korniz
08.11.07, 12:42
Spóżniała mi się miesiączka i zrobiłam test-wyszedł pozytywny.Dziś
poszłam do lekarza-6 tyg od ostatniej @.Powiedziałam mu że chyba
jestem w ciąży bo test wyszedł pozytywny.Zbadał mnie i powiedział że
mam iść z nim na usg poszłam i powiedział mi że żadnego pęcherzyka
ciążowego nie widzi i zaczyna się krwawienie(jak narazie śluz
brunatny).Zapytałam się czy na pewno nie jestem w ciąży a on że tam
nic nie widzi.Prawdopodobnie to zaburzenia.Wytłumaczcie mi dlaczego
test wyszedł pozytywny skoro ciąży nie widział.A może jestem -nie
rozumię tego.