kroliczyca80
25.01.08, 19:27
Jestem w połowie 40 tc, dziecko gotowe do porodu, łożysko też (III
stopień), ktg bardzo dobre, ale szyjka twarda, zamknięta, długa...
To moja pierwsza ciąża. Gin stwierdził, że z taką szyjką nie urodzę
i kazał czekać. Pojutrze ma we mnie znowu zajrzeć i być może
zadecyduje o cc.
Prosze o radę - co mogę teraz ewentualenie zrobić dla rozpulchnienia
i rowarcia tej szyjki? Wiem o liściach malin, ale w kilka dni to
raczej nie zadziała. Czy lepiej dużo się ruszać, czy leżeć plackiem?
No i czy w ogóle ma sens dążenie za wszelką cenę do sn? Może przy
takiej szyjce poród będzie długi, bardzo bolesny, a i tak
prawdopdobnei skońćzy się cc? Jeśli tak, to wolę miec już planowe
cięcie... Poradźcie coś, proszę