklada sie paluszek krabowy, tunczyka i inne
      pysznosci. Calosc zawinieta w nori i pokrojona w plasterki. Jesli chcesz
      opisze Ci dokladniej jak zrobic.

      pozdrawiam z Japonii
      Ania
      • oliwka4 Re: Mogę czy nie mogę? 24.07.03, 15:16
        Bardzo chce!smile
        • anya.s Re: Mogę czy nie mogę? 25.07.03, 02:58
          No to juz spiesze z odpowiedzia.
          A co do surowych ryb to nie chodzi tylko o bakterie ale i pasozyty ryb.
          A teraz norimaki sushi.
          Musisz zaopatrzyc sie w glony nori (podobno sa do dostania w Polsce).
          Wygladaja jak ciemnozielone papierki - rozmiar im wiekszy, tym latwiej zrobic
          sushi. Na glon nakladasz ryz (ugotowany - w Japonii sie go nie soli w czasie
          gotowania, tylko zakwasza lekko octem ryzowym - w zasadzie jest to specjalna
          mieszanka - tam tez jest odrobina cukru i soli). Jesli lubisz ostre to polecam
          odrobine wasabi - odpowiednik polskiego chrzanu tylko ma zielony kolor i jest
          ostrzejszy, na to listek salaty, paluszki krabowe, tunczyk z puszki,
          cieniutkie paseczki surowego ogorka, jesli lubisz mozesz zrobic omlet i
          pokroic go w paseczki i tez polozyc do srodka. Zeby mialo bardziej europejski
          smak mozna dac odrobine majonezu. Calosc zwijasz uciskajac zeby farsz nie
          wyszedl bokami. Koncowke glona lekko zwilzasz woda zeby sie calosc skleila.
          Kroisz ostrym nozem na 1,5 cm plasterki i maczajac w sobie sojowym zajadasz.
          Do srodka mozna wsadzic co sie tylko lubi - wersji jest niezliczenie duzo.
          Jesli masz obawy zamiast kraba mozesz wlozyc szynke (i takie sushi sprzedaja w
          Japonii) - dla kazdego cos dobrego.
          A jesli chodzi o sushi tradycyjne - teraz przypomniala mi sie nazwa - nigiri
          sushi to mozesz je zrobic z jajkiem (tzn kawalek omletu) przewiniety
          cieniutkim paseczkiem nori lub jakakalwiek wedzona rybka.

          pozdrawiam i czekam na pytania, jesli bedziesz miec watpliwosci

          Ania
    • izabelix Re: Mogę czy nie mogę? 24.07.03, 15:26
      podobno w sushi moze sie ukrywac listerioza...
      pytalam sie kiedys mojego lekarza czy moge czy nie...
      tylko sie usmiechnal... co skwitowalam: ze pewnie mysli
      ze jak mam cos zlapac to i tak zlapie...
      sushi zjadlam w sprawdzonym miejscu (drogo jak cholera
      ale zawsze swieze rybki)...
      na pewno bezpieczne sa te bez surowej ryby...
      • buba13 Re: Mogę czy nie mogę? 24.07.03, 15:55
        zostalam ostatnio przepytana przez polozna czy wiem co mi mozna a co nie. no i
        wymienilam sushi jako jeden z punktow zakazanych. na co uslyszalam, ze jej
        zdaniem to przesada, i o ile sie ma pewnosc ze rybka swieza i nie przechowywana
        w lodowce, to mozna jesc.

        acha, polozna holenderska.

        pozdro
    • jamnica Re: Mogę czy nie mogę? 24.07.03, 20:36
      z tego, co wiem od moich kumpelek, ktore byly w ciazy (mieszkam w USA), sushi z
      jakakolwiek surowa ryba odpada na caly okres ciazy. jak juz ktos wyzej napisal,
      i w surowej rybie, w surowym miesie oraz w surowych jajkach siedza paskudne
      bakterie, ktore naprawde moga zaszkodzic. tutaj w stanach to norma, ze kobiety
      w ciazy nie jedza sushi i tym podobnych. sery plesniowe rowniez odpadaja.
      swiezosc produktow nie ma nic do rzeczy, bo niektore bakterie sobie siedza i w
      swiezych rybkach, i normalnie nic nam nie szkodza, ale dzidziusiowi bardzo. nie
      wolno jesc rowniez robionych lodow na bazie jaj, ani wszelkich innych potraw z
      niedogotowanymi jajkami (n.p. rozne sosy). acha, i co do sushi, lepiej unikac
      nawet tych z gotowanym krabem czy avocado, bo w restauracji kucharz ma je
      poukladane tuz obok surowych ryb. chyba ze sie samemu zrobi w domu. tutaj nawet
      przestrzegaja przed wedlinami, ktore w sklepach moga sie znalezc blisko jakiejs
      surowizny. kolejne ostrzezenia, ktore ostatnio zauwazylam w supermarketach w
      dzialach rybnych, dotycza tunczyka i swordfish (nie wiem, co to jest po polsku,
      moze jakas ryba-miecz? smile
Pełna wersja