Wpływ ciązy na późniejsze życie dziecka!?

14.11.07, 13:09
Wczoraj przeczytałam artykuł o tym,że dzieci matek stresujących w przyszłosci
będa mieć problem z koncentracją i kłopoty z nauką!!! Nie wiem czymam sie
martwić, poniewaz swoją ciąże przechodziłam całą w silnym stresie(mniejsza o
powody). Synek urodził się zdrowy,dobrze się rozwija, jest pogodny,
uśmiechnięty, ale zmartwiło mnie to co przeczytałamsad. Mam poczucie winy,że
przez moje stresy wpłynęlam tak na jego życie! Ale z drugiej strony sobie
myślę, skąd oni to mogą wiedzieć, przecież człowiek to nie zaprogramowana
maszyna i skąd mogą wiedzieć,że np. bedzie miał problem z koncentracją.
Dziecko moze miec problemy z nauką itp., ale wcale to nie musi byc wina
stresującej się matki, bo geny robia tez swoje jak rowniez pozniejsza
atmosfera w domu. Boje się od wczoraj chodze z ogromnym kacem moralnym, jak
patrze na Synka to nie potrafie sie cieszyc, dodam,ze po porodzie mialam
depresje poporodowa i boje sie czy mi nie wracasad(. Co o tym sadzicie
dziewczyny?, mialyscie podobne doswiadczeniasad...?
    • nilem Re: Wpływ ciązy na późniejsze życie dziecka!? 14.11.07, 13:32
      Absolutnie nie jestem ekspertem w tych sprawach (ale przecież nie prosisz o
      poradę ekspertów) tak na zdrowy rozum rzecz biorąc, bardziej zaszkodzisz swojemu
      urodzonemu już dziecku stresujac się teraz, niż mogły mu zaszkodzić stresy w ciąży.

      Gdzieś był taki mądry artykuł (chyba w Wysokich Obcasach) o presji na wywieranej
      przez media na młode matki - od samego początku ciąży można się wpędzać w
      poczucie winy - chociażby dlatego, że przed zajściem nie wykonało się serii
      "niezbędnych" badań....

      Odpuść dziewczyno i tak masz już wystarczająco dużo na głowie.

      Pozdrawiamsmile
      • karolina33331 Re: Wpływ ciązy na późniejsze życie dziecka!? 14.11.07, 13:43
        Ja myślę, że jakies tam wpływ może i ma stres w ciąży,
        ale...uważam,że nie należy się bardzo tym przejmować.
        Moje pierwsze dziecko urodziło się po 9 miesiącach koszmarnej ciąży -
        kilkumiesięczny pobyt w szpitalu w tym Boże Narodzenie i Wielkanoc,
        hektolitry kroplówek z fenoterolem, dziesiątki zastrzykóz z
        relanium, tony tabletek. | co? Rzeczywiście 1 rok to był nieustanny
        płacz, całe noce nieprzespane. Teraz córka ma prawie 11 lat, bardz\o
        dobrze się uczy, nie sprawia większych kłopotów, bardzo jest do mnie
        przywiązana. Za moment pojawi się na świecie moja druga córka i mam
        nadzieję, że stres jaki przezyłam z nią w ciąży, też nie będzie miał
        większego wpływu na nią.
    • azzurrina Re: Wpływ ciązy na późniejsze życie dziecka!? 14.11.07, 14:04
      eeee....wszystko zależy od dziecka i miliona okoliczności - moim skromnym zdaniem.
      To tak jak z karmieniem piersią - w latach 70 i 80 całe pokolenia były karmione
      butelką i jakoś normalni ludzie powyrastali wink i nie mniej zdrowi od
      poprzednich pokoleń. Pewno karmienie z piersi zdrowsze jest ale to tylko jeden z
      miliona czynników wpływających na dziecko.
      Czy rozwody...pamiętam jak w latach 70tych powtarzano, że dzieci z "rozbitych"
      rodzin gorzej się uczą i w ogóle są gorsze. A wszystko zależy z jakich rodzin i
      jaka opieką były otoczone.
      Podobnie z zachodzeniem w ciążę - tu akurat wiem o czym mówię, bo jestem w ciąży
      po 3 in vitro. Dziewczyny cudują, leżą w łóżku, do góry nogami i nie zachodzą w
      ciążę. A inne zachodzą w ciąże niechciane...kiedy robiły wszystko nie tak. Ba,
      więcej jest - podejrzewam - dzieci "imprezowych" niż tych poczętych przez zdrowo
      odżywiające się mamy na trzeźwo...Po in vitro tez niektóre szaleją, jedzą tony
      "cudownych" witamin i nic a tymczasem innym test wychodzi pozytywny mimo, że w
      dniach po zabiegu miały ciężkie przeżycia, były na nartach czy chorowały.
      Rozumiem, że się przejmujesz - sama tez miałam ciężkie chwile w ciąży (było
      podejrzenie poważnej choroby u dziecka) - ale myślę, że najważniejszy jest każdy
      kolejny dzień smile
    • kaeira Re: Wpływ ciązy na późniejsze życie dziecka!? 14.11.07, 14:09
      Na pewno silny i długotrwały stres czy depresja wywiera jakiś wpływ na płód. Ale
      w porownaniu do wpływu genów dziecka oraz jego wychowania, ten wpływ jest
      minimalny.

      Spójrz na to z takiej perspektywy: pokolenie naszych babć (hmm, dla niektórych
      to pewnie pokolenie prababć :-0 ) rodziło dzieci w czasie wojny, w Powstaniu, w
      obozach, na zesłaniu, po śmierci męża, bez bliskich, w ciągłym zagrożeniu, w
      czasach stalinowskich... itd. Jest pewne, że stres w jakim żyły był potworny. A
      jednak nie jest tak, że całe pokolenie Polaków ma problemy z koncentracją i
      kłopoty z nauką. smile
    • elly2 Re: Wpływ ciązy na późniejsze życie dziecka!? 14.11.07, 14:21
      Zadbaj o dobrą atmosferę w domu. Nie stresuj się nadmiernie
      wszystkim co cię napotyka a myślę , że będzie ok.
      • karolinap33 Re: Wpływ ciązy na późniejsze życie dziecka!? 14.11.07, 20:01
        Sluchaj - ja mam kolazanke ktora w tej dziedzinie czesciowo robi
        prace naukowe.
        1. W wyniakch naukowych pisza ze MOZE BYC powiazanie miedzy np.
        stresem w ciazy a problemem z koncentracja - to znaczy ze jak jeden
        idzie w gore to statystycznie drugi tez ALE to NIEZNACZY ze jeden
        powoduje drugi - tzn. ze stress w ciazy powoduje problemy z
        koncentracja u dziecka. Jak bys sie przyjzala statystyce to czynnik
        stresu ktory moze mjec wplyw na problemy z koncentracja jest bardzo
        maly. Napisza prace jezeli 20% stanowi to prawdopodobienstwo i to
        sie nazywa duzy wplyw. To znaczy ze 80% innych czynnikow wplywa na
        problemy z koncentracja u dziecka a 20% stress (jeden z najwiekszych
        czynnikow wchodzacych na to 80% to geny, srodowisko, etc.). Zawsze
        pisza ze moze miec wplyw a nie ze na pewno bedzie mialo
        Nie martw sie - tak jak ktos napsial silny stres dlugotrwaly moze
        byc negatywny a ten sredni jest nawet dobry. Mowila mi ze jedno z
        najnowszych badan z Sierpnia 2006 wykazalo ze sredni stress wplywa
        pozytywnie i podwyzsza inteligencje dziecka. Byla to zaskoczniem
        dla naukowcow. Pamieta ze prace ktore wykonuje naukowcy ciagle
        podlegaja zmianie.
        Mam nadzieje ze Cie pocieszylam.
        KAorlina
    • hanka13 Re: Wpływ ciązy na późniejsze życie dziecka!? 14.11.07, 20:16
      Dla pocieszenia: kilka dni po tym, jak dowiedzialam sie o
      poprzedniej ciazy, okazalo sie ze moj Maz ma podejrzenie nowotworu.
      Kolejne miesiace to bylo czekanie na kolejne wyniki (max stres),
      potem serie naswietlan, znowu badania i czekanie na wyniki.... w
      tzw. miedzyczasie moja podan 70-letnia Mama miala dosc powazna
      operacje... I co? Maz i Mama maja sie dobrze, Synek ma teraz 3 lata
      i choc jest lobuziakiem, to problemow z koncentracja nie ma,
      przeciwnie - potrafi np. godzine malowac farbami czy lepic
      ciastoline! Z inteligencja tez nie ma problemusmile
      Sprobuj sie wiec nie martwic!
      Poza tym, wyrzucanie sobie czegos w tym zakresie jest troche bez
      sensu - moglabys czuc sie winna, ze np. palilas, bo palenie mozna
      rzucic, niestety reakcje emocjonalne jak stres sa o wiele
      trudniejsze to kontrolowaniesmile
      A piszac to pocieszam tez sama siebie, bo wlasnie jestem 3 tydzien w
      ciazy i wczoraj dowiedzialam sie, ze moj Tato musi miec powazna
      operacje - usuniecie guza na mozgu, a przed chwila zadzwonila
      lekarka z info, ze przy okazji cytologii wyszedl stan zapalny i
      zebym szybko zglosila sie do lekarza, bo to zagraza poronieniem...
      I nie martw sie tu czlowieku, i nie stresuj...
      hanka
    • asik_cz Re: Wpływ ciązy na późniejsze życie dziecka!? 14.11.07, 21:25
      Wnerwiaja mnie takie naukowe wypociny. A niby jaki masz wpływ na to
      czy sie stresujesz czy nie? Masz 9 miesiecy łazić ze sztucznym
      błogim usmiechem na twarzy i udawać że wszystko jest piękne, jeśli
      nie jest?
      Kobieto - kochaj swoje dziecko i nie dokładaj sobie problemów.
      Wszyscy wokół chcą nas wpędzić w poczucie winy - jesli jesteś
      podatna na takie sugestie, masz depresję i faktycznie sie
      przejmujesz pierdołami, na które nie masz wpływu, pomysl o wizycie u
      psychologa. Pomóz sobie, a przez to pomożesz swojemu dziecku. A ono
      na pewno jest zdrowe, mądre i dobrze się rozwija.
      Trzymaj sie.
      • ewelawela82 Re: Wpływ ciązy na późniejsze życie dziecka!? 15.11.07, 09:52
        Twoja wypowiedż asik potrząsneła mna porządnie, masz rację....ale ja po porodzie
        wpadlam w depresje , bo naprawde mialam okropną ciąże(nikomu takiej nie życzę,
        problem z mężem,żle mnie traktował;-() i chyba mi wraca, tak to jest jak
        czlowiek ma dola widzi wszystko w czarnych kolorach, dziekuje za wypowiedzikiss
        • karmasz Re: Wpływ ciązy na późniejsze życie dziecka!? 15.11.07, 18:13
          Tez bardzo sie denerwuje jak czytam takie naukowe wypociny. Niestety w ciazy
          bardzo sie stresowalam. Do tego okazalo sie ,ze mam niedoczynnosc tarczycy (sama
          podejrzewam ,ze spowodowana niedoborem jodu).Ile sie naczytalam ,ze moje dziecko
          bedzie mniej inteligentne,gorzej sie bedzie uczyc ,ze bedzie mialo nislie IQ. I
          juz tym wystarczajaco mocno sie stresowalam.
          <Mowi sie ,ze czlowiek jest kowalem wlasnego losu. Niestety jesli masz problemy
          w szkole,jesli nie jestes super inteligentny i zdolny. To nie twoja wina to wina
          twojej matki ktora stresowala sie w ciazy i miala niedobor jodu. Nic juz od
          ciebie nie zalezy bo wszystko co spotyka czlowieka ,zapisuje sie juz w zyciu
          plodowym>Czy to prawda???
          • paliwodaj Re: Wpływ ciązy na późniejsze życie dziecka!? 15.11.07, 21:53
            moim zdaniem - swieta prawda.
            Bynajmniej u mnie sie sprawdzilo.
            Z pierwszym synkiem ciagly stres, wyjechalismy z Polski gdy bylam w
            3 mies, problemy z ubezpieczeniem , ciagly placz, tysiac innych
            problemow. Urodzilam synka, pierwsze tygodnie - koszmarne
            kolki,kilka miesiacy spokoju i znowu jego problemy zdrowotne do
            dzis. Ciagle cos.
            Druga ciaza - nie mialam juz sily na stres, po prostu stwierdzialam
            ze co ma byc to bedzie i z dystansem podchodzilam do wszystkich
            problemow. Drugi synek to ukojenie moich wszystkich nerwow. Dziecko
            idealne pod kazdym wzgledem, maly geniusz.
            Trzecia ciaza - staram sie byc opanowana, ale czasami mi jest za
            ciezko, dwojka dzieci, maz sie dwoi i troi zeby mnie odciazyc z
            obowiazkow. Fizycznie najgorzej sie czuje w tej ciazy, ale maz ma
            zaswiadczenie od mojego ginekologa ze w razie nasilenia komlikacji
            mojej ciazy moze natychmiast do mnie przyjechac bez konsekwencji.
            Jednoczesnie czuje ze najbardziej mnie cieszy ta ciaza, okres ciazy.
            Doczekac sie nie moge coreczki, mam nadzieje ze bedzie wszystko
            dobrze
            • ewelawela82 Re: Wpływ ciązy na późniejsze życie dziecka!? 16.11.07, 09:16
              Każde dziecko to indywidualność, to,że kobieta się stresowala w ciąży, niczego
              NIE PRZESąDZA!!! Może, ale nie musi...Byłam wczoraj u psychologa i wpytałam ją o
              wszystko, ona mi powiedziała właśnie tak,że dzieci są silne, stres matki może
              zaszkodzić dziecku,ale to wcale nie znaczy,że zaszkodził. Ze to by było widac od
              razy po urodzeniu, byłby spięty, nie mógłby spać, itp. i to mogłoby się
              przekładać na jego dalsze życie, ten jego brak koncentracji, problemy z nauką
              mogłyby się wiązać np. z nadpobudliwością dziecka!!!. Ale jeżeli matka nie
              zauważyła tych objawów u swojego dziecka może się tylko cieszyć i dziękować
              Bogu!!! Mój Synek po urodzeniu spał ładnie, teraz też przesypia całe noce, jest
              pogodny, wszystko go interesuje, widac,że jest mądry. Trzeba mieć nadzieję i
              wiarę, zresztą dziecko to dar od Boga. Ja cały czas myślę,że takim dzieckiem
              kochanym wynagrodził mi wszystkie cierpienia z czasów ciąży, a miałam ciążę
              koszmarną, nawet zwierząt się tak nie traktuje(chodzi mi o mojego męża) Zresztą
              i tak największy wpływ na dziecko ma późniejsze życie, jego wychowanie. Jeśli
              np. w domu panuje wciąż nerwowa atmosfera to dziecko przecież może mieć problemy
              w szkole i to nie będzie wina matki w ciąży!!! Do tego czasu matka może robić
              wszystko by jej dziecko było mądre. Są jeszcze geny przecież, o inteligencji
              świadczą przedewszystkim one...
Pełna wersja