eleni1
10.02.08, 22:26
Jestem w 38 tyg. i prawdopodobnie przed chwila odszedl mi czop
sluzowy. Byla to bezbarwna "galaretka"- nigdy w zyciu nie widzialam
takiej ilosci sluzu i wszystko wskazuje na to, ze nie myle sie co do
diagnozy. Na razie nie mam zadnych bolesnych skurczow ( bo
niebolesne to juz od 5 tygodni ...) ani innych objawow typu bole
krzyzowe, biegunka itp. Wiec nie spodziewam sie natychmiastowej
akcji porodowej- chcialabym jednak dowiedziec sie jak to wyglada
statystycznie z czasem pomiedzy odejsciem czopa a poczatkiem porodu.
Wiem z wielu zrodel, ze moze je dzielic nawet 2 tyg. , pytanie czy
te 2 tyg. dotyczy np. 3% czy 33% a moze 90% kobiet- i co za tym
idzie czy powinnam pojsc spokojnie spac ( jutro mam wizyte u gin.
wiec i tak za kilkanascie godzin dowiem sie co slychac w srodku )
czy razcej sprawdzic jeszce raz zawartosc torby do szpitala i
alarmowac meza ?
Napiszcie prosze jak bylo u Was z tym czasem
Z gory dziekuje