Narty w ciąży- I trymestr?

04.12.07, 22:24
Dziewczyny, sama już nie wiem czy jechać. Czy któraś z was będąc w
ciąży (to będzie jakiś 9 tydz.)jeździła na nartach? Zaczynam mieć
obawy czy dobrze robię- z jednej strony bardzo tego chcę (uwielbiam
narty)z drugiej boję się i to nie swojego braku doświadczenia tylko
innych uzytkowników stoku (zdarzają się wywrotki). Na pewno
jeździłabym spokojnie tak dla czystej przyjemności i niezbyt długo w
ciągu dnia. Zależy mi też żeby synek pojechał i nie stracil tego co
się nauczył. Kolejny wyjazd w przyszłym roku nie wchodzi w grę a
zawsze jeździliśmy 2,3 razy. Zamówiłam już kwaterę, czeka nas też
podróż 6 godzinna w jedną stronę -miejscowośc Białka Tatrzańska.
Powietrze świerze też mnie kusi, poradźcie coś i napiszcie o swoich
ciążowych doświadczeniach bo zwariuję.
    • mocpytan Re: Narty w ciąży- I trymestr? 04.12.07, 22:41
      w życiu!
      bałabym się i zmiany ciśnienia i upadków, ale ja nie jeżdżę na
      nartach [tylko raz i niezbyt mi szło]
      zbyt urazowy sport i z tego co wiem jest zdecydowanie odradzany w
      ciąży!

      choć, z drugiej strony mi odradzano rower - jeździłam do 6 mca,
      basen - nadal pływam, jestem w 32t. ale to nie są sporty aż tak
      inwazyjne.
      • marsupilami25 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 05.12.07, 15:15
        Odpusc sobie, w koncu to tylko jeden sezon!
        Znam Twoj bol, bo w ten weekend otwieraja pobliska stacje
        narciarska - oj pojezdziloby sie, pojezdzilo !
        Glowa do gory, odbijemy w koncowce roku!
    • travka1 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 04.12.07, 22:46
      jedz z synkiem, niech maly sie wyszaleje. Co do samej jazdy to chyba
      bym sie nie pokusila chociaz uwielbiam narty ale wiem jak mozna
      wyrznac orla i tego bym sie bala.Nawet najlepszym moze sie cos
      przydarzyc tak wiec narty jak dla mnie nie , ale sam wyjazd jak
      najbardziejsmile zmiana otoczenia,inne powietrze,super sprawasmilew
      ubieglym roku musialam sobie odpuscic bo rodzilamsmile ale w tym jadesmile)
    • ik07 mocno nieodpowiedzialne 05.12.07, 00:02
      jechac na wypoczynek jak najbardziej, ale jeżdzenie na nartach -
      wykluczone. jak już wiesz, że jesteś w ciąży to unikaj ryzyka. narty
      są bardzo ryzykowne. powinnaś unikać ryzyka upadków. a co jak jakiś
      mniej doświadczony narciaż wjedzie w ciebie i się wywrócicie
      boleśnie??? albo coś sie stanie: skręcenie, złamanie??? pomyśl, że
      jednak masz w srodku rozwijającą się ciążę.. żyj dostojniej nieco..
    • puellapulchra Re: Narty w ciąży- I trymestr? 05.12.07, 08:33
      Dziewczyny mają rację - czy dla chwili przyjemności warto ryzykować
      życie maluszka?
      Ja ostatnio byłam na lodowisku (mąż jest zapalonym łyżwiarzem) i
      chociaż również uwielbiam ten sport i radzę sobie nieźle, nie miałam
      odwagi ryzykować. Dużo osób na lodowisku, ciągle ktoś kogoś potrąca.
      Czy wybaczyłabym sobie, gdyby coś się stało przez upadek? Nie sądze.
      A jestem już w II trymestrze.
      Pozdrawiam
      • kasiadamianka Re: Narty w ciąży- I trymestr? 05.12.07, 09:13
        ja również uwielbiam narty, ale w ciąży nie skusiłabym sie za nic.
        Sam wyjazd jest ok moim zdaniem, niech Ci się dziecko wyszaleje.
        U mnie pociecha taka, że to już 38 tydzień. PRzed końcem sezonu może
        jeszcze zdążę pojeździć smile
      • olgierd127 oczywicie jedź 06.12.07, 14:03
        ciązy nic sie nie stanie, a to biadiolenie o zyciu maluszka jest
        straszne - kobieta nie jest dodatkiem do macicy, a ciąża to tylko
        ciąża i póki dziecko sie nie urodzi kobieta, jej przyzwyczajenia,
        przyjemności są wazniejsze.
        • pato Re: oczywicie jedź 07.12.07, 08:38
          Ja myślałam tak samo. No i jak mnie dopadło -ciąża znaczy się -
          wzięłam narty i pojechałam. Wyszłam na stok popatrzyłam do góry,
          wyobraźnia zadziałała i nie zjechałam ani raz i cały sezon
          odpuściłam.
        • memphis90 Re: oczywicie jedź 16.01.08, 12:51
          Jesteś facetem? Tak wnioskuję z nicka i z treści (idiotycznej) posta. A jak
          "przyzwyczajenia i przyjemności" kobiety to wóda i papierosy, to może sobie
          palić i chlac do porodu, bo przecież jest ważniejsza? Niestety, życie i zdrowie
          zarodka w dużej mierze zależy od kobiety i to, co dziecku szkodzi powinna w
          miarę możliwości eliminować. Jeśli chce tego dziecka, rzecz jasna, jak ma je w
          d... to może robić co chce.

          Jak ciężarną walnie drugi narciarz i poturlają się po stoku, to moze mieć to dla
          płodu tragiczne konsekwencje. Macica i powłoki brzuszne w dużej mierze chronią
          płód, ale nie są bunkrem.
    • olenka_a Re: Narty w ciąży- I trymestr? 05.12.07, 09:57
      Ja bym nie ryzykowała z jeżdżeniem na nartach... Wyjazd w góry
      owszem, ale tylko bym sie przyglądała jak inni jeżdżą.
      • hanna26 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 05.12.07, 10:55
        Ja jeździłam na nartach na samym początku ciąży, ale wtedy jeszcze nie miałam pojęcia, że jestem w ciąży. Nigdy bym nie zaryzykowała, gdybym wiedziała.
    • dziewczyna_z_dublina Re: Narty w ciąży- I trymestr? 05.12.07, 11:07
      Jelsi chodzi o wypadki to zdazaja sie wszedzie. Mozna isc ulica i o
      chodnik sie potknac. A wypoczynek Ci sie przyda. Swieze powietrze,
      troche sportu (jasne ze nie wyczynowo). Nie daj sie zwariowac.
      • travka1 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 05.12.07, 11:24
        i chcesz porownac potkniecie i upadek na chodniku z upadkami na
        stoku?? troche wyobrazni...
        • dziewczyna_z_dublina Re: Narty w ciąży- I trymestr? 05.12.07, 11:46
          No tak...Nie wolno tez chodzic po schodach, podbiegac do autobusu
          (no bo przeciez dziecko moze wypasc z brzucha), najlepiej nie
          wychodzic z domu (to tak 'na wszelki wypadek').Jesc tylko kleik i
          popijac woda destylowana (przynajmniej 2-krotnie). W 9 tygodniu
          zarodek jest tak niewielki, ze chroni go cala masa narzadow,
          tluszczu, miesni. Jasne, ze nie ma co szalec, ale nie mozna tez
          robic z siebie inkubatora, jak to deela kiedys okreslila.
          • travka1 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 05.12.07, 12:02
            jezdze na nartach ok 20 lat i jestem w tym dobra ale jednoczesnie
            wiem jak rozne moga byc upadki i ze swojej winy i z winy innych
            narciarzy i nie opowiadaj dyrdymalow o inkubatorze... porownywac
            narty z wchodzeniem po schodach?podbieganiem? pomysl troche i nie
            pisz idiotyzmow...
            • aintha Re: Narty w ciąży- I trymestr? 05.12.07, 22:18
              tak, najlepiej się wypowiadać w tematach o których się nie ma pojęcia. Prawda
              Dz_z_du?

              Jak ma być źle będzie źle. Jak ma być db, to może się okazać, że jakiś narciarz
              parasol (oj czego ja się naoglądałąm!) wjedzie w Ciebie z taką siłą, że szkoda
              strach się bać...
              ------------------------------
              Nasza Już Nie Taka Mała Ania
              Dzieciaczkowo-Filmowo
          • steffa Re: Narty w ciąży- I trymestr? 06.12.07, 10:47
            Woda destylowana nie nadaje się do picia. Nawet w ciąży. wink
            Ja jeździłam na biegówkach. smile
        • titta Re: Narty w ciąży- I trymestr? 06.12.07, 16:14
          Bez przesady - przy odrobinie uwagi i omijaniu trudniejszych, oblodzanych
          stokow, szansa na wypadek jest taka sama jak przy jezdzie samochodem. Pewnie,
          ktos moze wiechac, ale to tez mozna zminimalizowac wybierajac stok i godziny
          jazdy. Ja na poczatku ciazy - do poki brzuszek nie jest widoczny bym pojechala.
          Pewnie rodzice jezdrzacy z ledwostojacymi dziecmi to tez mordercy?
          • ik07 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 07.12.07, 18:51
            rodzice jeżdżący z ledwo stojącymi dziećmi powinni pomysłeć o ich
            stawach biodrowych i kolankach... ledwostojace dziecko to dziecko
            roczne. takie chcesz puszczać na nartki???
      • cynaamonka Re: Narty w ciąży- I trymestr? 05.12.07, 11:29
        Ja uwielbiam narty, od lat wyjeżdżam przynajmniej raz każdej zimy.
        Spytała lekarza co o tym sądzi (jestem w 10/11 tygodniu) -
        absolutnie zabronił! Gwałtowny upadek może nawet spowodować
        odklejenie łożyska, a przecież wiesz, że jakkolwiek dobrą narciarką
        byś nie była, nie ma to żadnego wpływu na umiejętności innych.
        Dopuścił ewentualnie narty biegowe, ale też bez przesady, bo to
        wbrew pozorom bardzo męczący sport.
        • leoni30 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 05.12.07, 12:07
          jestem w 4tc, lekarz kategorycznie zabronił jechać do Zakopca- ze
          wzgledu na zmianę klimatu!planowałam też jechać na weekend, nie na
          narty,tylko odpocząć! ale niestety mam zabronione!!powinnam jeszcze
          dodać, ze decyzja ta ma związek z poronieniem pierwszej ciaży (w
          lipcu). pozdrawiam,
          • titta Re: Narty w ciąży- I trymestr? 06.12.07, 16:18
            No wlasnie, powinnas dodac. Bo takto lekrz bylby dziwny. Kolezanka z pracy byla
            w 5-6 miesiacu na rowerze w Gorach Skalistych. Samolot, potem rower przez
            miesiac - z 2 letnim dzieckiem w siodelku (maz mial bagaze). I lekarz nie
            widzial przeciwskazan.
            • kasia_100 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 07.12.07, 14:47
              a dajesz gwarancję że założycielce wątku nic się nie stanie jak pojedzie na
              narty, tylko dlatego że wcześniej nie poroniła..?

              Ps. pogratulować koleżance z pracy zdrowia i farta...
              Poza tym ryzyko poronienia jest największe w 1 trymestrze, a 5-6 misiąc to jest
              2 trymestr i podobno wtedy najlepiej podróżować.
      • ik07 odróżniaj swiadome od nieswiadomego 05.12.07, 17:11
        czym innym jest celowe staniecie na srodku autostrady i liczenie, że
        inni kierowcy mnie ominą, a czym innym normalne uczestniczenie w
        ruchu i zachowywanie ostrożnosci.. w pierwszym przypadku swidomie i
        celowo narażasz się na niebezpieczeństwo, w drugim - nie.
        podobnie z uprawianiem narciarstwa. wiem co mówie, bo jeździłam
        łądnych parę lat i mogę sie zaliczyć do dobrych narciarzy. i
        niestety, ale tak jak nie jeździłabym na nartach z dzieckiem w
        nosidełku tak samo nie jeżdziłabym z dzieckiem w drzuchu.
        • memphis90 Re: odróżniaj swiadome od nieswiadomego 16.01.08, 12:55
          No popatrz, przyszła nam do głowy podobna analogia smile
      • memphis90 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 16.01.08, 12:53
        Wypadki zdarzają się wszędzie. Można biegać po parku i zostać potrąconym przez
        samochód. Ale nie znaczy to, ze ryzyko potrącenia podczas joggingu jest takie
        samo, jak podczas biegania sobie w poprzek autostrady. Trochę zastanowienia...
    • ewcia1980 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 05.12.07, 13:57
      Ja w czasie ciazy zrezygnowałam z jazdy na nartach i na lyzwach (a
      uwielbiam i jedno i drugie)
      Jest to jednak sport przy którym mozna nabawic sie kontuzji wiec ja
      odradzam.
    • kasia_271 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 05.12.07, 15:03
      Dziwne... ja jestem w 7 tc i w zeszlym tygodniu pytalam lekarza co
      sadzi o wyjezdzie na narty (to bedzie 8 tydzien) i to w Alpy.
      Powiedziala, ze nie ma przeciwwskazan w tak wczesnej ciazy, ze nawet
      przy silnym upadku nic sie nie stanie dziecku i ze sport jest
      wsakazny w ciazy, ze jesli tylko dobrze sie czuje i nie mam
      dolegliwosci, to jak najbardziej. Wiec jedziemy cala Rodzina, jednak
      ja nie bede sie pchala na czarne trasy, tylko bede uczyla Synka na
      niebieskich i zjezdzala w miejscach, gdzie nie mozliwe jest
      rozwijanie wiekszych predkosci, a wiec mozliwosc zderzenia jest
      wrecz zerowa. A wysokosci, zmiany cisnienia... jakie w Bialce sa
      wysokosci, na Boga ??
      Jesli ciaza jest zagrozona to bezsprzecznie trzeba zrezygnowac lub
      juz w II trymestrze tez sie wstrzymac. Mysle, ze w I trymestrze w
      Bialce na Bani spokojnie mozesz pozjezdzac wink)
      • ariella nie daj sie zwariowac 05.12.07, 15:52
        ja w drugim miesiacu uczylam sie (skutecznie) jezdzic w Alpach na
        snowboardzie, wywalilam sie tysiac razy, wiedzialam ze jestem w
        ciazy. Syn ma teraz ponad dwa lata. Lekarze z ktorymi rozmawialam
        tez powiedzieli, ze od klapniecia na tylek, czy na twarz sie nie
        roni. No i co ty, z calym szacunkiem, w tej Bialce mozesz zaszalec?
        Pokrecisz sie z dzieckiem, pozjezdzasz z gorek o nachyleniu 10
        stopni, bedziesz robila to uwazniej i wolniej niz zwykle i tyle. A
        potem potarzacie sie w sniegu i ponawalacie sniezkami. Ja teraz w
        koncowce 8 miesiaca jade tez w nasze gory, ale jezdzila juz na
        niczym nie bede, bo mi sie nie chce z kanapy ruszyc.
        A! I jakie zmiany cisnienia????? W Bialce?
        PS. Mysle, ze jest tylko jedno niebezpieczenstwo - jesli pojedziesz,
        a potem, odpukac, poronisz, bedziesz laczyla te dwa fakty i
        obwiniala sie, bo gdybys nie pojechala, to bys nie poronila... Bo
        zawsze czlowiek doszukuje sie jakiejs przyczyny. Choc zazwyczaj, jak
        wiadomo, przy poronieniach trudno ja znalezc.
        pozdr
    • majka042004 Wybij sobie to z głowy !!! 05.12.07, 15:43
      Mojej koleżanki ciąża skończyła się właśnie podczas wypadu na narty.
      • dziewczyna_z_dublina Re: Wybij sobie to z głowy !!! 05.12.07, 15:54
        I pewnie by sie skonczyla gdyby kolezanka lezala w tym czasie przed
        telewizorem, ale to juz nie ma znaczenia....
      • kasia_271 Re: Wybij sobie to z głowy !!! 05.12.07, 15:57
        Wskutek czego? Upadku, zderzenia, czy „zmiany cisnienia” po prostu?
        W ktorym byla tygodniu?
        • majka042004 Re: Wybij sobie to z głowy !!! 06.12.07, 15:07
          W skutek walnięcia na DUPE w czasie zjeżdżania na nartach.Trzeba byc
          bez wyobraźni żeby jeździć na nartach w tym stanie.
      • concerta re 06.12.07, 13:43
        A mojej koleżanki - w autobusie. Czy z tej racji należy zabronić
        ciężarnym korzystania z komunikacji miejskiej?
    • panixx Re: Narty w ciąży- I trymestr? 05.12.07, 15:53
      Jedz w gory z rodzina, powdychaj swiezego powietrza, pospaceruj, ale
      nie wskakuj na narty - zbyt ryzykowne.
      • jesienna100 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 05.12.07, 16:12
        ja wlasnie wrocilam z zakopanego bylam w 15 tyg czulam się swietnie,
        cisnienie oki, zaliczylam po drodze spacer 2 godzinny po wieliczce ,
        wszystko zalezy od samopoczucia w ciązy, są kobiety bardziej i mniej
        wrazliwe na zmianę klimatu, nawet kilka godzin w samochodzie mnie
        nie zmeczyly
    • limmar Re: Narty w ciąży- I trymestr? 05.12.07, 18:13
      Niby mozna, ja jednak nie pojechałam, bo to jednak spore ryzyko.
    • marta.uparta Re: Narty w ciąży- I trymestr? 05.12.07, 20:12
      doskonale Cię rozumiem - mnie w tym roku też przepada sezon
      narciarski, ale z racji tego, że bedę zaraz po porodzie. I chociaż
      smiesznie jest może tak zupełnie cackać się ze sobą w ciąży i
      zaprzestać zupełnie ruchu oraz sportu, to jednak na narty bym się
      nie odważyła - to dosyć urazowy sport i nawet jak jesteś w tym
      dobra, to nigdy nie wiesz, czy na Twojej drodze nie stanie jakas
      skończona pierdoła, albo nie wjedzie w Ciebie jakiś wariat. Zresztą
      kazdy lekarz i kazdy poradnik ciażowy Tobie to odradzi - czyli cos w
      tym musi być.
      Natomiast w góry pojechałabym jak najbardziej - ale bez nart, żeby
      nie kusiło. Ale w przyszłym roku jak dziecię będzie trochę
      podrośnięte nie odpuszczę - najwyżej bedziemy jeżdzić z mężem na
      zmianęsmile
    • tropicielka jeżeli ogólnie jestes wysportowana 05.12.07, 21:36
      możesz jeździć, ale o takich porach kiedy jest mało ludzi - tutaj
      groźny jest tylko upadek ewentualnie wjazd na ciebie jakiegoś innego
      narciarza - ale to twoja decyzja - jakies ryzyko jest ...sad
      generalnie wiesz co ja np jestem instruktorką fitness długo sie
      łamałam prowadzić do czwartego miesiąca zajęcia czy nie i
      prowadziłam nic się nie stało - ale mogło....rób co czujesz - ale o
      takie rzeczy nie pytaj na tym forum juz chyba wiesz dlaczego,
      a najlepiej skonsultuj wszystko z lekarzem
      pozdr
      • mhanutka Re: jeżeli ogólnie jestes wysportowana 05.12.07, 23:28
        Odpowiedź mojego lekarza brzmiała tak: wyjazd i spacery dolinami-
        tak, jazda na nartach, a nawet samo wjeżdżanie na górę -
        kategorycznie nie. Chodzę ostatecznie do lekarza a nie do
        weterynarza i z jego zdaniem się liczę.
        • jarecki946 Re: jeżeli ogólnie jestes wysportowana 06.12.07, 14:23
          a nawet samo wjeżdżanie na górę -
          > kategorycznie nie. Chodzę ostatecznie do lekarza a nie do
          > weterynarza i z jego zdaniem się liczę.
          a dlaczego wieżdzanie nie ? na krzesełku ?
          to chyba jednak chodzisz do jakiegos felczera a nie lekarza
      • ik07 Re: jeżeli ogólnie jestes wysportowana 06.12.07, 00:05
        oczywiscie autorka wątku sama podejmie decyzję, może skonsultuje się
        z lekarzem.
        ale narty to nie to samo co gimnastyka. narty to sport, z ktorym
        wiąże się większe ryzyko. dlaczego to narciarskie urazy i kontuzje
        sa najcięższe w leczeniu?? dlaczego to na nartach właśnie jest
        najwięcej złamań, stłuczeń, naderwań? nie w pływaniu, nie w
        gimnastyce, ale na nartach właśnie... bo narty, kochane moje panie,
        to sport szybki. a kiedy pojawia sie prędkość to upadek wygląda
        inaczej niż gdy się upadnie, bo się człowiek potknął o dywan.. tu
        sie leci, jedzie, ślizga..nierzadko z nogami w różnych
        konfiguracjach, z głową w dół, albo plecami pogruchotanymi o muldy..
        • 0kasik0 Re: jeżeli ogólnie jestes wysportowana 17.03.15, 10:10
          A właśnie mam wrażenie, że doświadczony narciarz intuicyjnie wywraca się tak, żeby impakt był jak najmniejszy. W moim wypadku groźniejszy w skutkach był dla mnie upadek na oblodzonym chodniku, który skończył się skręconą nogą, niż krótki ślizg na stoku. Na szczęście obydwa bez jakichkolwiek negatywnych skutków dla dziecka.
          Ale fakt! Nieważne jak dobrze i ostrożnie jeździsz, zawsze jest prawdopodobieństwo, że ktoś na Ciebie wpadnie. Ja pojechałam w Alpy w 12tyg z założeniem "0 updaków", ale ostatniego dnia ktoś mnie podciął. Upadek był zupełnie niegroźny, jednak dowiódł, że mimo mojego 20-etniego doświadczenia, żadnej pewności nie ma. Tylko czy w mieście na chodniku jest? Ja nie żałuję, pewnie pojechałabym jeszcze raz, ale to indywidualna decyzja i trzeba mieć świadomość, że zagrożenie istnieje.
    • gan33 Re: Dzięki za odzew. 06.12.07, 11:58
      Decyzja moja na dzisiaj jest taka że jedziemy do Białki w Nowy Rok
      lub 2 stycznia. Młody z mężem będą zjeżdżać ile się da a ja głównie
      spacerek i powietrze. Mam nadzieję na dosłownie kilka zjazdów w
      porannych porach kiedy stoki nie są przeludnione. no chyba że coś
      zmieni się w moim samopoczuciu.
      • saurini Narty w ciazy 06.12.07, 13:52
        Hej
        Mialam taki sam dylemat. Lekarz odradzil mi jazde na nartach -
        glownie dlatego, ze jesli cos by sie stalo, np. zlamalabym noge,
        konieczne byloby przeswietlenie (w ciazy bywa klopotliwe) i lezenie
        z noga w gipsie, co z kolei mogloby doprowadzic do zakrzepow i
        klopotow z krazeniem. U mnie skonczylo sie to tak, ze maz ze starsza
        corka jezdzili, a ja siedzialam sobie w kefejce z widokiem na stok i
        popijalam soczki wink






      • jarecki946 Re: Dzięki za odzew. 06.12.07, 14:27
        i bardzo dobra decyzja, choć w tym okresie w białce niestety nawet i
        rano na stokach moze być dużo ludzi, a przy tłoku jazda w twoim
        wypadku moze być ryzykowna, głównie ze wzgledu na ryzyko urazów
        jakie opisano powyżej. I nawet jesli jestes doswiadczonym
        narciarzem, mozesz nie uchronic sie od nierozwagi innych ...
      • prof_uj Re: Dzięki za odzew. 07.12.07, 10:35
        Aha, do Bialki. Sugeruje 3-4 zjazdy albo bardzo wczesnie rano (jeszcze spia)
        albo w trakcie posilkow (obiad, kolacja), kiedy tloku juz nie ma (moje
        doswiadczenie mowi, ze np. pierwsze 1/2 godziny po uruchomieniu i ostatnie 1/2
        godziny przed zamknieciem wyciagow sa optymalne.
    • qawsedrftg Biegówki - jak najbardziej! Bardzo wskazane! 06.12.07, 15:48
      Oczywiście w GW narty to tylko zjazdowe. Biegówki są znacznie przyjemniejsze,
      bez tłumów, komercji, niszczenia gór, samochodów... Znacznie korzystniejsze dla
      zdrowia: harmonijny wysiłek zamiast ciągłych urazów. W Czechach i na Słowacji są
      miejsca z dziesiątkami km przygotowanych tras, u nas zresztą też w Sudetach, a
      jeździć można prawie wszędzie, niekoniecznie w górach.
      • titta Re: Biegówki - jak najbardziej! Bardzo wskazane! 06.12.07, 16:33
        Pod warunkiem, ze sie umie na nich jezdzic. Inaczej mozna sobie kostki
        poskrecac. Nota bebne nigdy nie potluklam sie tak na zjazdowkach (jakie ciagle
        urazy? Do tego trzeba byc wyczynowcem smile jak na biegowkach.
        • qawsedrftg Biegówki są bardzo mało urazowe 07.12.07, 00:46
          To bardzo naturalny ruch, oczywiście trasę trzeba dobrać do umiejętności, ale nie
          ma takich sił jak na nartach zjazdowych, w dowolnej chwili można po prostu
          usiąść smile

          Narty zjazdowe są niesamowicie urazonośne smile Bardzo skomplikowane uszkodzenia
          kolana (a jest to urządzenie bardzo skomplikowane), złamania i to nie tylko nóg ale
          też rąk i barku, wstrząsy mózgowe i takie tam. Częste staranowania. Mieszkam
          obok specjalistycznej kliniki i wali tam tłum nieprzebrany i to raczej w lutym-marcu
          niż październiku. Większość ludzi jeździ na nartach zjazdowych nie tyle dlatego że
          lubi ale dlatego że im tak powiedziano że tak się robi, że inni jeżdżą... Ze mną też
          tak było!
          • titta Re: Biegówki są bardzo mało urazowe 07.12.07, 11:39
            Ja nie przecze. Ale nie mowie o statystyce tylko o konkretnym
            przypadku: swoim. Zdaje sobie sprawe ze na biegowkach nie sposob tak
            szarzowac jak na zjazdowkach, bo tez wiekszasc skomplikowanych
            przypatkow jest wynikiem szarzowania, najczesciej niedostosowania
            techniki do umiejetnosci i warunkow. 95% przypadkow to ludzie,
            ktorzy sie zachlystneli adrenalina.
            A na biegowkach skrecilam kostke na...koleinie przed domem. Nie
            polecala bym ich jesli sie na nich nie jezdzilo wczesniej.
          • titta Re: Biegówki są bardzo mało urazowe 07.12.07, 11:44
            Większość ludzi jeździ na nartach zjazdowych nie tyle dlatego
            > że
            > lubi ale dlatego że im tak powiedziano że tak się robi, że inni
            jeżdżą... Ze mn
            > ą też
            > tak było!
            Az tak nieasertywna jestes kobieto? wink Ja sie w zjazdowkach
            zakochalan w wieku 12 lat. Pozno, ale warto bylo - cudowny sport. A
            biegowki? Nie dziekuje, za leniwa jestem. Podobnie nie widze zadnej
            przyjemnosci w porannym jogingu. Jak dla mnie masohizm wink

          • marta.uparta ale nudne jak flaki z olejem:) 07.12.07, 12:28
            na biegówki przestawię się po 65 roku życia, bo póki co uważam, że
            na biegówkach można się najwyżej spocićsmile
    • mim288 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 06.12.07, 16:43
      Pewnie wolno i ostroznie nie zaszkodzi. A propos samego jechania w
      góry (zmian cisnien ect), mój lekarz nie widział nic niestosownego
      w chodzeniu pogórach (pieszo) w Turcji przy 40 stopnioqwym upale
      na początku ciąży, też nie chodziłam do weterynarza i jakoś dwie
      moje ciąże szcześliwie prowadził, więc nie widziałabym problemu.
      Wielu lekarzy wszystkie kobiety w ciąży umieściłoby najchętniej w
      domu pod kluczem.
    • eetamm Re: Narty w ciąży- I trymestr? 06.12.07, 16:48
      nie lepiej zrezygnowac jezeli samemu ma sie watpliwosci?
      pewnie maja racje ci co pisza, ze jak ma byc dobrze to bedzie dobrze
      i jak ma byc zle to bedzie zle. jest tylko jeden maly problem, jak
      bedzie zle, bedziesz sie na tysiac sposobow zastanawiac co zrobilas
      nie tak i wtedy te narty beda nad toba wisialy jak wyrok (nawet
      jezeli lekarz powie, ze nie ma zwiazku).
      moja rada - sama nie jestes pewna i sie wahasz? daj sobie spokoj, bo
      w razie zlego (odpukac w niemalowane) wyrzuty cie zezra.
      • mocpytan Re: Narty w ciąży- I trymestr? 06.12.07, 16:57
        trzeba było oglądać dziś pytanie na śniadanie.
        był lekarz ginekolog, który kategorycznie odradzał jeżdżenie na nartach,
        zwłaszcza w I trymestrze oraz wizyty w wyższych partiach gór, ze wg na zmiany
        ciśnienia....
    • agnen Re: Narty w ciąży- I trymestr? 06.12.07, 17:43
      Hej, wbrew temu co napisała większość dziewczyn tutaj uważam że możesz sobie
      pojeździć. Jest raczej niewielkie prawdopodobieństwo że ktoś Ci wjedzie...sama
      nie wiem...może głową..prosto w brzuch, a w dziewiątym tygodniu dzieciątko jest
      malutkie i świetnie chronione, nawet jak się przewrócisz nic się nie stanie
      (jeśli wszystko jest w porządku) i chyba lepiej nawet mu będzie na świeżym
      powietrzu. Więc chyba nawet powinnaś sobie pozjeżdżać, tym bardziej że później
      przez długi czas będziesz miała przerwę.
    • euna Re: Narty w ciąży- I trymestr? 06.12.07, 20:02
      Ja jeździłam na nartach będąc w 8. i 9. tygodniu ciąży. Spędzałam na
      nartach 3h dziennie, bez szaleństw, na świetnie utrzymanych (i
      niezatłoczonych) stokach we Francji. Dwa razy sie niegroźnie
      przewróciłam. W ciąży czułam się doskonale i wszystko było ok.

      Podejmując decyzje o wyjeździe konsultowałam się z lekarzem (nie
      zniechęcał ani nie zchęcał). Wyszłam z założenia zwrócił uwagę, że
      wstrząsy odczuwalne na nartach porównywalne są z jazdą samochodem po
      warszawskiej ul. Emilii Plater smile A co do upadków to zarodek jest
      na tyle mały że porządnie opatulony.

      Powodzenia w podjęciu decyzji.
      • euna Re: Narty w ciąży- I trymestr? 06.12.07, 20:09
        Dodam jeszcze, że w 16 tygodniu tez byliśmy z mężem na nartach ale
        ja już nie jeździełam. Nadal czułam się świetnie ale miałam spory
        brzuch i trochę zaburzony punkt równowagi. Poza tym wcale nie miałam
        wtedy już na narty ochoty - mądra ta matka natura smile
      • aga1a Re: Narty w ciąży- I trymestr? 06.12.07, 21:26
        Bo widzisz, - są kobiety i inkubatory. Jak taka jedna z drugą nic w życiu nie
        robiły to dla nich wyjście z domu jest już bardzo extremalne. Ciąża to nie
        choroba - normalna zdrowa kobieta przechodzi potrzebuje ruchu, a nawet wysiłku
        fizycznego. Dla wielu z Was niestety ciąza jest pretekstem do ograniczenia
        wszystkiego. Oczywiście - jeżeli ciąża jest zagrożona (co coraz częściej jest
        właśnie spowodowane "nic nie robieniem" zatruciem środowiska, sposobem i stylem
        życia) to nie ma o czym mówić - żaden wysiłek a nawet gwałtowny ruch nie może
        mieć miejsca ale na Boga jak jesteś zdrowa to JEDZ!!! Ruch i swieże powietrze
        jeszcze nikomu nie zaszkodziły ( no może prócz gościom ze śląska którzy po
        przyjeżdzie w bieszczady np. musieli co jakiś czas chwilę poleżeć pod rurą
        wydechową samochodu aby dojść do siebie - nadmiar tlenu im szkodził). Ja przy
        pierwszej ciąży do końca uprawiałam sport, jeżdziłam rowerem, pływałam, latałam
        szybowcem więc niech mi tu nikt nie mówi o zmianach ciśnienia na Gubałówce.
        Natomiast w drugiej z powodu problemów musiałam sobie to odpuścić - ale powodem
        problemów nie był ruch!!! Gdyby po skoku np. ze schodów można było stracić ciążę
        to cała ustawa o aborcji nie miała by sensu. Znacie może takie praktyki
        aborcyjne??? Co ma wisieć nie utonie!!! A inkubatory i tak znajdą pretekst by
        nic nie robić tylko leżeć przed telewizorem, żreć i .............. szkoda
        gadać. JEDZ i baw się dobrze.
        • travka1 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 06.12.07, 22:44
          ale sama sobie zaprzeczasz...
          problemy w ciazy sa spowodowane nic nie robieniem wg Ciebie ale
          zaraz piszesz,ze z druga ciaza mialas problemy.To jednak nie pomogly
          Twoje wyczyny sportowe i nie uchronilas sie przed jakims zagrozeniem.
          Dalczego tak latwo obraza sie innych...inkubatory? Kazda z nas
          inaczej czuje sie podczas ciazy i ma na co innego ochote...ja tez
          naczytalam sie ,ze ciaza to nie choroba, owszem nie ale na pewno
          jest to inny stan dla organizmu,jest to duze obciazenie.Uprawialam
          sport,pracowalam,nie oszczedzalam sie i teraz zaluje...w nastepnej
          ciazy od poczatku bede pepkiem swiata i bedzie mi z tym dobrze i
          niech ktos sprobuje mnie skrytykowac...mam to w nosiesmileto wlasnie o
          Twojej wypowiedzi ...hm...szkoda gadac.Nie wiem czujesz sie lepsza
          przez swoje wyczyny? bo ja czuje sie lepsza dlatego ,ze nic nie
          musze...
        • ik07 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 07.12.07, 19:04
          kochanieńka, to, że postanowiłaś tak a nie inaczej spędzić ciążę to
          twoja sprawa. nie obrażaj kobiet, które chcą czuć się dostojniej i
          ochraniać swoją ciążę, nazywając je inkubatorami.. zadna z nas z
          pewnością nie zamierza leżeć przed telewizorem i, jak to ładnie
          określasz: żreć.. natomiast z pewnością wiele z nas zastanawia się
          czy to co robi jest korzystne czy nie dla dziecka, które sie w
          brzuchu rozwija..
          kto choć raz zjechał na nartach, a tym bardziej wytrawny narciarz,
          wie, że to sport urazowy, upadkowy i przynajmniej jedną wywrotkę
          albo zderzenie z kimś innym trzeba w sezonie zaliczyć.. to nie
          pływanie w odciążeniu, ani rowerek stacjonarny. znam narty od 6roku
          życia i wiem czym to się je. wstrząsy sa większe niż przy jeździe
          autem. no chyba, że się na nich stoi, a nie jeździ..
          tak wiec odpuść sobie epitety, bo to nic nie wnosi..
        • jadwiszka Re: Narty w ciąży- I trymestr? 08.12.07, 09:49
          stwierdzenie, ze zagrozenie dla ciąży jest spowodowane nic nie
          robieniem, jest głupie jak but.jesli chcialas zaszpanowac swoja
          wypowiedzią, to jest ona ponizej poziomu, wybacz....

          faktycznie lenistwo ma wplyw na zmiany hormonalne, albo na to , ze
          tworzy sie krwiak w macicy, łozysko jest przodujące....

    • cacharel Re: Narty w ciąży- I trymestr? 06.12.07, 22:25
      Witaj ja byłam wprawdzie na snowbordzie i na lodowcu w Austrii czyli
      bardzo wysoko ale w bardzo wczesnej ciąży bo dopiero jeden dzień
      przed wyjazdem dowiedziałam się że jestem w ciąży zaryzykowałam choć
      ciąża była po stymulacji i byłam na lekach czułam się wyśmienicie
      miałam powera korzystałam ze słońca wieczorem małe tańce było
      cudownie moim zdaniem idź na usg jeśli jest ok a Ty dobrze się
      czujesz to możesz jechać wiem tylko że nie można podchodzić do góry
      bo to bardzo duży wysiłek
    • gregory701 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 06.12.07, 22:25
      Jeśli nie zalezy Ci na zdrowym dziecku , a może na ciąży także , to
      wypadek na nartach jest najlepsza formą doskonałej aborcji !
      • pamana Re: Narty w ciąży- I trymestr? 07.12.07, 10:18
        Szlag czlowiek trafia jak czyta sie takie glupoty.

        ciaza to nie choroba do jasnej cholery !!

        jelsi lekarz nie widzi przeciwskazan,masz dobre wyniki,dobrze sie czujesz to
        jedz i baw sie dobrze i nie sluchaj kwok ktore wola w ciazy siedziec na dupie i
        patrzec jak w tluszcz obrastaja.
        p.
        • travka1 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 07.12.07, 10:28
          to chyba jakies nieporozumienie...dlaczego uwazasz ,ze ktos kto
          rozsadnie podchodzi do tematu nart-bo jezdzi na niech,bo wie jakie
          sa upadki i zagrozenia -to kwoka obrastajaca tluszczem?? smile
          a juz to wyswiechtane haslo,ze ciaza to nie choroba zaczyna mnie
          smieszyc smile) nie trzeba byc kwoka zeby miec wyobraznie...
    • ka_z_bagien Re: Narty w ciąży- I trymestr? 07.12.07, 10:10
      Ja jeździłam na nartach będąc w 8 tyg. ciąży. Na tak wczesnym etapie
      upadki nie są groźne dla dziecka bo ma góra 2 cm smile i powłoki
      brzuszne świetnie go chronią, a wstrząsy są porównywalne z tymi w
      samochodzie. Poronienia na tym etapie są raczej spowodowane wadami
      rozwojowymi płodu. W większej ciąży,kiedy zaczyna pojawiać się
      brzuszek czyli powiedzmy po 12 tyg., już bym nie jeździła.
    • magam5 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 07.12.07, 10:21
      W pierwszej ciąży (nie będąc jeszcze świadomą, ze jestem) miałam
      niegroźny upadek, ale skończył się złamaniem małego palca u ręki ...
      I gdyby nie przezorna pielęgniarka na pogotowiu, któa oby sienic nie
      stać, a mogłyby być jakieś powikłania)przed zrobieniem zdjęcia RTG
      zapytała czy nie jestem moze w ciązy ????? I tylko dzięki niej nie
      dałam się zwyczajnie prześwietlić, tylko pozabiezpieczała mnie
      takimi ochronnymi matami, bo nie znamy konsekwencji prześwietlenia w
      ciązy ( I to był tylko paluszek, a co by było gdyby było np.
      udo ???? Lepiej sobie odpuść, w przyszłym roku też będzie zima smile))
    • prof_uj Re: Narty w ciąży- I trymestr? 07.12.07, 10:24
      Czesc. Jestem instruktorem PZN. Moja zona jezdzila w 3 miesiacu i syn jest
      znakomitym narciarzem (nie wiem czy to ma jakis zwiazek z tym Jej jezdzeniem ale
      zawsze dobrze brzmi jak syn mowi, ze jezdzi od 3 miesiaca...ciazy). Na jakim
      poziomie jezdzisz? Najbardziej martwilbym sie, zeby nie trafic pod deske
      boardzisty, bo oni nie maja praktycznie zadnego pola manewru, wala jak w mur.
      Jednak moge podpowiedziec, ze zasada jest taka, ze im trudniejsze trasy
      wybierzesz tym mniejsza na to szansa, bo prawie wszyscy na nie zapuszczajacy sie
      jezdza dobrze (nawet deskarze) i zatrzymuja sie z reguly sami a nie na kims
      ponizej (zona wybierala same czerwone i czarne trasy, nawet muldziaste).

      pozdrawiam i zycze udanych zjazdow. "Prezydent"
      • ik07 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 07.12.07, 19:08
        kolezanka pytajaca wybiera się do Białki. O ile ja sobie przypominam
        te stoki to są tłumne i narciaże mieszają sie z deskarzami.
      • memphis90 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 16.01.08, 13:20
        Ja mam akurat inne doświadczenia... W Dolomitach odniosłam wrażenie, że słabi
        narciarze bardzo się pilnują, starają, a jak już na kogoś wpadną, to naprawdę
        przypadkiem (i z reguły krzyczą ostrzegawczo). Najgorsi byli "królowie czarnych
        tras", przekonani, ze są wspaniałymi narciarzami, którzy w drodze na owe czarne
        trasy jeździli jak wariaci, wolniej jeżdżących traktowali jak słupki w slalomie
        (kto bliżej, specjalne punkty dla tych, którzy przejadą komuś po nartach). Ze
        względu na męża w tym sezonie jeździłam pomału i na łatwych trasach-
        wielokrotnie dostałam kijami, zostałam poszturchnięta, popchnięta - z czego
        tylko raz przez pana, który uczył się jeździć. Najgorsze były wieczorne powroty
        do kolejki, kiedy cała ta ekipa zaczynała się szaleńczo ścigać na niebieskich,
        zatłoczonych trasach (wracali nimi wszyscy - dzieci, początkujący, średnio
        zaawansowani, pijani, zmęczeni i właśnie ci "królowie nart").
Inne wątki na temat:
Pełna wersja