misia151284 Re: mąż nie chce ze mną rodzić! 16.11.07, 10:46 powiedz mezowi zeby byl chociaz na poczatku w pierwszej fazie porodu nie musi byc do konca (choc przewaznie zostaja)Nie ma co namawiac Mysle ze to nie dlatego ze mu sie nie chce mozliwe ze nie chce cie widziec we krwi itp A pozniej moze miec (niestety) niechec do seksu.Moj maz napoczatku nie chcial ale wytlumaczylam mu ze potzrebuje go tylko napoczatku zeby pomasowal i plecy poodychal ze mna a pozniej moze wyjsc z sali Zgodzil sie Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
missfrancoise Re: mąż nie chce ze mną rodzić! 16.11.07, 15:40 moj maz nie bral udzilu w zajecia szkoly rodzenia, problem jezykowy, jest obcokrajowcem... przez cala moja ciaze zapieral sie, ze nie bedzie bral udzialu w porodzie, poza tym denerwuje go presja otoczenia, ze niby powinien, sam twoerdzil, ze nie da rady, ze moze po tysiacach zaslyszanych historoach o mdleniu przyszlych tatusiow padnie zamiast mnie wspierac ... ja nie naciskalam, powiedzialam, ze rozumiem mimo, iz bardzo chcialam w glebi duszy, zeby chociaz masowal mi plecy w piewszej fazie!! no i skonczylo sie na tym, ze zostal ze mna do konca, poplakal sie jak zobaczyl mala, i teraz twierdzi ze to nic strasznego a raczej wspaniale przezycie... tyle ze ja mialam porod ze znieczuleniem wiec rzezni nie bylo a ty po prostu mu powiedz zeby TAM nie patrzyl tylko byl przy tobie... Odpowiedz Link Zgłoś
tomczynskam Re: obecność męża jest bardzo wazna, ale.... 16.11.07, 17:41 Mój mąż był przy porodzie naszej córeczki i było super. Bardzo mi pomógł i z perspektywy czasu nie wyobrażam sobie żeby mogło go wtedy zabraknąć. Ale....uważam że nic na siłę. Zmuszanie do uczestniczenia w tym szczególnym momencie nie ma sensu. mój mąż chciał być przy mnie i teraz z dumą opisuje to jako jedno z najwspanialszych przeżyć w życiu. jednak gdyby upierał się przy tym iż nie jest gotowy na to żeby rodzić ze mną to raczej nie próbowałabym go namawiać. Teraz jestem w ciąży z drugim dzieckiem i niedawno mąż zapytał mnie:"to w którym szpitalu tym razem rodzimy?" pozdrawiam i życzę oby mąż jednak zmienił zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
tropicielka To go nie zmuszaj!!!!!! 16.11.07, 18:59 Ja akurat będę miała cc , ale nie wyobrażam sobie ciągać swojego mężczyzny , żeby mnie widział w tak biologicznej sytuacji - umówcie się ,żeby był na początku a później jak zacznie się na maksa niech wyjdzie i pilnuje czy wszystko ok rozmawiałam z różnymi mężczyznami , którzy byli przy porodzie i wielu mówiło, że wolałoby tego nie widzieć ...oczywiście , że wielki szacunek dla kobiet i bla bla bla ....a spokojnie będzie miał wielkie pole do popisu później - jeszcze zdąży się wykazać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kala196 Re: To go nie zmuszaj!!!!!! 17.11.07, 16:03 A ja znam bardzo wielu mlodych tatusiow ,ktorzy z duma opowiadaja jak to dzielnie wspierali partnerki, pierwszy raz widzieli swoje dziecko,przecinali pepowine itp.Opisuja porod swego dziecka jako cos tak pieknego i wspanialego,czego tak naprawde nie da sie opisac tylko trzeba to przezyc. Uwazam,ze dojrzaly do ojcostwa i do bycia w zwiazku mezczyzna nie zwraca uwagi na zakrwawione krocze czy na to,ze dziecko nie jest takie ladne i rozowe jak w reklamach. Porod to jest sprawa naturalna i sie powtorze,ale musze : POROD NIE DOTYCZY TYLKO KOBIETY! Odpowiedz Link Zgłoś
tropicielka Re: To go nie zmuszaj!!!!!! 20.11.07, 13:43 wsielu mdlało przy nacinaciu krocza - nacinanie krocza nie jest np naturalne Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: mąż nie chce ze mną rodzić! 17.11.07, 16:49 do szkoly rodzenia to nawet mi sie nie chcialo chodzic a znajomi mezowie zwykle na nich przysypiali, zreszta w calej grupie faceci spali ale szkola rodzenia to jedno a porod to drugie, jak nie chce to go nie zmuszaj ja sama bym nie chciala byc ale lekarz stwierdzil ze moja obecnosc bedzie "konieczna" zreszta ja meza przy porodzie tak nie chcialam, jakbym chciala pewnie by byl ale po co chlopa zmuszac???? Odpowiedz Link Zgłoś
sk126 Re: mąż nie chce ze mną rodzić! 19.11.07, 17:51 ja jestem już po poporodzie, i mąż był cały czas ze mną. chodziliśmy razem do szkoły rodzenia i bardzo nam się podobało. wyniśliśmy ze szkoły dużo cennych rad, nie tylko na temat porodu ale także na temat pięlęgnacji dziecka. a co do samego porodu, to nie wyobrażam sobie by mojego męża nie było przy mnie. jego obecność dodawała mi pewności siebie,otuchy i poczucia bezpieczeństwa. że nie wspomnę o całkiem prozaicznych rzeczach, takich jak pomoc w wyjściu z pod prysznica cyz przy ćwiczeniach na piłce itp. Szczerze polecam poród z mężem, ale tylko pod warunkiem, że sam tego będzie chciał, nic na siłę. i wcale nie prawda, że faceci mdleją, są tylko bardzo po porodzie głodni . pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nataliak9 Re: mąż nie chce ze mną rodzić! 19.11.07, 19:49 mój mąz uznał, że jak ja chce to pójdzie ze mną. nie chodzilismy do żadnej szkoły rodzenia. w oststecznej chwili on stał przy mojej głowie i nie przecinał pepowiny bo nie chciał. z moich prywatnych obserwacji wynika, że równie pomocna i wspierająca jest własna położna. jak mąż nie chce, to bym nie zmuszała,położna gorąco polecam. Odpowiedz Link Zgłoś