Dodaj do ulubionych

poronienie bezobjawowe?

21.02.08, 19:58
Witam wszystkie forumowiczki.
Wiem, że jest tu wiele dziewzyn, które tak jak ja przeżyły już jedno
(a może więcej) poronień. To straszne przeżycie i nie chciałabym po
raz kolejny tego doświadczyć, modlę się o to codziennie.
Założyłam ten wątek, abyście podzieliły się swoimi doświadczeniami.
Chodzi mi konkretnie, czy miałyście jakieś objawy poronienia?
Ja miałam lekkie plamienia, ale lekarz stwierdził po usg, że nie ma
się czym przejmować, a po następnym usg za 2 tyg. okazało się, że
serduszko przestało bić właściwie zaraz po pierwszym usg. Poza tym
nie miałam żadnych objawów, może lekki ból brzucha.
Teraz jestem w 8 tyg. ciąży (już raz dostałam półdniowych plamień) i
okropnie się boję, żeby sytuacja się nie powtórzyła.
Napiszcie, proszę, czy możliwe jest poronienie bezobjawowe i jak to
było u Was.
Będę wdzięczna za odpowiedzi!
Obserwuj wątek
    • p.alicja79 Re: poronienie bezobjawowe? 21.02.08, 20:50
      u mnie najpierw było blado brązowe plamienie, dostałam leki na
      podtrzymanie. Kilka dni później zaczęłam krwawic, od razu pojechałam
      na pogotowie,na usg wszystko było ok,podwojono mi leki i kazano
      odpoczywac. Kolejnego dnia pojawił się ból brzucha, następnego
      jeszcze silniejszy. W pracy wzięłam wolne, by leżec w łóżku, ale się
      nie udało. Ból podczas poronienia był silny, do tego mdłości, zwroty
      głowy i obfite krwawienie. Na szczęście nie miałam zabiegu. W marcu
      stramy się od nowa, boję się, ale mam nadzieję,że tym razem wszystko
      będzie ok.

      Pozdrawiam,
      Alicja i Aniołek 04.12.07
    • fruzia27 Re: poronienie bezobjawowe? 22.02.08, 00:09
      Witaj! Może być różnie z tymi objawami. Ja i nie miałam żadnych
      objawów - kompletnie żadnych, nawet wyniki krwi miałam idealne, a
      dziecko już wtedy nie żyło... Normalnie bolały mnie piersi i nie
      miałam ochoty na mięso - zupełnie jak w poprzedniej ciąży. I nic
      wiecej. Kontrolne USG i wiadomość jak grom z jasnego nieba! Ale ja
      brałam luteinę, a ona może podtrzymywać objawy ciążowe. Nie znam się
      na tym, ale myśle że bez niej może zaczełabym plamić czy coś?
      Teraz też miałam plamienia - jakiś tydzień, od początku biorę
      luteinę. Plamienia się skończyły, ale prawie 2 tyg. temu odkryli u
      mnie krwiaka. Po niedzieli idę na kontrolne USG. Trochę sie boję,
      nie będę zgrywać twardziela. Ale wiem, że nie mam na nic wpływu, a
      czy są objawy ciąży czy plamienia, nie ma to znaczenia. Staram się
      nie przejmować, bo nic więcej (oprócz zaleconego leżenia) zrobić nie
      mogę... I Ty tez staraj się myśleć pozytywnie. Na pewne rzeczy nie
      mamy wpływu. Pozostaje wiara i nadzieja!
      • hanna26 Re: poronienie bezobjawowe? 22.02.08, 00:31
        Ja podobnie jak Fruzia nie miałam żadnych objawów podczas moich dwóch ciąż obumarłych. Mało tego. W szpitalu, kiedy już wiedziano dobrze, że zarodek od dawna nie żyje, dawano mi końskie dawki leków na samooczyszczenie macicy, rozmiękczenie szyjki przed łyżeczkowaniem, czy jak to się nazywa. I nic. Cały czas hcg rosło przepisowo, miałam megamdłości, szyjka twarda i prawidłowo zamknięta, żadnych bóli, skurczy... Nic, kompletnie nic, jak w normalnej, prawidłowo rozwijającej się ciąży. A dziecko nie żyło już od 2 - 3 tygodni.

        Lekarze tak to komentowali, że są organizmy, które produkują więcej hormonu podtrzymującego ciążę, a są takie, które produkują go mniej. No i są kobiety bardziej skłonne do poronień i mniej skłonne.
        Dodam jeszcze, że ze dwa tygodnie po łyżeczkowaniu, kiedy wiadomo było, że macica jest pusta - ja dalej miałam mdłości i inne objawy ciąży.
        • madawi Re: poronienie bezobjawowe? 22.02.08, 19:47
          ha podobnie jak fruzia i hania też mialam obumacie płodu
          wewnątrzmaciczne, niestety bezobjawowe, nawet beta mi rosła po
          stwierdzeniu że dziecko już nieżyje, i podobnie jak dziewczynom
          lekarze wytłumaczyli to tym że mój mózg tak bardzo nastawił się na
          ciążę że teraz trudno mu "uwierzyć" że doszło do poronienia. teraz w
          11 tygodniu wylądowałam w szpitalu z krwotokiem a dzidziuś żyje i ma
          się dobrze smile) więc jak widać krwawienie, plamienie, ustanie
          objawów, każda ciąża jest inna
    • anew3 Re: poronienie bezobjawowe? 24.02.08, 11:51
      Ja tak mialam 2 razy.Ciaza obumarla w 8 tc za drugim razem w 7 c,
      objawow 0, czulam sie swietnie, wyniki morfologi mialam super nawet
      w dniach zabiegow, 0 plamien, zadnych boli....Dowiedzialam sie , ze
      cieze obumarly na 2 wizycie kontrolnej ( za 1 i 2 razem).Wiadomosc,
      ze ciaze obumarly byla jak "grom z jasnego nieba"-dobre
      okreslenie.Kompletny szok.Mdlosci tez zadnych ale tak przy okazji w
      3 obecnej ciazy , teraz 34 tc tez nie mialam zadnych
      mdlosci.Przynajmniej u mnie tak jest , ze moje samopoczucie ma sie
      nijak do stanu ciazy.O ile rozumiesz o co chodzi.Obecnie wszystko
      Ok, wyniki super i do tej pory biore ten acard choc wyniki nie
      wskazywaly jednoznaczne na zespol antyfosfo.Zrobilam duzo badan, nic
      jednoznacznie nie wyszlo:najprawdopodobniej cos jest nie tak z
      krzepliwoscia mojeje krwi, trombofilii jednak nie mam, mutacji
      Leiden tez nie.
    • dottti Re: poronienie bezobjawowe? 25.10.13, 12:42
      Witam po raz pierwszy na forum,
      Jestem teraz w 11tc. Naczytałam się sporo wpisów na różnych forach na temat poronień bezobjawowych/zatrzymanych we wczesnym etapie ciąży (I trymestr) które przebiegały bezobjawoow gdzie dolegliwości ciążowe znikały z dnia na dzień, piersi przestały być tkliwe, zmęczenie minęło a dodatkowo brzuszek się zmniejszał.
      Wszystkie opisane symptomy pasowały do mnie, przerażona przepłakałam cały dzień i pół nocy, Następnego dnia jak cień człowieka, spodziewając się najgorszego, poszłam do lekarza. Okazało się że dziecko fika nóżkami i nic mu nie dolega.
      Piszę to po to aby dziewczyny które wezmą sobie do serca pisane komentarze nie dopatrywały się najgorszego u siebie. Objawy ciążowe mijają. Po konsultacji z panią doktor teraz już wiem ze przed 14 tygodniem nie ma co się spodziewać rosnącego brzuszka nawet jak wam się wydaje ze coś już rośnie to jest to woda zatrzymana na skutek zmian hormonalnych w organiźmie kobiety w ciąży. Bardzo często, szczególnie pod wieczór zdarzają się wzdęcia. U mnie brzuch wyglądał czasem jak połowa arbuza a nad raznem z powrotem był wręcz wklęsły. W 14 tygodniu dno macicy unosi się do góry i zaczyna rosnąć brzuszek. Więc cieszcie się ze nie tyjecie niepotrzebnie.

      Poronienie bezobjawowe jest w stanie stwierdzić tylko lekarz na podstawie przeprowadzonych badań (nawet nie jednego badania).
      Nie przejmujcie się za wczasu i myślcie pozytywnie bo wasze dziecko czuje to co wy odczuwacie i tylko złym nastawieniem możecie mu zaszkodzić.

      Ja od dziś obiecałam sobie że nie będę czytać o czarnych scenariuszach i wystawiać sobie sama diagnozę.
      Proponuję abyście też tak zrobiły. Trzeba dbać o siebie i o dziecko. Życzę wam wszystkim zdrowych pociech!!!
      • natalazpoznania Re: poronienie bezobjawowe? 04.11.13, 21:25
        Dotti mam nadzieję że masz rację smile
        Jestem obecnie w drugiej ciąży (trwa 7 tydzień). Pod koniec 5 tygodnia trafiłam do szpitala z bardzo silnym krwotokiem. Już byłam przekonana, że to koniec. USG wykazało jednak, że zarodeczek żyje i ma się dobrze. Po kilku dniach zostałam wypisana ze szpitala z nakazem leżenia, mam teraz "tylko plamienie na brązowo", czekam na wizytę kontrolną w połowie miesiąca i przyznam szczerze że odchodzę od zmysłów...Nie dali mi żadnych leków na podtrzymanie (twierdzili że one nie działają a daje się je kobietom tylko dla ich świętego spokoju).
        A wracając do poronienia bezobjawowego to miałam takie w pierwszej ciąży. Czułam się doskonale, żadnych wymiotów, tylko ból piersi... Wizyta kontrolna i diagnoza... Koszmar... Strasznie to przeżyliśmy i dlatego tak bardzo teraz sęe martwimy. No cóż. Widocznie na siłę można szukać różnych objawów a i tak ostatecznie USG wszystko weryfikuje...
        Tymczasem czekamy na cud, na słowa lekarza "wszystko w najlepszym porządku"... Oby tak było...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka