LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się!!!!

29.07.03, 15:03
cześć,

jestem na forum po raz pierwszy, ale można się dowiedzuieć wielu
interesujących rzeczy.
Jestem aktualnie w 24 tygodniu ciąży. Chciałabym nawiązać kontakt z
przyszłymi mamusiami (LISTOPADÓWKAMI). Jeśli tam jesteście, to napiszcie, jak
się czujecie, jakie dolegliwości Wam dokuczają (oby nie!!!). Ja ogólnie czuję
się dobrze. Mam jednak problem z ciśnieniem!? Mój problem polega na tym, że w
ciśnienie skacze mi, jak mierzy mi je moja lekarka. Ostatnio miałam 140/90.
Nie wiem, czy to duże, ale tak mówi lekarka. Przez cały miesiąc ciśnienie mam
normalne tj. 120/70. Czy też macie taki problem, a może inny. Czy to jest
normalne i czy to może zaszkodzić dziecku?

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i czekam na sygnały. Obiecuję, że będę
czytać i odpisywać regularnie

Agnes
    • izabelix Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 29.07.03, 15:23
      poszukaj na nastepnej stronie watku listopad 2003 jest
      tam nas cale mnostwo tylko wyglada na to ze wszystkie
      maja odciety dostep do netu:>
      pozdrawiam
      iz
    • izabelix Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 29.07.03, 15:24
      tzn na forum "w oczekiwaniu"
    • beciulka1 Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 30.07.03, 12:06
      hej!
      jestesmy ,ja jestem w 26 tyg.ciazy ,ogólnie czuje sie dobrze ,mala daje
      czadu ,wierci sie niesamowicie,juz chce ,zeby byl listopad !!!


      pozdrawiam beata i daria 4.11
      • agnes301 Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 30.07.03, 15:17
        dzięki, że ktoś dał o sobie znać. Ja mam termin na 20 listopada.
        Cały czas pracuję, a Dzidzia (jeszcze nie wiem co będzie, ale nie jestem pewna
        czy chcę wiedzieć) wierci się nieprzeciętnie.

        Pozdrowionka i do usłyszenia

        Agnes
        • beciulka1 Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 12.08.03, 16:37
          uuufff!!!!!
          już nie mogę,spalam się przez ten upał a to dopiero 28 tydz .a gdzie 4.11
          na dworze padaczka upał nie z tej ziemi ,dzidzia pływa w brzuchu jak orka,byle
          wytrzymać jeszcze z 10 tygodni
    • annac3 Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 30.07.03, 17:47
      Witajcie!
      Dopiero teraz Was znalazłam, bo od niedawna mamy sieć.Chcę się przyłączyć!
      Mój dzidziuś (pierworodny) też urodzi się w listopadzie. Na USG fika kozły i
      pozwala mi wytrwać w postanowieniu niepoznawania płci wcześniej. Jutro idę do
      lekarza. Ciekawe, co powie na trwającą 3 miesiąc anemię. Zjadłam już chyba pole
      pietruszki.....I tonę żelaza (wszystkie gwoździe jakie były w domu).
      Czy myślicie już o wyborze szpitala? Może już wybrałyście?
      Pozdrawiam, trzymajcie się!
      MamaAnna(25 tydzień)
      • agnes301 Re: do Mamy Ani 31.07.03, 09:07
        Witaj Mamo Aniu wśród nas,

        cieszę się, że są osoby, które chcą się podzielić swoimi doświadczeniami.
        Ja także spodziewam się pierwszego dziecka. Mam termin na 20 listopada.
        Maleństwo wierci się niesamowicie. Kolejną wizytę u lekarza mam dopiero we
        wtorek, tj. 5 sierpnia i już nie mogę się doczekać czy wszystko jest w
        porządku.
        Jeżeli chodzi o wyniki badań krwi, to z miesiąca na miesiąc są coraz gorsze,
        ale lekarz powiedział, że to normalne. nie mam jeszcze anemii, ale z tego co
        się orientuję(w gronie moich najbliższych koleżanej i przyjaciół już 4 urodziły
        niedawno) jest to częste zjawisko i nie należy się przejmować, zwłaszcza, jeśli
        jesteś pod opieką lekarza.

        Ja już wybrałam szpital, w którym będę rodzić. Ponieważ mieszkam w Dąbrowie
        Górniczej (niedaleko Katowic) wybrałam szpital tam właśnie. Także mój lekarz
        pracuje w nim i będzie obecny przy porodzie.

        Opstatnio zastanawiam się, kiedy pójść do szkoły rodzenia. Czy już w sierpniu,
        czy dopiero we wrześniu. Co Ty o tym sądzisz? Bedziesz chodziła, czy może już
        chodzisz do takiej szkoły?

        Czekam na kontakt i pozdrawiam serdecznie Ciebie i Maleństwo

        Agnes
    • edyta774 Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 31.07.03, 11:18
      Hej,
      Ja z kolei mam termin na 24 listopada. Jak na razie czuje sie dobrze. O
      nudnosciach juz zapomnialam. Czasem dopada mnie zgaga i strasznie tego nie
      lubie. Ostatnio nasza coreczka (na 90%) zaczela kopac, a raczej ja zaczelam to
      czuc. Szczerze mowiac juz zaczelam sie tym martwic. Ostatnio bylismy na USG i
      wszystko OK, pomimo, ze przytylam tylko 2 kg i w zasadzie nie widac
      brzucha.... Poza tym wyniki mam dobre. Mam nadzieje, ze tak zostanie do konca.
      • kasiam25 Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 01.08.03, 10:12
        Cześć mamusie!
        Ja też mam termin 24 listopada!Już nie mogę się doczekać i cholernie się boję !
        U mnie za to brzuch przesłania mi świat! A moja dziewuszka wierci się jak
        niewiem!Szczególnie wtedy gdy cghcę iść spać lub ewentualnie dostaje kopa jak
        zjem zlbo wypiję coś co jej nie pasuje....
        Pozdrawiam wszystkie mamy z bąbelkami !!!!
        Kasia
        • agnes301 Do mamy Kasi 01.08.03, 10:56
          Witaj mamo Kasiu wśród LISTOPADÓWEK,

          Ciesze się, że również do nas dołączyłaś. Ja co prawda mam termin na 20
          listopada, ale brzusio jeszcze niezbyt duży. Maleństwo też kopie bez
          opamiętania. Kiedyś nie mogłam w nocy spać. Teraz zmieniło mu się - prawie
          przez cały dzień się wierci a nocy daje spać. Chyba, że ja się przebudzę, to
          czasem też kopnie.

          Nie mogę się także doczekać listopada, choć nie bez pewnych obaw (jak z resztą
          pewnia każda z przyszłych mam - zwłaszcza tych, które będą rodzić pierwszy
          raz).

          Pozdrawiam Ciebie oraz Twoje Maleństwo

          Agnes
      • agnes301 do mamy Edyty 01.08.03, 11:01
        Witaj w naszym gronie,

        Cieszę się, że coraz więcej przyszłych listopadowych mam chce się podzielić
        swoimi uwagami.
        Ja jeszcze nie wiem, czy będzie Synek czy Córeczka. we wtorek idę do lekarza.
        Może odważę się zapytać, choć wiem, że lekarze się mylą i wolę się zbytnio nie
        nastawiać.

        Jeżeli chodzi o moją wagę, to przytyłam ok. 6 kg, ale o dziwo tego nie widać.
        Tylko przezde mną toczy się jakaś piłka.

        Czy chodziśz już lub ewentualnie zamierzasz chodzić do szkoły rodzenia i od
        kiedy? Ja się zastanawiam czy iść już teraz, czy też poczekać do września.

        Pozdrawiam Ciebie I Maleństwo

        Agnes
    • edyta774 Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 01.08.03, 14:16
      Zapisaliśmy się do szkoły rodzenia od 7 sierpnia. Podobno powinno zacząć się
      najwcześniej od 26 tyg. bo można zapomieć co w niej było. Wyszliśmy z mężem z
      założenia, że lepiej zacząć trochę wcześniej, bo łatwiej będzie mi się
      poruszać. Poza tym nie zawsze można zdążyć z przejściem całego programu smile
      Ponadto doszliśmy do wniosku, że na porodówce będą położne, które zawsze
      podpowiedzą co należy robić (jeśli oboje zapomniemy). Co do opieki nad
      dzieckiem to wydaje nam się, że i tak nie będziemy pewni dopóki nie będziemy
      przerabiać tego na żywo.
      • agnes301 Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 04.08.03, 09:05
        Witam,

        my z mężem zamierzamy chodzić do szkoły rodzenia dopiero od końca sierpnia lub
        początku września. Doszlismy do takiego wniosku po konsulatcji z lekarzem oraz
        moimi koleżankami po porodzie.

        Mam za to inny dylemat. Jutro mam wizytę u lekarza. Będę miała rozbione USG i
        już z pewnością będzie się dało określić płeć Maleństwa. Do tej pory mówiłam
        sobie, że bedzie to dla nas niespodzianka i nie chcemy wiedzieć co będzie.
        Tearz mam jednak wątpliwości. Coraz bardziej jestem ciekawa, co nam się
        przytrafiło. Po opowieściach kilku znajomych, nie chcę się nastawić a później
        rozczarować jeśli lekarz sie pomyli.

        Do usłyszenia jutro.

        Pozdrawiam wszystkie mamy LISTOPADÓWKI i ich Maleństwa
    • edyta774 Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 02.08.03, 06:07
      Hej Listopadóweczki!!!

      Jak się czujecie??? Mam nadzieję, że bardzo dobrze!!! smile Jeśli macie problem
      w ciuszkami warto zajrzeć na temat "Ubrania dla przyszłej mamy". Sama też
      dodałam tam swoje wywody smile, więc nie będę się tutaj powtarzała.

      Wczoraj przeżyłam lekki szok, bo pomimo iż przytyłam tylko 2 kg. nie mogłam
      się zmieścić w żadną z bluzek!!! Ze spodniami miałam już wcześniej problem,
      ale z bluzkami... Jednak brzuszek niemalże z każdą chwilą się powiększa
      smile
      Pozdrowionka
      • doris73 Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 03.08.03, 19:59
        Pozdrawiam wszystkie przyszle malutkie skorpioniki. Dziewczyny cieszcie sie
        tym stanem i swoimi brzuszkami jak tylko mozecie, to naprawde jest cuuudowny
        okres. Ech jak to bylo fajnie.... a teraz sobie czytam Wasze posty, usmiecham
        sie serdecznie pod nosem i wspominamsmile
        • iza-bel Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 05.08.03, 13:41
          Hej! Witam Was serdecznie!
          Niestety nie mam dobrych wieści. Zaczęłam niedawno 27 tydzień ciąży, a dziś
          rozpoczął się dopiero 7 miesiąc. Mam termin na 5.11.2003
          W poprzedni poniedziałek źle się poczułam. Zaczęly się bóle brzucha i skurcze.
          Myślałam , że przejdzie ( skurcze miałam już w 20 tygodniu, ale trwały krótko
          i po lekach i odpoczynku ustępowały; potem sytuacja się na tyle poprawiła, że
          nawet dostałam zgodę na zajęcia w szkole rodzenia , z czego niedawno się
          cieszyłam.) Niestety tym razem nie przeszło. Bolało jak diabli brzuch twardy
          jak kamień. W środę zadzwoniłam do lekarza, na szczęście był akurat w pobliżu
          i kazał mi natychmiast przyjechać. Mojemu maleństwu spieszy się na świat.
          Szyjka się skróciła , no i te skurcze.
          Dostałam Fenoterol, Isoptin, ponownie Kaprogest, cały czas mam brać Relanium
          i duże dawki magneB6. No i oczywiście leżę. Mogę wstać tylko do WC, mycie
          tylko przy pomocy męża, jedzenie przyniesione pod nos. W dodatku mam
          specjalnie ustawione łóżko, tak żeby głowa była niżej niż nogi, albo na
          kanapie podkładam pod nogi i biodra specjalne podwyższenie. Chodzi o to by
          dzidziuś nie uciskał na szyjkę. Leżę tak już tydzień, boli mnie kręgosłup,
          skurcze za bardzo nie chcą ustąpić. W sobotę zwiększono mi dawkę fenoterolu,
          Jeśli nie pomoże, mam przejść na jakiś amerykański lek Pre Par , czy jakoś
          tak. Zanosi się , że będę już tak leżeć do końca. A wcześniej ze względu na
          poronienie zagrażające leżałam już cały marzec, kwiecień i większość maja. W
          sobotę jadę na kontrolę, popytam o możliwość założenia szwów na szyjkę
          Bardzo się boję, moje maleństwo ma dopiero 27 tygodni. Cały czas chce mi się
          płakać. Pocieszcie mnie jakoś. Dobrze, że chociaż mąż zainstalował mi komputer
          przy łóżku( dotychczas był piętro niżej), bo już wariowałam z nudów. Mam
          nadzieję, że z Wami będzie mi łatwiej.
          Trzymajcie za nas kciuki.
          Iza i 27 tyg.maleństwo.
          • edki16 Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 05.08.03, 14:33
            Cześć Iza i maleństwo
            Też jestem w 27 tygodniu i trzymam za Ciebie kciuki , leż grzecznie i bądź
            dobrej myśli, będzie dobrze.
          • grutkosia Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 08.08.03, 17:32
            Izuniu, trzymaj się!!! Myśl pozytywnie, bo choć są co do tego podzielone zdania
            wsród lekarzy wieżę, że stan psychiczny matki wpływa na dziecko. Aby trochę
            zabić nudę proponuję głośne czytanie....książeczek dla dzieci ( to działa!),
            słuchaweczki z piękna muzyczką na brzuszek, niech sobie maleństwo posłucha, dla
            Ciebie leciutka herbatka z cytrynką..Będzie dobrze!
            Jestem w 24 tygodniu też mam skurcze i szyjka płata figla ale staram się byc
            dobrej myśli. Lekarz kazał dużo leżeć, no-spa, czopki, magnez z B6 narazie
            pomaga. Niestety ja również nie bardzo mogę sobie pozwolić na leżenie przy
            mojej 4 letniej córeczce...podobno jeżeli pierwsze dziecko jest rozrabiakiem to
            drugie "aniołkiem"...jak narazie synek fika w brzuszku jak piłeczka..no synu!
          • madzik_ma Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 11.08.03, 09:31
            Iza glowa do gory!smile Ja jestem w 28 tygodniu, a od 25 tyg. chodze ze szwem.
            Bolal mnie brzuch i kiedy poszlam do lekarza okazalo sie, ze mam rozwarcie na
            palec. Przed zalozeniem szwu tez musialam lezec z nogami do gory, a teraz juz
            prowadze w miare normalne zycie. Tzn. mam sie nie przemeczac, nie chodzic
            duzo, niczego nie nosic, nie sprzatac itd, ale nie musze lezec plackiem w
            lozku. Bedzie dobrze, zobaczysz. Czy Twoj lekarz rozwaza zalozenie szwu?
            Pozdrawiam ooogromnie!
    • matusia3 Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 05.08.03, 17:09
      Hej iza-bel i inne mamusie oczekujące!!!!!!!!1

      Izabel chciałam dodać Ci otuchy.Wiem,że leżenie plackiem jest strasznie
      wykańczające.Ja również mam skróconą szyjkę,długa ona niestety nie jest.
      Jestem teraz w 28 tyg ciąży i choć nie jestem listopadówką,lecz październikówką
      zajrzałam do was i znalazłam Twój post.Nie martw się wiele dziewczyn miało ten
      sam problem i donosiły swoje dzieciaczki do terminu,a nawet przenosiły.
      Natura jest tak skomplikowana,my jej nie przeskoczymy.
      Ja równiez biorę Fenoterol i Isoptin.Jeżdżę do swojego lekarza co 2 tygodnie na
      pomiar szyjki.To pomaga stwierdzić,czy potrzebne jest założenie krążka,czy też
      nie.Najważniejsze,abyś nie miała skurczy,bo to właśnie one skracają szyjkę.
      Ja też muszę dużo odpoczywać,ale poruszam się po domu,bo mam synka 3 latka.
      Nie da się tak całkowicie leżeć.Ale jeśli Tobie lekarz zalecił leżenie
      plackiem,to widocznie tak musi być,przyzwyczaisz się.Miałam z tym problemy,ale
      do wszystkiego można się przyzwyczaić.

      Życzę Ci iza-bel,aby skurcze się nie pojawiały i abysmy urodziły w terminie
      swoje kruszynki.Jeśli masz chęć pogadac to mój numer gg 2293858.

      papa matusia+28 tyg maleństwo

      Pozdrowienia dla wszystkich listopadówek
    • edyta774 Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 06.08.03, 19:26
      Dziewczyny, jutro idziemy całą trójką na pierwsze zajęcia ze szkoły rodzenia :-
      )Jestem ciekawa co oprócz zwiedzania szpitala będzie. smile Wogóle to jestem
      trochę podekscytowana.
    • anusiamilusia Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 11.08.03, 20:14
      jesteśmy, moj termin to 3.11.jesli chcecie pogadać moj nr gg 2494785 pa!
      • beciulka1 Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 12.08.03, 16:41
        mój termin 4.11 już padam przez ten upał a mała ma to gdzieś pływa sobie jak
        orka i robi fikolki w brzuchu ,laski jeszcze chociaż 10 tyg.
    • kasiam25 Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 21.08.03, 20:26
      Agnes,

      Mam ten sam problem z ciśnieniem ! ale zaczynam już myśleć, że to te
      ciśnieniomierze mierzą jak chcą ! Przedwczoraj lekarz wymierzył mi 140/90 i
      stwierdził, że to ciśnienie graniczne - zrobił mi dodatkowo biochemie i coś tam
      jeszcze, bo obawiał sie zatrucia ciążowego!Kazał mi mierzyć ciśnienie w domu
      przez parę dni ! I to mnie wkurza, bo za każdym razem jak je mierzę to wychodzi
      co innego - ale nigdy nie tak duże jak u lekarza !

      Drugim moim problemem są LEUKOCYTY !
      Czy któtaś z was wie jaka jest norma ? Mnie zaczęło się od 12.0 potem 14.1
      następnie spadły do 13.5 a ostatnio 14.8 ! Wiem, że to za dużo, ale jeden
      lekarz mówi, że leukocytoza zawsze w ciąży rośnie ( oznacza jakieś zapalenie -
      np zęby najczęściej ) a drugi panikuje i straszy mnie, że to może być coś w
      wodach płodowych i nie bardzo się dokładnie da to sprawdzić !
      U dentysty byłam i owszem mam dziurawe górne ósemki ale mnie nie bolą więc
      dentysta stwierdził że lepiej poczekać te niespełna 3 miesiące ze zdjęciami i
      wyrywaniem. Dolne ósemeczki coprawda nie dziurawe ale w tz "kieszonkach" co też
      powoduje stan zapalny. Ale czy taka leukocytoza może być spowodowana zębami !
      Oby tak bo inaczej znowu nerwówka !!!!! Aaaaaaa ! Już mam dość tych ciągłych
      wynajdywań złych rzeczy w stosunku do mojej kruszynki !!!!!

      Pozdrawiam Was i wasze brzuszki.
      Kasia
      • edyta774 Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 21.08.03, 22:15
        Kasiu,

        ja też mam nieco podwyższone leukocyty, ale lekarz powiedział, że norma 10 nie
        dotyczy kobiet w ciąży. Podobno dla nas "bezpieczną" granicą jest 15.

        Edyta
    • nika50 Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 22.08.03, 09:21
      Ja mam termin na 13 listopada, czyli już 28 tydzień, no i niestety mam już
      rozwarcie na 1,5 cm. za 2 tygodnie na kontrolę i jak się powiększy to do
      szpitala, czego chyba nie zniosę. Skurczów narazie na szczęście nie mam, ale
      muszę dużo odpoczywać, co na dłuższą metę jest nie do zniesienia. Boli mnie
      strasznie kręgosłup i pupa. A tu czeka mnie wykańczanie chaty, no i jak tu
      zlecić mężowi wybieranie płytek? Chyba jednak pojadę sama, może maluszek będzie
      wyrozumiały i nie będzie naciskał na moją szyjkę?
      Pozdrawiam mamusie i dzidziusie, Magda
    • patrycja78 Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 22.08.03, 13:57
      cześć dziewczyny, ja mam termin ana 20 listopada (teraz jest 27 tydz.)i mam
      duży niepokój w serduszku, mój synuś słabo się rusza od wczoraj, do tej pory
      szalał jak mała rybka, a od wczoraj spokój i tylko czasem jakieś
      leciutkie "puknięcie" jak w 20 tyg. czy wasze maleństwa też miały
      takie "słabsze dni???" pozdrawiam mamy i szkrabki, dajcie szybko znać bo umrę
      z niepokoju....
      • kasiam25 Re: LISTOPADÓWKI - do Patrycji 22.08.03, 14:30
        Droga Patrycjo,

        Też miałam takie chwile, że bałam się o swoją Karolcię bo się prwie wogóle nie
        ruszała ale dowiedziałam się od lekarza że każdy dzidziś tak jak i my ma różne
        dni. Czasem kopie jak oszalały a czasem poprostu mu się nie chce i więcej śpi
        niż nie śpi. Ważne, że wogóle czujesz raz na jakiś czas że coś sie tam
        dzieje...Martwić można zacząć się wtedy gdy przez dłuższy czas nie będziesz
        nic czuła !!!

        Pozdrawiam Ciebie i Twoją dzidzię.

        Kasia + Karolinka 24/11/03
    • eliza582 Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 23.09.03, 11:00
      Cześć dziewczyny! Spodziewam sie dzidzi 4 listoopada, ale jakby chciała
      wcześniej to byłoby super. Maksymilian jest super dzidziunią, aczkolwiek nie
      za bardzo ruchliwą, więc chyba poszedł po tatusiu. Poza tym spodziewam się,że
      ma czarne włosy po same pięty, skoro zgaga mnie męczy już od kilku miesięcy.
      Dzielnie tą gorycz znoszę, bez medykamentów, pocieszając się upływającym
      czasem. Pracowałam do 7 miesiąca włącznie latałam jak fryga i jeździłam
      samochodem i właściwie nie oszczędzałam się, aż do dziś gdy przeczytałam na
      forum, że drętwienie macicy jest poważne. Czy myślicie, że mogę urodzić
      wcześniej? Od września siedzę w domu, ale tak mi ciężko leżeć bezczynnie, więc
      co rusz wymyślam porządki. Jak mi się chce coś robić...Zdecydowałam się rodzić
      na Solcu, bo tam przyjmuje mój lekarz. Mam nadzieję, że będzie miał wtedy
      dyżur. Czy macie już wszystko dla dzidziuniów? Ciekawa jestem jaka będzie w
      tym roku zima i czy uda nam się wystawić noska do zimowego słoneczka. To na
      tyle pozdrawiamy serdecznie
    • omn3 Re: LISTOPADÓWKI - czy jesteście, odezwijcie się! 23.09.03, 11:35
      cześć przyszłe mamusiesmile
      Ja dokladnie rok temu,też siedziałam na forum i opisywalam moje złe i dobre
      chwile.Dużo sie nauczyłam,wiele osób mi pomogło i bardzo chetnie zagladałam
      przez cała ciąże.Jak czytam wasze posty to widze siebie.Cieszyłam sie z
      każdego nastepnego dnia jak wy i kazdego ruchu mojej kruszynki.Teraz jak to
      wspominam to aż ciepło sie na serduszku robi.Ja mojego Olivera urodziłam 3/11
      dokładnie w 40 tyg.Ciaża to bardzo fajny okres(jesli wszystko jest ok),moj
      dzidzius wlasnie zaczal chodzic i wiezcie mi ze teraz zaczyna sie jazda.Ale to
      bedziecie mialy za rok.Calujemy was i zyczymy wszystkiego naj wam i waszym
      kaczuszka.
      Madzia & Oliver(3/11/2002)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja