podczas porodu się nic nie je-skąd siły?

06.11.07, 18:50
Zastanawiam się czy podczas całej akcji porodowej (chodzi o
wszystkie 3 fazy) w ogóle chce się jeść. Wiadomo, że poród rzadko
kiedy trwa 3 godziny, czasami wręcz przeciwnie - 24godziny. Czy po
takim długim okresie niejedzenia w ogóle kobieta ma siłę przeć?
    • kati792 Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 06.11.07, 19:00
      Jak leżałam na porodówce(ze względu na brak łóżek-powinnam na patologi)to
      rodziły akurat 2 dziewczyny,a że była akurat pora obiadowa,to lekarz sam
      powiedział do położnych:dajcie paniom coś do jedzenia.I dostały normalny
      obiad.Oczywiście nie leżały już z nogami do góry w 3 fazie porodu,ale skurcze
      miały już niezłe.Wnioskuje po odgłosach wydawanych przez owe kobitki winkZresztą
      zanim pójdziesz do szpitala możesz zjeść coś lekkiego,a potem jakiegoś
      banana,czy inny owoc.Pozdrawiam
      • a.hysa Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 07.11.07, 09:27
        ja jak rodzilam to przyniesiono mi sniadanko ale wiez mi nie bylam
        w humorze go jesc bo tak sie zwijalam z b olu ze nie myslisz o
        jedzeniu,
    • pasmo30 Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 06.11.07, 19:21
      Ja trafiłam na porodówkę o 15:30, byłam bez obiadu (akurat mialam
      zasiasc do stolu kiedy mi wody odeszly). Dali mi kolację ok 18, ale
      nie bylam w stanie nic przelknac. Ugryzlam kawalek suchego chleba i
      normalnie stal mi w gardle. Bylam po oksytocynie, skurcze mialam
      takie bolesne, ze nie bylam w stanie nic zjesc, ani nawet myslec o
      jedzeniu. Zalezalo mi na tym aby jak najszybciej urodzic. Nie moglam
      sie doczekac kiedy zobacze moja coreczke. No i chyba wlasnie stad ta
      sila.
      Tylko, ze ja nie rodzilam 24h, a jakies 7-8.
    • cora73 Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 06.11.07, 19:57
      Witam, ja kolacje dostalam ok 18.00 a corke urodzilam o 15.00 dnia
      nastepnego oczywisciesmile od polnocy mialam bolesna skurcze (po oxy) i
      faktycznie rano chcialo mi sie jejsc! Polozna doradzila mi tego
      jednak nie robic poniewaz parcie z pelnym zoladkiem to nic
      przyjemnego. Caly czas moglam pic wodesmile pozdrawiam!
      • asiekok Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 06.11.07, 20:19
        Mozesz jesc, lekkie potrawy. A w ostatniej fazie to juz nie bedziesz miala
        ochoty na nic smile
    • karolina33331 Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 06.11.07, 20:17
      Ja przyszłam do szpitala o 8.00 rano a urodziłam o 20.00. Nie jadłam
      do dnia następnego czyli praktycznie 24 godziny i zapewniam Cię, że
      nie chciało mi się wcale smile
      • olenka_a Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 06.11.07, 20:26
        Tak tez myślałam...aż dziw bierze skąd kobitki miałyście siłę!
        • zaba772 Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 06.11.07, 20:41
          Ja w czasie porodu zrobilam sie okropnie glodna! Pomimo tego ze
          ciagle pilam wode, jakos moj organizm nie dal sie oszukacsmile
          Zajadalam ciasteczkasmile
        • fizula Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 06.11.07, 20:49
          A dlaczego ma się nie jeść? Jeśli ktoś czuje potrzebę jedzenia
          podczas porodu fizjologicznego w pierwszej jego fazie, to powinien
          zjeść. Podczas mojego ostatniego trzeciego porodu nie tylko zjadłam
          obiad, ale również go najpierw ugotowałam :o) (było to możliwe, bo
          rodziłam w domu).
          Nawet jeśli nie ma się chęci na jedzenie, to warto, jeśli poród jest
          długi pić np. wodę z miodem i cytryną.
    • yoko.ono Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 06.11.07, 21:25
      mysle ze podczasa porodu to srednio ma sie ochote jesc
      ja przez caly dzien nic nie jadlam
      ale za to bezposrednio po porodzie
      dostalam 2 kromeczki z czyms tam
      i herbate
      i musze powiedziec ze mialam wrazenie iz niczego smaczniejszego w zyciu nie
      mialam w ustach
    • tekla33 Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 06.11.07, 21:37
      Ja dostałam kroplóweczkę z jedzonkiem
    • denea Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 06.11.07, 21:57
      Już było parę wątków na ten temat, poszukaj w wyszukiwarce.
      Ja uważam, że to barbarzyństwo zabraniać kobiecie jeść czy nawet pić
      w czasie długiego porodu.
      U mnie było tak, że zjadłam kolację o 18.00 we wtorek (tydzień przed
      porodem leżałam już w szpitalu i ostatnie co mogę powiedzieć to że
      szło się najeść tymi porcjami dla dwulatka), śniadania zabronili bo
      miałam mieć cesarkę. Przed południem poród jednak sam się ruszył,
      ale obiadu nie dostałam. O kolacji nie myślałam wcale winkwink
      Syn urodził się przed 22.00 w środę.
      W czwartek znowu nie dali, cholera, jeść, bo tłoczyli mi krew i inne
      rozmaitości po krwotoku przez który o mało nie zeszłam.
      A po południu przyszedł mąż i przyniósł mi... psiakrew, sucharki !
      Boże, nigdy w życiu nie byłam taka głodna sad
      Też się zastanawiam jaka racja jest w przekonaniu części personelu
      med., że fajnie się rodzi dziecko nie mając nic w gębie przez dobę,
      półtorej czy nawet dłużej.
      Uważam, że jeśli tylko kobieta ma ochotę coś przekąsić to naprawdę
      dobrze jest zjeść coś pożywnego, np. banana.
    • binkaa Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 07.11.07, 09:36
      uwazam ze im mniej ma sie z zoładku tym siły wieksze
      bo nie traci organizm sił na trawienie
      • malutka7718 Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 07.11.07, 10:18
        Ja przy pierwszym porodzie rano wypiłam w domu kawę. O 7 byłam w
        szpitalu. Dosłatał tylko troszkę kawy zbożowej w ciągu dnia,
        urodziłam o 19, zaraz potem dostałam dwa kawałki chleba z miodem i
        kawę zbożową. Jakie to było pyszne. Byłam tak głodna że
        zastanawiałam się czy ten talerz też się nada do zjedzenia.
        Położna powiedziała mi że lepiej nie jeść jak już się zaczyna akcja
        i nie jadłam bo mi po prostu nie dali ale byłam OKROPNIE głodna
      • robin2510 Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 07.11.07, 10:20
        Ja w szpitalu wylądowałam koło godziny 6 rano z powodu silnego krwawienia, córka
        urodziła sie o 13 10 , więc ominęło mnie śniadanie i obiad, akurat miałam swoją
        położną, która "przetrzymała" dla mnie obiad dwudaniowy . W trakcie porodu nie
        miałam ochoty na jedzenie tylko pić mi się chciało, położna jednak zabroniła mi
        za dużo pić a tym bardziej coś jeść bo z dużym prawdopodobieństwem zapowiadało
        się na cesarkę ponieważ lekarze nie znali źródła takiego silnego krwawienia,
        dodatkowo córce zaczęło zanikać tętno. Poród skończył się szczęśliwie siłami
        natury. Po porodzie zabronili mi jeszcze jeść przez 2 h .Po tym czasie porządnie
        zgłodniałam , jak mi przyniesiono zaległy obiad to się dosłownie na niego
        rzuciłam, nic mi tak nie smakowało jak ten obiad a same wiecie jakie jest to
        szpitalne jedzenie, ale nic dziwnego ostatni mój posiłek był o 18 poprzedniego dnia.
    • ulinkaa Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 07.11.07, 10:16
      Ja rodziłam 20 godzin i co jakiś czas dostawałam kroplówkę, dzięki
      temu nie byłam głodna smile Pić nie pozwolili, ale położna robiła
      herbaty dla męża to mu podpijałam jak nie widziała wink Na śniadanie
      dostałam kawę zbożową z kanapkami i to było dla mnie najpyszniejsze
      jedzenie, które pamiętam do dziś! (normalnie takiej kawy nie tknę...)
    • visenna2 Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 07.11.07, 17:20
      Jechałam do porodu głodna, ale nie pozwolili mi jeść w szpitalu,
      potem byłam za to bardzo wdzięczna - ból był taki, że mdliło mnie od
      samego myślenia o jedzeniu czy piciu, gdybym cos zjadła to do
      porodowych atrakcji dołączyłyby i torsje.
      Siły musisz miec, nie masz wyjścia big_grin - nikt za Ciebie nie urodzi smile
      Miałam taki moment, że przysypiałam między skurczami z wyczerpania,
      ale świadomość ze musze to jak najszybciej zakończyć i w końcu
      odpocząć dodała mi sił wink
      • agnieszka2211 Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 07.11.07, 17:51
        ja nie jadlam przed porodem i nawet o tym nie myslalam. 2 godz. po
        dostalam kolacje (godz. 24) W trakcie porodu moglam pic i to bylo
        najwazniejsze.
    • kasia-mama2 Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 07.11.07, 20:51
      To jest chyba kwestia adrenaliny.Pierwsze dziecko rodziłam długo ok
      18 h nie czułam glodu . Napiłam sie tylko slodkiej ciepłej
      herbaty.Przy przyjeciu poprosiłam o lewatywę.Przy drugim porodzie
      pilam wodę - ok 7h.
      Pozdrawiam
    • elly2 Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 07.11.07, 21:39
      Na pewno pozwalają pić. Jak trzeba podłączają kroplówki. Poza tym w
      każdym organizmie są zapasy energii do wykorzystania. Poród czasami
      może się skończyć koniecznością wykonania cc czasami w znieczuleniu
      ogólnym aby jak najszybciej wydobyć dziecko. Nikt się wtedy nie
      cyrtoli ze znieczuleniem do kręgosłupa bo to w naturalny sposób trwa
      dłużej niż ogólne a tu chodzi o CZAS.Wówczas gdy kobieta jest
      najedzona trzeba jej zrobić płukanie żołądka co nie jest dla niej
      przyjemne. Wszystko to z tego względu że po ogólnym mogą wystąpić
      wymioty zagrażające zdrowiu a nawet życiu. W czasie porodu może
      wystąpić konieczność wykonania niektórych zabiegów które także
      wymagają znieczulenia ogólnego( krótkiego).Gdy poród się wlecze a
      skurcze są zbyt słabe a dziecko w dobrej kondycji czasami położne
      pozwalają coś zjeść.Wszystko zależy od sytuacji. Trudno
      uogólniać.Jedno jest pewne : nikt nie chce głodem morzyć bez
      potrzeby bo i po co??? Jak rodziłam, cały czas miałam odruchy
      wymiotne i wcale nie myślałam o jedzeniu.
    • mama_jej Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 08.11.07, 06:38
      Ja poszłam na porodówkę o 8 rano na wywołanie (leżałam już na oddziale kilka
      dni). Bez śniadania. Nic nie mogłam przełknąć z wrażenia i prawie całą
      poprzednią noc nie spałam. Poród skończył się o 16.
      Zjadłam coś dopiero około 20 i to raczej z rozsądku niż z głodu big_grin
    • kaha176 Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 08.11.07, 09:24
      Na porodówce, kiedy siedziałam na piłce smile i rozpracowywałam rozwarcie, bo
      brakowało mi ok 2 cm, przy dość mocnych skurczach jadłam ciastka, ktore
      przyniosła mi kolezanka. Poleciła mi to położna-wiecej cukru, wiecej siły... Te
      ciastka sa teraz moimi ulubionymi smile
      • aurita Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 08.11.07, 10:25
        Ja rodzilam na Karowej. W sierpniu. Jesc to mi sie nie chcialo (jak mi odeszly
        wody to nic nie powiedzialam tylko poczekalam na obiad) ale za to
        pic?!??!?!?!!?!??! a na Karowej nawet pic nie pozwalaja sad

        rodzilam z 14 godzin....
    • komona Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 08.11.07, 17:37
      Ja dostałam pierwsze skórcze o 2 rano a do szpitala pjechaliśmy o 4
      a o 9 mały był na świecie i co śmieszne po pierwszej pobudce
      włączyło mi się jedzenie i zjadłam chyba pół paczki płatków chrunchy
      z jogurtem i dopiero po tem zaczęłam się przygotowywać do wyjazdu -
      a jeść musiałam i koniec. Po porodzie dostałm w szpitalu herbatkę
      zcukrem no a potem śniadanko, ale prawie nic nie zjadłam. A co do
      sił -nawet nie wiez ile jeszcze sił masz w sobie smilesmilesmile powodzenia.
    • asia19813 Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 08.11.07, 17:41
      ja jadłam o 8, skromne śniadanie, urodziłam córeczkę o 14.35. Siłe
      miałam, ale strasznie chciało mi sie pić, W czasie porodu pokryjomu
      mogłam się napić wody, ale malutko, połozna powiedziała, że nie
      widzi wink. Potem miałam łyżeczkowanie i nie mogłam pic do 8
      wieczorem,, a strasznei mi się chciało. Cysterne bym wypiła. Moim
      zdaniem to głupie że nie wolno pić i jesc, podobno w innych krajach
      wolno, a nawet trzeba, tylko nie pamiętam gdzie tak jest, kto o tym
      pisał.
    • franka13 Re: podczas porodu się nic nie je-skąd siły? 09.11.07, 12:48
      ja rodziła 26 godzin i nic nie jadłam i nawet o tym nie myślałam po porodzie
      również,po prostu miałam skurcze ,parłam i tyle...dzidzia się pojawiłasmile
    • atlantis75 Od Boga ;) n/t 09.11.07, 13:01

Inne wątki na temat:
Pełna wersja