Palicie w ciąży??

13.11.07, 08:55
Zwykła ciekawość. Ja sama kiedyś paliłam ale mój nałóg nie był chyba
taki mocny gdyż jak nie miałam kasy na fajki to nie kupowałam i nie
odczuwałam jakiegoś wielkiego dyskomfortu. Zawsze paliłam mentole
super lajty. Palenie przeszło mi jakoś samo. Po prostu straciłam
ochotę na papierosy i nie pale już ze 2 lata a wręcz mam odruch
wymiotny jak poczuję dym (nawet jak nie jestem w ciąży). Bardzo się
z tego cieszę. Jednak znam osobiście dziewczyny, które nie potrafiły
zrezygnować z nałogu nawet w ciąży!! Co prawda ograniczały się do 1-
2 fajek ale zawsze!! O problemach jakie czekają dzieci palących
matek nie wspomnę, bo to każdy wie. Powiem tylko że dziecko jednej
palącej matki urodziło się z silną alergią, którą ma do dziś.
    • lika78 Re: Palicie w ciąży?? 13.11.07, 09:03
      Pewnie, że znakomita większość rzuca, ale jak leżałam w szpitalu w 4
      miesiącu, to była ze mną na sali panna, która w 6 miesiacu paliła -
      zmieniła tylko normalne papierosy na slimy...
      Wkurzało mnie, że ja wszystko dla maleństwa odsstawiłam (fajki,
      kawę, nawet seks) i miałam zagrozenie poronieniem, a ona miała tylko
      lekkie skurcze i kontrolnie ją 3 dni potrzymali...
      • melllago Re: Palicie w ciąży?? 13.11.07, 09:26
        Ja wypaliłam ostatniego papierosa, po tym jak dowiedziałam się o ciąży, ale już
        mi nie smakował i robiło mi się niedobrze. Nie palę całą ciążę, a to już 9
        miesiąc, a dym strasznie mi przeszkadza.
        Moja siostra paliła całą ciążę (mniej niż normalnie i super light) i nawet raz
        przez całą ciążę nie zrobiło jej się niedobrze. Palić jej się chciało strasznie,
        nawet bardziej niż przed ciążą. Na szczęście z jej dzieckiem wszystko dobrze,
        mały urodził się zdrowy.
        Moja mama paliła w obu ciążach i też urodziłyśmy się zdrowe, bez problemów i
        skłonności do alergii. Kiedyś nie mówiło się tyle o szkodliwości palenia, a
        palenie szkodzi ogólnie zdrowiu, nie tylko w ciąży.
    • brynika Re: Palicie w ciąży?? 13.11.07, 09:20
      Moja mama paliła przez obie ciąże. Dzieci ma zdrowe i na nic nie uczulone.
      Zastanawiam się czy to nie ściema jakaś. Wiadomo, że szkodzi ale pewnie nie aż
      tak bardzo. Jeszcze nasi rodzice niec nie wiedzieli o szkodliwości palenia
      fajek. Ja nie palę i nigdy nie paliłam
      • id.kulka Re: Palicie w ciąży?? 13.11.07, 10:27
        Tiaaa, oczywiście, że ściema...
        Niech mama się cieszy, że miała wielkie szczęście, skoro jej dzieci
        nie miały przez jej palenie żadnych problemów ze zdrowiem. Albo nie
        wiążą swoich problemów z paleniem przez mamę w ciąży. Albo te
        problemy jeszcze się nie ujawniły.
        Nie mam zamiaru kamienować i palić na stosie tych, co nie potrafią
        zerwać z nałogiem nawet w ciąży. Ale niepojęte i niedopuszczalne
        jest dla mnie, że niektóre nawet nie próbują. Byłam z taką jedną w
        szpitalu... Pierwsza ciąża: fajki aż do rozwiązania, dziecko z wadą
        serca. Druga ciąża: lasia pali dalej (och, bo ona ma tyle stresów...
        m.in. martwi się o dziecko).
        • malgosia0023 Re: Palicie w ciąży?? 13.11.07, 11:01

          • mniemanologia Re: Palicie w ciąży?? 13.11.07, 13:15
            Na jakiej podstawie twierdzisz, że problemy ze zdrowiem dziecka
            palącej matki będa prędzej czy później? Czy naprawdę sądzisz, że
            jeśli ktoś zakaszle w wieku 50 lat, to może tym obarczać swoją
            palącą w ciąży matkę?
            • malgosia0023 Re: Palicie w ciąży?? 13.11.07, 20:04

              • mniemanologia Re: Palicie w ciąży?? 14.11.07, 10:14
                Chodzi mi o to, że dość ostro piszesz: "Następstwa z palenia w ciąży
                będą wczesniej czy pózniej", tak jakby tak czy siak musiały być.
                Jestem dzieckiem palącej mamy i jakoś nic mi nie jest. Zero alergii,
                osłabionych odporności, wszystko ok. Więc dlatego pytam - czy masz
                jakies podstawy, by twierdzić, że następstwa będą wcześniej czy
                później. Bo nie wiem, czy czekaja mnie z tego powodu jeszcze jakieś
                choroby czy osłabienia odporności, czy nie.
            • malgosia0023 Re: Palicie w ciąży?? 13.11.07, 20:06
              mniemanologia napisała:

              > Na jakiej podstawie twierdzisz, że problemy ze zdrowiem dziecka
              > palącej matki będa prędzej czy później? Czy naprawdę sądzisz, że
              > jeśli ktoś zakaszle w wieku 50 lat, to może tym obarczać swoją
              > palącą w ciąży matkę?
              >
              a swojej matki nie obarczam bo nie paliła a gdyby nawet to wtedy
              nic nie mówiono o szkodliwości papierosów
            • rena31 Re: Palicie w ciąży?? 14.11.07, 11:03
              Matko jedyna, kobieto, Ciebie się juz czytać nie da.
              • mniemanologia Re: Palicie w ciąży?? 14.11.07, 11:14
                rena31 napisała:

                > Matko jedyna, kobieto, Ciebie się juz czytać nie da.

                Rena31, jeśli masz z tym problem, to:
                1. wejdź sobie w "ustawienia"
                2. zakładka "przyjaciele" (wiem, brzmi przewrotnie smile)
                3. wpisujesz sobie mój nick do "nieprzyjaciół"
                4. zaznaczasz opcję "Nie pokazuj wątków i postów nieprzyjaciół"
                Proste smile
    • lejla81 Re: Palicie w ciąży?? 13.11.07, 11:53
      Nie i jestem wielką przeciwniczką papierosów. Cały czas gonię moją mamę, z którą
      chwilowo mieszkam. Moja mama pali i wiem, że paliła jak była w ciąży. Ja mam
      silne alergie i astmę - nie wiem, czy to dzięki jej nałogowi czy nie, ale dla
      mnie palenie w ciąży jest gorsze niż wypicie tego nieszczęsnego kieliszka wina
      raz w miesiącu. Ostatnio pojechałam oglądać porodówkę w jednym szpitalu i
      widziałam przed szpitalem dziewczynę z ogromnym brzuchem i z papierochem w
      zębach. Koszmarnie to wyglądało.
    • agusiak27 Re: Palicie w ciąży?? 13.11.07, 12:49
      a ja paliłam do 21tygodnia ciąży...sadNie umiałam rzucić...a od 21tc,jakoś dało rade i jest ok.Nie ma co negowac nas za to ,że nie umiemy,nie umiałysmy rzucić.Ważne ,ze sie rzuci wogóle.wiem,ż enie powinnam,ale rady nie dałam.Teraz za to wku...mnie jak ojciec jara jeden za drugim,chociaż ja mam osobny pokój.Wszędzie łazi z tym fajem,nawet do kibla!!A mnie szlak trafia!Ale do pokoiku mojego z fajkiem nie wejdzie...wie co mu grozismile)
      Tak więc,życze wszystkim,którym sie nie udaje,aby udało sie rzucić ten nałóg...dla MALEŃSTWA i dla siebie równieżsmile
      Nawet w 30tygodniu...ale rzucić!!!
      • angel-marta Re: Palicie w ciąży?? 13.11.07, 13:21
        Ja paliłam przed ciążą 5 lat (mentole super lajty) i zawszer mówiłam
        ze rzuce fajki ja zajde w ciążę.Ale łatwo nie było, ostatniego
        papierosa zapaliłam w 8 tyg ciąży i to juz raczej z przyzwyczajenia,
        bo mi nie smakował, wtedy tez rzuciłam. Dzisiaj mała ma prawie 7
        miesięcy a ja nadal nie palę i chyba juz nie wrócę!Pozdrawiam
        • bezak25 Re: Palicie w ciąży?? 13.11.07, 14:38
          nie, nie pale w ciazy, ostatniego zapalilam zanim dowiedzialam sie o ciazy i na tym koniec. Nie mialabym sumienia, nerwy o dziecko by mnie zladly. Nie twierdze, ze nie wroce do nalogu, ale tez oczywiscie nie wczesniej niz jak przestane karmic piersia (jesli bede). Aha i na pewno nigdy, ale to nigdy nie zapale w obecnosci dziecka, z reszta u nas palilo sie tylko i wylacznie na balkonie. Nienawidze mebli i innych domowych rzeczy przesiaknietych tym zapachem.
    • elohokla Palaczom mówimy nie!!! 14.11.07, 10:45
      Śmieszą mnie wypowiedzi typu: "paliłam w ciąży i urodziłąm zdrowe
      dziecko", czy: "moja mama paliła w ciąży i ja jestem zdrowa". A skąd
      wiecie, autprki tych tekstów, jakie urodziybyscie dziecko, albo
      jakie same byscie były, gdyby tych fajek w ciąży nie było? Palenie
      wpływa tez na rozwój układu nerwowego, przez to ma wysoki wpływ na
      charakter dziecka i na jego zdolności intelektualne. Poza tym
      naprawdę mało inteligentne jest stwierdzienie, że "to jest chyba
      bujda, że papierosy szkodzą". To tak jakby stwierdzić, że człowiek
      nie pochodzi od małpy, a ziemia jest płaska. Sama kiedyś paliłam, w
      liceum, ale chwała Bogu udało mi się z tego wyrosnąć. PODAJCIE MI
      CHOCIAZ JEDEN POZYTYWNY ASPEKT PAIEROSÓW!!!!! Wszystkim mamom, które
      rzuciły palenie- serdecznie gratuluję. Tym, które nawet nie biorą
      możliwości rzucenia- żal mi Was i Waszych biednych dzieciaczków.
      Pozdrawiam.
      • mniemanologia Re: Palaczom mówimy nie!!! 14.11.07, 11:00
        Wiesz, ja nie narzekam na swój temperament ani na osobowość, ani tym
        bardziej na swoje zdolności intelektualne smile Wręcz jestem bardzo z
        nich zadowolona.
        • rena31 Re: Palaczom mówimy nie!!! 14.11.07, 11:04
          My też.
        • id.kulka Re: Palaczom mówimy nie!!! 14.11.07, 11:09
          mniemanologia napisała:

          > Wiesz, ja nie narzekam na swój temperament ani na osobowość, ani
          tym
          > bardziej na swoje zdolności intelektualne smile Wręcz jestem bardzo z
          > nich zadowolona.

          Wiesz, mój kolega spadł z czwartego piętra, przeżył i nie jeździ na
          wózku. Powtórzysz ten numer? No przecież jemu się udało smile))
          • mniemanologia Re: Palaczom mówimy nie!!! 14.11.07, 11:11
            Ok, czyli jednak nie jest tak, że palenie matki na 100% zaszkodzi
            dziecku, prawda?
            Tak jak nie na 100% jest, że jak spadniesz z czwartego piętra, to
            będziesz jeździć na wózku.
            • id.kulka Re: Palaczom mówimy nie!!! 14.11.07, 11:16
              mniemanologia napisała:

              > Ok, czyli jednak nie jest tak, że palenie matki na 100% zaszkodzi
              > dziecku, prawda?
              > Tak jak nie na 100% jest, że jak spadniesz z czwartego piętra, to
              > będziesz jeździć na wózku.
              >

              Ale nogę strzaskaną, operację i wiele miesięcy rehabilitacji miał...
              Do dziś mu trochę noga szwankuje, ale na pierwszy rzut oka nic nie
              widać. Naprawdę trudno spaść z czwartego piętra i nie ponieść
              żadnych konsekwencjismile
              Można też palić w ciąży i się chwalić: urodziłam zdrowe dziecko!...
              Ale ani to pewne... ani żaden powód do dumy.
              • mniemanologia Re: Palaczom mówimy nie!!! 14.11.07, 11:28
                Ok, no przykre. Upadek z czwartego piętra to nie przelewki. Nie będę
                się z Tobą licytować na to, na ile % nie daje on żadnych poważnych
                konsekwencje, a na ile palenie w ciązy nie daje. Wiem tyle, że nie
                na 100% paląca mama urodzi dziecko, które prędzej czy później będzie
                miało jakies problemy. Tak, palenie jest szkodliwe i jest to ryzyko,
                ale to jest ryzyko - a nie pewność. Jeżeli kogoś to zachęci do
                rzucenia palenia w ciąży - fajnie, ale to demagogia. Mówmy prawdę -
                ryzyko jest. I tyle.
                A propos dumy - widzisz tu jakąkolwiek wypowiedź, która
                sugerowałaby, że ktoś jest dumny z tego, że palił w ciąży? smile
                • id.kulka Re: Palaczom mówimy nie!!! 14.11.07, 12:05
                  mniemanologia napisała:

                  > Ok, no przykre. Upadek z czwartego piętra to nie przelewki. Nie
                  będę
                  > się z Tobą licytować na to, na ile % nie daje on żadnych poważnych
                  > konsekwencje, a na ile palenie w ciązy nie daje. Wiem tyle, że nie
                  > na 100% paląca mama urodzi dziecko, które prędzej czy później
                  będzie
                  > miało jakies problemy. Tak, palenie jest szkodliwe i jest to
                  ryzyko,
                  > ale to jest ryzyko - a nie pewność. Jeżeli kogoś to zachęci do
                  > rzucenia palenia w ciąży - fajnie, ale to demagogia. Mówmy prawdę -

                  > ryzyko jest. I tyle.

                  Duże ryzyko. Uważam za szkodliwe opowieści o tym, jak to ktoś palił
                  w ciąży, a dziecko urodziło się zdrowe. To tylko młyn na wodę
                  palaczek, które często szukają pretekstu, by się z fajkami nie
                  rozstawać (nie uogólniam w żadnym razie, piszę tylko o tych, co nie
                  próbują rzucić).
                  Są badania, wedle których palenie w ciąży zawsze jest szkodliwe (nie
                  chce mi się szukać linków, wybacz). I to nie demagogia. Mówmy
                  prawdę? Nie znamy jej do końca. Nie jesteśmy w stanie określić, w
                  jakim stopniu palenie przez matkę w ciąży może zwiększyć podatność
                  dziecka na nowotwory (również w dorosłym wieku) itd itd.

                  > A propos dumy - widzisz tu jakąkolwiek wypowiedź, która
                  > sugerowałaby, że ktoś jest dumny z tego, że palił w ciąży? smile

                  A czy ja napisałam, że ktoś tu coś takiego sugeruje? smile
                  • aniafirak Papieros zamiast smoczka- uspokaja, jak mamusie. 14.11.07, 12:10
                    Ciekawe , która z matek palacych w ciązy daje dziecku popalic po
                    jego urodzeniu. Przeciez skoro jej było tak trudno rzucic palenie to
                    niech zrozumie tez niemowlaka, który przez 9 miesięcy juz sie zdązył
                    uzależnić i tez ma ochote na fajke.
                    No niech chociaz podmucha mu w nosek!
                  • mniemanologia Re: Palaczom mówimy nie!!! 14.11.07, 12:21
                    id.kulka napisała:

                    > Duże ryzyko. Uważam za szkodliwe opowieści o tym, jak to ktoś
                    > palił w ciąży, a dziecko urodziło się zdrowe. To tylko młyn na
                    > wodę palaczek, które często szukają pretekstu, by się z fajkami
                    > nie rozstawać (nie uogólniam w żadnym razie, piszę tylko o tych,
                    > co nie próbują rzucić).

                    No cóż, uważać tak masz prawo.
                    Ja uważam za szkodliwe pisanie mi, że na pewno "coś jest ze mną nie
                    tak", bo moja mama paliła w ciąży smile

                    > Są badania, wedle których palenie w ciąży zawsze jest szkodliwe
                    > (nie chce mi się szukać linków, wybacz).

                    A, szkoda.

                    > Nie znamy jej do końca. Nie jesteśmy w stanie określić, w
                    > jakim stopniu palenie przez matkę w ciąży może zwiększyć podatność
                    > dziecka na nowotwory (również w dorosłym wieku) itd itd.

                    Skoro - jak sama piszesz - nie znamy do końca prawdy, to nie
                    używajmy sądów kategorycznych. Ja staram sie ich unikać.

                    > > A propos dumy - widzisz tu jakąkolwiek wypowiedź, która
                    > > sugerowałaby, że ktoś jest dumny z tego, że palił w ciąży? smile
                    >
                    > A czy ja napisałam, że ktoś tu coś takiego sugeruje? smile

                    Czyli nie widzisz. Ok. Pytam, bo często jest tak, że ktoś twierdzi,
                    że sa osoby, które np. z dumą mówią, że paliły w ciąży, a ja nigdy
                    jakoś na taką wypowiedź nie trafiłam. Więc może kiedyś będzie
                    jeszcze ten mój "pierwszy raz" i ktoś mi taką wypowiedź wskaże.
                    • id.kulka Re: Palaczom mówimy nie!!! 14.11.07, 12:35
                      mniemanologia napisała:


                      > Skoro - jak sama piszesz - nie znamy do końca prawdy, to nie
                      > używajmy sądów kategorycznych. Ja staram sie ich unikać.

                      Odniosłam inne wrażenie.

                      > Czyli nie widzisz. Ok. Pytam, bo często jest tak, że ktoś
                      twierdzi,
                      > że sa osoby, które np. z dumą mówią, że paliły w ciąży, a ja nigdy
                      > jakoś na taką wypowiedź nie trafiłam. Więc może kiedyś będzie
                      > jeszcze ten mój "pierwszy raz" i ktoś mi taką wypowiedź wskaże.

                      W tym wątku nie widzę, ale - tu musisz mi wierzyć na słowo -
                      poznałam taką osobę. Byłam z nią w szpitalu (ona też z zagrożoną
                      ciążą). Opowiadała, jak paliła w pierwszej ciąży, jak się sprytnie z
                      koleżankami ukrywały po szpitalnych kiblach - na fajeczkę. No była
                      sobą zachwycona i z siebie dumna, wierz mi smile Pierwsza córeczka
                      urodziła się z wadą serca, czy miało to związek z jej paleniem - nie
                      wiem, mnie by pewnie zeżarło sumienie na jej miejscu. Ona w kolejnej
                      ciąży paliła nadal.
                      Wiem, że może być ciężko rzucić. Sama kiedyś paliłam. I nie potępiam
                      tych, co czasem ulegną pokusie, ale jak ktoś nawet nie próbuje
                      rzucić i dorabia do tego ideologię - to już jest totalna klapa...
                      • mniemanologia Re: Palaczom mówimy nie!!! 14.11.07, 12:41
                        No, przynajmniej nie piszę, że coś zawsze ma takie czy inne
                        konsekwencje smile
                        W porządku, wierzę Ci smile W toalecie w szpitalu tez wyczuwałam zapach
                        dymu.
                        Wiem, że ciężko jest rzucić, wiem, że zdrowo jest rzucić. I tu się
                        zgadzamy smile
                        • id.kulka Re: Palaczom mówimy nie!!! 14.11.07, 12:49
                          mniemanologia napisała:

                          > No, przynajmniej nie piszę, że coś zawsze ma takie czy inne
                          > konsekwencje smile

                          Ja też tak nie napisałamsmile
                          Napisałam, że zawsze jest szkodliwe - w momencie palenia przez
                          cieżarną dochodzi do niedotlenienia dziecka. Wraz z krwią przenikają
                          szkodliwe substancje. A czy do wszystko do kupy przyniesie kiepskie
                          skutki w bliższej bądź dalszej przyszłości - to już loteria. Jak z
                          upadkiem z IV piętra wink

                          > W porządku, wierzę Ci smile W toalecie w szpitalu tez wyczuwałam
                          zapach
                          > dymu.
                          > Wiem, że ciężko jest rzucić, wiem, że zdrowo jest rzucić. I tu się
                          > zgadzamy smile

                          No to możemy sobie łapę podać smile
    • anika772 Re: Palicie w ciąży?? 14.11.07, 10:46
      W ogóle nie palę, więc nie mam problemu teraz.
    • ala.81 Re: Palicie w ciąży?? 14.11.07, 10:57
      nie paliłam nigdy więc też nie mam tego problemu
      mam 2 znajome któe paliły w ciązy bo podobno gin im powiedział, ze
      już lepiej żeby paliły niż odstawiły z dnia na dzień!! były z siebie
      bardzo dumne uncertain
      • jesienna100 Re: Palicie w ciąży?? 14.11.07, 12:13
        ja mam tylko tyle do powiedzenia do kobiet ktore palą w ciązy..
        niech sobie wyobrazą ze wkladają malenkiemu dzidziusiowi papierosa
        do ust..czy on tego chce czy nie.. bo naukowo udodniono ze o ile
        pepowina potrafi poradzic sobie bakteriami i chemicznymi świnstwami
        o tyle nikotyna i alkohol przenika bezposrednio do dziecka..
      • aniafirak Re: Palicie w ciąży?? 14.11.07, 12:14
        Miałam kolezanke, której mama chwaliła sie że paliła w ciąży i
        urodziła zdrową i dużą dziewuche!!! Tylko ta dziewuszka całe
        dzieciństwo przeżyła na antybiotykach, cierpi na nadwage a w wieku
        dojrzewania zachorowała na padaczke.
        Ale to może nie od tego że mama paliła w ciąży.
      • uwolnic.chomiki Re: Palicie w ciąży?? 14.11.07, 12:18
        nie bede wypowiadac sie na temat szkodliwosci palenia
        bo jestem ortodoksem smilesmile (wszelkie uzywki - NIE)
        natomiast chce napisac, ze wg ostatnich badan na wyglad piersi po ciazy znaczny
        wplyw maja hormony "ciazowe" oraz palenie
        wiec jezeli chcecie miec fajny biust "po" to radzilabym zaprzestac palic (na
        hormony to raczej wplywu nie mamy)
    • romanticca Re: Palicie w ciąży?? 14.11.07, 13:56
      Ja w ogóle nie rozumiem, jak "zachciewajki" mogą mieć władzę nad człowiekiem???
      I gdy na szali kładziemy zwykłą i do tego durną zachciankę oraz zdrowie dziecka... to już jak bardzo głupim trzeba być by po tego papierosa sięgnąć? I tłumaczyć: bo mi SIĘ CHCE????!!!
      To samo alkohol.
      W ciąży nie wypiłam ani jednej kropli. I żyję, mam się nieźle, krzywda mi się nie stała, bawiłam się, świat się nie zawalił.
      I sumienie też mam czyste. Bo wiem, że jeśli COKOLWIEK się z moim dzieckiem KIEDYKOLWIEK będzie działo to nie będzie to moja wina. Paląca/pijąca NIGDY tej pewności miec nie będzie. Ale może je to nie obchodzi?
    • joasiakr Re: Palicie w ciąży?? 17.11.07, 14:54
      Ja nie pale od momentu kiedy zobaczylam dwie kreski na tescie i nie
      zlamalam sie ani razu.Jestem w 37tc. Nie moge zniesc mysli,ze moje
      dziecko moze krztusic sie od dymu,przez moja glupote. Jednak
      mysle,ze wroce do nalogu,bo poprostu lubie palic. Chyba ,ze jak
      skoncze karmic piersia to juz nie beda mnie krecilysmile) Napewnonie
      pozwolimy sobie na palenie w domu.
Pełna wersja