kajenka
09.12.07, 11:08
Witam!
Dzisiaj zauwazyłam na wkładce coś co skojarzyło mi sie poprostu z
galaretką (ale bezbarwną)...Było tego dosć dużo (choć poobserwuję
jeszcze trochę)...
Czytałam,że może to być czop śluzowy itd.itp.
Pytanie tylko- jestem w 37t2d... czyli właściwie ani donoszone
dziecko, ani wcześniak. CO o tym mysliscie?
Denerwować się? Czy poprostu czekać na rozwój wydarzeń?
Na ostatniej wizycie (4dni temu), lekarz stwierdził skróconą
szyjkę,ale rozwarcie tylko na opuszek... A malenstwo z wagą 3200g.

troche panikuję.