W październiku straciłam dziecko, a teraz okazało

23.01.08, 18:44
Witam, w październiku straciłam dziecko (martwy poród) w 26 tyg, a
teraz znów jestem w ciąży. Wiem, ze powinnam co najmniej 6 m-cy
poczekać. Jeszcze nie byłam u lekarza, wybieram sie w nast tygodniu,
dziewczyny, czy któraś była w takiej syt? Jak to się skończyło?
    • jasmine78 Re: W październiku straciłam dziecko, a teraz oka 23.01.08, 18:54
      Witam, ja w lutym 2006 roku równiez straciłam dziecko, martwy poród
      w 32tc, po 11 tyg byłam znowu w ciąży(za przyzwoleniem dobrego
      lekarza specjalisty), teraz w domu zdrowy roczniak smile Trzymam kciuki
      aby i tobie się wszystko dobrze ułozyło i oby ta ciąża była spokojna
      dla Ciebie, moja kosztowała mnie wiele nerwów.
      • gracee1 Re: W październiku straciłam dziecko, a teraz oka 23.01.08, 19:07
        Dziękujesmile) Bardzo mnie pocieszyłaś smile wprawdzie u mnie to była
        wpadka, chociaż bardzo się pilnowaliśmy, ale chcemy tego dzieckasmileI
        też wychodzi ok 11 tyg. Pewnie sporo paniki przede mna, tak jak za
        Tobą, ale pocieszam sie, ze we wrześniu bedzie zdrowy maluchsmile
    • mama_frania Re: W październiku straciłam dziecko, a teraz oka 23.01.08, 22:12
      Znajoma poroniła w 12 tyg. (dziecko obumarło około 10tc). Miesiąc później była w
      kolejnej ciąży i dziecko ma teraz prawie dwa latka i jest zupełnie zdrowe. Cała
      ciąża przebiegała bez problemów, więc się nie martw.
      Gratulacje!
    • blekitna_laguna Re: W październiku straciłam dziecko, a teraz oka 23.01.08, 22:20
      Ja również jestem po stracie córeczki (czerwiec 2007r z 41tc)
      dodatkowo miałm cc, teraz jestem w 5tc, termin również na wrzesień smile

      Nic sie nie martw, zobaczysz wszytko będzie dobrze, a korzystając z
      okazji zapraszam Cie na forum Wrzesnióweksmile
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49737
      Pozdrawiam!
      • aguskin Re: W październiku straciłam dziecko, a teraz oka 24.01.08, 10:35
        leżałam na oddziale z dziewczyną ,ktora miała tak jak Ty,
        też szybko zaszła w kolejną ciąże, i jej lekarz uważał, ze to nawet
        dobrze, bo że wszystko jest jeszcze porozciagane, i bedzie łatwiej
        nowemu dziecku,
        wszystko bedzie dobrze,
        ona też się bała, urodziła sliczną zdrową córeczke,
        zawsze jak coś sie działo, mówiła, teraz się uda, bo mam w niebie
        swojego anioła,
        • gracee1 Re: W październiku straciłam dziecko, a teraz oka 24.01.08, 13:16
          Dziewczyny, dziękuje za słowa otuchy. Mam wizyte dopiero na 20.02,
          ale dla pewności chyba pójde szybciej do innego lekarza.
    • annubis74 Re: W październiku straciłam dziecko, a teraz oka 25.01.08, 09:27
      przerwe zaleca lekarz żeby organizm kobiety "odpoczął" po
      poprzedniej ciąży, żeby ustabilizowała sie gospodarka hormonalna.
      Nawet w przypadku ciąży ktora zakończyła sie szczesliwie lekarze
      zalecają przerwe przed nastepną
      ale skoro już jesteś w ciąży nie ma sie nad czym zastanawiać
      Bedzie dobrze
    • reewa Re: W październiku straciłam dziecko, a teraz oka 27.01.08, 22:12
      Ja byłam niemalże w identycznej sytuacji jak Ty....
      Straciłam dziecko (martwe urodzone) w 27 tc w listopadzie 2006.W lutym 2007r
      zaszłam w ciążę...Co prawda lekarka mówiła mi,że lepiej jest odczeka ok 6
      miesięcy,ale ja bardzo chciałam dzidziusia i postanowiliśmy nie czekac tyle...
      8 października urodziłam ślicznego synkasmile)Teraz sobie śpismile)Jest zdrowy,ładnie
      sie rozwija,zaczyna właśnie gaworzycsmile)
      Nic się nie martw-wszystko będzie dobrzesmile)
      Pozdrawiam gorąco i trzymam kciukismile))
      • olensia Re: W październiku straciłam dziecko, a teraz oka 29.01.08, 04:04
        Mojej kolezanki dzidzius zmarl w 38 tc. Byla zalamana i dla niej jedynym
        ratunkiem byla kolejna ciaza. Zaszla piec tygodni pozniej w kolejna ciaze.
        NIedawno urodzila malenstwo ktore jest zdrowe... Ciaza byla bez problemow ale
        wiadomo ze w takiej sytuacji byla pod wieksza opieka lekarzy....
Pełna wersja