Brak pokarmu po porodzie - jak często się zdarza?

08.11.07, 23:34
Jestem w 29 tc i na razie nic nie zapowiada pojawienia się pokarmu.
Dziewczyny z moich forów (styczniówki-lutówki) często już miewają
siarę, a u mnie nic. Moja mama po porodzie najpierw nie miała
pokarmu, a potem jak przyszedł, to tylko na 2-3 miesiace i koniec. Z
czym to jest właściwie związane? Czy psychika i nastawienie do
ciąży/przyszłego macierzyństwa ma tu coś do gadania? Czy to tylko
hormony?
    • hazel-eyes Re: Brak pokarmu po porodzie - jak często się zda 09.11.07, 06:16
      witaj! ja będąc w ciązy nie miałam żadnych oznak pokarmu. kiedy
      urodziłam, położna w szpitalu bardzo boleśnie wyściskała mi piersi i
      stwierdziła "o, tutaj nie ma szans na pokarm". nie wiem na jakiej
      podstawie tak powiedziała.faktycznie w szpitalu pokarmu nie miałam-
      dzieciak całymi dniami wisiał na cycu i wyssał może parę kropli
      siary, która się pojawiła w ilości minimalnej.za to w domu...
      poczułam się swobodnie, bezpiecznie, "u siebie" i pokarm popłynąl
      bez problemów. i płynąl przez 9 mies w ilościach prawdziwie
      hurtowychsmilenic więc się nie martw, spokojnie do porodu, a potem
      przystawiaj Maleństwo i będzie ok.pozdrawiam serdecznie!
      • kasiak292 Re: Brak pokarmu po porodzie - jak często się zda 09.11.07, 08:52
        Dokładnie tak!! U mnie w szpitalu zero pokarmu + piguły mówiące co z
        cieie za matka!! Dołek maxymalny. Za to w domu rzeka mleka. Szkoda,
        że maluszek już nie chciałsad(
    • denea Re: Brak pokarmu po porodzie - jak często się zda 09.11.07, 07:55
      Psychika ma o tyle duże znaczenie, że niektórzy mówią, że karmi się
      tak naprawdę głową, a nie piersią wink Jeśli chcesz karmić i
      uwierzysz, że możesz, to będzie dobrze !
      Podam Ci przykład moich znajmomych. Dziewczyna miała wciągnięte
      sutki i chociaż chciała karmić to w ciąży trochę się obawiała, czy
      da radę. Gdy urodziła pokarm się nie pojawił do razu (chociaż
      pamiętajmy, że pierwszego pokarmu nie jest dużo), zaczęła się
      bardziej martwić, a do tego jej mama zobaczywszy próbę nakarmienia
      dziecka stwierdziła, że nie ma szans, że nie będzie karmić i niech
      lepiej kupuje już butelki. Porządnie ją to podłamało i oczywiście w
      niczym nie pomogło.
      Jej mąż pogadał z pielęgniarką i poprosił o dodanie otuchy.
      Pielęgniarka pomogła jej przystawić dziecko i nagadała do słuchu, że
      taki kształt sutków absolutnie nie wyklucza sukcesów, że pokarmu już
      przybywa i generalnie że ma nie słuchać głupiego gadania i
      wyluzować. I w krótkim czasie (o ile pamiętam kilku godzin) ta
      znajoma zaliczyła nawał, a karmi do dziś i nie zamierza narazie
      kończyć (dziecko ma 8 m-cy).
      Podobno w niektórych krajach można kupić laktatory z ramką na
      zdjęcie dziecka, bo psychika matki ma aż tak duży wpływ na
      laktację smile
      A brakiem siary się kompletnie nie przejmuj. Niektóre kobiety mają
      przed porodem, inne po prostu nie i też o niczym to nie świadczy,
      naprawdę. Dzieczyny w szpitalu miewały, ja akurat nie a po porodzie
      nie miałam z karmieniem żadnych problemów.
      Najgorsze co możesz zrobić to martwić się i dołować już teraz.
      ZObaczysz, że będzie dobrze smile !
    • 1emama Re: Brak pokarmu po porodzie - jak często się zda 09.11.07, 09:46
      nie masz sie co martwic moja siostra stracila pokarm na czwarty
      dzien po porodzie.i nic zlego sie nie dzialo
    • anita_szostak1 Re: Brak pokarmu po porodzie - jak często się zda 09.11.07, 09:48
      Na szkole rodzenia w poprzedniej ciąży mówiono że każda kobieta ma
      mleko. Dużo zależy od umiejętności przystawiania i ssania przez
      dziecko.
    • m.1.p Re: Brak pokarmu po porodzie - jak często się zda 09.11.07, 10:31
      Ja jestem w 33 tc i nadal w piersiach zero,w poprzedniej ciąży
      również nic.6 lat temu bardzo chciałam karmić piersią i co? nic z
      tego.Małą zabrali do inkubatora,ja nerwy,zero pokarmu,pożyczony
      laktator i dalej nic.ie wiem może moja wina ,bo za szybko przeszłam
      na butlę ,ale mała się darła,była głodna,ja ie miałam nic w
      piersiach więc zostawała butla.Dodam że piersi miałam ogromne,cóż z
      tebo skoro pustę.Teraz już się tak nie przejmuje,co ma być to
      będzie,na pewno zaopatrze się w laktator do szpitala i będę
      próbować.pozdrawiam
      • robin2510 Re: Brak pokarmu po porodzie - jak często się zda 09.11.07, 10:37
        Znam osobiście 3 przypadki w których moje koleżanki w ogóle nie miały pokarmu. I
        nic nie pomagało katowanie piersi: masażami, laktatorami ręcznymi
        ,elektrycznymi,picie ziół, herbatek mlekopędnych, z piersi nic nie leciało.
        Koleżanki odpuściły i karmiły sztucznym mlekiem , bo i co dzici miały jeść.
        Dodam że wszystkie maluchy są zdrowe, mądre i nie chorują wcale częściej niż
        dzieci karmione piersią.
    • przeciwcialo Re: Brak pokarmu po porodzie - jak często się zda 09.11.07, 10:55
      Po naturalnym porodzie tryskałam mlekiem od razu. Po cc na pokarm
      czekalam 3 dni. Mały pił z butelki a potem pieknie zassał i tak
      pozostał ponad pół roku. Odstawił się sam.
    • betahcg Re: Brak pokarmu po porodzie - jak często się zda 09.11.07, 11:06
      to, że teraz nie masz pokarmu jest jak najbardziej normalne. Powinien się
      pojawić po porodzie. na początku to są rzeczywiście tylko krople - bo tyle
      potrzebuje dziecko! pokarmu zawsze masz tyle ile potrzebuje małe. najlepiej mieć
      położną która jest równocześnie doradcą laktacyjnym, a poradzi ci jak dobrze
      przystawić dziecko do piersi aby ssało odpowiednio. pokarm zanika tylko wówczas,
      gdy dziecko ssie np. samą brodawkę albo gdy nie karmisz go wcale. niezwykle
      rzadko zdarza się utracenie pokarmu na skutek ogromnego stresu. nie zakładaj, że
      tak się stanie. i konsystencja pokarmu również jest zależna od potrzeb dziecka:
      np. w upalne dni jest rzadki i przejrzysty jak napój by nawodnić, a w nocy jest
      gęsty by nasycić. zmienia się też z czasem.
    • wolanka79 a no 09.11.07, 11:36
      we wszystkich wcześniejszych postach jest trochę racji, ale nie daj
      sobie wmówić że to Twoja wina, że nie masz pokarmu, bo masz słabe
      podejscie, nie chcesz karmić itp. Przy pierwszej córci pokarmu nie
      miałam w ogóle, ani jednej kropli, a mała nie miała wyrobionego
      instynktu ssania, spędziłam przez to ponad tydzień w szpitalu, bo
      lekarze czekali, a tu nic. Byłam zrozpaczona bo chciałam karmić,
      przy drugim dziecku pokarm pojawił się po porodzie, mała równe trzy
      dni ciągle ciągnęła cyca, a potem, w domu zaczął się koszmar.
      Zazwyczaj około 4 dnia pokarmu przybywa, u mnie nastąpił jednak
      kryzys, a mała bardzo się niecierpliwiła, prężyła, płakała.
      Odciągałam więc pokarm, ale już nie tak regularnie w porównaniu z
      nat. karmieniem, było go coraz mniej, aż wreszcie zanikł. Zauważyłam
      jednak, ze mała lubi być przy cycu, ale jak jest najedzona.
      Przystawiałam ją aby podtrzymać laktację, kombinowałam, meczyła się
      i ona i ja. Cieszę się, że udało się ją karmić mieszanie chociaż
      przez 3 miesiące. Cieszę się teraz, bo wyrzuty miałam straszne,
      dopóki nie dowiedziałam się, że przyczyną takiego a nie innego
      zachowania małej przy cycu jest wzmożone napięcie mięśniowe. Dzieci
      z tym schorzeniem podobno b. często mają problemy ze ssaniem, nie
      potrafią się rozluźnić, wyciszyć, muszą zaspokoić głód szybko, a
      czując ciągle napięte mięśnie są niespokojne i płaczliwe. Przyznam
      szczerze, że zrobiło mi się lzej, jak uszłyszałam taką opinię od
      lekarza, bo nastawienie psychiczne do karmienia miałam prawidłowe, a
      zawiniło inny czynnik, niezalezny ode mnie.
    • franka13 Re: Brak pokarmu po porodzie - jak często się zda 09.11.07, 12:31
      ja po porodzie miałam bardzo mało pokarmu,położne robiły co mogły,przystawiały
      dziecko,ściągałam laktatorem. Nie chciały dokarmiać mojej córki aż zaczęła
      chudnąć.Była dokarmiana bebilonem. W domu niestety niewiele się zmieniło.Mimo
      tego,że była prawie caly czas przy piersi wcale nie miałam więcej
      pokarmu.Niestety musiałam ją dokarmiać przy czym pokarm nie zanikł mi całkiem
      więc najpierw przystawiałam do piersi a potem butla i tak było do 3,5mż.Od tego
      czasu sama butla.
      Nie ma co się winić za to,że się nie ma mleka.Tak bywa i tyle nawet jak bardzo
      się tego chce ale nie oznacza to wcale że jest się złą matką.
    • kaeira Re: Brak pokarmu po porodzie - jak często się zda 09.11.07, 14:31
      1. Siara absolutnie nie potrzebuje się pojawić przed porodem! To nic nie znaczy.
      Tak samo nic nie znaczy to, czy piersi powiększają się dużo czy tylko troszkę.

      2. "Brak pokarmu" się w zasadzie nie zdarza. Praktycznie kazda kobieta jest w
      stanie wykarmić dziecko. Z tym że oczywiście nie zawsze jest proste - np. jesli
      dziecka ma problemy z odpowiednim ssaniem, albo za szybko i bez sensu wprowadza
      się dokarmianie, albo dziecko jest karmione za rzadko i za krotko (noworodek ma
      prawo "wisieć" na piersi wręcz non-stop), itp, itd. Jednak wiekszosc problemow
      daje sie pokonac - jezeli ma się *wiedzę* na temat karmienia i laktacji,
      wsparcie rodziny oraz fachową poradę laktacyjną.

      2. Jest absolutnie normalne, że na początku nie ma mleka. Jest za to siara,
      ktorej dziecku wystarczy po kilka korpolek. Często dopiero w domu "pojawia się"
      pokarm. Bo to zwykle zabiera kilka dni (zwykle 3-5; tak samo po SN jaki i po CC!).
      NAJWAŻNIEJSZE jest dostawiane dziecka do piersi. Jak najczęściej, jak najwięcej.
      To wlaśnie powoduje rozkręcanie się laktacji.

      Wklejam kilka porad p. Moniki Staszewskiej z Edziecka:
      [p. Monika jest położną, doradcą laktacyjnym miesięcznika "Dziecko" i ekspertem
      forum Karmienie piersią: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570 ]

      -------------
      "Chciałabym karmić swoje dziecko, ale na razie prawie nie mam pokarmu."
      Nie można czekać z przystawieniem dziecka do piersi, aż mleka będzie dużo. Jest
      odwrotnie - mleka będzie tyle, ile dziecko "zamówi" poprzez ssanie piersi. W
      pierwszych dobach po porodzie w piersiach jest siara produkowana przez gruczoł
      sutkowy wiele tygodni przed porodem. To specjalne mleko dla dziecka,
      przygotowane na pierwsze jego chwile na tym świecie. Ma ogromną ilość
      przeciwciał i innych białek, które chronią malucha po porodzie; ma też
      właściwości przeczyszczające, dzięki czemu maluchowi będzie łatwo oddać smółkę.
      Tego specjalnego pokarmu na początku jest mało, ponieważ nie o ilość ale o
      jakość tutaj chodzi. Na skutek ssania w kolejnych dniach piersi zaczną
      produkować inne mleko, którego objętościowo będzie więcej i będzie przystosowane
      do rosnącego konsumenta.

      ---------------
      "Po poprzednim porodzie mleko pojawiło mi się dopiero w trzeciej dobie, boję
      się, że teraz będzie tak samo."
      Kobiety sądzą często, że mają czym karmić dopiero wtedy, gdy płyn wydobywający
      się z piersi ma kolor mleka. Tymczasem w pierwszych dniach po porodzie wykapuje
      z nich siara - idealny pokarm dla świeżo narodzonego malucha.

      ----------------
      "Dzisiaj moja żona urodziła najpiękniejszego chłopaka na świecie. Wieczorem
      przynieśli małego na pierwsze karmienie, ale żona, niestety, nie miała pokarmu.
      Położna powiedziała, że to się często zdarza, i podała małemu wodę z glukozą.
      Czy to normalne, że po cesarce nie da się karmić dziecka?"
      Produkcja mleka rusza około 16. tygodnia ciąży. Tyle że często tego nie widać,
      bo pokarmu jest mało. Po urodzeniu dziecka i odejściu łożyska produkcja zostaje
      wzmożona. Dzieje się tak na skutek zmian hormonalnych i nie ma znaczenia, czy
      dziecko rodzi się siłami natury, czy przez cesarskie cięcie. Najsilniejszym
      bodźcem do rozkręcenia laktacji jest dobrze ssące dziecko. Najpierw ma dostać
      siarę, czyli pierwsze mleko przygotowane specjalnie z myślą o potrzebach
      noworodka. Pierwszy pokarm jest bardzo skondensowany, w zupełnie nie mlecznym
      kolorze, i płynie kroplami, a nie strużkami.

      Dopiero po kilku dniach z piersi zaczyna wypływać płyn bardziej przypominający
      mleko. Jest go również więcej. Ponieważ właściwości siary są często
      niedoceniane, niektórzy uważają, że w pierwszych dniach po porodzie nie ma
      pokarmu, choć to fizjologicznie niemożliwe.

      Problem może się pojawić, jeżeli dziecko źle ssie, bo wtedy trudno mu wyssać te
      gęste krople siary. Winne tu jest nie tyle samo cesarskie cięcie, ile niektóre
      praktyki z nim związane - np. jeśli odśluzowanie dziecka po urodzeniu jest
      niedelikatne, maluch nie chce wziąć piersi do buzi, bo boi się bólu. Szkodzą
      także: brak pomocy kobiecie po cięciu w dogodnym przystawieniu dziecka do
      piersi, pojenie dziecka (szczególnie przez smoczek), nieprzynoszenie noworodka
      mamie w pierwszej dobie czy przekonywanie jej, że po cięciu cesarskim pokarm
      pojawia się później.
      • kaeira Re: Brak pokarmu po porodzie - jak często się zda 09.11.07, 14:33
        Jeszce zobacz mój post na temat przygotowania do karmienia, oraz resztę wątku:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=69470136&a=69554588
        • marweg25 Re: Brak pokarmu po porodzie - jak często się zda 09.11.07, 20:22
          Mówisz to z własnej prakyki ? Niestety nie zawsze jest tak, że każda
          kobieta może wykarmić swoje dziecko piersią. Tak jak nie każda może
          zajść w ciążę, donosić ją czy urodzić psn. Wszystkie te rzeczy są
          przecież takie niby proste i naturalne. Ja miałam tak mało pokarmu,
          że po prostu bobo zaczęło chudąć i nie było czasu na eksperymenty
          tylko na butlę.
          • marweg25 Re: Brak pokarmu po porodzie - jak często się zda 09.11.07, 20:25
            Najgorsze jest to, że kobiety, które nie mogą karmić wprawia się w
            ogromne poczucie winy, tak jakby dając butlę dawały maluchowi
            truciznę.
            Twierdzenie, że jak się chce karmić to zawsze się da jest bardzo
            krzywdzące, ale kobiet, które mają problemy.
    • budzik11 Re: Brak pokarmu po porodzie - jak często się zda 09.11.07, 17:48
      Mam za sobą dwa porody, pierwszy sn, drugi cc. W obydwu ciążach nie było siary
      przed porodem, ani kropelki. Po porodach - starszą córkę karmiłam 14 miesięcy
      (pierwsze 6 wyłącznie pierś), teraz synka (6 tygodni) karmię bez problemów, mam
      b. dużo pokarmu, często muszę ściągać jak mały przyśnie, bo mi mało piersi nie
      rozsadzi. Po obydwu porodach jak najszybciej przystawiałam dzieci do piersi, po
      cc - jak tylko ocknęłam się z narkozy i w szpitalu cały czas miałam synka przy
      sobie i karmiłam go piersią, nie pozwalałam niczym dokarmiać.
    • zolwica Re: Brak pokarmu po porodzie - jak często się zda 09.11.07, 19:36
      dużo info dla karmicielek znalazłam na stronkach:

      www.mlekomamy.pl/
      www.laktacja.host247.pl/
    • fergie1975 Re: Brak pokarmu po porodzie - jak często się zda 09.11.07, 19:43
      sukces karmienia piersią leży w mózgu a nie w piersiach, moja mama
      swoje dzieci karmiła krótko, a my, jej dzieci, swoje dzieci powyżej
      roku.
      jezeli naprawde chcesz karmic to będziesz, procent kobiet które
      naprawdę mają zaburzenia laktacji jest nikły. Duzo tez daje wsparcie
      najbliższych.

      Kiedyś założylam nawet watek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=66839138&a=66839138
      oraz zapraszam na forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
      mozesz zadac to samo pytanie ekspertowi.
      pozdr.
    • optymist1 Re: Brak pokarmu po porodzie - jak często się zda 09.11.07, 21:38
      Z mojego doświadczenia wynika, ze "brak pokarmu" to czasami wymówka kobiet,
      które wolą nie karmić.
      W większości przypadków rezygnacja z karmienia wynika jednak z niewiedzy na
      temat laktacji. Co przerażające, czasami totalną ignorancją wykazuja sie w tej
      dziedzinie pediatrzy lub położne.
      "Brak pokarmu" o którym słyszymy od naszych matek czy babć, to nic innego jak
      nieprawidłowe przystawianie dziecka do piersi lub reglamentowanie ssania.
      Pokutuje tu przesąd, ze dziecko powinno ssać co 2-3 godziny. Stąd juz prosta
      droga do tego, ze pokarm rzeczywiscie sie nie pojawia lub pojawia sie i przy
      nieuregulowanej jeszcze laktacji zanika. Albo w czasie jednego z kryzysów
      laktacyjnych (m.in. na 3 miesiące), kiedy to właściwości mleka dostosowyuja sie
      do zmieniających sie skokowo potrzeb dziecka, kobieta stwierdza, ze pokarmu
      brakuje. Zamiast przystawiac dzicko częśćiej, przechodzi na butlę.
      Prawdziwy brak pokarmu zdarza sie niezywkle rzadko i jest związany z powaznymi
      zaburzeniami hormonalnymi lub niedorozwojem gruczołu.
      I zapewniem, ze moja wiedza na ten temat nie jest tylko teoretyczna, bo
      dokładnie znam smak tych łez, kiedy cos idzie nie tak ....
      Jak urodziłam pierwsze dziecko to podobno tez nie miałąm pokarmu przez 2 dni. Po
      urodzeniu bliźniąt pokarm pojawił sie od razu ale w bardzo skąpych ilościach. I
      to jest zupełnie normalne. Laktacja i w pierwszym i w drugim przypadku
      rozkręciła sie. Ale ja jestem taki osioł uparty wink Byłam zdeterminowana i
      zdecydowana, bez zadnych "ale".
      Nie wiem gdzie będziesz rodziła, ale w szpitalu, w którym ja rodziłam,
      codziennie przychodzi doradca laktacyjny i w każdej chwili o pomoc w prawidłwoym
      przystawieniu dziecka mozna poprosic położną (Klinika na Polnej, Poznań). I
      trzeba próbowac, trenować, uczyć siebie i dziecko. I po pierwszym i drugim
      porodzie dzieci dostały butlę z zalecenia pediatry (nie jestem przekonana o
      słuszności tych decyzji ...) i za każdym razem były problemy. Jak ktos sie
      nastawia, ze to takie proste i słodkie jak w filmach, to moze przeżyc ciężkie
      rozczarowanie. Ale jak płakałam z bezsilności i zmęczenia przystawiając
      bliźnięta i rycząc, ze ja chce je karmić, doradca laktacyjny powiedziała mi "jak
      chcesz karmić, to będziesz karmiła". I karmię je juz 7 tygodni smile
      Nastaw sie,ze moze nie byc łatwo, ale jesli chcesz, to dasz radę smile
      I poczytaj sobie forum Karmienie piersią - rozprawia sie z przesądami smile
      • anet81 Re: Brak pokarmu po porodzie - jak często się zda 09.11.07, 23:03
        bardzo mądra wypowiedź. Brawo!
    • mika_p Re: Brak pokarmu po porodzie - jak często się zda 10.11.07, 01:33
      Nie tylko hormony.
      Także wiedza i odpowiednie wsparcie.

      Wiedza o siarze.
      Siara jest półprzezroczysta i są jej dosłownie krople. Łatwo uznać, że się nie
      ma pokarmu, jesli się nie wie, że tak własnie wygląda i tyle ma być pokarmu dla
      noworodka w pierwszych dobach życia. Poczytaj, co Fizula pisze o siarze, a ona
      sie zna:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=44686136&a=44819287
      Po 3-4 dobach może pojawić się nawał. Przy pierwszym dziecku spodziewałam się
      go, miałam za sobą dobrą szkołę rodzenia, lekturę dobrej ksiazki o karmieniu, a
      pisma dla rodziców propagowały wiedze o karmieniu piersią - to były pierwsze
      lata akcji "Rodzić po ludzku". I co? I bogata w tę wiedzę, w 4. dobie, mając
      syna pod lampami, poszłam do laktarium odciągnąc mleko, bo mi nawał doskwierał.
      W pół godziny odciągnęłam ze 20 ml - sporo poniżej pierwszej kreski na butelce.
      Wylałabym do zlewu, zawstydzona, gdyby nie przypadek: pielęgniarka z noworodków
      przyszła po mleko z lodówki dla któregoś z maluchów - w lodówce stała cała
      bateria opisanych butelek, a w każdej tyle samo co w mojej, ledwo odrobina na
      dnie. Tak się dowiedziałam, że to norma. Pielęgniarka potwierdziła.

      Kolejna bardzo ważna sprawa to twoje otoczenie. Jesli spotykasz się z kobietami,
      które z sukcesem karmiły, to masz z kim wymienić doświadczenia i dowiedzieć się,
      że to co cię spotyka jest normalne.
      Przykład:
      Zwierzyła mi się koleżanka, matka 3- czy 4-miesięcznego dziecka, że piersi
      przestały jej nabrzmiewać i stale są miękkie. Zmartwiłaby sie i zaczęła
      dokarmiać, ale miała w pamieci naszą rozmowe sprzed jakiegoś czasu, iepamiętam
      kontekstu, ale padło w niej, że miękkie piersi to norma - i postanowiła
      uwierzyć mi na słowo. Co w perspektywie czasu okazało się słuszne.

      BTW, laktacja normuje się zazwyczaj po 2-3 miesiącach. Być może twoja mama
      najpierw zlekceważyła siarę i jako przyjście pokarmu zinterpretowała nawał, a
      miękkie piersi unormowanej laktacji uznała za zanik pokarmu. 30 lat temu to
      jednak butla była w prawie, nie pierś.
      Albo interpretacja numer 2:
      Około 3. miesiąca pojawia się u dzieci kolejny skok apetytu, zwany też niekiedy
      kryzysem laktacyjnym. Objawia się tym, że dziecko znienacka chce ssać, ssać i
      ssać. O ile można to zaakceptować u 3- czy 6-tygodniowego malucha (bo to
      poprzednie orientacyjne skoki), to po kilku tygodniach wzglednego spokoju mama
      może poczuć się niewystarczającym źródłem pokarmu. A może dziecko - czyli ty -
      zasmakowałaś w łatwo płynącej do gardła zupie, przy której nie trzeba było się
      tak wysilać jak przy piersi i zaczełas wyczyniać cyrki przy piersi? Wtedy dietę
      dziecka rozszerzało się dużo wcześniej niż teraz i nie kładziono nacisku na
      łyżeczkę, no a przecierana przez sitko marchewka wymagała sporej dziurki w
      smoczku. Mogło tak być? Mogło.

      Nie twierdzę, ze było, ale są przynajmniej 3 interpretacje, które wskazują na
      to, że mamie nie zabrakło pokarmu, tylko brakowało jej wiedzy (starannie
      ubijanej w narodzie przez kult techniki i naukowej myśli) o laktacji a swoje
      trzy grosze dołozyły ówczesne zalecenia.
Pełna wersja