niecierpliwa3
28.02.08, 20:09
Dziś byłam u lekarza, to końcówka 18 tc. Okazało się, że jest problem z tarczycą, o ile dobrze zrozumiałam niedoczynność. Mam przyjmować tyroksynę 50 j. dziennie do końca ciąży i 3 miesiące po. Lekarz powiedział, że na razie ilość hormonów tarczycy jest wystarczająca, żeby nie zaszkodzić dziecku, ale w późniejszym etapie problem mógłby się pogłębić. Nie znam niestety swoich aktualnyc wyników, ale zaraz przed ciążą były takie: T4 - 1,31 (22dc), TSh - 4.02 (3 dc), 4.37 (22 dc). Nie mam żadnych objawów choroby. Naczytałam się już o skutkach niedoczynności, m.in o kretynizmie

. Mam nadzieję, że nie nastąpiły żadne nieodwracalne szkody...