karmienie pierisa czy butelka

14.11.07, 16:06
zdecydowalam sie na niekarmienie piersia odrazu po porodzie ,jakie
sa wasze przemyslenia z tego co wiem w polsce panuje "terror
laktacyjny"?cy to prawda???
    • id.kulka Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 16:45
      Rodziłam 2 lata temu w jednym z łódzkich szpitali. Jakiegoś
      specjalnego terroru nie było. Owszem, promowano karmienie piersią,
      ale jeśli z jakiś powodów mama chciała dać dziecku butlę (by np.
      dokarmić) to nie było żadnego problemu.
      Ale są też szpitale, gdzie wygląda to zupełnie inaczej - tylko cyc i
      koniec. Znajoma miała mało pokarmu tuż po cc, dziecko darło się z
      godu, a butli dać nie chcieli. Nikt nie pytał, czy kobieta może/chce
      karmić piersią - innej możliwości nie było.
      • kasiak37 Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 17:31
        nie nakrecaj sie terrorem,karmienie piersia jest wygodne.
    • anika772 Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 17:35
      Przemyślenia mam takie że nie ma lepszego sposobu karmienia
      niemowlęcia niż piersią, co nie znaczy że butelka jest zla. Na pewno
      lepsza jeżeli matka czuje np. obrzydzenie do bycia "zjadaną". Moje
      przemyślenia są też takie że nie rozumiem primo: dlaczego nie
      spróbowawszy z gory założyłaś butelkę, a secundo dlaczego się
      przejmujesz "terrorem" (cokolwiek by to miało znaczyć). Jesteś
      dorosla podjęłaś decyzję a nakazu prawnego do naturalnego karmienia
      nie ma.
      • edzia.79 Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 17:40
        ja tez karmie piersia i mimo ze poczatki sa bardzo trudne,teraz po 4 mies jestem z siebie dumna ze wszystko przetrzymalam.
        mysle ze bedzie ci ciezko przekonac personel w szpitalu ze nie chcesz karmic maluszka cycem,chyba ze jestes osoba twarda i bardzo pewna siebie.
        • easyenglishpz Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 17:48
          jestem w 25tc i od samego poczatku postanowilam, ze nie bede karmic
          piersia. Nie przemawia to do mnie i tyle. Wygoda? Byc moze, jesli
          mowa o bieganinie z przygotowaniem mleka butelkowego, z drugiej
          jednak strona dzieki butelce kobieta nie czuje sie "uwiazana".
          • aggy80 Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 17:55
            macierzynstwo to jedno wielkie uwiazanie, juz nie poczujesz tej wolnosci co kiedys smilea karmienie piersia to przede wszystkim darmowa i skuteczna szczepionka podawana w niezliczonych dawkach smile
            • hanna26 Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 18:08
              Karmienie jest po prostu bardzo zdrowe dla dziecka, i tyle. O najrozmaitszych rodzajach przeciwciał poczytasz sobie wszędzie, więc nie ma chyba sensu rozprawiać o tym na forum. Jeśli jednak nie zależy Ci specjalnie na zdrowiu dziecka, to chyba nie ma problemu. Twoje dziecko i Twoja sprawa. Prawnego przymusu nie ma.
              • hanna26 Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 18:11
                O rety, przepraszam, ale mam maleńką prośbę:
                Jeżeli nie wiecie, co dany wyraz oznacza, to albo sprawdźcie to w słowniku, albo go nie używajcie. Ze szczególnym uwzględnieniem słowa "bynajmniej".
          • elza78 Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 23:06
            > dzieki butelce kobieta nie czuje sie "uwiazana".

            ten argument jak zawsze mnie dokumentnie zabija...
            mam corke z 20 lipca od 1 pazdziernika ciagne dwa kierunki studiow jeden
            dziennie drugi zaocznie wymaga to "bytnosci" na uczelni czesto po 8h/dziennie i
            karmie piersia!!!!
            nie czuje sie uwiazana, sciagam mleko - wystarczy 15 minut i mam darmowy pokarm
            dla mojego dziecka ktory jest dostosowany dokladnie do jeog potrzeb...
          • jamamma Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 13:13
            Decydując się na dziecko już jesteś "uwiązana" . Jeśli miałam coś do załatwienia
            , to nie czułam presji , że muszę być koniecznie przy dziecku 24h na dobę, bo
            beze mnie zginie.Ściągałam mleko i zostawiałam maleństwo na jakiś czas pod
            czyjąś opieką.Nie rozumiem w czym problem? I tak w połogu nie pofikasz sobie
            poza domem, więc chociaż te kilka tygodni można sie chyba poświęcić , by
            zapewnić dziecku to co najlepsze dla jego zdrowia; czyli cyca. No, chyba , że są
            jakieś medyczne przeciwskazania, ale to inna para kaloszy. Część kobiet ma do
            karmienia naturalnego negatywne nastwienie w ciąży co powoduje zahamowanie
            laktacji i problem z pokarmem tuż po narodzinach. A często bywa , że po ujrzeniu
            tej małej istotki chęć bycia matką-karmiącą jest przeogromna...ale ze względu na
            wcześniejsze ,złe nastawienie jest to niemożliwe . Tak było w przypadku mojej
            przyjaciółki , która z tego powdo przeżyła załamanie co w połączeniu z depresją
            poporodową zakończyło sie długim leczeniem. Nikomu nie życzę, no ale jesteśmy
            dorosłe i decyzje podejmujemy za siebie .
    • kraplakowa Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 18:00
      W państwowych szpitalach podobno jest problem z niekarmieniem. Ustal ze swoim
      lekarzem ginekologiem, że nie będziesz karmić i poproś żeby przepisał Ci lek na
      hamowanie laktacji i na wszelki wypadek weź go ze sobą. W szpitalu mogą nie
      uszanować Twojej decyzji i próbować Cię skłaniać do karmienia. W prywatnych
      szpitalach nie ma tego problemu.
    • niunia_167 Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 18:02
      Ja też już prawie podjęłam decyzję o karmieniu butelką, jakoś nie przekonują
      mnie opinie mam karmiących piersią. Wiem, że u mnie w szpitalu jest niestety
      terror, tzn. dokarmić ok, ale jak się powie, że nie karmię bo taką podjęłam
      decyzję to już nie jest za ciekawie. Zastanawiam się właśnie jak to się będzie
      miało przy porodzie mojego maluszka... Do tego jak słyszę moją szwagierkę, że
      szkoda siana na mleko, to mi ręce opadają... Jak się decydujesz na dziecko to
      licz się z kosztami... Bynajmniej ja jestem tego zdania
      • id.kulka Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 18:22
        Heh, a ja nie zauważyłam, by dziewczyna pytała: lepiej karmić
        piersią czy butelką? nie mogę się zdecydować, poradźcie?... Ma
        jakieś swoje powody i pyta tylko, jak to jest przyjmowane w
        szpitalachsmile
        • kasiapro1 Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 19:28
          Na starynkiewicza kolezanka musiala pare parierow podpisac,zostala
          pouczona od poloznych jaka to z niej matka etc.W nosie to
          mam,pierwsze karmilam,drugiego nie zamierza,dziecko nie oznacza
          uwiazania.Mozna zostawic niani i swobodnie pracowac,wychodzic,zajac
          sie soba.
          Mialam depresje poporodowa i nie ma nic gorszego niz
          karmiaca,sfrustrowana matka!Nigdy wiecej nie chce juz sie tak poczuc.
          TO moje zdanie i opinia,wiec nie czepiajcie sie.
          • cabela Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 18:55
            jezu..jak milo czytac ludzi takich jak ty.Mysle powoli o dziecku ale
            widzac teksty w stylu"dziecko to uwiazanie"albo "juz nigdy nie
            bedzie jak kiedys"i tym stylu,ze nie bede miec czasu,ze bede
            musiala zmienic zycie o 180 stopni,ale przeciez bedzie super tylko
            musze zrezygnowac ze wszystkiego i cieszyc sie guganiem i spacerami
            z wozkiem....te teksty zniechecaja mnie maksymalnie do instytucji
            rodzicielstwa.Lubie za to ludzi, ktorzy mimo posiadania dzieci dalej
            cos robia ze soba i dla siebie.I mowia mi,ze warto miec dzieci ale
            to nie oznacza reygnacji i negacji wlasnych potrzeb.Ale do tego to
            na ogol trzeba miec jakies inne pasje niz domek z plotkiem i ogrodek
            wink.I tez nie chce karmic piersia-zaladam ze gora miesiac i skoncze.
        • robin2510 Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 19:43
          Jako mama 2 letniej dziewczynki powiem tak: córka była karmiona piersią (a
          raczej ściąganym mlekiem) przez 5 m-cy i od początku była dokarmiana jeszcze
          sztucznym. Terror laktacyjny był większy wtedy niż teraz - koleżanka urodziła 1
          m-ąc temu i nie było problemu karmienia butelką już nawet w szpitalu.
          Z perspektywy czasu powiem szczerze że dla mnie to był koszmar - nigdzie nie
          mogłam wyjść na dłużej niż 2-3 h bo piersi mi pękały z nawału pokarmu. Byłam
          zmęczona i niedospana, patrząc na moją koleżankę w/w która w większości karmi
          sztucznym a tylko kilka raz podaje pierś to różnice zaraz rzuca sie w oczy. Ja
          byłam sfrustrowana, zniechęcona zmęczona a ona wypoczęta , wyspana, i zadowolona.
          A teraz jeśli chodzi o odporność jak ktoś wcześniej napisał: ja jako praktyk a
          nie osoba opierająca sie tylko na statystykach stwierdzam z życia swojego ,
          rodziny i dużego grona znajomych iż dzieci karmione naturalnie długo czy krótko
          wcale nie są zdrowsze i odporniejsze czy też inteligentniejsze od tych
          karmionych mieszanie lub całkowicie sztucznym mlekiem. Absolutnie żaden żywy
          dowód w postaci tych dzieci nie udowodnił mi wyższości karmienia piersią od
          sztucznego a w niektórych przypadkach było wręcz odwrotnie.
          Moim zdaniem jesli chcesz karmić butelką - proszę bardzo twoja decyzja i nikt
          lekarz ani pielęgniarka nie mają prawa w to się wtrącać.
    • gonia28b Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 19:38
      w polskich szpitalach pamuje "terror laktacyjny" i w bardzo złym
      stylu "cyckowa propaganda"
      nie dopuszcza się myśli by jakakolwiek świeżo upieczona matka
      miałaby od razu po porodzie karmić butlą, bo na przykład ma złe
      wspomnienia, kiedy została matką po raz pierwszy, lub też jej to po
      prostu nie wychodzi - karmić cycem i tylko cycem, bo to jest
      najlepsze (oczywiście jak najbardziej się zgadzam) i nie może się
      nie udać - z tym się już akurat nie zgadzam
      Cała ta szpitalna cyckowa polityka sprawia, że kobiecie jak się nie
      udaje karmienie, to od razu jest sprowadzana do kategorii "gorszej
      matki", chociaż teoretycznie tak nie jest.
      • saralee Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 19:55
        Ja też nie zamierzam karmić piersią. Mam za to zamiar rodzić w
        szpitalu "przyjaznym dziecku', co oznacza, że prawdopodobnie nikt mi
        nie pomoże w karmieniu butlą, dlatego już teraz (do porodu zostało
        1,5 miesiąca) zaopatrzyłam się w butelki z gotowym mleczkiem(do
        kupienia w aptece, ja polecam apteki interentowe, jest o wiele
        taniej), później w domu możesz przygotowac mieszkankę z proszku (tej
        samej marki).
        Rozmawiałam z lekarzem na temat wstrzymania laktacji - jesli ktoś
        faktycznie nie chce karmic, najlepiej w ogóle nie zaczynac - ja
        zaopatrzyłam się w receptę na lek wstrzymujący (jeden z droższych,
        bo od bromergonu miałam ogromne mdłości i bóle głowy - brany przed
        ciążą na dolegliwości ginekologiczne).
        A tak w ogóle, to zajrzyj na forum:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=632
        • gosiagen Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 22:00
          witam, czy moglabys mi napisac jak nazywa sie lek,ktory masz
          przepisany?Moja lekarka powiedziala mi o bromergonie jedynie.
          pozdrawiam
          gosia


          • saralee Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 22:43
            sprawdź @ gazetowego
    • kaeira Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 20:25
      Moje przemyślenia są takie, że po pierwsze lepiej sprobowac, bo może się okazać
      nie takie straszne, a dla dziecka nawet kilka dni karmienia jest bardzo cenne, a
      kilka tygodni tym bardziej. Przerwać albo przejsc na karmienie mieszane można w
      każdej chwili.
      Osobiście uważam, że można się poświęcić choćby na trochę dla dobra dziecka,
      chyba że powód decyzji o niekarmieniu jest naprawdę bardzo, bardzo istotny.

      Po drugie, odwiedź kilka oddziałów położniczych szpitali (jeśli masz wybor) i
      zapytaj jak się odnoszą do takiej sytuacji. Nie pytaj pierwszej lepszej
      położnej, tylko szefowej, albo i ordynatora noworodków. Pytaj, jakie są
      oficjalne wytyczne co do takiej sytuacji. W ten sposób zobaczysz, gdzie ci
      będzie bardziej odpowiadać.

      PS Co do terroru laktacyjnego - mówienie że ogólnie rzecz biorąc, matka powinna
      karmić piersią dla dobra dziecka nie jest wg mnie terrorem, tylko prawdą. Inna
      sprawa, że różne zachowania i komentarzy położnych i lekarzy są często nie do
      przyjęcia. A jeżeli matka i tak już podjęła decyzję, nie mozna jej sabotować i
      "prześladować".
      • barbie26 Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 20:57
        ja przeważnie ściągam wlasny pokarm i karmie butelka nim moja dzidzię.
        • gonia28b Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 21:42
          laktator - masakryczna metoda szczerze powiem, bo też próbowałam

          a mnie z tą "cyckowa propagandą" chodziło o to, że w szpitalach
          namolnie promuje się karmienie piersią, ale po porodzie kobieta jest
          zazwyczaj zdana sama na siebie...
    • elza78 Re: karmienie pierisa czy butelka 14.11.07, 23:11
      jakie te kobity cybernetyczne dzisiaj sie porobily, porod to tylko cesarka,
      karmienie jedynie sztuczne bo piersia to terror ogolnie wszystkie przesladowane
      butelkowo cesarkowe mamy w swym zacietrzewieniu nie potrafia dojrzec tego ze na
      prawde nikt nie ma na celu robienia im i ich dzieciom krzywdy, ze to nei jakas
      spiskowa teoria z elekarz zaleca porod sn cyz kamrienie piersia bo chce zeby
      bylo nam gorzej smile)
      no ale luz, jak ktos chce wspomagac rozwoj firm produkujacych mieszanki mleczne
      i zastanawiac sie czy akurat ta partia mleka ktora pije jego dziecko zostala
      skazona farba drukarska z opakowania i jest wycofywana czy moze dostalo sie do
      niej inne gowno podczas produkcji wink
    • deodyma Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 00:39
      tydzien temu urodzilam i bynajmniej tam, gdzie bylam, taki terror
      panuje. karmilam piersia, owszem. ale coz z tego, skoro dziecko
      wciaz mi przy piersi plakalo i z dnia na dzien jego waga spadala? w
      koncu postanowilam przejsc na mleko z butelki i w szpitalu zaczeli
      na mnie krzywo patrzec. dawano mi do zrozumienia, ze skoro nie
      karmie piersia,to jestem gorsza matka. szczerze mowiac mialam to w
      nosie. gdy pytalam, co mam w takim razie robic, gdy dziecko bedac
      caly czas przy piersi wciaz wrzeszczy i spada mu waga, to jakos nikt
      nie umial mi na to pytanie sensownie odpowiedziec.
      • magnessmeg Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 07:54
        dziecku po porodzie zawsze spada waga, dopiero po ponad tygodniu
        zaczyna się to normować.
        a płacze przy poczatkach karmienia bo musi się nauczyć ssać, a ty
        musisz nauczyć się odpowiednio go do piersi przystawić. Nie ma
        geniuszy, którzy by od razu wszystko umieli.

        Poza tym, też jestem za karmieniem piersią, ale nie patrze na inne
        kobiety krzywo, bo podają butelkę. To jest indywidualny wybór każdej
        z nas i nic mi do tegosmile
        • gosia_hh Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 09:32
          a wiec tak moja mama odrazu karmila butelka i mojego brata tez
          chociaz to bylo juz prawie 30lat temu , nie wiem jakie w tzmtych
          czasach mleka w proszku propagowano i co bylo dostepne w sklepach
          ale ani ja ani moj brat nie chorowalismy jako dzieci i do tej pory
          jestesmy okazami zdrowia , szkoly tez udalo nam sie pokonczyc i z
          nasza inteligencja jest tez chyba nie najgorzej, wiec nie uwazam ze
          dzieci, ktore karmione sa nutelka sa chorowite a ich matki gorszymy
          matkami.oczywisice zgadzam sie karmienie piersia jest najbardziej
          naturalnym sposobem i tanim ,ale ja nie mam ochoty irytowac sie i
          zastanawiac ile dziecko wypilo zreszta 10 tyg po porodize wracam do
          pracy i nie mam zamiaru siagac pokarmu laktatorem.jeszcze jedna
          rzecz po 9 miesiacach czekania na dzidzie cialo zmienilo sie nie do
          poznania jetsem obesnie w 9miesiacu i nie czuje sie zbytnio
          komfortowo wiec po porodzie nie moge doczekac sie hormonalnej
          normalosci a wiem ze karmienie piersia przedluza w pewnym snsie ten
          stan ciazowy
          • id.kulka Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 10:33
            Nie neguję tego, że karmienie piersia jest lepsze. Ale terror
            laktacyjny jest i nie chodzi o promowanie karmienia piersią. Chodzi
            o to, że jak kobieta nie chce albo po prostu nie umie (nie dla
            wszystkich musi to być takie proste...), to przeważnie może liczyć
            na złośliwe, czasem chamskie komentarze, ale nie na POMOC. Często
            wystarczyłoby z taką panią usiąść, spokojnie porozmawiać, pomóc
            przystawić dziecko do piersi, pokazać różne mozliwe warianty
            ułożenia dziecka do karmienia, tak, by wybrała ten najbardziej dla
            niej i dla jej dziecka wygodny i korzystny. Ale po co, skoro można
            taką ochrzanić i zdołować - no idiotka, nie wie, jak dziecko
            przystawić albo czemu dziecko ryczy. Głupia jest i ma za swoje.
            Gdy syn miał 2 miesiące, a u mnie pojawiły się nagle problemy z
            piersiami (silny ból w trakcie karmienia i po, wrażenie takie, jakby
            przez kanaliki mleczne przechodziło kruszone szkło - do dziś nie
            wiem, co to było, na pewno nie zastój), poszłam do lekarza i
            usłyszałam, że jestem wyrodna matka, bo się skarżę, że coś boli -
            boli, bo ma boleć, mam karmić i wyć z bólu, bo taka nasza rola; czy
            ja chcę, by moje dziecko było głupie i miało problemy z nauką? nie
            chcę, to niech nie marudzę i nie użalam się nad sobą, tylko karmię
            cycem. Efekt był taki, że nie wiem, skąd był ten potworny ból, za to
            w krótkim czasie tak znienawidziłam karmienie piersią, że z dnia na
            dzień straciłam pokarm. I z ulgą przeszłam na butlę.
            • saralee Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 11:12
              Wypowiedzi niektórych osób w tym wątku swiadczą o tym, że terror
              istnieje. I to głównie mamy fundują je przyszłym bądz obecnym mamom.
              Staram się być tolerancyjną osobą, ale pełne zacietrzewienia
              wypowiedzi i argumenty niektórych forumek przywodzą na myśl jedyną
              słuszną politykę jedynej słusznej partii w naszym kraju big_grin
          • moofka Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 11:39
            >jeszcze jedna
            >rzecz po 9 miesiacach czekania na dzidzie cialo zmienilo sie nie do
            >poznania jetsem obesnie w 9miesiacu i nie czuje sie zbytnio
            >komfortowo wiec po porodzie nie moge doczekac sie hormonalnej
            >normalosci a wiem ze karmienie piersia przedluza w pewnym snsie ten
            >stan ciazowy

            bardzo nieprawda
            karmienie piersia, jakie by nie bylo terrorystyczne i masakryczne
            natura wymyslila miedzy innymi dla dobra matki
            pozwala duzo szybciej dojsc do siebie poloznicy
            hormony, obkurczanie i oczyszczanie macicy itd
            nie wychodzi to nie wychodzi - sie idzie do apteki
            ale jeszcze w ciazy będąc zakladac ze nie bo nie, na zlosc blizej
            nieokreslonym terrorystom wydaje sie nieco irracjonalne
            ale w koncu kto mowi, ze kobieta w ciazy musi racjonalna byc smile)
            • gosia_hh Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 11:49
              piszac o "terrorze laktacyjnym" mialam na mysli glownie szpitale i
              jak tak do tego podchodza, nie uwazam rowniez ze karmienie pierisa
              jest terrorystyczne czy tez masakryczne chyba zle zrozumialas
              mojeog posta chodzi tu o wybor kazdej indywidualnej matki bo w koncu
              to jej dziecko i jej cialo jej cycki , a to ze kobitki zmuszane sa
              do akrmienia piersia w szpitalach bardzo mi sie nie podoba i tyle to
              nazwalam terrorem...
              jezeli sama jestes zwolenniczka karmienia piersia to super . ja
              nadal bede na nie i to jest moj wybor szkoda ze nie jest on
              akceptowany...
              nie mam zamiaru miec obrzeklych cyckow i wrazenie ze zaraz wylece w
              powietrze..
              • moofka Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 12:03
                > nie mam zamiaru miec obrzeklych cyckow i wrazenie ze zaraz wylece
                w
                > powietrze..

                oczywiscie dyskusja z argumentami o takiej merytorycznej mocy jest z
                gory skazana na przegraną smile)
                mam doswiadczenie porodowo-karmieniowe nikle w sumie, bo pojedyncze
                jak dotad
                jednakze nikt mnie w szpitalu nie zmuszal i nie terroryzowal
                zaleconano i zachecano - tak bym to ujela
                przy czym kazda kobieta niezaleznie od tego jaka decyzje podejmie ma
                swiadomosc ze naturalne karmienie jest jedynym optymalnym dla niej i
                dla dziecka w pierwszych miesiacach zycia dziecka
                o lataniu i pekaniu przyznam nie slyszalam, nie doswiadczalam
                nikt inny tez nie latal
                skoro tak piszesz jednak, wierze ze wiesz co mowisz big_grin
                • gosia_hh Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 12:10
                  "jednakze nikt mnie w szpitalu nie zmuszal i nie terroryzowal
                  zaleconano i zachecano - tak bym to ujela"
                  jezeli takie masz doswiadczenia to gratuluje szkoda ze troche
                  cyniczne odnosisz sie do moich wypowiedzi jakby sugerujac , ze nie
                  dam mojemu dziecku tego naturlanego optmalnego uczucia jakiego ty mu
                  dalas ....kobieta powinna miec wybor obojetne na swoje powody i tyle
                  • moofka Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 12:19
                    ale ty masz ten wybór
                    to ze nie kazdy mu przyklasnie czy jakos zmieni twoja opinie?
                    karmienie piersia jest dobre dla matki i dziecka
                    bo - cala lista zalet
                    nie kazdy umie i lubi bo - jest cala lista powodow
                    ale mowienie ze noworodkowi jest obojetne dla zdrowia czy dostanie
                    siare czy nan z puszki jest po prostu nieprawdą i nie oczekuj od
                    lekarzy czy poloznych ze cie w tym utwierdzą
                    i to nie jest terror
                    natomiast zmusic cie nikt nie zmusi
                    bo to twoje dziecko, twoje piersi i tobie najbardziej jego dobro na
                    sercu lezy, przynajmniej powinno
                    wiec nie ma sie o co ciskac dla zasady a przed faktem
                    • gosia_hh Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 12:29
                      wcale nie oczekuje zeby mnie polozna czy lekarz przekonywal czy jak
                      mowisz przyklaskwial tylko akceptowali moj wybor , prosilam tylko o
                      opinie dziewczyn, ktore nie chialy karmic pierisa a spotkaly sie z
                      opiniami zlych matek w szpitalu ze strony personelu, kolezanka
                      karmila synka 12 miesiecy piersia a chlopak chorowal i nadal jest
                      chorowity i ma astme , to ze dizecko jest akrmione melkeim w proszku
                      nie oznacza ze bedzie chorowite czy tez bedzie sie gorzej rozwijalo
                      albo ze ja jestem niby gorsza matka
                      • moofka Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 12:39
                        kolezanka
                        > karmila synka 12 miesiecy piersia a chlopak chorowal i nadal jest
                        > chorowity i ma astme , to ze dizecko jest akrmione melkeim w
                        proszku
                        > nie oznacza ze bedzie chorowite czy tez bedzie sie gorzej
                        rozwijalo
                        > albo ze ja jestem niby gorsza matka

                        sama sie nakrecasz
                        jak dotad nie padla ani jedna taka opinia, a ty sobie wmawiasz
                        w tej sytuacji mozesz dosc do paranoi, gdzie kazda wzmianke o
                        zaletach karmienia w ogóle bedziesz poczytywac za terror i bedziesz
                        doszukiwac sie zlej woli i agresji
                        • gosia_hh Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 12:50
                          eeeee tam szkoda gadac w ogole nie rozumiesz o co mi chodzi wcale
                          nie potepiam karmienia piersia ...z podziwem patrze na moja
                          przyjaciolke ktora codziennie rano przed pojsicem do pracy wstaje o
                          5 rano aby sobie sciagnac pokarm jak dziecko oddaje pod opieke
                          zlobkowi to byl jej wybor i nie nazywam jej terrorystka popadanie w
                          paranoje tez mi raczej nie grozi mam za chwile bede mogla tulic moje
                          malenstwo i delektowac sie macierzynstwem jeszcze 4 tyg nie moge sie
                          doczekac...
          • jamamma Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 13:28
            To może trzeba też dzidzię gdzieś schować , by tak traumatycznego przeżycia jak
            ciąża, nie przypominała? wink
    • ikabg Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 11:15
      Karmiłam piersią 3,5 miesiąca. Jakie są moje przemyślenia? To był najtrudniejszy
      okres mojego macierzyństwa. Mała nie potrafiła się najeść. Każde karmienie to
      było minimum 20 minut a na początku 40 minut w dzień i w nocy. Przez pierwsze 2
      miesiące mała była w zasadzie non stop przy piersi.W kolejnym miesiącu domagała
      sie piersi co godzinę, nie mogłam wyjść z domu. Na początku nie potrafiła się
      prawidłowo przyssać i w okolicy brodawek miałam prawie ranki, ból przy każdym
      dostawieniu, był koszmarny!
      Po 3,5 miesiącu przeszłam na butelkę i wcale nie żałuję. Mała najadała się
      wreszcie do syta, miała więcej czasu na poznawanie świata. Ja mogłam wyjść do
      dentysty, czy fryzjera, moje samopoczucie uległo poprawie.
      Jeśli będę miała kolejne dziecko postaram się znowu karmić piersią ale nie
      dlatego, że wspominam to jako jakiś szczególnie piękny okres mojego
      macierzyństwa (wręcz przeciwnie) ale dlatego, że jest to wskazane i zdrowe i nie
      chodzi mi tutaj już nawet o sam skład mleka matki (ten jest naznaczony chemią
      którą zjadamy, nie jest aż tak doskonały)ale o przeciwciała, których w mieszance
      nie ma..
      • annawoj Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 11:53
        matka powinna karmic w taki sposob, jaki najbardziej odpowiada jej
        aktywnosci i mozliwosciom. Jesli mam zdecydowala sie karmic
        mieszanka, nie ma sensu wywolywanie w niej wyrzutow sumienia, to
        jest jej decyzja i nie oznacza wcale ze jej dziecko bedzie wiecej
        chorowac - ja, jak i wiekszosc z was, wychowalam sie na mleku
        sztucznym i nie jestem i nie bylam chorowitkiem.
        Oczywiscie mozna sie przemoc dla dobra dziecka, bo
        przeciwciala...itd. jestem mama wczesniaka i od poczatku sciagam
        pokarm dla niego i karmie piersia troche tez, choc tu jest problem-
        maly nie zawsze umie sie przyssac, przystawialm go po raz pierwszy w
        4 tyg zycia, po powrocie ze szpitala gdzie lezal, i mam wklesle
        brodawkisad
        Mam wystarczajaco duzo pokarmu i dobry laktator, to mnie ratuje, ale
        niecierpliwie sie juz tym...Juz 7 tydzien tak sobie radzimy i jestem
        dumna, ze karmie dziecko tylko wlasnym mlekiem.
        • lamciad Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 12:46
          Żyjemy podobno w wolnym kraju,więc Twoje postanowienia powinny zostać
          uszanowane.Rzeczywistość bywa co prawda okrutna,ale myślę,że jako matka(lwica
          walcząca o młodesmile)) będziesz potrafiła postawić na swoim mimo terroru
          laktacyjnego w szpitalach.Spróbuj się dowiedzieć,jak się rzecz ma tam,gdzie
          zamierzasz rodzić.
          A moje osobiste odczucia są takie,że najlepsze to,co naturalne.W przyrodzie nic
          nie ginie.Skoro jesteśmy stworzone do rodzenia dzieci to i naturalny powinien
          być cycuś.A buteleczki owszem,fajny wymysł,bo można połączyć swoją swobodę z
          naturalnym karmieniem.
          • kasiapro1 Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 19:50
            Skoro jesteśmy stworzone do rodzenia dzieci to i naturalny powinien
            > być cycuś.A buteleczki owszem,fajny wymysł,bo można połączyć swoją
            swobodę z
            > naturalnym karmieniem.
            TO ja ci odpowiem inaczej,historia z zycia
            wzieta,Starynkiewicza,moja kolzeanka,blizniaki,pierwsza ciaza:
            "nie chce karmic piersia,tylko butelka,etc"
            Po wielu oswiadczeniach,naleganiach zeby dali cos na zatrzymanie
            laktacjii itp wpada jakas polozna i krzyczy:
            co z ciebie za matka,ze cycki masz a karmic nie chce?
            Kolezanka na to"
            a po co mi pi..a jak zescie cesarke zrobili??
            No i koniec dyskusjii bylo,podpisuje sie tez pod tym,ze nie tylko do
            tego jestesmy stworzone,ale rowniez do znieczulenia przy
            porodzie,zycia towarzystkiego,fryzjera,ploteczek.
            • moofka Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 20:39
              > No i koniec dyskusjii bylo,podpisuje sie tez pod tym,ze nie tylko do
              > tego jestesmy stworzone,ale rowniez do znieczulenia przy
              > porodzie,zycia towarzystkiego,fryzjera,ploteczek

              nie wiem, czy taki mial byc przekaz, ze karmiac naturalnie rezygnujesz z zycia
              towarzyskiego, ploteczek i na czas laktacji zapominasz o fryzjerze? big_grin
              • kasiapro1 Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 20:49
                Takie jest moje zdanie.ja karmiac nie moglam nawet zejsc do sklepu
                na dole po nic,bo syn jakby wyczuwal i darl sie mamie
                strasznie.Bylam uwiazana jak pies,bezsensu bylo wyjsc gdzies skoro
                nie moglam nic jest(alergia u dziecka,4 produkty jadlam
                tylko),musiala bym ciagnac dziecko ze soba,zebe sie nie darl, a
                uwazam ze sa ciekawsze miejsca dla dziecka niz sklep lub
                kawiarnie.takie bylo tego przeslanie.matki butelkowe sa bardziej
                wolne
                • ps29 Re: karmienie pierisa czy butelka 22.11.07, 13:33
                  Przed pierwsza ciaza nie zakladalam zupelnie karmienia butelka, ani
                  tego, ze bede miala cesarke. Stalo sie inaczej, wyladowalam na stole
                  operacyjnym, a mleko w piersiach pojawilo mi sie w tydzien po
                  porodzie. W szpitalu (prywatnym) nikt mnie nie nauczyl karmic,
                  polozne rozpaczaly nad moimi plaskimi brodawkami. Ja sie zawzielam i
                  przez 3 tyg jezdzilam do poradni laktacyjnej w szpitalu PRZYJAZNYM
                  DZIECKU. Odciagalam mleko laktatorem wg metody 7 -5 - 3, co 2 h.
                  Przed odciaganiem probowalam moja ksiezniczke przystwiac do piersi,
                  a ona albo spala przy cycku, albo plakala. Lakatorka orzekla, ze
                  ciezka praca przede mna, bo mala musiala sie jakos do mnie zrazic.
                  Nie bylo to mile. I dlugo z tym odciaganiem i przystwianiem nie
                  wytrzymalam. W 4 tyg po porodzie postanowilam skonczyc meke i
                  poprosic ginekologa o lek na zahamowanie laktacji, cos przepisal,
                  ale w calym Krakowie nie mozna bylo tego kupic. W koncu odciagalam
                  codziennie troche mniej i przez miesiac pewnie chodzilam oblozona
                  kapusta i pilam szalwie. Skonczylo sie mleko, ale nie skonczyly sie
                  wyrzuty sumienia, ze sie poddalam. Ale w sumie teraz, badac w 2
                  ciazy boje sie kolejnych przejsc cyckowych i wiem, ze pewnie jak
                  malenstwo nie bedzie sie umialo przyssac, ja dlugo nie powalcze.
                  Moja 20 miesieczna corka na sztucznym mleku ma sie dobrze, nie
                  choruje, jest spokojna. Nie mozna generalizowac, po prostu kazda z
                  nas ma swoja historie.
    • binkaa Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 13:03
      karmiałm synka 7 m-cy
      piewrsze dwa cyckiem i to były dwa koszmarne m-ce sad(
      kolejne 5 odciągniętym mlekiem - już lepiej tylko latanina z
      laktatorem, wyparzanie itp

      teraz mam kolejne dziecko i od początku daję z butli odciągnięte
      jeszcze trochę tak polatam z tym laktatorem choć nie sądzę że będzie
      to do 7 m-ca zycia
      pewnie o wiele krócej
      • binkaa Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 13:06
        aaa
        w szpitalu synek był karmiony sztucznym
        nie przystwiałam go (poza pierwszym razem i po tym razie juz miałam
        zakrwawione brodawki) -przystawiłam raz, potem zdecydowałam się na
        sztuczne
        ale jak wóricłam do domu w 3 dobie pokarm sam się pojawił i troche
        żal było wylac do zlewu, choć pierwsze partie musiałam wylewać bo
        były z krwią (pozostały strupki z krwi po tym jednym karmieniu)
    • acherek Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 13:51
      Ja z doświadczenia polecam butlę. Wygodnie i nie musisz wstawać do każdego
      karmienia, można spokojnie wypocząć, a bobaska nakarmi mąż lub ktoś z rodziny.
    • li.li.69 Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 13:56
      ja naleze do matek karmiacych butelka.mieszkam za granica i tu takze
      za wszelka cene probuja cie namowic na karmienie piersia. co prawda
      daja ci butelke ale komentuja to zle. ja sie poddalam i probowalam
      karmienia piersia i jest to dla mnie niezbyt mile wspomnienie.
      argumenty typu ze dzieci karmione butelka czesciej choruja nie
      trafiaja do mnie. ja bylam karmiona butelka i moja siostra tez i
      jestesmy i bylysmy zdrowiutkie. jezeli nie chcesz karmic piersia nie
      rob tego i miej w nosie durne, zacofane komentarze. wez na wszelki
      wypadek do szpitala sztuczne mleko i wszystkie potrzebne akcesoria.
      zarzyj srodki wstrzymujace laktancje i odrazu jasno i wyraznie
      powiedz ze nie zamierzasz karmic piersia. smieszy mnie ta cala
      nagonka na to ze jest lepiej, zdrowiej, wygodniej karmic piersia.
      niech se mowia co chca ja jestem za cesarka i karmieniem butla!!!
      • gosia_hh Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 17:18
        masz racje niektore laski zlosliwe sa i tyle
        ja tez mieszkam za granica i bylam ciekawa opini rodaczek i jak do
        karmienia butelka podchodzi sie w polsce i jak to wyglada w
        szpitalach,ja rodze w domu z moja super polozna ktora juz dawno wie
        ze nie mam zamiaru karmic cyckiem smile)
        • abcd777 Re: karmienie pierisa czy butelka 15.11.07, 20:26
          I masz do tego prawo. Ja tez nie bylam przekonana do karmienia
          piersia, jakos mnie wzdraga na sama mysl o tym. Moze jestem wyrodna
          matka, ale coz.. moja mama tez karmila mnie butla od poczatku i
          jakos chorowita nie jestem. Terror laktacyjny niestety istnieje w
          szpitalach, ja nie mialam wcale pokarmu a ciagle slyszalam,z e to
          niemozliwe, ze kazda matka ma. Wiec pare razy na dzien schodzily sie
          polozne, pielegniarki i neonatolozki i cisnely mi piersi na sile, by
          pokazac mi, ze tam jest kropelka mleka! Przystawialy mi mala na
          sile, ta sie darla wnieboglosy, obgryzala mi brodawki i efekt byl
          taki,ze dziecko bylo glodne, ja wkurzona, a nikt nie chcial jej
          dokramic. W koncu w 3 dobie w nocy po 4 godzinnym placzu malej
          zrobilam awanture na oddziale noworodkow i w koncu dokarmily ja
          laskawie z kieliszka! Jak wrocilam do domu, to odetchnelam... dalam
          butle i byl spokoj.Potem przyszla polozna , zbadala mala i mnie i
          spytala, co bralam na wstrzymanie laktacji. Wiec rzeklam jej, ze
          nic, bo laktacji nie bylo. NIe wiem, czy mi uwierzyla czy nie, ale
          sadze ze tak, bo potem mowila jeszcze, ze skoro nie karmilam, a
          pokram mialam, to powinnam miec nabrzmiale czy zapalone piersi a nie
          mialam. Suma summarum ciesze sie, ze jestesmy na butli, bo przy
          takim rozwiazaniu wszyscy sa i spokojniejsi i szczesliwsi.
          Pozdrawiam.
    • simonkapl Re: karmienie pierisa czy butelka 22.11.07, 15:41
      Karmilam przez rok i teraz tez zamierzam, moze nawet dluzej.Lubilam to, dziecko
      tez, wiec czemu nie.smile
    • karolina10000 Re: karmienie pierisa czy butelka 23.11.07, 11:33
      Ja się spotkałam z "terrorem"laktacyjnym.
      Przy moim pierwszym dziecku, dopiero po wielokrotnych prośbach
      łąskawie zgodzili się dokarmic głodne i płaczące dziecko.Spotkałam
      się z ludzmi, którzy jak automat mówili "przystawiać,
      przystawiać".Nieważne, ze boli, ze u niektórych krwawi, ze nie ma
      pokarmu, czy, ze dziecko wygłodzone i płącze rozpaczliwie.

      Dla mnie to terror. Nikt mnie nie pyutał o zdanie a ja
      niedoświadczona młoda matka nie wiedziałam jeszcze w szpitalu, ze
      alternatywa butelkowa jest tak dobrym rozwiązaniem.
      Butla kojarzy mi się z brakiem kolek,spokojnym snem dziecka i
      harmonijnym rozwojem.
      Drugie dziecko będzie na butelce już w szpitalu.
      Nie można dac się zastraszyć. To indywidualny wybór.
      Pozdrawiam
    • 5wiola111 Re: karmienie pierisa czy butelka 23.11.07, 12:27
      Ja karmilam piersia przez 6 tygodni niby jest wygodnij i taniej. Taniej napewno
      ale wygodniej nie. Mam cale pogryzione brodawki i strasznie bola napewno bym sie
      nie zdecydowala wracac do karmienia piersia. To jest oczywiscie moje zdanie i
      kazdy przechodzi to inaczej ty mozesz karmic i moze sprawiac ci to
      przyjemnosc,ale nie musi.Jednak czas w szpitalu karmila bym piersia i wtedy
      mogla bys zdecydowac co wolisz butelke czy piers.
    • gosia_np3 Re: karmienie pierisa czy butelka 23.11.07, 18:05
      Po przeczytaniu tych wpisów powyżej, nie da się ukryć, terror jest.
      Ale czym Ty się przejmujesz, w szpitalu to jest tylko kilka dni, da
      się przeżyć. Tak sądzę przynajmniej, bo sama też nie zamierzam
      karmić piersią. Jestem w piątym miesiącu drugiej ciąży. Okres kiedy
      karmiłam córkę wspominam jak najwiękzy koszmar, miałam może jakiś
      niepełnowartościowy pokarm, ale ona non stop była przy cycu, jak
      przysnęła a ja chciałam ją odłożyć, żeby pójść do łazienki, już
      krzyczała. Półtora miesiąca tak wytrzymałam i pamiętam jak pierwszy
      raz podałam jej butelkęsmile Trzy godziny spała spokojnie w łóżeczkusmile
      Nie wróciłam już do karmienia. Wreszcie mogłam odpocząć. W życiu nie
      chcę powtórzyć tego koszmaru, dlatego nie zamierzam Cię potępiać.
      Nie przejmuj się tymi "jedynie słusznymi racjami" które tu wypisują
      i rób jak uważasz, powodzeniawink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja