niebezpieczny pies?

16.02.08, 17:32
Tak się złożyła ze jeszcze co najmniej 1,5 roku bedziemy mieszkać z tesciami.
Mają niewielkiego, 10 letniego psa, który nie mial kontaktu z malymi dziecmi.
Ogolnie jest bardzo rozpieszczony-nie raz ugryzł swojego wlascieciela i rzucal
sie na domowników. Nie mozna w jego obecności sie przytulic, pocalowac, nawet
podac reki nikomu-bo reaguje agresją.Niedługo rodze i uwazam ze bezpieczniej
bedzie jak w ogole nie bedzie wchodzil do naszego pokoju -ale czuje ze
domownicy uwazaja ze jestem przewrazliwionasad
    • osa551 Re: niebezpieczny pies? 16.02.08, 18:20
      Najprawdopodobniej nie jesteś przewrażliwiona i czeka Cię sporo
      kłopotów. Jam mam dwa szkolone psy, każdy ok 50 kg wagi - rasy
      strózująco obronne. Moje psy były przygotowane do tego aby w żadnym
      wypadku nie reagować jakąkolwiek agresją na dziecko, a wierz mi, że
      taki raczkujący maluch potrafi wystawić cierpliwość psa na próbę.

      Pies, który już jest agresywny wobec domowników, tzn jest po prostu
      źle wychowany - jest moim zdaniem potencjalnie niebezpieczny. Na
      moja córkę któa generalnie się psów nie boi, ale nie sa one również
      dla niej żadną atrakcją - pro prostu nie zwraca na nie uwagi, rzucił
      się kiedyś kundelek wielkości pudla. Zdążyłam zareagować w ostatniej
      chwili. Ona do tego psa nawet nie podchodziła. Byliśmy z wizytą u
      rodziny a ona siedziała na dywanie i bawiła się zabawkami. Pies był
      zazdrosny o to, że dziecko wzbudza większe zainteresowanie.
    • nilem Re: niebezpieczny pies? 16.02.08, 18:43
      Mam jakieś tam pojęcie o psach i z tego co piszesz, wynika że pies absolutnie
      zdominował wszystkich domowników - uważa, że to on rządzi i ma prawo wszystkich
      ustawiać tak, jak chce.

      Jeśli w domu pojawi się małe dziecko, sytuacja będzie jeszcze bardziej
      skomplikowana - bo pies z góry założy, że to w jego gestii leży opieka nad
      maluchem. Mogą być z tego kłopoty, nie trudno sobie wyobrazić jakie.
      Uważam, że masz 100% rację obawiając się w takiej sytuacji o dziecko. Jedyną
      radą, jaką mogę Ci dać to po pierwsze przeczytanie paru książek o wychowaniu
      psów (polecam "zapomniany język psów" i "okiem psa") i podrzucenie ich teściom,
      a po drugie skontaktowanie się z DOBRYM szkoleniowcem, który wytłumaczy rodzinie
      na czym polega problem i jak zmienić SWOJE zachowania, żeby pies zrozumiał, że
      sytuacja się zmieniła.
      Poszukaj opinii na psich forach, jeśli jesteś z Warszawy być może będe w stanie
      wygrzebać kontakt do rewelacyjnej kobiety, która szkolila mojego piesa.

      pzdr,
      nilem
      • kittka25 Re: niebezpieczny pies? 16.02.08, 19:18
        Bardzo dziękuje za odpowiedz - to niestety nie jest kwestia braku ksiązek-
        tesciowie to oczytani ludzie i w ich bibliotece jest tez kilka calkiem
        sensownych pozycji o opiece, pielęgnacji i wychowywaniu psów.Niestety jesli
        chodzi o psa to tracą cały rozsądek i najgorsze ze trudno akurat o tym z nimi
        rozmwiac bo przy calej sympatiii dla nich- na wszelkie niepozytywne uwagi o psie
        reagują jak matka której ktos dziecko chce skrzywdzić. Czasem jak któres z nich
        zostalo przez tego psa ugryzione przy mnie - to zachowywali sie jakby bardziej
        przezywali nie to ugryzienie tylko fakt ze ja to widzialam i bede zle myslala o
        zwierzaku.Bedzie ciezko
        • nilem Re: niebezpieczny pies? 16.02.08, 20:21
          Tym bardziej powinny do nich trafić Twoje argumenty (odpowiednio podane
          oczywiściewink )
          Jest różna literatura dotycząca wychowania psów (tak samo jak dzieci;>wink gorsza
          i lepsza.
          Jeśli tak bardzo kochają psa, pewnie trafi do nich argument, że pozwalając mu
          dominować nad całym domem robią mu ogromną krzywdę - dla większości piesów to
          rola cholernie stresująca. Wyobraź sobie, że zdaniem psa, ma on całą rodzinę na
          głowiesmile
          Poza tym, możesz dodać (jakoś delikatnie) że to naprawdę nie jego wina, że tak
          się zachowuje - jego zdaniem w 100% wypełnia rolę, którą mu powierzyli -
          opiekuna stada.

          Ponieważ to forum nie jest miejscem na takie wywody - jeśli chcesz, odezwij się
          do mnie na maila gazetowego, postaram się napisać kilka słów więcej.


          pzdr,
          nilem
    • mamamaja30 Re: niebezpieczny pies? 16.02.08, 19:55
      Moi rodzice mają takiego pieska, mały, złośliwy i absolutnie
      nieprzewidywalny. Na szczęście zdają sobie sprawę z tego, jakie taki
      pies stwarza zagrożenie dla dziecka. Może nie zabije, ale oszpecić
      może. Moje dzieci nigdy nie zostają z nim sam na sam.
      • matiuszka Re: niebezpieczny pies? 16.02.08, 20:37
        Jeśli mogę coś poradzić:
        1/ nie pozwalaj psu wchodzić do Waszego pokoju
        2/ nigdy nie zostawiaj dziecka bez opieki w obecności psa - dotyczy
        to wszystkich psów, łagodnych także
        3/ dawaj psu przysmaki w obecności dziecka - aby kontakt z dzieckiem
        zawsze kojarzył się psu pozytywnie. Sprawdzone, świetnie działa.
        Pies pokocha chwile, kiedy pojawiać się będzie w jego otoczeniu
        dziecko. Najgorsze co możesz zrobić to izolować dziecko od psa i
        stwarzać wokół tego nerwową atmosferę. Pies wyczuje to jako
        zagrożenie.
Pełna wersja