czy to dobry pomysł ?

24.01.08, 11:40
prosze o rade, a sprawa wygląda tak : za ponad miesiąc teramin
porodu, stres związany z tym daje sie we znaki. mieszkamy z mężem z
teściami (tak wyszło, i tak będzie przez najlbizszy rok). Całą ciąże
teściowa regularnie pyta sie jak sie czuje, czy wszystko w porządku,
kupuje jakies tam owoce itp itp... jednak kiedy sprawa dotyczy
malenstwa nie wyglada to juz tak kolorowo, nakupowala 8 kocyków (nie
prosilam jej o to, wrecz przeciwnie po 4 poporosilam zeby sie
wstrzymala bo chyba juz wystarczy, na co ona: tego nigdy nie za
wiele), kiedy zaczelam kompletowac wyprawke i zauwazyla ze kupilam
15 tetrowych pieluch i pampersy, byla bardzo zdziwiona ( jej wyraz
twarzy wskazywal na zdenerwowanie) ze nawet przez pierwszy miesiac
nie bede stosowac pieluch tetrowych tylko od razu pampersy i ze 15
tetrowych to mi wsytarczy na 2 dni, bo kiedy ona rodzila...ble ble
ble (same wiecie). kiedy zakupilam proszki do prania ciuszkow dla
dzieci, skrytykowala, powiedziala ze jak sie da to zebym je oddala,
bo plyny do prania sa lepsze. Prosze nie myslcie, ze jestem jakas
przewrazliwiona na punkcie teściowej, ze to jakas chora rywalizacja
itp, nie, nie, doceniam ze ona chce dobrze, jednak chcialabym sie
tez sama nauczyc pewnych spraw, sama do czegos dojsc bez jej pomocy.
Moje obawy zwiazane sa z tym, ze jak malenstwo sie urodzi to
tesciowa bedzie stala nade mna, mowila co, jak, gdzie, i po co itp
itp. mam pomysl aby jej juz teraz powiedziec grzecznie i spokojnie,
ze chce pewne sprawy sama zalatwic, do pewnych rzeczy sama dojsc, i
ze jezeli bede potrzebowac jej pomocy to na pewno ja poporosze ( w
koncu bedzie zawsze najblizej), obawiam sie jednak ze zle
zinterpretuje moje slowa, i bedzie chodzila obrazona ( a to jest juz
wogole paranoja, co tak kobitka wtedy wyprawia! smile). moze ktoras z
was tak miala? jak wy zalatwilyscie ta sprawe? powtarzam, bardzo
sznauje moja tesciowa, lubie i doceniam jej starania i na prawde nie
chce robic jej na zlosc, ale uniknac konfliktow ktore moga sie
pojawiac.
    • jak_na Re: czy to dobry pomysł ? 24.01.08, 11:48
      masz jak w banku, że po porodzie będzie się wtrącać. Ja na Twoim miejscu przede
      wszystkim próbowałabym pozyskać męża jako mediatora. Wydaje mi się, że przed
      narodzinami dziecka powinnaś zrzucić z siebie ciężar. Po porodzie nie wiadomo,
      jak się będziesz czuła i wtedy być może nie będziesz miała siły na taka rozmowę.
      Najlepiej by było, gdyby mąż pomógł Ci w rozmowie z teściową. Zdajesz sobie
      jednak sprawę z tego, że teściowa może poczuć się tak urażona, że zajmie drugą
      ze skrajnych postaw. I wtedy też będzie nieciekawie. Tu trzeba dużego wyczucia.
      I odwagi. Powodzenia wink
    • kontra24 Re: czy to dobry pomysł ? 24.01.08, 11:49
      Myślę, że powinnaś powiedzieć jej szczerze(jak w tym poście) co
      czujesz.Ze lubisz ją i szanujesz,że doceniasz jej starania, jednak
      chciałabys mieć wolną rękę co do podejmowania włąsnych decyzji, że
      wolałabyś uczyć się na własnych błędach ewentualnie.Jeżeli powiesz
      to spokojnie i życzliwie, myslę, że teściowa nie powinna się
      obrazić. A powiedzieć to powinnaś, bo szczerze mówiącnie wyobrażam
      sobie życia pod jednym dachem nawet z najlepszą teściową
      • jowikosi Re: czy to dobry pomysł ? 24.01.08, 11:56
        Ale faktycznie, powinien pomoc Ci mąż. Sprawa też jego dotyczy, przeciez to
        wasze dziecko... Ja tez mieszkam z tesciowa (mam nadzieje, ze juz niedlugo), maz
        ma taka prace, ze nie ma go w domu po 5 dni z rzędu. Tesciowa jest z serii
        "zaglaskac kotka" i gdyby nie mąż, pewnie juz by mnie zaglaskala!! To on
        stanowczo jej powiedzial, zeby dala spokoj. Byla troche obrazona ale to jednak
        sklonilo ja do przemyslen. Porozmawiala troche z osobami, ktore patrza na ta
        sytuacje z boku i faktycznie troszke sie opanowala. I jest ok, naprawde ok,
        mimo, ze nadal jest nadopiekuncza ale to tez nalezy docenic. Popros o pomoc męża.
      • gaja78 Re: czy to dobry pomysł ? 24.01.08, 12:34
        kontra24 napisała:

        > Myślę, że powinnaś powiedzieć jej szczerze(jak w tym poście) co
        > czujesz.Ze lubisz ją i szanujesz,że doceniasz jej starania, jednak
        > chciałabys mieć wolną rękę co do podejmowania włąsnych decyzji, że
        > wolałabyś uczyć się na własnych błędach ewentualnie.Jeżeli powiesz
        > to spokojnie i życzliwie, myslę, że teściowa nie powinna się
        > obrazić. A powiedzieć to powinnaś, bo szczerze mówiącnie wyobrażam
        > sobie życia pod jednym dachem nawet z najlepszą teściową

        Zgadzam się. Jeśli teściowa jest skora do porozumienia, to powinna zrozumieć to
        co powiesz o swoich odczuciach, potrzebach, pragnienia przeżywania radości po
        swojemu.
        Ja bym zostawiła jakieś pole manewru, żeby mogła się też po swojemu nacieszyć
        dzieckiem - np. w kwestii kupowania niektórych ciuszków niemowlęcych, zabawek,
        czy pościeli do łóżeczka. Zwłaszcza ubrań nigdy za wiele wink)) Im szybciej
        ustalicie granice, tym lepiej.
    • nika-2 Re: czy to dobry pomysł ? 24.01.08, 11:57
      Pomysł bardzo dobry. Od razu powiedz, że to nie chodzi o to żeby
      ona się obrażała albo , że nie potrzebujesz jej pomocy, ale to
      twoje pierwsze dziecko i sama byś bardzo chciała tym się pocieszyć,
      sama powybierać kolory tych kocyków czy spioszków i sama się
      przekonać czy płyn jest lepszy od proszku bo na pewno tego
      spróbujesz. Powiedz jej szczerze, że bardzo ją szanujesz i jej
      poglądy ale niech da ci szansę bycia mamą. Ona już swoje urodziła i
      wychowała teraz twoja kolej. Może porozmawiaj najpierw z mężem a
      rozmowę przeprowadzcie obydwoje. A po tej odbytej rozmowie
      konsultuj z nią niektóre rzeczy np takie do których nie przykładasz
      zbytnio wagi np. czy wózeczek ma być niebieski w zieloną kratę czy
      zielony w niebieską i czy lepsza mała butelka czy duża. Będzie się
      czuła porzebnasmile
      • mamaanieli Re: czy to dobry pomysł ? 24.01.08, 12:08
        oj, nie chcę cię straszyć, ale to nie wygląda dobrze. albo postawisz
        jasne granice: :Mamusiu, to nasze życie, dziecko, sprawy i NIE
        WTRĄCAJ SIĘ:, albo bedziecie w ciągłym konflikcie, wiecznie
        sfrustowane... co sie odbije negatywnie na wszystkich, łącznie z
        dzieckiem...
        pozdrawiam serdecznie
        powodzenia.
        --
        Największa stajenna ranga
        nie zmieni osła w mustanga...
        • id.kulka Re: czy to dobry pomysł ? 24.01.08, 12:20
          Nie lada dyplomacji będzie Ci potrzeba smile Ale słusznie dziewczyny
          piszą - im szybciej pewne kwestie się wyjaśni, tym lepiej. Sam się
          problem nie rozwiąże, wręcz nasili i wtedy będzie prawdziwy klops.
          Jest jedno najlepsze wyjście z sytuacji: wyprowadzić sięsmile
          Najszybciej, jak to będzie możliwe. Wiem, co mówię, bo sama miałam
          mieszkać u teściowej jeszcze przez jakiś rok po porodzie, a
          ewakuowaliśmy się, jak syn miał 4 miesiące, bo nijak nie dało już
          rady się porozumieć. I wiesz co?... Nic tak nie zbliża, jak
          odpowiednio duza odległośćsmile Dlatego jeśli tylko będziecie mieli
          możliwość zamieszkania osobno - radziłabym z niej skorzystać.
          Pozdrawiam i zyczę dużo cierpliwości.
    • epreis Re: czy to dobry pomysł ? 24.01.08, 12:52
      pewnie większość tak miała big_grin
      ja uważałam swoją teściową za bóstwo..dopóki nie dowiedziała się, że jestem w ciąży-wtedy zaczął się koszmar: "za ciasne spodnie nosisz i dusisz moją wnusię!","za mało zjadłaś, musisz jeść za 2"," nie dotykaj czajnika bo się oparzyszi z zrobisz krzywdę mojej wnusi","może pomogę ci się wykąpać??","jak się wnusia urodzi to będziecie z marcinkiem chodzić na dyskoteki i ja będę z nią siedzieć,musze ogródek wychodować, żeby jej zupkli gotować" itp itd. czułam się jak inkubator, w dodatku jakiś niepełnosprawny inkubator..starałam się reagowac od razu i wtedy zaczeły się dorbne spięcia, tylko to chyba zalezy od człowieka..bo niestety do mojej teściowej zupełnie nie docierało..i po urodzeniu synka zaczął się koszmar, wieczne awantury i pretensje...
      spróbuj porozmawiać z nią teraz..może się uda..choć patrząc na to co ja przezyłam już ci bardzo współczuję i z całego serca życzę powodzenia...

      aha..zapomniałabym, teraz synekj ma skończone 2 latka..w tamtym roku zmuszeni byliśmy wziąć kredyt i kupic mieszkanie bo nie mogłam już tam zyć, teraz "kończę" drugą ciążę, mam męża marynarza i z tej racji w domku sama sobie ze wszytskim musze radzić choć jest cięzko to jakoś daję radę..ale jak odwiedzam czasem teściową to czuję się jak kaleka bo odcedzić ziemniaków nie moge, wyjąć szklanki z szafki nie bo za wysoko (u mnie w odmku są wyżej i nikt za mnie ich nie wyjmie) itp itd..jest łatwiej i lepiej bo to tylko odwiedziny..nie za częste...i cierpliwości mi starcza
    • malowanka06 Re: czy to dobry pomysł ? 24.01.08, 13:26
      W sumie,nie wiem czy zazdroscic czy wspolczuc.
      Moja tesciowa nic nie kupuje i mozna wrecze powiedziec ze wszsytko
      ma w d....(moja ciaze jak i juz wnuczke bedaca na swiecie).Za to jej
      coreczka i wnuczka od coreczki to hoho nie wiadomo co...sad
      maż probowal rozmawiac ale bez skutku
      • 24lena Re: czy to dobry pomysł ? 24.01.08, 15:37
        Doskonale Cie rozumiem...
        U mnie byla taka sytuacja,ze to tesciowie mieszkali u nas.
        No i jak to po porodzie,tesciowa zaczela swoje madrosci,
        od samego poczatku szczerze wyrazalam swoje zdanie i wprost jej mowilam,ze sie z nia nie zgadzam.Ona gadala swoje,ja robilam po swojemu...oczywiscie chodzila naburmuszona,bo ona urodzila 2 dzieci (tyle ze ponad 20 lat temu),ja bronilam sie tym,ze teraz robi sie inaczej.Moja tesciowa probowala nawet nadzorowac kapiel dziecka,wtedy nie wytrzymalam i powiedzialam mezowi ze sobie nie zycze by ktos mi patrzyl na rece i komentowal.Powiedzialam tesciowej ze jak nie bede czegos wiedziala,to ma u mnie jak w banku ze przyjde i ja o to zapytam.No i wytrzymalismy tak trzy miesiace,po czym tesciowie musieli sie wyprowadzic (tyle ze tu doszedl jeszcze problem alkoholowy,ale to juz inna historia).

        Rada...hmmm trudno radzic,ja powiedziala bym po raz drugi,ze jak nie bede czegos wiedziala to sama sie do niej zglosze no i pewnie dobrze by bylo gdybys porozmawiala na ten temat z mezem.Powodzenia.
        • 24lena Re: czy to dobry pomysł ? 24.01.08, 15:41
          Napisze jeszcze slowa mojego taty,z ktorymi sie w pelni zgadzam,
          ze najgorsze dla mlodych to mieszkac albo z rodzicami,albo z tesciami.
          Oczywiscie piszesz,ze musicie razem mieszkac,co jest zrozumiale ze w dzisiejszych ciezkich czasach nie ma innego wyjscia.
    • pati291 Re: czy to dobry pomysł ? 24.01.08, 16:20
      Tak jak planujesz porozmawiaj z teściową, może w towarzystwie męża.
      Jak się obrazi trudno. Ale pewno nie nadługo i dalej się będzie
      wtrącać. Moja siostra to przeżyła i przeżywa do dzisiaj ... z naszą
      mamą. Żadne argumenty do niej nie przemawiają.
      Moja teściowa pyta się jak się czuję ale zawsze taktownie. Teraz nie
      jest źle. Zobaczymy jak będzie jak urodzi się pierwszy wnuczątko. I
      zgadzam się, że najlepiej mieszkać bez rodziców. Nieważne czy to
      nasi czy teściowie. Ale warunki nie zawsze nam na to pozwalają.
      My na szczęście od półtora roku jesteśmy na swoim.
      • mol_sc Re: czy to dobry pomysł ? 24.01.08, 17:00
        bardzo Wam dziekuję za rady smile poukładam sobie w głowie dokładnie co
        chce jej powiedzieć i sprobuje załatwić sprawe jak myślałam i jak
        radziłyście smile
        • 24lena Re: czy to dobry pomysł ? 24.01.08, 17:08
          To ja powiem tak,nie musisisz sobie nawet w glowie ukladac,tylko sobie na kartce napisz co Ci przeszkadza smile Powodzenia.
    • kasiagarcia Re: czy to dobry pomysł ? 24.01.08, 23:25
      Myślę, że delikatne poproszenie jej o danie Wam sznasy na samodzielne zdobywanie
      doświadczeń to dobry pomysł, ale jeżeli to możliwe poproś męża, zey to on
      przeprowadził tą rozmowę.
      Ja mam z teściową świetny kontakt, ale opiera sie to też na tym, że mój mąż
      czasem (zwłaszcza w sprawach związanych z poglądami wychowawczo-opiekuńczymi)
      robi za pośrednika, czasami tłumacząc drugiej stornie, że jej uwagi/zachowania
      nie są stosowane i dalej ich nie przekaże.
      Odrobina dyplomacji na co dzień. Życzę powodzenia. Posiadanie blisko kogoś
      doświadczonego i serdecznego bardzo się przydaje.
      K.
    • hazel-eyes Re: czy to dobry pomysł ? 25.01.08, 07:25
      na pewno musisz z nią porozmawiać na spokojnie (jeśli się dasmile) ,
      wyjaśnić, tak jak piszesz, że sama chcesz dp pewnych rzeczy dojść
      itd.
      dla osłody napiszę Ci, że moi teściowie mają gdzieś mojego Synka. na
      początku mąż dzwonił do nich, żeby go odwiedzali, ale robili to z
      taką łaską, że przestał. teraz jestem w 6mc, a oni nic o tym nie
      wiedzą i mam nadzieję, że tak zostanie, bo nie zamierzam znowu
      prosić o odwiedziny u następnego ich wnukasmile dodam, że nasze dzieci
      są ich jedynymi wnukami. jak widzisz różne patologie są na tym
      świecie, ja im tylko współczuję żalu na starość, kiedy zostaną sami.
      a Twoja teściowa jak widać nie jest taka zła, wyznacz tylko
      stanowcze granice i będzie dobrze. zobaczysz-jeszcze Ci się przyda
      jej pomoc. pozdrawiam!
    • moofka Re: czy to dobry pomysł ? 25.01.08, 08:14
      a ja bym zadnych rozmow nie prowadzila
      w gruncie rzeczy tesciowa chce dobrze, kupuje radzi
      ale powiedz jej, ze teraz rynek oferuje takie rzeczy jakich nie bylo nawet 5 lat
      temu, a co dopiero 20 z okladem, kiedy ona miala niemowle
      zrob wyprawkowa liste, mozesz jej wreczyc w wykreslonymi rzeczami, ktore juz
      masz, a ktore kupisz sama (wykreslic kocyki na czerwono smile
      a z tesciowej najlepiej posluchac za rade podziekowac a po swojemu zrobic
      u mnie sie sprawdzilo
      tyle, ze do kupowania nikt specjalnie sklonny nie byl tongue_out
      mieszkacie razem, to nieuniknione, ze twoja ciaza i ją zajmuje
      w spornych kwestiach najlepiej dyskusji nie podejmowac wcale smile
      • martuska87 Re: czy to dobry pomysł ? 25.01.08, 10:02
        Ja również mieszkałam z teściami przez prawie całą ciążę, a później
        jeszcze 1,5 roku.
        Podczas ciąży było idealnie, a może to tylko ja nie widziałam na co
        się zanosi? Z tego co opisałaś, wnioskuję że moja i twoja teściowa
        mogłyby sobie podać ręce. Tyle że w przypadku mojej jest tak, że ona
        nie dopuszcza takiej możliwości, że mogłaby nie mieć w czymś racji.
        Zawsze wiedziała lepiej, nawet od lekarza. Żadne rozmowy nie
        pomogły. Z moim mężem, to już później nie rozmawiała, tylko się
        kłóciła.
        Najgorsze były sytuacje, kiedy z własnej woli kupowała różne rzeczy
        dla małej, a później skarżyła się, że ma mało pieniędzy.. Doszło do
        tego, że stwierdziła, że żałuję dziecku wody, bo nie kąpię
        codziennie, tylko co dwa dni.. i zaczęła moje dziecko nazywać "babci
        córeczką". Była obrażona o to, że czasem zamykałam drzwi do naszego
        pokoju i nie chcę przez cały dzień spędzać z nią czasu.
        Słuchałam jej rad i robiłam po swojemu, ale ile można?
        Wyprowadziliśmy się i jest spokój, a teściowa twierdzi teraz, że
        nigdy nie wtrącała się w nasze sprawy.
    • mol_sc to był dobry pomysł :) 25.01.08, 09:54
      z mezem przeprowadzilam rozmowe z teściowa, chociaz w sumie to byl
      nasz moogol, tesciowa siedziala jak zakleta- chyba sie nie
      spodziewala takiego tematu, wszystko ladnie powiedzialam,
      wytlumaczylam, co jak gdzie i wogole. nic sie nie odezwala, milczala
      jak zakleta, na zadowolona tez nie wygladala, az maz sie z niej
      smial, bo rzeczywiscie wygladalo to zabawnie.cokolwiek ja jestem
      zadowolona, postawilam sprawe jasne, w przyszlosci gdy bde miec
      pretensje nie beda one bezpodstawne, mysle ze byla w szoku i
      szczerze mam nadzieje ze jak wroce dzisiaj z pracy to wezmie mnie na
      slowko i wtedy pogadamy, moze nie zdawala sobie sprawy z etgo co
      robi i musiala sobie poukladac w glowie. cokolwiek, bez wzgledu na
      jej reakcje jestem bardzo zadowolona i czuje sie spokojniejsza! wiem
      ze spokojnie bede mogla jej zwrocic uwage bo temat jest jasny.
Pełna wersja