aleksa51 18.11.07, 15:40 Jeśli tak to opiszcie mi wasze historie ponieważ będę pisać pracę licencjacką z prawa pracy i chciałabym zamieścić tam też ten bardzo ważny wątek. Dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
osa551 Re: Czy w pracy łamano wasze prawa zw z rodziciel 18.11.07, 19:52 W dwa dni po powrocie do pracy po urlopie macierzyńskim wyjechałam ja 3 dniową delegację za granicę. Tyle tylko, że wiedziałam o tym z miesiąc wcześniej i zdążyłam zamrozić mleko. Jakoś nikt się mnie specjalnie nie pytał czy mam na nią ochotę. Specjalnie nie oponowałam bo w końcu się wyspałam, ale jakby nie było dziecko miało sześć miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
roccabianca Re: Czy w pracy łamano wasze prawa zw z rodziciel 18.11.07, 20:23 Owszem, pracowałam przy komputerze normalnie 8 godzin, a zgodnie z KP powinnam 4. Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: Czy w pracy łamano wasze prawa zw z rodziciel 19.11.07, 10:02 O tym nawet nie wspominam, bo to jest normą. 8h przy kompie. Staram się wstawać przynajmniej raz na godzinę i chodzić po korytarzu. Odpowiedz Link Zgłoś
kiviczka Re: Czy w pracy łamano wasze prawa zw z rodziciel 19.11.07, 13:35 Witam W mojej pracy bylo tak:kiedy powiedzialam szefowi o ciazy to nawet normalnie zareagowal,zaczelo sie potem.System pracy wygladal nastepujaco:co drugi dzien po 12 godzin,czasem codziennie dodam ze pracowalam w malutkiej kwiaciarni w jednym z hipermarketow.Akurat zaczynalo sie lato i temperatura na stoisku dochodzila do 35 stopni bez klimatyzacji bo ów hipermarket takowej nie posiadal.Na moja prozbe czy moge przyniesc z domu wiatrak "szef"odpowiedzial ze tak ale rachunki za prad bede placic ja!!!o 8 godzinnym systemie pracy nie bylo mowy rowniez!!!kiedy zawsze rano otwieralam kwiaciarnie to zapach mnie po porostu "zabijał"a zawsze kochalam kwiaty!po 3,5 miesiacach poszlam na L-4!!! Wtedy niestety zaczela sie wojna!!"Szef"zaczal wymagac ode mnie zebym zaplacila mu za zus za pierwszy miesiac chorobowego a najlepiej to zebym ten pierwszy miesiac pracowala nadal,po to zeby mu odrobic to chorobowe!!bo przeciez za siedzenie w domu mi nie zaplaci!!Rozumiecie!!!!MASAKRA!!!Na szczescie popytalam gdzie trzeba i teraz juz wiem ze kobiety ciezarne maja SWOJE PRAWA!!!i po delikatnym nastraszeniu "szefa"PIH-em i sadem pracy skorzystalam ze swoich praw!!!Takze drogie panie to co przeszlam nie pozostanie jednach bez echa mam nadzieje!ze ktos to wykorzysta by innym w podobnej sytuacji bylo lepiej!!! Dodam na koniec ze jestem obecnie w 38 tygodniu ciazy i juz czekamy z utesknieniem na nasza malutka Luizke))) pozdrawiam goraco wszystkiem mamusie i przyszle mamusie kiviczka Odpowiedz Link Zgłoś