Odmowa kobiecie w ciąży=myszy w domu :)Wierzycie?;

01.02.08, 14:50
Hej dziewczyny!
Właśnie poruszyłam swoją kwestię na forum Mamy-Marzec, ale
pomyślałam, ze mogę tez i tutaj w osobnym wątku.
Otóż:
06.02. bierzemy z meżem udział w przetargu na zakup działki
budowlanej. O rany, juz tak długo się staramy, by zakupić ten
wymarzony grunt. Teraz znaleźlismy w koncu miejsce pod kazdym
wzgledem idealne i...tak się łudze, że brzusio pomoże nam je wygrać.
Bo brzusio już bardzo widoczny, mama zmęczona, więc może inni
uczestnicy przetragu odpuszczą? wink No a jak nie, to będą mieli...na
tej działce myszy! Oh! smile))
Trzymajcie proszę za nas kciuki! wink))

ania
35 tc
    • tu_nia Re: Odmowa kobiecie w ciąży=myszy w domu :)Wierzy 03.02.08, 22:25
      zal mi cie kobieto i noz sie w kieszeni otwiera ze chcesz wykorzystac takie
      metody- to zwykle branie na litosc, jak ja bym taki przetarg roztrzygala to na
      wstepie bym wam podziekowala..zalosne
      • asta79 Re: Odmowa kobiecie w ciąży=myszy w domu :)Wierzy 03.02.08, 22:57
        Wątek miał być wesoły i liczyłam, że ktoś potraktuje go jako żart.
        Bo ja często zartuję sobie z tych myszy. I zeby nie byc gołosłowną,
        przytoczę jeszcze raz swoje słowa:
        "Bo brzusio już bardzo widoczny, mama zmęczona, więc może inni
        uczestnicy przetragu odpuszczą? wink No a jak nie, to będą mieli...na
        tej działce myszy! Oh! smile))
        Trzymajcie proszę za nas kciuki! wink))",
        ze szcególnym akcentem na wszystkie dostawione w nich buźki-
        wink, smile)), które miały wyrazić mój dystans i ..poczucie humoru.
        Na przetargu będziemy się starać ze wszystkich sił, a wygra i tak
        ten..kto da więcej.
        Przykro mi, że tak mnie oceniłaś. Ale cóż- od tego sa fora: każdy ma
        prawo wyrazić swoja opinię.

        ania
      • asta79 Aaa..i jeszcze dodam... 03.02.08, 23:11
        ...nie zaszłam w ciąże, by móc wygrywać przetargi. Bo taka jest,
        sądzę, Twoja ocena. Działki szukamy od ponad roku, to nie jest zakup
        spodni, czy nawet samochodu, a poważna inwestycja. I tak się akurat
        złożyło, że w końcu znaleźliśmy to co odpowiada naszym oczekiwaniom.
        Bylibysmy bardzo szczesliwi, gdyby się udało. A jesli nie, trudno,
        bedziemy szukac dalej. Nie będe juz wówczas w ciązy, i nie bede
        mogła cytuję "wykorzystywac takich metod" (a to już ironia-
        wyjasniam na wypadek, gdyby była mało czytelna).

        ania
      • kuku1978 Re: Odmowa kobiecie w ciąży=myszy w domu :)Wierzy 08.02.08, 10:44
        A mi żal Ciebie tu_nia, żeby nie mieć w ogóle poczucia humoru???
        Tobie to musi być w życiu ciężko.
        Ale nie martw się może to przejściowe? Urodzisz i zdolności
        intelektualne powrócą?
    • gooochab Re: Odmowa kobiecie w ciąży=myszy w domu :)Wierzy 04.02.08, 06:13
      Trzymam kciuki za te Twoje myszy, mnie się jakoś nie chcą słuchać, nie raz juz
      nimi straszyłam, ale jakoś nic z tego nie wynikłosad(( No i Ci, których
      straszyłam przestali się bać!
      • asta79 Re: Odmowa kobiecie w ciąży=myszy w domu :)Wierzy 04.02.08, 07:59
        Nie chodzi o to, by kogoś straszyć, ani tez na pewno, by
        wykorzystywac swój stan do realizacji jakis planów i zamysłów.
        Chodzi o to, by pożartowac i pośmiac się. Pamietam, koleżanka ze
        studiów, opowiadała kiedys, ze przed samym rozwiązniem chciała
        jeszcze zdązyc z uszyciem firanek. Zadzwoniła do jakiejs krawcowej,
        która kreciła nosem, że niby w przyszłym miesiącu i takie tam.
        Dziewczyna zażartowała i dodała "Pani Basiu kochana, bo bedzie miała
        pani myszy". Krawcowa zaczęła się smiac, podpytywać jak przebiega
        ciąża, na kiedy dokładnie termin, i w koncu powiedziała "Dobra, to
        niech juz pani przyjdzie z tymi firankami, cos wymyslimy, niech
        dzidzius ma ładnie, jak przyjdzie na swiat". Potem dziewczyna
        ganiała do kobiety ilekroc miała coś do uszycia, dziś są na "Ty". I
        to jest wg mnie taka wesoła myszowa-historia. I tak też podchodzę do
        tych myszy. Jedni potraktuja je jako zart, inni robią nie wiadomo
        jaką aferę. Ja zaliczam sie do tych pierwszych, i niech
        mnie "straszą" cieżarówki ile chcą- zawsze przymróże oko, usmiechne
        się i jesli bedzie to prośba, która bede mogła spełnic, to zrobie to
        z tym wiekszą przyjemnoscią.
        Pozdrawiam

        ania
        36 tc
    • ewuncia.a Re: Odmowa kobiecie w ciąży=myszy w domu :)Wierzy 04.02.08, 09:00
      Szczerze mówiąc, to nie liczyłabym na to, że ktokolwiek odpuści tylko dlatego,
      że jedna z uczestniczek przetargu jest w ciąży. A myszy - też znam ten przesąd,
      ale wiary to mu nie daję, po prostu taki zabobon jakich wiele.
      • denim81 Re: Odmowa kobiecie w ciąży=myszy w domu :)Wierzy 04.02.08, 09:17
        Przykro mi asta niektórym ciężarnym hormony szaleją i nie znają się
        już na żartachsmile) Ja myślę że powinnaś próbować wykorzystać swój
        brzuszek na maksa. A co, raz się żyjesmile) Np. jak coś nie pójdzie to
        możesz udać że zaczynasz rodzićsmile) Od razu informuję że tak sobie
        żartuję. A na te myszy to się cholerka już nikt nie nabiera. Chociaż
        mam w pracy taka jedną koleżankę która się mnie panicznie boi i jak
        ją o coś proszę to od razu się zgadzasmile) Serio mówię. A nigdy nawet
        nie wykorzystałam tego zabobonu. Sama sobie do głowy nakładła że
        ciężarnej nie można odmówić. Czasami jest śmiesznie jak widzę jej
        minę kiedy muszę ją o coś poprosićsmile) Pozdrawiam.
        • asta79 :) 04.02.08, 09:40
          O raaaany! W końcu jakaś bratnia dusza wink)Dzięki denim81 wink!
          • emilisitos Re: :) 04.02.08, 09:56
            hahasmiledobresmile a wiesz co, ja ostatnio miałam sytuacje z moją mamąsmile jakoś o tych
            myszach nigdy nie słyszałam, ja nie wiem czemu, gdzie ja się w ogóle
            uchowałam...tongue_out i mówię do mojej mamy-"Ale fajna czapka, po co Ci taka daj mi
            pochodzę sobie i Ci oddam, poza tym Ty masz dużo innych a ja nie mam" Tak
            popatrzyłam na mnie z głupim uśmiechem i wtedy właśnie mnie uświadomiła, że
            kobiecie w ciąży się nie odmawia-bo mogę na nią myszy nasłaćtongue_out A ja do niej- że
            nie wiedziałam i w sumie chciałam jej oddać tą czapkę ale już jej nie
            chciała...;]a teraz jak na złość słońce cały czas świeci big_grin hmmm.. chyba
            zacznę wykorzystywać ten przesąd-to baaardzo wygodnetongue_outtongue_out
            powodzenia z przetargiemsmile

            pozdr
            Emilia 25t
    • kruche_ciacho Re: Odmowa kobiecie w ciąży=myszy w domu :)Wierzy 04.02.08, 09:52
      nam mój brzuszek pomógł w zmianie mieszkania smile
      mieszkamy za granicą i w związku z pojawieniem się maluszka
      musieliśmy zmienić mały appartament na coś większego - ja chciałam
      domek z ogródkiem
      nam jako obcokrajowcom jest trudniej załatwiać takie sprawy,dwa domy
      sprzątnięto nam spzed nosa ale jak zobaczyłam "ten" dom i zaczęliśmy
      się o niego starać to właścicel powiedział (przy podpisywaniu umowy)
      że takiej szczęsliwej młodej parze z brzuszkiem odmówić nie mógł smile
      no i przeprowadzamy się za tydzień smile
      • asta79 Re: Odmowa kobiecie w ciąży=myszy w domu :)Wierzy 04.02.08, 09:57
        I super! Bo ja też pewnie bym nie mogła odmówic. Odkąd jestem w
        ciąży, tak się wzruszam gdy widzę pary z brzuszkiem albo te już z
        maluszkiem. Aż chcę się pomagać im w ich szczęściu!
        Gratulacje! I wszystkiego dobrego w nowym domu! (oby nie było tam
        żadnych myszy wink))
    • zaga25 Re: Odmowa kobiecie w ciąży=myszy w domu :)Wierzy 04.02.08, 10:19
      A ja bardzo lubię ten przesąd, oczywiście żeby się pośmiać, i czasami go wykorzystuję. Ale powiem wam, że jak moja siostra była w ciąży to bardzo chciała ode mnie pożyczyć moją nową białą bluzeczkę, a że miała już spory brzuszek to jej nie pożyczyłam, żeby mi nie rozciągnęła. I po 2 tygodniach jak ją wyjęłam z szafki to bluzeczka nie nadawała się do noszenia - miała kilkanaście małych dziurek - i do tej pory śmiejemy się, że to myszki mi ją zjadły smile
    • annubis74 Re: Odmowa kobiecie w ciąży=myszy w domu :)Wierzy 04.02.08, 15:31
      Sprytnie to sobie wymyśliłaśsmile))
      Życzę, żeby numer "na brzusio" zadziałał, chociaż myślę, że w takich
      kwestiach decyduje prawo kto da więcej.
      W przesąd nie wierze - chociaż kilku osobom chętnie bym takie
      zwierzątka podesłała
Pełna wersja