karmienie piersią

10.03.08, 15:28
Mnie przed ciążą powstrzymuje jedynie myśl o karmieniu piersią - nie
wyobrażam sobie tego i absolutnie nie dopuszczam do siebie mysli, że
dzieko może mi wisiec na sutku przez tyle czasu - wybaczcie
dosłowność ale naprawde jest to dla mnie jakies takie obrzydliwe i
zwierzęce...nie chce byc wytykana palcami przez rodzine i znajomych,
za mniejsze zło uważam chyba powstrzymanie sie od ciazy jeszcze na
kilka lat - moze mi przejdzie (chcociaz mam 27lat i nie moge sie
przekonac)czy jestem sama jedyna która nie zamierza karmic piersią?
    • 24lena Re: karmienie piersią 10.03.08, 15:47
      Nie chce Cie urazic,ale wydaje mi sie glupim pomyslem
      rezygnowanie z posiadania dziecka tylko dlatego ze czujesz nie
      smak czy nie wyobrazasz sobie karmienia piersia.Rozumiem ze jest to bardzo promowane,ze tak lepiej dla dziecka,ale wydaje mi sie ze prosciej by bylo karmic dziecko od poczatku mieszankami i butelka niz rezygnowac z jego posiadania.Niestety ale niektore mamy nie moga karmic swoich dzieci z roznych przyczyn,ja sama karmilam bardzo krotko(ubolewam nad tym strasznie,ale nie czuje sie gorsza mama)
      Takie sa moje odczucia.
    • ewuncia.a Re: karmienie piersią 10.03.08, 15:51
      Karmienie piersią jest czymś naturalnym i pięknym. Karmiąc dziecko piersią
      dajesz mu najlepszy pokarm z możliwych - czy chciałabyś pozbawić tego swojego
      malucha? Jeśli chcesz mieć dziecko, to nie czekaj z decyzją. Oczywiście to Twoja
      decyzja, czy będziesz karmić piersią czy nie. Weź pod uwagę, że Twoje podejście
      do kwestii karmienia piersią może jeszcze ulec zmianie w trakcie ciąży, albo po
      urodzeniu maluszka. Radzę tylko brać pod uwagę przede wszystkim dobro dziecka, a
      nie tylko własne odczucia estetyczne.
      • easyenglishpz Re: karmienie piersią 10.03.08, 21:45
        Ewa, nie przesadzajmy z tym "pieknem". znam mnostwo kobiet, ktore
        ten okres wspominaja nie najlepiej ( bolesci, krwawienia..) Kobieta
        jesli nie moze sie przekonac do karmienia piersia, nie powinna tego
        zwyczajnie robic. Dziecku nic sie nie stanie. Sama
        jestem "butelkowa" i absolutnie nie mam o to pretensji do mojej mamy.
        • ewuncia.a Re: karmienie piersią 11.03.08, 13:22
          Trzeba odróżnić sytuacje, gdy kobieta z jakiś przyczyn nie może karmić od
          sytuacji, gdy po prostu nie chce ... bo nie. Natura tak nas skonstruowała, że
          zadaniem kobiety jest nie tylko urodzić, ale i wykarmić. Ale teraz modny jest
          taki trend, żeby wiele rzeczy robić wbrew tej naturze, tylko z powodu jakiegoś
          tam widzimisię. Autorka wątku nie ma na chwilę obecną jakiś szczególnych
          powodów, które uzasadniałyby jej niechęć do karmienia, więc jej obawy są trochę
          na wyrost. Gdyby iść jej tokiem myślenia, to za niedługo kobieta musiałaby w
          ogóle zrezygnować z posiadania dzieci, bo ciąża, poród, a potem zabawa z
          pieluchami także z czysto fizjologicznego punktu widzenia nie są niczym
          zachęcającym, a wręcz przeciwnie. A może dla dziecka warto zapomnieć o swoich
          egoistycznych zapędach i choć troszkę się poświęcić ...
          • franczii Re: karmienie piersią 11.03.08, 14:15
            A kim ty jesteś, żeby osądzać powody, dla których inni podejmują takie a nie
            inne decyzje?
            • ewuncia.a Re: karmienie piersią 11.03.08, 14:23
              "Mnie przed ciążą powstrzymuje jedynie myśl o karmieniu piersią - nie
              wyobrażam sobie tego i absolutnie nie dopuszczam do siebie mysli, że
              dzieko może mi wisiec na sutku przez tyle czasu - wybaczcie
              dosłowność ale naprawde jest to dla mnie jakies takie obrzydliwe i
              zwierzęce..."

              - te słowa mówią same za siebie. Franczii - chyba niezbyt dokładnie wczytujesz
              się w to, co piszą inni.
              • franczii Re: karmienie piersią 11.03.08, 14:43
                Owszem wczytałam się i żal mi tej dziewczyny ale tak jak już napisałam nie
                dlatego, że ją to obrzydza, do czego zresztą ma prawo bo jeszcze matką nie jest
                a nie zapominajmy że do karmienia kobietę przygotowują hormony produkowane w
                ciąży i podczas porodu, ale dlatego, że z tak głupiego powodu odkłada
                macierzyństwo.
                Poza tym, to że jej sie kojarzy ze zwierzętami to mnie wogóle nie rusza bo sama
                tak myślę.
                W końcu nasz gatunek też jest częścią świata zwierzęcego i właśnie procesy
                fizjologiczne, do których należy ciaża, poród a potem instynkt zajmowania sie
                potomstwem w szczególny sposób nam o tym przypominają.
          • annubis74 Re: karmienie piersią 11.03.08, 14:30
            Ma prawo nie chcieć bo NIE
            • ewuncia.a Re: karmienie piersią 11.03.08, 14:33
              Gratuluję nadzwyczaj odpowiedzialnej postawy !!! Nic dodać, nic ująć ...
              • annubis74 Re: karmienie piersią 11.03.08, 14:39
                a co wiesz na temat moje postawy?
                ja akurat mam zamiar karmić piersią, ale gdybym nie miała to też
                uważam że nikt nie ma prawa mi dyktować tego co mam robić. Polecam
                mój post poniżej - ze specjalna dedykacją
                • ewuncia.a Re: karmienie piersią 11.03.08, 14:44
                  "Ma prawo nie chcieć bo NIE" - te słowa wiele mówią; gdybyś nie chciała to byś
                  nie karmiła, bo NIE i tyle;
                  • annubis74 Re: karmienie piersią 11.03.08, 14:49
                    A co mamy jakiś nowy rodzaj dyktatury "cyckowej" podział na lepsze -
                    karmiące piersią i gorsze niekarmiące?
                    Oczywiście, że gdybym nie chciała karmić piersią to nikt by mnie do
                    tego nie zmusił, bo niby w imię czego.
                    Ja sama jestem dzieckiem "butelkowym" żyję, mam sie dobrze, nie
                    choruję, jestem odporna - więc jak widać na butelce też można
                    • ewuncia.a Re: karmienie piersią 11.03.08, 15:00
                      ... gdybym nie chciała to bym nie przewijała, gdybym nie chciała to bym nie
                      kąpała, gdybym nie chciała to bym nie karmiła ...i tak można by mnożyć;
                      "Oczywiście, że gdybym nie chciała karmić piersią to nikt by mnie do
                      tego nie zmusił, bo niby w imię czego" - może w imię miłości do dziecka? Nie
                      zapominaj, że karmienie piersią po pierwsze zapewnia maluchowi najlepszy pokarm,
                      a po drugie zaspokaja też w ogromnym stopniu potrzebę bliskości z matką.

                      Smutne, ze z Twojej wypowiedzi przebija tylko Ja Ja JA i JA ...
                      • id.kulka Re: karmienie piersią 11.03.08, 16:18
                        ewuncia.a napisała:

                        > ... gdybym nie chciała to bym nie przewijała, gdybym nie chciała
                        to bym nie
                        > kąpała, gdybym nie chciała to bym nie karmiła ...i tak można by
                        mnożyć;

                        Przecież nikt nie mówi, że w ogóle nie będzie karmiła dzieckasmile
                        Tylko że będzie karmiła butląsmile

                        > "Oczywiście, że gdybym nie chciała karmić piersią to nikt by mnie
                        do
                        > tego nie zmusił, bo niby w imię czego" - może w imię miłości do
                        dziecka?

                        Ewuncia, a Ty serio myślisz, że to takie dobre dla dziecka, kiedy
                        karmi je piersią matka, która czuje do tego niechęć, wstręt,
                        obrzydzenie i strasznie się z tym męczy? Dziecko to barometr
                        mamusinego samopoczucia, wyczuje to momentalnie.
                        To tak jak z twierdzeniem, że z dzieckiem to się powinno tyle a tyle
                        w domu siedzieć, bo dziecko potrzebuje, bo mama najlepsza,
                        najważniejsza... Wszystko pięknie, ale jeśli mamusia ma 3 lata
                        siedzieć z dzieckiem w domu, zżerana przez własne frustracje i
                        poczucie niespełnienia w innych sferach życia - to moim skromnym
                        zdaniem już lepiej, by pomyślała trochę o sobie, bo i dla dziecka
                        będzie to z korzyścią.

                        Nie
                        > zapominaj, że karmienie piersią po pierwsze zapewnia maluchowi
                        najlepszy pokarm
                        > ,
                        > a po drugie zaspokaja też w ogromnym stopniu potrzebę bliskości z
                        matką.

                        Karmiłam piersią przez 3 miesiące, potem przeszłam na butlę, nie
                        widziałam specjalnej różnicy w zaspokajaniu potrzeby bliskości, to
                        chyba nie zależy od tego, skąd ciurka dziecku mleko, prawda?

                        >
                        > Smutne, ze z Twojej wypowiedzi przebija tylko Ja Ja JA i JA ...

                        Bo trzeba zachować pewną równowagę. Z takiego męczeńskiego
                        poświęcania się naprawdę niewiele dobrego wynika...
                      • dosia2308 Re: karmienie piersią 16.03.08, 13:35
                        Właśnie taka postawa jak Twoja napawa mnie najwyższym zdumieniem. Dokładnie jak
                        terror laktacyjny w wielu szpitalach. Taj jak zmuszanie do porodów siłami natury
                        kobiety , które chcą rodzić przez cesarkę. I takim jak Ty mówię wyraźnie
                        "odpie... się". Krótko. Karmiłam pierwsze dziecko 12 miesięcy, drugie 4 a
                        trzeciego nie będę karmić. Oczywiście to indywidualna sprawa ale ja miałam po
                        okresie karmienia zniszczone piersi. Wiele wyrzeczeń i bólu przeżywałam żeby
                        doprowadzić się do porządku i nie zamierzam tego zaprzepaścić następnym mlecznym
                        okresem w swoim życiu. I do każdej decyzji mam prawo. Bo oprócz zdrowia dziecka
                        ważna jestem JA. A do autorki wątku: dlaczego miałabyś karmić piersią
                        obowiązkowo? Przecież nie musisz. A środowisko łatwo jest oszukaćsmile
              • tropicielka Re: karmienie piersią 12.03.08, 11:00
                ewuncia.a napisała:

                > Gratuluję nadzwyczaj odpowiedzialnej postawy !!! Nic dodać, nic
                ująć ...
                a ja jestem w 9 mc i tez nie zamierzam karmic piersią - i co będę
                gorsza matką
      • annubis74 Re: karmienie piersią 11.03.08, 14:37
        ja akurat mam zamiar karmić piersią
        chociaż ostatnio oglądałam film (produkcji BBC), który mało mi tego
        nie obrzydził. co ciekawe w filmie pokazane było kobiety-misjonarki
        karmienia piersią, które wszem i wobec prezentowały swoje poglądy na
        ten temat na każdym kroku wystepując z dzieckiem przyklejonym do
        cycka. Pół biedy w przypadku dzieci małych, ale uważam że 4 czy 5
        latek obnażający matkę w miejscu publicznym by się przyssać jest
        czymś nienormalnym. Kulminacją programu była mamusia z 8-letnią
        pijawką przyssaną do cycka - wtedy zrozumiałąm dlaczego film ten
        pokazano w TV mocno po północy
    • artdesign84 Re: karmienie piersią 10.03.08, 16:08
      ja też nie chciałam karmić piersią i po częsci z tego powodu nie
      karmię.
      JEsteś dorosła, wiec zachowaj sie dorośle i poprostu podejmij
      decyzję, że nie będziesz karmić i koniec kopka. a jak się będą
      czepiać to powiedz że poprostu nie masz pokarmu.
    • eli81 Re: karmienie piersią 10.03.08, 16:15
      Jeżeli chcesz mieć dzidziusia, to pomyśl, że możesz też karmić butelką, nikt nie
      ma prawa zmuszać Cię do karmienia piersią jeśli tego nie chcesz. To Twój wybór,
      powodzenia! smile
    • blueberry77 Re: karmienie piersią 10.03.08, 16:30
      Nie musisz karmić piersią. Jest specjalny lek, który powstrzymuje laktację -
      zapytaj swojego ginekologa. Jeżeli nie chcesz o tym rozmawiać z rodziną i
      znajomymi, to tak jak napisała jedna z dziewczyn - ustalcie z partnerem wspólną
      wersję, że nie masz pokarmu i już. Dziecku na pewno się krzywda nie stanie smile
    • alglinka Re: karmienie piersią 10.03.08, 17:32
      Za dobrze nam na swiecie...to przerazjace co sie z ludzmi dzieje...
      szkoda komentowac!
    • alglinka Re: karmienie piersią 10.03.08, 17:35
      jeszcze jedno : Tak wana DOROSLASC zobowiazuje do pewnych wyborow i
      postaw...
      • id.kulka Re: karmienie piersią 10.03.08, 18:17
        alglinka napisała:

        > jeszcze jedno : Tak wana DOROSLASC

        A co to?

        > zobowiazuje do pewnych wyborow i
        > postaw...

        A jakich, jeśli można zapytać?
    • franczii Re: karmienie piersią 10.03.08, 18:39
      Uwazam, ze masz problem. Ale to nie dlatego, ze nie chcesz karmic piersia. Ale
      dlatego, ze w tym wieku boisz sie miec inne zdanie niz inni, boisz sie wytykania
      palcami przez rodzine i nie potrafisz sprawic, aby szanowano twoje wybory.
      Naprawde wspolczuje zniewolenia. A nie pomyslalas, ze czas dorosnac i uwolnic
      sie i uodpornic na to, co inni o tobie powiedza?
      • kasiapro1 Re: karmienie piersią 10.03.08, 20:26
        Wiesz co w kraju o terorze laktacyjnym oznacza "miec inne zdanie.."?
        Jak mi gadaja"no wiesz,przeciez bedziesz karmic etc.." po czym
        milkna i patrza na mnie z niedowierzaniem"no jak to-nie bedziesz?
        Przeciez musisz etc" to rzygac mi sie chce,bo mam wybor i juz go
        dokonalam,drugiego dziecka karmic nie bede i irytuja mnie takie
        gadki.Z glodu nie umrze,mnie tez przeraza dziecko uwieszone
        piersi,bo juz to przechodzilam i wiem co to oznacza,ja sie w tym nie
        odnalazlam i nie kady musi.Niestety w tym kraju mimo iz mam to w
        nosie nie warto sie denerowowac "milymi" poradami,do niczego to nie
        doprowadzi
        • gonia28b Re: karmienie piersią 10.03.08, 21:41
          zgadzam się w 100% z Kasiąpro smile
          i przyłączam się do ogólnego protestu przeciwko terrorowi
          laktacyjnemu, tudzież "cyckową propagandą"!

          Podobnie jak 24lena bardzo krótko... nawet nie karmiłam piersią a
          tylko odciągałam pokarm i podawałm go butelką - to była dopiero
          masakra! i ponadto walczyłam jeszcze okarmienie piersią z częśtymi
          wizytami w poradni laktacyjnej, słuchając tych wszystki "cudownych"
          rad i wskazówek jak to "fantastycznie" karmić piersią.

          oczywiście karmienie piersią jast fantastyczne, jeśli tylko mamie to
          odpowiada, a i dziecko dobrze ssie i generalnie nie ma z tym żadnych
          problemów. Ale jeśli którejś ze stron to nie odpowiada, nie pasuje,
          bądź też po prostu nie wychodzi, to po co się katować!
          usilna walka o karmienie piersią za wszelką cenę i na przekór
          sobie "bo tak jest najlepiej" nie mam najmniejszego sensu - męczy
          się matka, męczy się też dziecko, choć karmiącym mamusiom trudno w
          to uwierzyć.
        • easyenglishpz Re: karmienie piersią 10.03.08, 21:42
          ja mam porod na dniach i od poczatku ciazy zdania nie zmienilam: nie
          chce karmic piersia. nikomu nic do domu, jesli dom nie
          jego.rozsadniej jest karmic butelka i czerpac z tego przyjemnosc,
          anizeli robic cos pod tzw. publiczke.
          • ewuncia.a Re: karmienie piersią 11.03.08, 13:30
            Easyenglishpz, nie zapominaj, ze karmi sie piersią nie po to, żeby kobiecie było
            przyjemnie (choć fajnie, gdy tak jest), ale po to żeby dziecko miało najlepszy
            pokarm i dzięki temu zdrowo rosło i się rozwijało; a skoro Ty nie chcesz karmić
            nie mając ku temu żadnego powodu i tak się tym afiszujesz, to tylko pogratulować
            ... egoizmu;
            • franczii Re: karmienie piersią 11.03.08, 14:08
              Co ty mówisz?
              A ja myślałam, ze zajmowanie się własnym dzieckiem ma dawac przyjemność i być
              źródłem radości.
              Gdyby to mialo być poświęcenie i nie lubiłabym tego, to żadna siła nie zmusiłaby
              mnie do karmienia piersią. Jeśli kobieta ma wybór to dlaczego ma się poświecać
              skoro czuje obrzydzenie? Taki stosunek do karmienia jest rzadziej spotykany ale
              nie pierwszy raz czytam, że istnieja kobiety, którym karmienie piersią nie
              odpowiada więc pewnie natura lubi różnorodność skoro tak to urządziła.
              • ewuncia.a Re: karmienie piersią 11.03.08, 14:19
                A czy ja twierdzę, że zajmowanie się dzieckiem nie jest, czy też nie powinno być przyjemne? Oczywiście, że jest to źródło ogromnej przyjemności i radości. Ale nie ukrywajmy, bycie matką wymaga też wielokrotnie pewnego poświęcenia dla dobra malucha. I w tym rzecz - nie sztuka robić coś, co jest dla nas przyjemne i nam się podoba, ale sztuką jest potrafić dać z siebie coś więcej, coś, co już tak przyjemne i radosne nie jest, ale co jest dobre dla tej drugiej strony. I na tym polega właśnie matczyna miłość.
                • franczii Re: karmienie piersią 11.03.08, 14:27
                  Oj nie przesadzajmy i nie dramatyzujmy. Owszem pokarm matki jest najlepszy ale
                  mleko modyfikowane to nie trucizna. Dzieci rosną na nim i zdrowe też są. A
                  poświęcenie owszem wtedy, kiedy jest naprawdę potrzebne. Myśle, ze matki
                  karmiące butelka z wyboru też oddałyby życie za swe dzieci gdyby trzeba bylo.
                  Zresztą sama decyzja o macierzyństwie to już jest bezinteresowne oddanie siebie
                  drugiemu człowiekowi.
                • uullaa Re: karmienie piersią 12.03.08, 12:11
                  Oj Ewunciu.a. Jak widzę nie tylko mnie irytują twoje wypowiedzi.
                  Celem ich jest cały czas wmówienie matkom niechcącym karmić piersią,
                  że są egoistkami. Bardzo to okrutne. Sprawia ci przyjemność taki
                  sadyzm? Czujesz się przez to lepsza? Leczysz kompleksy z innych
                  dziedzin życia? To ja też będę ci wmawiać. Bezpodstawnie, mam
                  nadzieję. No więc, według mnie, karmiąc swoje dziecko ty czujesz
                  quasi erotyczną przyjemność, wiesz "mrowienie" i te sprawy...
                  Doczekać się wręcz nie możesz pory karmienia. Tak cię to kręci. A
                  przy tym wmawiasz wszem i wobec, że tak strasznie się poświęcasz dla
                  dziecka karmiąc je non-stop. I co? Udało mi się cię zdenerwować?
              • annubis74 Re: karmienie piersią 12.03.08, 15:34
                > Co ty mówisz?
                > A ja myślałam, ze zajmowanie się własnym dzieckiem ma dawac
                przyjemność i być
                > źródłem radości.

                No coś Ty, a co z etosem Matki Polki, która normalnie nie wychowuje
                dziecka, tylko się poświęca, zagryza zęby, cierpi "dla dobra dziecka"

        • franczii Re: karmienie piersią 10.03.08, 22:19
          No widzisz tobie sie chce rzygac kiedy ci tak mowia ale potrafisz na swoim
          postawic i nie zmieniasz swoich zyciowych planow z powodu ludzkiego glupiego
          gadania. To jest normalna postawa. Natomiast autorka tego watku boi sie
          konfrontacji z rodzina i znajomymi i od tego uzaleznia jedna z najwazniejszych
          decyzji w zyciu kazdego czlowieka. To jakies chore. Wiadomo takie gadanie nie
          jest mile ale przeciez trzeba po swojemu zyc a nie pod dyktando innych, zreszta
          ludzie pogadaja i przestana, szybko sie znudza i zajma czym innym. Wiem z
          wlasnego doswiadczenia, ze takie trucie nie trwa wiecznie, wystarczy sie nie
          denerwowac i nie dac sprowokowac.
          Poza tym widocznie osoba, ktora watek zalozyla nie pragnie dziecka az tak bardzo
          skoro odklada decyzje z takiego powodu.
    • anika772 Re: karmienie piersią 10.03.08, 22:01
      Bez sensu, szczerze mówiąc. Nie możesz po prostu NIE karmić?
      Naprawdę tak Cię przerażają cudze opinie na Twój temat? To
      współczuję.
    • kulka_ulka Re: karmienie piersią 10.03.08, 22:29
      Oczywiscie, ze mozesz nie karmic. Nikt Cie do tego nie zmusi.
      Zreszta pozytywne nastawienie do karmienia jest podstawowa z
      tajemnic sukcesu laktacji.
      Wiele dzieci wychowalo sie na mleku w proszku i zyja i maja sie
      dobrze. I choc nie rozumiem twoich argumentow, choc wydaja mi sie
      chore i niepowazne - sadze ze masz do nich prawo.

      Tylko jedna mala uwaga... Jak ostatnio obliczylam z mezem, przez pol
      roku karmienia piersia zaoszczedzilismy z mezem okolo 1000 zł, ktore
      wydalibysmy na mleko modyfikowane. Juz nie mowiac o czasie, ktory
      potrzeba na przygytowanie wody, wsypanie mleka, podgrzanie,
      wyparzanie butelek itp.... a to JEST spory argument ZA karmieniem
      piersia. smile))
    • deela Re: karmienie piersią 10.03.08, 23:39
      nie hcesz karmic piersia to nie musisz- mozesz odciagac mleko laktatorem i
      podawac z butelki albo od razu przejsc na modyfikowane
    • gosia3k Re: karmienie piersią 11.03.08, 12:23
      Czy naprawde uwazasz, ze karmienie piersia jest 'zwierzece'? W takim
      razie jakie masz zdanie na temat ciazy i porodu? Posiadanie dziecka
      rowniez jest czescia biologii i natury czlowieka. Nie zamierzam
      przekonywac cie do czegokolwiek, ani wyglaszac opinii o tobie. Nie
      powinnas jednak w ten sposob wypowiadac sie o karmieniu, poniewaz
      jest wiele kobiet, dla ktorych jest to bardzo ludzka i emocjonalna
      czynnosc, majaca niewiele wspolnego ze zwierzetami.
    • angel-marta Re: karmienie piersią 11.03.08, 12:54
      za mniejsze zło uważam chyba powstrzymanie sie od ciazy jeszcze na
      > kilka lat

      A nie mozesz zajśc w ciążę, urodzić i karmic mlekiem modyfikowanym?
    • annubis74 Re: karmienie piersią 11.03.08, 14:32
      Możesz nie karmić piersią jeśli nie chcesz
      a co do otoczenia to albo masz własne poglądy i potrafisz ich
      bronić, albo masz zamiar dostosować się do innych (dwie opcje nie do
      pogodzenia)
      • ewuncia.a Re: karmienie piersią 11.03.08, 14:38
        Możesz nie karmić piersią jeśli nie chcesz, ... możesz nie przewijać malucha, jeśli nie masz akurat ochoty, możesz nie zabierać go do lekarza, jeśli ma wysoką gorączkę, możesz w ogóle udawać, że go nie ma, jeśli akurat masz taki nastrój ... dziewczyny na litość boską, my nie mówimy o kupowaniu dziecku droższego lub tańszego wózka ale o zaspokojeniu jednej z jego podstawowych potrzeb!!! Przerażająca jest postawa wielu współczesnych mam, jak napisała jedna z forumowiczek - ZA DOBRZE NAM NA ŚWIECIE i - dodam od siebie - w głowach nam się przewraca!!!
        • annubis74 Re: karmienie piersią 11.03.08, 14:51
          Co więcej możesz nie mieć dzieci - jeśli nie chceszsmile
          straszne, prawda?
          • ewuncia.a Re: karmienie piersią 11.03.08, 14:55
            Lepsze i bardziej odpowiedzialne, niż wydanie ich na świat, a potem kierowanie
            się głównie swoją wygodą ...
        • neeka Re: karmienie piersią 11.03.08, 15:04
          Stawiasz znak równości pomiędzy karmieniem butelką a zaniedbywaniem
          dziecka, a wręcz narażaniem go na utratę zdrowia i życia. Moim
          zdaniem to gruba przesada.

          Uważam, że dla dziecka zdecydowanie lepsze będzie karmienie butelką
          przez pogodną i szczęśliwą matkę, niż piersią przez matkę
          sfrustrowaną i cierpiętniczą, którą ta czynność napawa obrzydzeniem.
          Takie złe emocje mogą wyrządzić znacznie większe szkody, niż owo
          demoniczne mleko w proszku.
          • ewuncia.a Re: karmienie piersią 11.03.08, 15:14
            "Stawiasz znak równości pomiędzy karmieniem butelką a zaniedbywaniem
            dziecka, a wręcz narażaniem go na utratę zdrowia i życia" - to nie tak, jak
            piszesz. Ja po prostu zwracam uwagę na coraz powszechniejszą postawę młodych
            mam. NIE będę czegoś robić BO NIE - nie tędy droga miłe Panie. Chcesz mieć
            dziecko to licz się z tego konsekwencjami.
    • aga55jaga Re: karmienie piersią ;-)))) 11.03.08, 14:42
      Hehe jakbym siebie słyszała. Dla mnie już sam widok karmiącej był
      obrzydliwy i taki paskudnie fizjologiczny. Do czasu smile

      Starszą karmiłam 12 miesięcy młodszą 18 i wyłam z żalu gdy je
      odstawiałam smile
    • alglinka Re: karmienie piersią 11.03.08, 15:30
      Trudno nie zgodzic sie z postem - Ewunci.To o czym pisze nie jest
      dramatyzowaniem a jedynie proba nazwanie rzeczy po imieniu. Owszem,
      kazdy z nas ma prawo do dokonywania samemu wyboru nawet nie
      wlasciwego ale skoro jest dorosly, musi sie liczyc w takim razie z
      nastepstawami swojej decyzji a nie obruszac na rzeczywistosc.
      • monnami Re: karmienie piersią 11.03.08, 15:36
        no własnie teksty w stylu " no trzeba sie liczyc z konsekwencjami
        wynikajacymi z posiadania dziecka" czytaj karmienie piersią mnie
        przerażają. Czy kobieta nie chcąca rodzić w bólach nie ma prawa do
        cesarki bo to oznacza ze jest złym człowiekiem - że nie chce
        cierpieć? Czy kobieta która nie chce karmić piersią bo ją to po
        prostu brzydzi ( tak nawet wykształconą i światłą osobę może to
        brzydzić - znam takie Panie)musi sie liczyc z tekstami ze to nie
        jest normale? Kiedys ludzie biegali nago i kopulowali pod drzewem-
        to było normalne dlaczego teraz tego nie robimy skoro taka była
        nasza natura?
        • monnami Re: karmienie piersią 11.03.08, 15:39
          "jeszcze jedno : Tak wana DOROSLASC zobowiazuje do pewnych wyborow i
          postaw..."

          możesz wyjaśnić? Co ma wspolnego dorosłość do karmienia piersią? Nie
          rozumiem Twojego toku rozumowania...
        • ewuncia.a Re: karmienie piersią 11.03.08, 15:44
          Monnami, jeśli nie chcesz karmić to pewnie nikt Cię do tego nie zmusi; musisz
          tylko zdawać sobie sprawę z tego, co odbierasz własnemu dziecku, jeśli się
          kiedyś na nie zdecydujesz (większość forumowiczek, które odpowiedziały na Twój
          post nie jest tego świadoma, o czym świadczą ich wypowiedzi); tu nie chodzi o
          opinie rodziny czy znajomych, tylko o to co możesz dać swojemu maluszkowi; nie
          stawiaj znaku równości między "bieganiem nago i kopulowaniem pod drzewami" i
          karmieniem piersią, bo to - delikatnie mówiąc - niesmaczne i nie na miejscu; a
          jeśli już się zdecydujesz na dziecko to pamiętaj, że dla Ciebie priorytetem ma
          być ono i jego zdrowy rozwój ...
          • anika772 Re: karmienie piersią 12.03.08, 12:23
            O, przepraszam, jestem jak najbardziej świadomawink
            Sama karmilam piersią i znowu będę, od maja, natomiast nie czuję się
            upoważniona do pouczania kogokolwiek, zwłaszcza że autorka NIE
            pytała o zalety karmienia. W moim poprzednim poście napisałam na
            temat i tylko tyle.
      • malgosiek2 Re: karmienie piersią 11.03.08, 15:48
        Pracuję jako położna środowiskowa i z żalem stwierdzam,że w ciągu
        miesiąca życia dziecka 3/4 matek zaprzestaje karmnienia piersią
        rezygnując najczęściej dla swojej wygody.
        Niewiele mam mam natomiast,które mają rzeczywiście mało pokarmu i
        stosują żywienie mieszane.
        Niektóre od razu po wyjściu ze szpitala kupują mleko modyfikowane,a
        jak się pytam dlaczego nie karmią to najczęściej słyszę wykręt,że
        brak pokarmu,albo to takie trudne.
        A kto powiedział,ze maciezryństwo bedzie proste.
        I jak już odstawią od piersi maluszki najczęściej mają zaparcia
        wynikające oczywiscie ze zmainy sposobu karmienia i dzwonią do mnie
        co mają robić.
        Mnie po prostu pzreraża niestety taka beztroskość i łatwość
        zrezygnowania z k.p.
        Nie namawiam takich mam na k.p.bo wiem,ze raczej nie ma sensu i nic
        to nie da.
        Pzdr.Gośka
        • malgosiek2 Re: karmienie piersią 11.03.08, 16:04
          W mojej przychodni akurat mało rodzi się dzieci,ale na 65
          zgłoszonych dzieci w zeszłym roku moze 10-15 mam tylko karmiło
          piersiąsad(
          Pzdr.Gośka
        • owianka Re: karmienie piersią 11.03.08, 16:37
          Nie krytykuję broń Boże, każdy robi co uważa za słuszne dla siebie, ale nie mogę
          się nadziwić, gdzie w karmieniu butelką jest wygoda? Ja w ogóle nie odczułam
          karmienia piersią jako niewygody - przeciwnie, i zawsze dziękowałam Bogu, że nie
          muszę kupować mieszanek za ciężką kasę, sterylizować butelek, wstawać w nocy,
          komplikować sobie spaceru czy zakupów zabieraniem całego ekwipunku
          "butelkowego"... Gdzie tu wygoda? Raczej same komplikacje, moim zdaniem skromnym...
        • gonia28b Re: karmienie piersią 11.03.08, 21:36
          Małgosia
          a mnie przeraża brak wyobraźni pań położnych (niektórych
          przynajmniej) i pań z poradni laktacyjnej.
          niestety, żadna mamuśka której szczęśliwie jakoś udało się karmienie
          piersią, nie potrafi się postawić w sytuacji innej kobiety i nigdy
          nie zrozumie takiej postawy.
          Wyrażając swoje zdanie w ten sposób o matce, która z różnych nie
          chce lub nie może karmić piersią, sprowadza się kobietę do "parteru"
          wywołując poczucie "gorszej matki" - a podobno tak nie jest????

          co do zaparć u tak maleńkiego dziecka w wyniku zmiany odżywiania
          oczywiście nic fajnego, ale z samym zaparciem u dziecka można sobie
          poradzić - mam już w tym kierunku doświadczenie...
          znacznie gorzej może wypaść psychika świeżo upieczonej matki, która
          labo robi coś wbrew sobie, albo sobie z tym nie potrafi poradzić,
          mimo wytężonej pomocy, albo.... w końcu podaje tę nieszczęsną
          mieszankę i zaczyna dostawać czegoś do głowy bo jest "złą matką"

          PS. rzeczywistych problemów z karmiehie piersią faktycznie może być
          znacznie więcej (to też wiem z własnego doświadczenia), niż
          niedostatek pokarmu. Mój Kuba nigdy nie opróżnił mojej piersi, mimo,
          że pokarmu miałam wystarczająco dużo. po trwającej pół godziny,
          godzinę nawet jednej sesji karmienia, ja mogłam sięgnąć po laktatr i
          jeszcze odciągnąć pokarm. Summa sumarum przeżyłam istny koszmar,
          gdyż dałam sobie wmówić, iż jedynie karmienie piersią jest jedyną
          słuszną metodą odżywiania dziecka.
          Uważam, ze aktualna wiedza na temat karmienia piersią wciąż nie jest
          pełna i wystarczająca. Nachalną "promocję karmienia piersią" trzeba
          troszeczkę zmienić...
          • malgosiek2 Re: karmienie piersią 12.03.08, 06:59
            Gonia dlatego też nie używam tzw.terroru laktacyjnego.
            Nie chcesz karmić piersią nic na to nie poradzę.
            Z Olafem nie miałam żadnych problemów z k.p.,a z AMksiem
            olbrztmie,bo nawet nie chciał się przystawić do piersi ponieważ
            odstawiał mega histerię.
            Odciągałam swój pokarm laktatorem i podawałam z butelki.
            I to też jest wyjście dla autorki topiku.
            Gonia nie czarujmy sie najczęściej matki nie chcą karmić niż nie
            mogą.
            Nie prawię wtedy morałów,bo szkoda nerwów moich i pacjentki jak i
            słów.Dlatego nie wywołuję poczucie "gorszej matki"
            Jeśli naprawdę są trudności to pomagam jak umiem swoją radą i
            doświadczeniem.
            Ale jeśli sama widzę,ze niewiele to daje mówię wtedy
            najczęściej "Trudno nie udało się i najważniesze,zeby dziecko było
            najedzone i zadowolona mama"
            Staram się pocieszyć.
            Niestety najczęściej nie mam nic do gadania i już po temacie.
            Poza tym widać,które pacjentki chcą faktycznie k.p.,a które od razu
            na nie
            pzdr.Gośka
            --
            Maksio
            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1107992,2,1.html
            Olaf fotoforum.gazeta.pl/3,0,1107993,2,2.html
    • alglinka Re: karmienie piersią 11.03.08, 17:04
      Monnami. Wyczerpujacej Odpowiedzi na pytanie przez Ciebie
      postawione mozna znalesc w madrych wypowiedziach paru forumowiczek,
      zamieszczonych w tej dyskuzji.
      Na tak zwana Doroslosc, w poczatkach rozmowy powolywaly sie osoby ,
      ktore jedoczesnie twierdzily ze mamy prawo do podejmowania decyzji
      zgodnie z zasada: Nie bo Nie. Zasada dazenia do przyjemnosci wlasnej
      kieruja sie glownie male dzieci. Ja jedymie wskazuje ze dorosli,
      kierujac sie dobrem wlasnego dziecka, poinni byc swiadomi lepszych
      wyborow.
    • marsupilami25 Re: karmienie piersią 11.03.08, 19:33
      Oj dziewczyny, przestancie.
      Zdecydowalam sie na karmienie piersia, bo nam obojgu to odpowiada ( maly od razu
      "zalapal" o co chodzi, odpada mi czas spedzony na zabawie z przygotowaniem
      butelek itd.) Nie mozna jednak siac terorru laktacyjnego wsrod kobiet, ktore nie
      maja takiej motywacji jak moja - po to jest wybor, zeby wybrac. Obojetnie czy
      karmione piersia czy butelka: rosnijcie zdrowo Maluszki!
      • gonia28b Re: karmienie piersią 11.03.08, 21:40
        i takie podejście do sprawy mi się podoba! smile
    • ewuncia.a Re: karmienie piersią 11.03.08, 20:54
      Poczytajcie sobie:
      zdrowie.org.pl/children/wyswietl_vad.php?id=668
    • urszak Re: karmienie piersią 11.03.08, 21:47
      monnami, jesli nie chcesz NIE MUSISZ karmic piersia, i nie daj sobie wmowic ze
      musisz.
      Jesli dla niektorych kobiet karmienie "cycem" to jedyny sposob wyrazania milosci
      ich dziecku, to tylko im wspolczuc zostaje. wink
      Ja zdecydowalam nie karmic, i jedynym problemem bylo taktowne zamkniecie buzi
      tesciowej; moja mama tez troche narzekala, ale wystarczylo jej moje "nie bo nie
      chce", tesciowa sobie uzywala dluzej wink ku mojej uciesze, bo lubie gasic jej
      "madre" uwagi wink.
      Jesli nie chcesz karmic piersia, nikt nie ma prawa ani mozliwosci Cie do tego
      zmusic. A dziecie to w sumie fajna sprawa; jesli czujesz sie ogolnie
      emocjonalnie, finansowo, zawodowo gotowa, to nie czekaj.

      Aha, i nie przejmuj sie grozbami ze "w ciazy ci sie odmieni". Mnie sie nie
      "odmienilo" wink

      powodzenia!
      urszak.
    • ewcia1980 Re: karmienie piersią 11.03.08, 22:37
      monnami nie daj sie terrorowi laktacyjnemu smile

      nie chcesz karmic piersia - nie karm - to twoja decyzja.
      dziecku żadna krzywda sie nie stanie.
      nie słuchaj opinni terrorystek laktacyjnych bo one tylko wpedza Cie
      w depresje i poczucie winy.

      pozdrawiam i zycze podejmowania trafnych decyzji
      • ewuncia.a Re: karmienie piersią 12.03.08, 07:27
        "Terror laktacyjny" - po prostu super; to Wam miłe Panie należy współczuć, bo popisałyście się takim brakiem świadomości i odpowiedzialności, że tylko "pozazdrościć"; i nie chodzi o to, że mama karmiąca butelką jest gorsza od tej, która karmi piersią; zastanawia tylko ta dziwna postawa - nie będę karmić, bo mnie to obrzydza, bo po prostu nie chcę; rzeczywiście maluszek ssący pierś swojej mamy to widok odrażający - nie rozumiem, jak matka (lub przyszła matka) może w ogóle tak pomyśleć; oznacza to chyba, że jeszcze nie czas na dziecko; no bo jak taka mama będzie patrzeć choćby na zabrudzoną pieluchę malucha - jej widok jest zdecydowanie mniej apetyczny niż widok jedzącego z piersi mamy maluszka; szkoda mi tych maluszków, których mamy nie chcą się poddać temu rzekomemu "terrorowi laktacyjnemu" choć z powodzeniem mogłyby karmić; szkoda też, że próba uświadomienia niektórym Paniom pewnych faktów jest utożsamiana z terrorem, pewnie - lepiej robić tak, jak mi się podoba nie zważając na nic innego oprócz swojej wygody i nie starając się wsłuchać w to, co mówią inni; lepiej ewentualne rady gasić kąśliwymi uwagami kryjąc je pod płaszczykiem wszechobecnej teraz wolności;
        • ewcia1980 Re: karmienie piersią 12.03.08, 07:49
          ewuncia.a własnie przez takie osoby jak TY gdyby nie
          wsparcie mojego meża to napewno wpadłabym w depresje z tego
          powodu, ze nie karmie piersia!

          Skoro nie rozumiesz pewnych rzeczy czy sa one dla Ciebie
          niedopuszczalne (np niechec do karmienia piersia) to moze po prostu
          ZAAKCEPTUJ ze tak moze byc i bedzie po sprawie.

          nie sadze zeby Twoje posty w jakikolwiek sposób przekonały autorke
          watku do karmienia piersia i odmieniło jej poglad nt "piekna
          karmienia piersia" wiec niepotrzebnie sie tak ekscytyjesz i
          robisz wywody nt postepowania/pogladów/ zachowan innych!


          > oznacza to chyba, że jeszcze nie czas na dziecko;

          a jakie masz uprawnienia zeby wydawac takie osądy???
          jednak jestes typem osoby, która wpedza w kompleksy i poczucie winy!!

          > no bo jak taka mama będzie patrzeć choćby na zabrudzoną pieluchę
          malucha - jej widok jest z decydowanie mniej apetyczny niż widok
          jedzącego z piersi mamy maluszka;

          moze dla Ciebie ale dla kogos innego niekoniecznie.
          • ewuncia.a Re: karmienie piersią 12.03.08, 08:34
            Podobnie jak jedna z forumowiczek nie zamierzam nikogo przymuszać do karmienia piersią, bo to bez sensu; tym bardziej nie jest moim celem wpędzanie nikogo w kompleksy; czasem po prostu warto powiedzieć kilka gorzkich słów - może do kogoś one w końcu dotrą; smutna jest tylko postawa niektórych mam i ich krótkowzroczność (często widzi się tylko to, co jest teraz, a nie to, jakie skutki nasze zachowanie może choć oczywiście nie musi mieć w przyszłości); i tu nie chodzi o kompleksy, bo jakie kompleksy może mieć osoba, która świadomie rezygnuje z karmienia piersią, bo tak po prostu chce; kompleks może pojawić się wtedy, kiedy chcesz karmić, lecz z jakiś przyczyn nie możesz, a wszyscy wokół (nie będąc może tego świadomi) nakłaniają Cię do karmienia piersią; więc nie mylmy pojęć i nie stawiajmy znaku równości między kobietą, która nie karmi BO NIE MOŻE a kobietą, która nie karmi BO PO PROSTU NIE CHCE;
            • ewcia1980 Re: karmienie piersią 12.03.08, 09:04
              ewuncia.a ale piszesz tak jakby niechec karmienia piersia była
              jakąś ZBRODNIA!
              oczywiście, ze melko matki jest najlepsze ale mleko modyfikowane to
              naprawde nie jest trucizna.
              poza tym zaakceptuj, ze ludzie sa różni i to co dla nas jest
              dziwactwem dla innych to normalna sprawa.

              życze miłego dnia i zegnam w tym watku bo jednak niechec do
              karmienia piersia nie jest az tak fascynujaca zeby sie tu produkowac
              i upierac przy swoich racjach.
              pozdrawiam
              Ewelina
            • kruche_ciacho Re: karmienie piersią 12.03.08, 09:38
              prezentujesz tak samo bzdurne podejście jak: kobieta która chce
              rodzić przez cc jest gorszą matką

              smutny to jest brak empatii i uważanie swego zdania za jedyne
              słuszne
              • ewuncia.a Re: karmienie piersią 12.03.08, 09:54
                Tu nie chodzi o moje zdanie tylko pewne obiektywne fakty, którym nie sposób zaprzeczyć; ale niektórzy tego nie rozumieją, dlatego można im tylko współczuć, bo dotrzeć do nich nie ma nadziei; można Wam tylko powiedzieć "róbta co chceta" i tylko dzieci żal ...
                • kruche_ciacho Re: karmienie piersią 12.03.08, 10:17
                  musiałabyś zbadać każdą indywidualną sytuację kobiety żeby
                  cokolwiek "obiektywnie" określić
                  a te "obiektywne fakty" które przytaczasz to po prostu ten tzw.
                  terror laktacyjny

                  i nie ma powodu abyś żałowała dzieci które sa karmione inaczej niż
                  Twoje

                  pozdrawiam
                • uullaa Re: karmienie piersią 12.03.08, 12:34
                  Oj Ewunciu.a. Jak widzę nie tylko mnie irytują twoje wypowiedzi.
                  Celem ich jest cały czas wmówienie matkom niechcącym karmić piersią,
                  że są egoistkami. Bardzo to okrutne. Sprawia ci przyjemność taki
                  sadyzm? Czujesz się przez to lepsza? Leczysz kompleksy z innych
                  dziedzin życia? To ja też będę ci wmawiać. Bezpodstawnie, mam
                  nadzieję. No więc, według mnie, karmiąc swoje dziecko ty czujesz
                  quasi erotyczną przyjemność, wiesz "mrowienie" i te sprawy...
                  Doczekać się wręcz nie możesz pory karmienia. Tak cię to kręci. A
                  przy tym wmawiasz wszem i wobec, że tak strasznie się poświęcasz dla
                  dziecka karmiąc je non-stop. I co? Udało mi się cię zdenerwować?

                  • ewuncia.a Re: karmienie piersią 12.03.08, 12:51
                    Przykro mi, ale jeśli Twoim celem było zdenerwowanie mnie to jednak nie udało
                    Ci się tego celu osiągnąć smile A to, co piszesz świadczy tylko o niezrozumieniu
                    przez Ciebie problemu. A propos opisywanych przez Ciebie doznań - głodnemu chleb
                    na myśli. Nic więcej nie dodam, bo nie warto.
                    • uullaa Re: karmienie piersią 12.03.08, 13:12
                      Ewunciu.a, bardzo cię proszę - nic już nie dodawaj do tego wątku.
                      Wystarczająco już pogryzłaś po kostkach "butelkowe matki". Na pewno
                      je to zabolało. Cel osiągnięty. Możesz być dumna z siebie.
    • steffa Re: karmienie piersią 11.03.08, 23:03
      To najmniejszy problem. Są większe. Możesz karmić butelką. Ale może lepiej
      powstrzymaj się od ciąży. wink
      • urszak Re: karmienie piersią 12.03.08, 01:08
        steffa,moglabys,prosze,wyjasnic dlaczego uwazasz ze Autorka watku powinna lepiej
        powstrzymac sie od ciazy?
        • steffa Re: karmienie piersią 21.03.08, 21:18
          Dlatego, że w trudnym procesie wychowywania dziecka, karmienie piersią to nic
          nie znaczący pikuś.
          • gonia28b Re: karmienie piersią 21.03.08, 21:38
            skoro to "pikuś" to równie dobrze można sobie dać z tym spokój...
    • anew3 Re: karmienie piersią 12.03.08, 12:13
      Ten temat przewijal sie juz przez forumxxxx razy-dobry temat dla
      psychologa czy seksuologa.Mam wrazenie, ze rozumiem o co chodzi
      dziewczynom, ktore NIe chca karmic piersia- jest to kontakt bardzo
      intymny, do tej pory znamy nam tylko w kontekscie seksualnym.Nawet
      zwolenniczki karmienia piersia czuja chyba conajmniej niepokoj
      kiedy widza duze(trudno tu o granice) dziecko ssace piers mamy, dla
      mnie to jest cos co sie ociera o molestowanie seksualne-tzn
      karmienie duzego dziecka starszego niz np 1,5 roku.Trudno w
      wyznaczenie granicy ale wiekszosc chyba ma to odczucie :po co karmic
      piersia np 3 latka: ma juz zeby moze jesc prawie wszystko, po co
      pchac mu piers do ust.Im starsze dziecko tym bardziej te odczucia
      sie poteguja:5 letnie? 7 letnie, 10 letnie ???!!!!.Ale my teraz
      mowimy o slodkim , niewinnem niemowleciu, nie o sytuacjach
      ekstremalnych tzn karmieniu po 1 roku zycia.
      PS zamierzam karmic przez okolo 6 miesiecy, mam nadzieje, ze sie uda!
      • emilisitos Re: karmienie piersią 12.03.08, 12:23
        przed zajściem w ciążę wydawało mi się nie do pomyślenia, że będę karmić
        piersią.Wręcz obrzydliwe.
        Teraz jestem w 30 tyg ciąży i zamierzam karmić piersią, nie wyobrażam sobie
        innego obrotu sprawy. W tej chwili wydaje mi się to naturalne, po prostu tak to
        odczuwam.
        Faktem jest,że pokarm matki jest NAJLEPSZY dla dziecka 0-6 m-cy, jak też i później.
        Ale jeśli kobieta-w tym przypadku autorka wątku, nie może sobie wyobrazić siebie
        karmiącej piersią, na samą myśl czuje obrzydzenie, to dlaczego tylko dlatego
        miałaby rezygnować z posiadania dziecka?
        Ja sama byłam karmiona mlekiem mamy jak i mlekiem od krowy nie do pomyślenia w
        tych czasach!!!)-moja mam nie miała zbyt dużo pokarmu, a sztucznego
        modyfikowanego zamiennika w sklepie nie było- stan wojenny.
        Jestem zdrowa, nie mam żadnych alergii..

    • dreamo Kolejna z manifestem 12.03.08, 16:31
      To nie zachodź i nie karm. Myślisz, że kogoś tutaj interesują Twoje
      plany?
Pełna wersja