7tc a jazda na natrach

15.02.08, 15:25
Kiedys był podobny watek założony, ale dotyczył wyjazdu w wysokie
góry.... a ja chcialam zapytać o jazdę na nartach na naszej
Kotelnicyi kaniówce. Jak sądzicie - oszczędzac się i zrezygnowac z
natrek w tym roku czy troszkę się poślizgać? 7 tc to dość wczesnie i
może dla właściwego zagnieżdżania się zarodka lepiej było by
zrezygnować z takich aktywności? Napiszcie proszę.
    • wisienka1980 Re: 7tc a jazda na natrach 15.02.08, 15:33
      to ja sie podlacze... tylko w moim przypadku w gre wchodza wyzsze
      gory (do 2000 npm) i 2 godz lot samolotem. tak sobie mysle, ze ciaza
      to nie choroba...
      • rusma1 Re: 7tc a jazda na natrach 15.02.08, 15:43
        ja za przyzwoleniem mojego gina w 5 tc pojechalam poszusowac w bukowinie
        tatrzanskiej. unikalam stokow z duza liczba ludzi, bylam tez nad wyraz ostrozna.
        obserwowalam samopoczucie i mozliwosci. w dniach kiedy czulam sie gorzej nie
        wychodzilam na stok wcale. jedynym moim przykazaniem od pani dr bylo: nie
        przeziebic sie smile to ponoc gorsze niz kilka upadkow na sniegu. najlepiej jednak
        porozmawiaj z lekarzem.
    • albero333 Re: 7tc a jazda na natrach 15.02.08, 15:36
      Jazda na nartach w ciąży nawet w jej początkach jest trochę ryzykowna,
      zabroniona jest jazda na rowerze i na motorze ze względu na możliwość upadku, a
      na nartach upada się raczej często. Może Ty jeździsz świetnie, ale nigdy nie
      masz gwarancji czy ktoś, kto radzi sobie gorzej na Ciebie nie wpadnie. Po za
      tym, kobieta w ciąży (już na samym początku) ma słabszą kondycję tzn. szybciej
      się męczy, więc jazda na nartach może nie sprawić Ci tyle frajdy ile sprawiała
      przed ciążą. Zastanów się na czym Ci bardziej zależy: na dziecku czy
      przyjemności ze sportów zimowych.
    • rybalon1 Re: 7tc a jazda na natrach 15.02.08, 15:46
      ja odradzam zdecydowanie , mało tego odradzam wyjazd w góry, tym bardziej lot
      samolotem - zmiana ciśnień może spowodować poronienie. Lekarz Zakopanego kiedyś
      mi powiedział, że juz sam przyjazd w góry (np. z pomorza ) może sie skończyc
      poronieniem wczesnej ciąży i mają tam bardzo wiele takich przypadków.Naprawdę
      daruj sobie te narty a nawet wyjazd !
      • claudia84 nie można jeździć na rowerze?????????????????????? 15.02.08, 16:04
        pierwsze słyszę, a to moja druga ciąża, w pierwszej byłam nad wyraz
        przewrażliwiona, ale w góry jeździłam, nad morze też, ba nawet leciałam
        samolotem na Kretę!!! W samolocie nie ma skrajnych zmian ciśnienia!
        • fruzia27 Re: nie można jeździć na rowerze????????????????? 16.02.08, 23:22
          No mi lekarka na rowerze zabroniła jeździć absolutnie. i w
          gazecie "mam dziecko" czy jakoś tak czytałam. Nie tyle ze względu na
          upadek, ile na wstrząsy, których na naszych drogach nie brakuje
    • milasiela Re: 7tc a jazda na natrach 15.02.08, 20:07
      Mieszkam w Norwegi w ośrodku narciarskim, pytałam się lekarza czy mogę jeździć i
      powiedział,że tak ale ostrożnie. Przed ciążą spędzałam każdy wolny dzień na
      stoku ale teraz właściwie prawie nie jeźdżę, bo czuję napięty brzuch lekki
      dyskomfort, nie można docisnąć i pojechać porządnie poza tym szybciej się
      męczę.A spacerowa jazda to nie dla mnie. Myślę,że u mnie to jednak psychika,
      boję się , że ktoś we mnie wjedzie, albo coś się stanie. Nie mówię,żebyś nie
      jeździła, bo ja jeszcze nie raz się wybiorę w tym roku , ale to już nie to samo..

    • gan33 Re: 7tc a jazda na natrach 15.02.08, 20:29
      Ja byłam na nartach po Nowym Roku i byłam wtedy w drugim miesiącu
      ciąży. Wiele osób mi odradzało albo zalecalo ostrożność. Pojechałam,
      b yło super, nic mnie nie bolało (a wczesniej tak), nie szalałam
      oczywiście ale po 5,6 zjazdów dziennie z Kotelnicy zaliczałam
      spokojnie. Czułam się super. Trzeba jednak zjeżdżać ostrożnie i
      patrzeć też do tyłu na zjeżdżających- ja byłam ostrożna ale fakt, że
      było mało ludzi. Teraz w ferie trzeba szczególnie uważać na tłumy
      dzieciaków. Więc jeśli nie będzie zbyt dużo ludzi to zjeżdżaj, sam
      sport polecam jak najbardziej.
      • malgosiek2 Re: 7tc a jazda na natrach 15.02.08, 20:42
        Co z tego,że Wy będziecie jechały ostroznie jak inni nie.
        O wypadek/upadek nie trudno.
        Ja bym mimo wszystko nie ryzykowała jazdy.
        Pzdr.Gośka
    • mikams75 Re: 7tc a jazda na natrach 15.02.08, 20:47
      moj lekarz mowil, ze mozna ale stroznie.
      Dalam sobie spokoj, bo chyba bym sie tylko stresowala podczas takiej jazdy i nie
      miala z tego wcale przyjemnosci.
      Tutaj nawet nie chodzi o upadek ale o wstrzasy jakie moga byc podczas jazdy.
      Natomiast samolotem lecialam w ciazy kilkukrotnie - nie bylo przeciwwskazan.
      • malgosiek2 Re: 7tc a jazda na natrach 15.02.08, 20:54
        mikams75 napisała:

        > Tutaj nawet nie chodzi o upadek

        Nie?
        A mnie sie wydawało,że chodzi przede wszytskim o to.
        Wstrząsy to mały pikuś przy upadku z rozpędu/impetu jaki ma inny
        narciarz.
        Pzdr.Gośka
        • mikams75 Re: 7tc a jazda na natrach 17.02.08, 17:47
          ok, moze niedokladnie napisalam. Chodzilo mi o to ze prawdopodobienstwo upadku
          dla doswiadczonej narciarki jest nieduze szczegolnie przy zachowaniu wiekszej
          ostroznosci. Ale wstrzasow sie nie uniknie.
          A upadek to tez wstrzas w sporej czesci zamortyzowany przez miekki snieg i grube
          ciuchy.
          Chyba najgorsze to ewentualne zlamianie nogi/reki, bo to sie wiaze z braniem
          lekow, przeswietleniami itp.
    • mamahuhu Re: 7tc a jazda na natrach 16.02.08, 10:27
      nie wiem czy bym się zdecydowała na jazdę na nartach w ciąży, bo wtedy przyciąga
      się jak magnez innych narciarzy. Upadek pal licho ale zderzenie z innym może się
      źle skończyć. Co prawda moja bratowa jeździła na nartach w 4 mc i wszystko było
      dobrze, ale to było w cywilizowanej Austrii a nie u nas gdzie wszyscy się pchają..

      ja jeździłam na rowerze, ale przyznam że Mała wysysała ze mnie energię i
      dostawałam zadyszki z byle powodu (ledwo przejechałam 25km, a normalnie
      jeździliśmy z mężem po 40-50km)

      a propos latania samolotem, byłam 2 razy w ciąży - w 6tc w Turcji (2h lotu ale
      upały 40C), a w 4mc na Kanarach (6h lotu) i wszystko jest ok. Nie mozna latać od
      24tc
      • claudia84 Re: 7tc a jazda na natrach 16.02.08, 20:13
        To bzdura że nie wolno latać od 24 tyg!
        • majan2 Re: 7tc a jazda na natrach 16.02.08, 20:42
          Jak sie czyta niektore posty to wydaje sie, ze ciaze najlepiej spedzic w
          namiocie tlenowym, jedzac warzywa wychodowane przez cierpliwego meza na ziemii
          nawozonej naturalnym nawozem, ale po zabicu zlych wirusów! Nie dajmy sie
          zwraiowac z niejezdzzeniem w gory, lataniem samolotem, choc ja z nart rezygnuje.
          Jade razem z rodzina i znajomymi do Austrii w Alpy, ale bede tylko spacerowac z
          corekcza i plywac, bede wtedy w 12 tc. Boje sie innych narciarzy, sama tez nie
          jestem az tak pewna swoich umiejetnosci, choc jak sie okazuje jezdzilam juz w
          tym roku na nartach bedac w bardzo wczesnej ciazy.
    • urobea Re: Mi lekarz nie pozwolił ryzykowac pozatym sama 17.02.08, 21:34
      do tego doszłam nigdy nie wiadomo jak upadniesz lub kto w ciebie
      niechcący wjedzie i uderz wiec . Nie kuście losu
    • zapracowana6 Re: 7tc a jazda na natrach 17.02.08, 22:02
      Wariaci dookoła- większe ryzyko złamań. PO co Ci RTG w ciąży,
      będziesz się gryzła do końca,że zaszkodziłaś dziecku.
      Sam wyjazd w góry, spacery- jak najbardziej.
      • kajusia76 Re: 7tc a jazda na natrach 19.02.08, 09:27
        Dziekuję Wam wszystkim za cenne wypowiedzi. Biorąc pod uwagę moje
        zatroskanie o brzuch i ulubione szaleństwa w górach - wybieram
        najlepsze rozwiazanie - spacerki po śniegu. Jeśli skusze się na
        zjazd - to warunkiem jest: mało osób ( może wieczorem) oraz dobre
        samopoczucie. Nie po to walczyłam o ciążę 3 lata, żeby teraz ją
        narażać.
        Życzę wszystkim ciężarówkom zdrówka.
        Pz
        • agunia100 Re: 7tc a jazda na natrach 19.02.08, 12:34
          W poprzedniej ciazy, na samym poczatku pojechalam do Krynicy Gorskiej
          (bo dowiedzialam sie doslownie w dniu wyjazdu o ciazy i nawet nie
          zdazylam odwiedzic lekarza), ale niestety wlasnie w gorach zaczely
          sie plamienia, bole brzucha i niestety ciaza skonczyla sie
          poronieniem.
          Obecnie zaszlam w druga ciaze i rowniez mialam juz wykupiony wyjazd
          w gory (maz na narty jak ewentualnie na spacerki), ale lekarka
          kategorycznie mi zabronila. Stwierdzilam, ze we wczesnej ciazy to
          dluga podroz samochodem oraz zmiana klimatu moze narazic
          zagniezdzajacy sie zarodek.
          Po wlasnych doswiadczeniach nie polecam takich wyjazdow, bo potem do
          konca zycia Krynica i Dolina Czarnego Potoku bedzie mi sie kojarzyc
          z koncem czegos na co czekalam bardzo dlugo i rownie dlugo nie
          moglam o tym zapomniec. Bez wyjazdow mozna przezyc jakis czas....
          • violeha75 Re: 7tc a jazda na natrach 20.02.08, 12:34
            Matko dziewuchy ja rozumiem was bo sama mam kota jezeli chodzi o
            góry i narty. Miałam jechać na Sylwestra do Zakopanego pieniadze
            wpłacone swietna paczka itp. ale m-c w czesniej dowiedziałam sie ,ze
            jestem w ciąży...i niestety wybrałam dom i spokojna noc Sylwestrową
            z znajomymi, którzy zostali na miejscu...jeżeli jesteś zdrowa i nie
            odczówasz żadnych dolegliwości, nawet nie zorietowałaś się,że jesteś
            w ciąży to nieświadomie niebędziesz miała wyrzutów..jezeli nie
            mieszkaszw górach nie powinnas jechać w wysokie góry to nie jest
            wskazane nawet zdrowej ciąży...ciśnienie jest inne,które ma wpływ na
            ciąże...jestem w 19 tyg. mam okazje znowu jechac na weekend i
            niestety zrezygnowałam...dla dobra mojego dziecka...reobi się ładna
            pogoda będe spacerować i cieszyć sie słoneczkiem na miejcu...a
            pojade w przyszłym roku jak moje dzieciątko będzie już miało 6 m-
            cy!!! pozdrawiam...
Pełna wersja