kittka25
16.02.08, 17:32
Tak się złożyła ze jeszcze co najmniej 1,5 roku bedziemy mieszkać z tesciami.
Mają niewielkiego, 10 letniego psa, który nie mial kontaktu z malymi dziecmi.
Ogolnie jest bardzo rozpieszczony-nie raz ugryzł swojego wlascieciela i rzucal
sie na domowników. Nie mozna w jego obecności sie przytulic, pocalowac, nawet
podac reki nikomu-bo reaguje agresją.Niedługo rodze i uwazam ze bezpieczniej
bedzie jak w ogole nie bedzie wchodzil do naszego pokoju -ale czuje ze
domownicy uwazaja ze jestem przewrazliwiona