marers07
02.01.08, 04:31
To moja druga ciaza i calkiem inna od poprzedniej, skrycie z mezem
spodziewalismy sie ze nasza coreczka urodzi sie tak jak nasz synek w
38 tygodniu ciazy ale niestety przyszlo nam czekac na nia do teraz
i nie wiemy jak dlugo jeszcze bedziemy musieli czekac.Jestem obecnie
w 39 tc. mialam juz dwa razy falszywy alarm, skurcze okazaly sie
jedynie skurczami przepowiadajacymi mimo iz rozwarcie jest na 3 cm
tzn bylo jeszcze w sobote. Z niedzieli na poniedzialek odszedl mi
czop ze spora iloscia krwi odchodzil tak jeszcze w poniedzialek po
kawalku, dzis rano czyli we wtorek mialam na bieliznie znow jego
znaczna ilosc tyle ze byl juz zabarwiony na zolto. Wyczytalam w
necie ze krwawy czop to zwiastun porodu ze w przeciagu 24 godzin lub
48 moze nastapic porod a u mnie nic ani skurczy ani odejscia wod
mimo ze uplywaja 2 doby. Przy pierwszej ciazy czop odplynal mi
razem z wodami wiec bylo znacznie prosciej: ) a teraz poprostu
jestesmy zdezorietowani i nie wiemy co robic, przynam ze
probowalismy z mezusiem wszystkich metod na przyspieszenie porodu i
nic nie zadzialalo, nawet olej rycynowy nie poradzil sobie z moja
oporna do porodu corcia: ( Pisze bo moze ktoraz z mam miala podobna
sytuacje do mojej gdzie czop sluzowy z domieszka krwi byl
faktycznie objawem zblizajacego sie porodu. Prosze o odpowiedzi bo
juz fizycznie ciaza daje mi sie we znaki a tak bardzo chcielibysmy
przytulic nasza kruszynke i cieszyc sie jej obecnoscia wiec czekam
na odp. : )