wizyty po porodzie - pomyslcie o tym wczesniej!

13.01.08, 01:15
wlasnie trzy dni temu urodzilam sliczna coreczke, wyszlam ze
szpitala 24 godziny po porodzie, bo obie czylysmy sie doskonale
Po powrocie do domu od razu dostalam kilka telefonow od znajomych z
gratulacjami ale nie tylko , bylo tez kilka takich " to my dzis
wieczorem wpadniemy zobaczyc mala!"
Kurcze, troche niezreczna sytuacja, ale musialam tlumaczyc ze moze
pozniej bo zle sie czujemy i takie tam. Chociaz myslalam ze to
oczywiste ze nie idzie sie z wizyta do 1 dniowego noworodka i matki
w szlafroku z nawalem pokarmu .
Dlatego uczulam Was na to jeszcze przed porodem, ze w waszym
przypadku tez ktos moze wpasc nieoczekiwanie i zaczac calowac wasze
dopiero co narodzone dziecko, lub glaskac je po buzi ( jak dzis moja
sasiadka) - dlatego lepiej przygotowac tlumy rodziny, znajomych i
sasiadow do tego jakie sa wasze plany tuz po powrocie do domu
    • inia33 Re: wizyty po porodzie - pomyslcie o tym wczesnie 13.01.08, 08:10
      no to rzeczywiście dziwnych masz znajomych pod tym względem
      moim nigdy by do głowy nie przyszło zawracanie mi głowy w takim
      ciężkim, choć szczęśliwym okresem
      bywała u mnie tylko najbliższa rodzina, ale oni mi głownie pomagali,
      ale ja właściwie wszystkich znajomych miałam dzieciatych i to może
      dlatego-wiedzieli o co chodzi...
      ja zresztą też w pierwsze odwiedziny chodziłam co najmniej 2 tyg po
      porodzie, za wyraźnym telefonicznym przyzwoleniemsmile
    • agacciam Re: wizyty po porodzie - pomyslcie o tym wczesnie 13.01.08, 08:29
      Masz rację, trzeba się wcześniej an taką ewentualność zabezpieczyć. Znajomi
      niedzieciaci, chyba nie czują tematu i trzeba im to wyjaśnić. Tak samo rodzina,
      u mnie będzie szybka piłka, za wyraźnym pozwoleniem.
    • anika772 Re: wizyty po porodzie - pomyslcie o tym wczesnie 13.01.08, 09:37
      Ja po prostu mówiłam dzwoniącym, żeby dali nam jeszcze ze dwa
      tygodnie, żaden problem. Pocałować noworodka nikomu się nie udało.
      głaskanie po rączkach i buzi wytrzymałamwink
    • annubis74 Re: wizyty po porodzie - pomyslcie o tym wczesnie 13.01.08, 09:38
      na szczęście mam znajomych którzy nie wpychają się do domu bez
      zaproszenia, ale nie rozumiem czemu nie powiedziałaś "będzie nam
      milo jeśli wpadniecie za kilka tygodni, teraz dziecko jest zbyt małe
      i powinno mieć ograniczony kontakt z osobami obcymi"
      Z tego co wiem w pierwszych 2 miesiącach nie należy przesadzać z
      zapraszaniem gości (oprócz najblizszej rodziny)
    • kasiak292 Re: wizyty po porodzie - pomyslcie o tym wczesnie 13.01.08, 11:25
      u nas co ciekawsi odwiedzili mnie w szpitalu (po 5 min) a reszta
      poza rodzinką dała nam odsapnąć 2 tygodnie
    • hazel-eyes Re: wizyty po porodzie - pomyslcie o tym wczesnie 13.01.08, 11:39
      bardzo słuszny wątek! moi teściowie, z którymi raczej nie
      utrzymujemy bliższego kontaktu odwiedzili nas w dzień wyjścia ze
      szpitala (3 dzień po porodzie) wraz z częścią rodziny, z którą też
      nie utrzymujemy kontaktusmile zresztą nie wiem po co przyleźli, jak
      wcale się nie interesowali jak byłam w ciąży i teraz też. i co
      najlepsze-mieli jeszcze pretensje, że nie siedziałam z nimi i nie
      gadałam! (a siedzieć mogłam co najwyżej bokiemsmile))przy dzieciaku,
      które urodzi się nam niedługo będę już znacznie
      mądrzejszasmile.pozdrawiam!
      • lemur_ks Re: wizyty po porodzie - pomyslcie o tym wczesnie 13.01.08, 11:54
        Oczami wyobraźni widzę te wszystkie wycieczki. I już jestem nagrana.
        Pamietam, chwile, kiedy bylam już tym bardzo zmęczona, zwłaszcza gdy
        miało to miejsce każdego dnia pod tytułem rodzinka. Nie drażniły
        mnie natomiast osoby obce - przyszły i za chwilę wyszły. Natomiast
        rodzinka non stop - czy tego potrzebowałam czy też nie. Jak nie
        osobiście - to telefon. Rozumiem radość z wnuka/wnuczki, ale to
        kobieta po ciąży i porodzie przede wszystkim potrzebuje odpoczynku i
        spokoju. Tym razem nie będę odbierać większości telefonow, bo na
        pewno ,,akurat będę karmić lub usypiać dziecko, czy nawet sama
        spać". Naprawdę to bardzo męczące, zwłaszcza po nieprzespanych
        nocach.
    • tropicielka Re: wizyty po porodzie - pomyslcie o tym wczesnie 13.01.08, 12:00
      no ja juz zaqpowiedziałam, że najbliższa rodzina w szpitalu w
      trzecią dobę a w domu tak po trzech dniach - jak ktoś nie zrozumie
      to nie wpuszczę
Pełna wersja