oksytocyna - bardziej nieprzyjemna???

11.01.08, 13:30
Szykuję się do drugiego porodu. Pierwszy trwał kilka godzin i był
dość łatwy. Teraz lekarz mówi o podaniu oksytocyny. Słyszałam, że
przy kroplówce bóle są bardziej odczuwalne i bardziej bolesne. Czy
to prawda??? Czy można jednocześnie podać ZZO?
    • alicjasat Re: oksytocyna - bardziej nieprzyjemna??? 11.01.08, 13:34
      mozna,ale nie na raz, a po oksytocynie boli dużo bardziej
    • artdesign84 Re: oksytocyna - bardziej nieprzyjemna??? 11.01.08, 13:37
      oksytocyna to koszmar... bez zzo umarłabym
      czekałam na zzo pół godziny od podania oksy i traciłam świadomość z
      bólu
      jeżeli nie ma takiej konieczności to nie zgadzaj się na oksy
      dlaczego lekarz chce Ci ją podać?? Na wywołanie porodu?? Jesteś po
      terminie??
    • kakuba Re: oksytocyna - bardziej nieprzyjemna??? 11.01.08, 13:37
      rodziłam tylko raz, wiec nie mam porównania
      mój poród trwał długo i był bardzo bolesny
      akcja porodowa była wywołana oksytocyną
      podanie oksy nie jest przeciwskazaniem do zzo
      miałam i oksy i zzo

      z tego co się doczytałam w literaturze to jeśli akcja zacznie się
      samoistnie i jest tylko wzmocniona oksy to nie jest tak źle
      boli wtedy, kiedy oksy poda się 'na wywołanie' czyli przed skórczami
      i bez rozwarcia

      powodzenia i przymam kciuki żeby oxy nie była Ci potrzebna smile))
      • paliwodaj Re: oksytocyna - bardziej nieprzyjemna??? 12.01.08, 18:44
        chyba szaleniec poda oksytocyne rodzacej bez rozwarcia i skroconej
        szyjki...
    • alutaaa Re: oksytocyna - bardziej nieprzyjemna??? 11.01.08, 14:00
      O kurcze dziewczyny nie straszcie! Ja mam iść w poniedziałek na
      wywołanie oksytocyną, bo termin minął wczoraj... Na dodatek w
      szpitalu, w którym mam rodzić nie ma możliwoćsi porodu sn ze
      znieczuleniem. Moja mama drugi poród miała wywoływany oksy i
      twierdzi, że nie ma żadnej różnicy, ale pewnie mnie tylko pocieszasad
      • titta Re: oksytocyna - bardziej nieprzyjemna??? 12.01.08, 19:17
        Jesli nie starzeje ci sie lozysko mozna czekac 2 tyg. Jesli dzieciak nie roznie
        szybko i nic sie nie dzieje, ja bym NIE poszla. To jakas glupia moda z tym
        wywolywaniem wg. kalendaza...
    • j_aga Re: oksytocyna - bardziej nieprzyjemna??? 11.01.08, 14:07
      Z oksytocyną rodziłam za pierwszym razem, za drugim bez i szczerze
      powiedziawszy nie zauwazyłam jakiejś różnicy.
      Niestety był bardziej kłopotliwy, miałam potworne mdłości, ale nie
      wiem czy miało to jakiś związek z oksytocyna czy nie, a byłam taka
      zakręcona (no i nie miałam porównania), że nikogo nie zapytałam w
      szpitalu, ani potem.
    • muchaklucha Re: oksytocyna - bardziej nieprzyjemna??? 11.01.08, 16:52
      Ja również rodzilam tylko raz i nie mam porównania. Dostalam oxy
      już pod koniec (maly coś zle się ustawil, dlugo wychodzil, cos się
      przedlużalo... Jezu nie pamietam to 5 mcy temu hehehsmile ale wiem, że
      po tej kroplowce wszystko poszlo szybciutko. Pewnie, że bolalo, jak
      cholera. Tylko przed oxy bolalo tak samosmile Wydaje mi się, że sprawa
      rozwiązala się szybciej smile)) Rodzilam bez znieczulenia a zajęlo mi
      to 7h w tym 4 bolalo. Pozdrawiam!! Acha. I jak zaproponowali mi oxy
      bylo mi juz wszystko jedno. Byleby sie skonczylo!!!!!!!!!
    • ani-to-ja Re: oksytocyna - bardziej nieprzyjemna??? 11.01.08, 17:05
      Jesli chodzi o mnie to, mialam podana oksytocyne, poniewaz skurcze
      nie byly na tyle silne i rozwarcie bardzo wolno posuwalo sie. Mialam
      przy tym podane zzo i bolu praktycznie nie czulam, a oksytocyna
      przyspieszyla (bardzo dlugi) porod
    • fastmajcia84 Re: oksytocyna - bardziej nieprzyjemna??? 11.01.08, 18:25
      ja tez rodzilam raz, porod mialam wywolywany oksy, bo bylo 7 dni po terminie,
      nie chce nikogo straszyc, ale spedzilam na sali porodowej 11 godzin z czego 10
      mialam skurcze, nie bylo to najprzeyjemniejsze doswiadczenie w moim zyciu, ale
      wynagrodzil mi je synek i tez slyszalam ze tylko te wywolywane porody sa gorsze,
      a te gdzie oksy podaje sie w trakcie to "normalniejsze"
      • bobasek0 Re: oksytocyna - bardziej nieprzyjemna??? 11.01.08, 18:40
        Jesli chodzi o mnie to, mialam podana oksytocyne, poniewaz skurcze
        nie byly na tyle silne i rozwarcie bardzo wolno posuwalo sie.
        Uważam że oksytocyna jest dobra, dzięki niej szybciej urodziłam, ale ból tez
        nieziemski, nie strasze jednak bóle miesiączkowe to pestka w porównaniu do
        porodu przynajmniej w moim odczuciu
    • molowiak Re: oksytocyna - bardziej nieprzyjemna??? 11.01.08, 18:49
      Ja rodziłam dwa razy pierwszy poród z oksy drugi bez.
      Z oksytocyną było łatwiej - dziecko rodziło się "samo". Miałam mocne i efektywne
      skurcze. Bez oksytocyny bardziej się umęczyłam. Choć druga faza porodu trwała
      tylko 20 minut (przy pierwszym porodzie 2 godz) czułam się jakbym przebiegła
      maraton.
      Ból był podobny i przy pierwszym i przy drugim porodzie.
      • lukrecja34 Re: oksytocyna - bardziej nieprzyjemna??? 12.01.08, 12:13
        pierwszy poród-wspomagany oksy,bóle koszmarne,gryzłam podłogę i darłam się jak
        opętana,poród trwał 6 godzin,bez zzo.
        drugi poród bez oksy i zzo,bóle zdecydowanie mniejsze,trwało to wszystko razem z
        parciem 3 godziny.
    • budzik11 Re: oksytocyna - bardziej nieprzyjemna??? 12.01.08, 11:44
      Pierwszy poród z oksytocyną, drugi bez. Drugi - zdecydowanie bardziej bolesny,
      przy 6cm. rozwarcia zaczęłam mdleć z bólu.
      Nawet gdyby z oksy był bardziej bolesny, to wolałabym rodzić krócej niż dłużej.
      Mój poród z oksytocyną trwał 4 godziny.
    • amelia_s Re: oksytocyna - bardziej nieprzyjemna??? 12.01.08, 12:13
      Pierwsze dziecko rodziłam bez oxy ale z zzo, drugie bez znieczulenia ale miałam
      podanych 5 jednostek oxy (w czopkach i zastrzykach), miałam dodatkowo masaż szyjki.
      Bolało bardzo ale poród był błyskawiczny i dzięki temu synek urodził się żywy.
      (Był owinięty pępowiną, tętno drastycznie zanikało a ordynator nie wyraził zgody
      na cc)
      Porównując obydwa porody: milej wspominam ten drugi, chociaż był bardziej
      bolesny, ale mogłam chodzić, skakać na piłce.
      Przy znieczuleniu kazali mi leżećsad
    • acherek Re: oksytocyna - bardziej nieprzyjemna??? 12.01.08, 12:52
      To co do znieczulenia to nie mam pojęcia, mój drugi poród był wywołany w 36 tyg.
      i muszę stwierdzić że był bardziej bolesny ale nie wiem czy tak maja drugie
      porody do siebie czy to sprawka oksytocyny. Ale nie martw się za w czasu , głowa
      do góry. Powodzenia.
    • tropicielka Re: oksytocyna - bardziej nieprzyjemna??? 12.01.08, 14:09
      jeżeli nie masz przetrzymanej ciaży nie zgadzaj się na oksytocynę
    • spejsik2 Re: oksytocyna - bardziej nieprzyjemna??? 12.01.08, 15:07
      rodzilam z oxy po terminie
      faktycznie bol nie dozniesienia
      ale rodzilam bez zzo
      porod wtral 9 godz

      teraz czeka mnie drugi
      • paliwodaj moim zdaniem - nie do przezycia.... 12.01.08, 18:58
        dziewczyny rodzilam trzy dni temu z oksytocyna i znieczuleniem
        oczywiscie.
        Uwierzcie mi ze nie jest to do przejscia bez znieczulenia, nie mam
        pojecia jak niektore kobiety sa w stanie urodzic bez znieczulen. w
        kazdym badz razie proponuje je zglosic do jakis wyroznien na skale
        swiatowa smile
        Podali mi preparat pitocyn z oksytocyna gdy rozwarcie bylo na 3 cm,
        a cala noc mialam skurcze co 3-17 minut i cierpialam juz z tego
        powodu
        Po dwoch skurczach oksytocynowych oblalam sie nieludzkim potem i
        pogryzlam swoje palce. Za dwie minuty podawali mi znieczulenie, w
        ktorym blogo doczekalam narodzin corki. 5 godzin mialam skurcze co 2-
        3 minuty. Zalozono mi sonde dopochwowo aby mierzyc sile skurczy,
        byly one maksymalne w swojej skali.
        Po trzech godzinach rozwarcie doszlo do 5 cm, a po 20 nastepnych
        minutach do 10 cm! Ogladajac telewizje poczulam ze cos ze mnie
        wychodzi i jest coraz nizej. Pilegniarka stwierdzila ze to juz czas
        na parcie.
        Maz ledwo dotarl ( zostal ze starszymi dziecmi czekajac na sygnal) i
        po 10 minutach Amelka juz krzyczala na caly szpital.
        Super porod, ale bez znieczulenia nie bylabym wsrod zywych, to pewne.

        Nie bojcie sie znieczulen, rodzilam w Stnach i pytalam jak duzo
        kobiet rodzi tu ze znieczuleniem, powiedzialy ze 9.5 na 10
        • tropicielka Re: moim zdaniem - nie do przezycia.... 12.01.08, 19:16
          no , ale niestety w polskich szpitalach - w wielu - nie ma
          możliwości wzięcia znieczulenia - dlatego nie rodzę sn sad
    • zancia-2 Re: oksytocyna - bardziej nieprzyjemna??? 12.01.08, 21:05
      Ja przy 1 porodzie mialam ja podana i rodzilam 15 godzin i do tego doszly
      wymioty.Dziewie sie ze lekarz juz teraz o tym decyduje.ja dostalam oksytocyne
      poniewaz porod bardzo sie przedluzal
      • patrice7 rodzilam 20h po oxy BEZ zmeczulenia 12.01.08, 23:49
        hm jakby ci to delikatnie napisac. sam porod to usczypnieciewink, a porod z oxy
        szcypniecie z wykrecaniem we wszystkie stronywink
        Dla mnie masakra , splywalam po fotelu i krzyczalam zeby mnie dobiliwink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja