albba Re: Narty w ciąży- I trymestr? 07.12.07, 10:27 Dziewczyno, możesz! I nie czytaj bzdur pań bez odrobiny wiedzy. Jesli ciąża jest prawidłowa, nie ma przeciwwskazań. Zrezygnuj tylko, jesli nasz zbyt wysokie cisnienie i tu nie chodzi o narty, tylko o góry (wysokość pow. 1500 m). Jakie łożysko sie odklei, jeśli wykształca sie w 16-18 tygodniu? skakać nie możesz, ale nawet jeśli ktoś w ciebie wjedzie wody płodowe chronią (płyn jest nieściśliwy), upadek może byc groźny, ale bardziej dla ciebie niż dzidziusia. Narciarki alpejskie zdobywają medale będąc w ciąży (tego oczywiscie nie musisz próbować) np. Ulrike Meier. Spokojne, relaksacyjne narty dobrze zrobią: dotlenisz się, wyluzujesz poruszasz. Wszystko to, oczywiscie pod warunkiem, że ciążę znosisz NAPRAWDę dobrze i nie miałaś powikłań w poprzedniej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jadwiszka Re: Narty w ciąży- I trymestr? 08.12.07, 09:51 łozysko sie nie wykształca w 16-18 tygodniu, tylko jest w pełni ukształtowane, a powstaje juz wczesniej Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: Narty w ciąży- I trymestr? 08.12.07, 10:08 jadwiszka napisała: > łozysko sie nie wykształca w 16-18 tygodniu, tylko jest w pełni > ukształtowane, a powstaje juz wczesniej Poza tym kosmówka też może się odkleić Odpowiedz Link Zgłoś
morcheeba77 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 08.12.07, 14:25 Wiele z Dziewczyn traktuje Forum jako wyrocznie, gabinet lekarski,itp. Decyzja o tym czy pojedziesz na narty, czy nie zależy tylko od Ciebie. Ja osobiście mimo wielkiej chęci zrezygnowałam i była to MOJA i tylko MOJA decyzja.Nie jestem ani "matka polką", która mówi,siedź w domu i nigdzie nie wychodź,ani wręcz przeciwnie "szalej dopóki nie urodzisz".Od momentu poczęcia, każda z nas stała się mamą. Nie jestem mamą jasnowidzem, nie potrafię na 100%przewidzieć co się stanie.Być może zostając w domu spadnie mi dach na głowę,a może na nartach ktoś sobie zrobi na stoku z mojej d..garaż (sorry. Jesteście dorosłymi kobietami, więc decydujcie.Czy nie tego chciałyśmy nie mogąc doczekać sie 18-stki? Życzę udanych wyborów!! A Wszystkim zostającym w domu i tym szusującym po stokach szczęśliwych 9 mies. Morch Odpowiedz Link Zgłoś
prof_uj Re: Narty w ciąży- I trymestr? 07.12.07, 10:38 Aha, wiec do Bialki. Sugeruje 3-4 zjazdy albo bardzo wczesnie rano (jeszcze spia) albo w trakcie posilkow (obiad, kolacja), kiedy tloku juz nie ma (moje doswiadczenie mowi, ze np. pierwsze 1/2 godziny po uruchomieniu i ostatnie 1/2 godziny przed zamknieciem wyciagow sa optymalne. W kazdym wypadku bedziesz sie czula doskonale. PS. na spacerze tez moze na Ciebie ktos wpasc, wiec nie wyglupiaj sie i idz na narty kiedy tylko masz ochote. Odpowiedz Link Zgłoś
wuyu76 Re: nie daj sie zwariowac 07.12.07, 11:05 Tez miałam zamiar uczyc sie jazdy na snowboardzie. Dzieki, uspokoiłas mnie Odpowiedz Link Zgłoś
haluu Re: Narty w ciąży- I trymestr? 07.12.07, 11:13 Część! Jestem w podobnej sytuacji jak Ty. jedziemy na narty do Bukowiny Tatrzańskiej 19 stycznia. jestem teraz w 12 tygodniu ciazy, więc zaczyna się u mnie już 2 trymestr. Też nie wiem czy zdecydować się na zjeżdżanie- na pewno bardzo będę miała na to ochotę, ale tak jak Ty boję się że np. ktoś na mnie wjedzie. Ale myslę że jak stok będzie w miarę pusty to się skuszę.Uważam że powinnaś pojechać ze względu na synka i męza (dla nich to przecież straszna frajda). Mój synek ma 2,5 roku i chciałabym go tej zimy zaczać uczyć. A my...no cóż najwyżej będziemy siedzieć w ciepłej knajpce patrząc jak nasze pociechy sie bawią. Myslę że sam klimat gór sprawi że będzie wspaniale!!! pOZDRAWIAM!HANIA Odpowiedz Link Zgłoś
mimi.25 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 07.12.07, 12:02 hej gan33, skoro juz sie zdecydowalas ze jedziesz, to moge ci tylko doradzic regularny trening aerobowy z lekkim wzmacnianiem wszystkich grup mieśni przynajmniej na 2 miesiace przed wyjazdem, zalecenia dla zdrowej ciąży to 30min niezbyt forsownego treningu dziennie. Pamietaj tez o dobrym rozgrzaniu sie przed pierwszym zjazdem i regularnym stretchingu. Ja bym nie pojechala na narty, z wyzej wymienionych przez inne forumki powodow, nie bede ich juz powtarzac. Sama jezdze na snowboardzie, bylam w Bialce tez i wiem jak tam jest, tegoroczny sezon sobie odpuszczam i nie zycze sobie wyzwisk typu "inkubator" bo regularnie uprawiam sport (obecnie nieurazowy) i prowadze normalne zycie, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jozef.ok Re: Narty w ciąży- I trymestr? 07.12.07, 13:09 bezpieczniej na nartach biegowych! "klientela" zjazdowa bardziej ryzykancka. Wiem bo uprawiam jedno i drugie Odpowiedz Link Zgłoś
morcheeba77 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 07.12.07, 14:49 Cóż jeśli nie możesz się oprzeć ... jedź Miałam ten sam dylemat,mąż jedzie z teściami na narty za tydzień. Ja Wybrałam to co dla mnie ważniejsze...nie żałuję Odpowiedz Link Zgłoś
pieskuba Re: Narty w ciąży- I trymestr? 07.12.07, 13:07 A jak złamiesz nogę? Lub tylko skręcisz? Potem się będziesz długo zastanawiała, czy ewentualne prześwietlenie lub duże dawki środków przeciwbólowych nie zaszkodzą dziecku. Jak Ci brak sportu to może zapisz się na pływalnię? Odpowiedz Link Zgłoś
dorotka.d Re: Narty w ciąży- I trymestr? 07.12.07, 19:05 Jak bardzo tego chcesz to jedź! Ja jestem w 11 tyg ciąży i jedziemy w góry na sylwestra dokładnie do Świeradowa, planowaliśmy to jeszcze zanim dowiedziałam sie o ciązy i nie odpuszczę. Fakt, ja na nartach nie jezdze i nie zamierzam , kupiłam sobie za to dobre buty trekkingowe zeby nie nawabic sie zadnej kontuzji. Prawda jest taka ze jak sie ma coś stac złego to sie stanie czy w te góry pojedziesz czy nie! I denerwuja mnie "matki polki" które potepiają tych którzy chcą normalnie zyc! Ciąża to nie choroba! Skoro nie ma żadnych przeciwskazań lekarskich to po co wariować! Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 08.12.07, 15:25 dorotka.d napisała: denerwuja mnie "matki polki" które potepiają tych którzy > chcą normalnie zyc! A mnie denerwują tępe egocentryczki, którym się wydaje, że dla wszystkich na świecie (także dla zupełnie obcych bab, które akurat czytują forum) są najważniejszymi osobami. Naprawdę, co to kogo obchodzi, że jakaś tam nieznana dziewczyna w ciąży gdzieś tam sobie wyjedzie, albo gdzieś tam sobie nie wyjedzie? Pata sie, to odpowiadamy - i tyle. Naprawdę ludzie, myślcie trochę, znim cokolwiek napiszecie! Odpowiedz Link Zgłoś
paulina550 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 08.12.07, 15:06 ktoś kto mieszka na nizinach , w pierwszym trymestrze powinien tych nizin się trzymac. przez 20 lat żyłam nad morzem a teraz mieszkam w górach i wiem co mówię. za duze zmiany ciśnienia mogą byc niebezpieczne dla dziecka , a mamusi też nie będzie łatwo oddychac i nasilą się bóle głowy i nudności. natomiast w drugim trymestrze jak najbaardziej połazic po górach dobra rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
samosia2 9 tydzień ciąży - byłam - jeździłam... 15.01.08, 22:28 Witajcie, Zajrzałam na to forum jakoś tuż po tym, jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Z ogromnym przerażeniem przeczytałam większość wypowiedzi... i postanowiłam, że nie będę inkubatorem! A zatem w 9 tygodniu ciąży pojechałam w Dolomity. Hotel na wysokości 1500 m npm, trasy narciarskie między 2000 a 3000 m. Byłam na stoku - i jeździłam - na mrozie po 4-5 godzin dziennie. Czułam się doskonale - mdłości ustąpiły jak ręką odjął. Faktem jest jednak, że od wielu lat czynnie uprawiam sport (regularny aerobik, tenis, pływanie, w zimie narty), a na nartach jeżdzę lepiej niż wielu znanych mi facetów narciarzy (którzy niestety co do zasady jeżdzą lepiej niż kobiety. Przed samym wyjazdem zagęściłam trenningi aerobowe i wzmacnianie mięśni nóg do codziennych 20-30 minut, zamiast dwa-trzy razy w tygodniu po godzinie. Jestem niskociśnieniowcem - więc regularny trening utrzymuje mnie przy życiu - tym bardziej, że ciśnienie we wczesnej ciąży jeszcze bardziej mi spadło i skurczowe nie wychodzi ponad 100 Na stokach uważałam na innych (czyli tzw. "seeerdeeecznaaa maaatkooo..." na melodię znanej kościelnej pieśni), zjeżdzałam jak było w miarę pusto (mąż też pilnował i starałam się nie przesadzać, więc jazda fun curving bez kijków raczej odpadała - ale styl klasyczny był bardzo na miejscu. Oczywiście nikomu nie polecam podobnej eskapady i jazd na takich wysokościach - jeżeli miałby to być pierwszy, czy drugi taki wyjazd, a kontakt ze sportem rzeczona delikwentka ma oglądając wieczorem Fakty sportowe lub przy zakupach ciuchów sportowych. Nie można jednak generalizować, że narty to sport dla matek morderczyń własnych dzieci, ani tym bardziej, że sama zmiana klimatu to zbrodnia. Pozdrawiam wszystkie usportowione i nieusportowione :- ) "ciężarówki", życząc zdrowia przede wszystkim Waszym dzidziusiom! Odpowiedz Link Zgłoś
anyzcweizd Re: Narty w ciąży- I trymestr? 16.01.08, 10:33 rob jak uwazasz, ale dla mnie to kuszenie losu. Zebys potem sobie w brode nie plula. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 16.01.08, 13:09 Ja jestem gorącą zwolenniczką uprawiania sportu w ciąży. Ale nie każdy się dla ciężarnej nadaje. Np. można być wspaniałym jeźdźcem, mieć spokojną chabetke, a i tak nieoczekiwanie gruchnąć z konia, bo czegoś się przestraszy i uskoczy. Najlepsi jeźdźcy spadają. Można świetnie jeździć na nartach, a zetnie Cie pijany narciarz, pędzący z jakąś szaloną prędkością. Siły działające przy takich upadkach są ogromne, a można przewrócić się akurat prosto na brzuch. Ja też mówiłam, że jakbym i była w ciąży, to na narty pojadę. I byłam, w grudniu, w Dolomitach (tam poczęliśmy nasze dziecko). Jeździłam na łatwych, niebieskich stokach (moj mąż dopiero się uczy), pomału, ostrożnie. Mam 10-letnie doświadczenie w narciarstwie, więc całkiem sporo i jeżdżę dobrze. A jednak zrobiłam raz głupi błąd (przed którym sama zawsze ostrzegam i denerwuję się, jak ktoś nie uważa), chciałam wyprzedzić mojego męża nie zachowując dostatecznej odległosci, on zmienił nagle kierunek - i bum! Wywaliłam się tak (prosto na brzuch), ze 4 osoby chciały wzywać dla mnie karetkę Potem już b. uważałam, ale prawda jest taka, ze tzw."lepsi" narciarze jeżdżą b. nieuważnie, wielokrotnie mijając tych słabiej jeżdżących o kilka cm, waląc ich kijkami, przejeżdżając po nartach. Nie wspomnę o pijanych miłośnikach białego szaleństwa, którzy stwarzają zagrożenie dla każdego na stoku. I w Dolomitach wszyscy razem - słabi, świetni, pijani, bezmyślni- wracają wieczorem niebieskimi szlakami do kolejek... Mając te doświadczenia nie pojechałabym ponownie w ciąży- ja mogę być pewna swoich umiejętności, ale nie mogę ręczyć za innych. A upadek - mimo amortyzacji przez mięśnie brzucha i macicy- moze mieć niekorzystne konsekwencje. No, chyba, że rzeczywiscie będziesz z dzieckiem na płaskim stoku (takim dla maluchów), gdzie jest mało ludzi, małe ryzyko, ze uderzy Cię ktoś o dużej masie i prędkosci. Ogólnie na urlop bym pojechała- ale z nartami b. ostrożnie. Sama ocenisz sytuację na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
majan2 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 16.01.08, 14:44 Ja wybieram sie z rodizna w Alpy wtedy to bedzie koniec pierwszego trymestru, ale nawet nie biore nart, dotlenimy sie, odetchniemy, ale ja nie bede jezdzić. Bede sie bala, ze sie wywale czy raczej ze ktos na mnie wpadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes0101 Re: Narty w ciąży- I trymestr? 16.01.08, 13:20 Pewnie już wróciłaś z tych nart, ale pozwolę sobie wyrazić swoją opinię. Ja osobiście dokładnie w 9 m-cu ciąży byłam w tych okolicach i jeździłam na nartach. Decyzję po konsultacji dwóch lekarza bo tak jak większość miałam obawy po pierwsze co do samego ciśnienia w górach, po drugie upadki. Co do ciśnienia każdy z nich potwierdził że bez przesady w końcu to nie Alpy. Natomiast narty jak najbardziej tak, ale pod warunkiem odpowiedniego przygotowania przed (rozgrzewka) i wybierania stoków z małą ilością ludzi (czyli rano lub późny wieczór) lub jak ktoś słusznie powyżej stwierdził nie należy jeździć na trasach dla początkujących, lepiej wybierać trudniejsze. I oczywiście podstawowa sprawa: musisz być świadomo swoich umiejętności. Ja miałam o tyle fajnie że byłam w takiej miejscowości gdzie ludzi zwłaszcza do południa na stokach można było policzyć do 5-10 więc jeździło się idelanie. Po 2 stycznia natomiast jeździłam od rana w Białce lub Bukowinie i też nie było tłumów, a jak widziałam narciarza niepewnego swoich umiejętności omijałam go szerokim łukiem i tyle. Także nie przesadzajmy, wystarczy większa ostrożność. A tak na marginesie, codziennie idąc do pracy, oczywiście jak był śnieg, o wiele częściej się poślizgnęłam i prawie upadłam niż w górach na nartach. Odpowiedz Link Zgłoś