macierzyński w Anglii

03.12.07, 19:20
Mieszkam i pracuję w Anglii ,planujemy z mężem dziecko,ale nic nie
wiem o urlopie nacierzyńskim w Anglii.wyczytałam tylko ,że tutaj
raczej w czasie ciąży się pracuje ,w moim przypadku to raczej byłoby
niemożliwe gdyż pracuję fizycznie ,praca jest dosyć ciężka .Czy w
takim wypadku lekarz może wysłać mnie wc
    • malgosiek2 Re: Forum "Z dala od Polski" 03.12.07, 19:31
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=591
      oraz forum prywatne "Matki Polki w UK"
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37418
    • malenstwo2205 Re: macierzyński w Anglii 03.12.07, 21:19
      ja jestem na macierzyńskim z Anglii ale w Polsce. Jeśli chcesz wiedzieć jak to wygląda - napisz na maila gazetowego smile
      • yadrall Re: macierzyński w Anglii 04.12.07, 08:51
        Jezeli chodzi o rodzaj pracy to lekarz Ci niewiele pomoze. Ze
        wzgledu na warunki pracy napewno nie dostaniesz zwolnienia,ale
        pracodawca ma obowiazek zrobienia oceny ryzyka pracy dla ciezarnej.
        Jednak w praktyce oznacza to,ze masz nieco lzejsza prace,ale
        osobiscie znam ciezarna,ktora przezuca dziennie prawie 4 tony,
        tyle,ze w kawalkach po 5kg. Poprostu lzejszej pracy dla niej nie
        bylo-mogla miec tylko gorzej.
        Poza tym zwolnienie jest statutowo platne okolo 72f tygodniowo-warto
        miec tego swiadomosc,zanim sie zacznie chorowac. Owszem czasem firmy
        maja swoje zasady dodatkowego placenia za chorobowe,ale to juz
        musisz sprawdzic u swojego pracodawcy.
        A tak na marginesie to nie lepiej najpierw znalezc lepsza pace,a
        dopiero potem myslec o ciazy? Dodam,jeszcze,ze w UK nikt nie
        podtrzymuje ciazy przed 14tc,a plamienia czy krwawienia w tym czasie
        tez nie sa powodem do wydania zwolnienia z pracy.
        • lamarea Re: macierzyński w Anglii 04.12.07, 11:35
          mogę tylko potwierdzic to co napisala yadrall.Jestem w 7tyg. wstaje do pracy o 3
          w nocy,w samochodzie spedzam kilka godzin/dzien,a w pacy ok
          10-11.Lek.powiedziala tylko,ze jak sie zle czuje to mam sobie wziac wolne,co w
          moim przypadku jest niemozliwe.Pracodawca ma obowiazek przeprowadzenia oceny
          ryzyka wykonywanej przez Ciebie pracy.Nikt tutaj raczej nad ciaza/ciezarna sie
          nie trzesie.Trzeba zadbac o siebie samemu i przetrwac.Pozdrawiam.
Pełna wersja