monnami Re: karmienie piersią 14.03.08, 10:11 Witam ponownie wszystkie obecne i przyszłe mamy Dziękuje za odpowiedzi - nawet nie wiecie jak bardzo podniosły mnie na duchu podobne do moich opinie (o matko nie jestem jedynym zwyrodnialcem który nie chce karmić dziecka piersią - nie tylko ja będe "złą" matką!). Myślę, że duże znaczenie ma tutaj miejsce zamieszkania - bez urazy ale na wsi chyba przez myśl nikomu nie przejdzie karmienie butelkowe bo trzeba by sie spowiadac poł roku i na msze dawać. Dużo czytałam i rozmawiałam z ogarniętą panią połążną i upewniłam się, że krzywda się dziecku absolutnie nie stanie a tak bedzie dla nas obojga lepiej Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alglinka Re: karmienie piersią 14.03.08, 11:33 No i fajnie na msze dawac nie musisz i spowiadac sie przez pol roku rowniez...bo rozumiem ze Miastowa jestes. Odpowiedz Link Zgłoś
monnami Re: karmienie piersią 14.03.08, 12:11 Mam rodzinę mieszkającą nie na wsi ale w małym miasteczku i kuzynka gdy powiedziałam jej o swoim podejściu do karmienia piersią była oburzona - no wiesz co!? To tak nie po katolicku! - stąd moja dygresa ale ja nic nikomu nie zarzucam - to jest po prostu trochę straszne, że kościół śmie się wtrącać w rodzenie a nawet karmienie dzieci - jeżeli nie wiecie to znieczulenie tez jest niepokatolicku - masakra - taki czarnogród. Was nie śmieszą takie opowieści? Oczywiście są tez osoby takie jak moja babcia - mieszka na wsi ale ani jednego z 5 dzieci nie karmiła piersią tylko butelką bo nie miała pokarmu i jakos nie widać chociażby po mojej mamie aby było z nia cos nie tak Odpowiedz Link Zgłoś
uullaa Re: karmienie piersią 14.03.08, 12:16 A propos przedstawicieli kościoła katolickiego i ich wtrącania się w wymienione przez ciebie sprawy to mnie akurat wcale nie śmieszą. Ja bym ich wszystkich na pal nabiła, aż by odszczekali wszystko! O! Odpowiedz Link Zgłoś
ewuncia.a Re: karmienie piersią 14.03.08, 12:22 Do zagorzałych katolików nie należę, ale Twoja wypowiedź przypomina mi czasy ... inkwizycji i palenia na stosie za poglądy. A podobno żyjemy w czasach, gdzie każdy ma prawo do własnego zdania, czyżbym się myliła? Odpowiedz Link Zgłoś
uullaa Re: karmienie piersią 14.03.08, 13:08 Ewuncia.a, to do mnie? Nie wiem czy dobrze zrozumiałam - bronisz panów w sukienkach i ich prawa do wtrącania się w sprawy ciążowe? Jeśli nie to sorry z góry Jeśli tak i według ciebie "każdy ma prawo do własnego zdania" to ja uważam, że ci panowie właśnie powinni (przykładowo) leczyć zęby kanałowo bez znieczulenia. A czemu? Bo tak mi się podoba. Rozumiesz już o co mi chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
ewuncia.a Re: karmienie piersią 14.03.08, 13:12 UUlla, opanuj się. Co Ty masz za zapędy? To nie jest forum do wygłaszania antyklerykalnych poglądów. Nie tego dotyczy dyskusja, a Twoje zapatrywanie w kwestiach religijnych chyba tu nikogo nie interesują. Odpowiedz Link Zgłoś
sevilay Re: karmienie piersią 14.03.08, 13:08 Matko, co wy tu wypisujecie?! Jak Kościół Ci narzuca sposób karmienia i rodzenia???! Wiekszej głupoty w życiu nie słyszałam. W którym miejscu w Katechizmie Koscioła Katolickiego żeście to znalazły?No proszę, nie rozprzestrzeniajcie głupot. Owszem,może się trafić jakiś zbytnio fanatyczny ksiądz co takie rzeczy głosi ale to jest jego prywatna opinia. Co też ludzie nie wymyślą. Troje dzieci urodziłam,jedno cc,jedno z zzo,zadnego nie karmilam piersią i nigdy mi zaden ksiądz zlego słowa nie powiedział (ani żaden muzułmanin). Każdy rodzi i karmi jak chce nie twórzcie tu nowych mitów Odpowiedz Link Zgłoś
ewuncia.a Re: karmienie piersią 14.03.08, 12:19 Monnami, z tą wsią to przesadziłaś ... na wsi tak jak i w mieście żyją różni ludzie, mniej i bardziej wykształceni, mniej i bardziej światli, mniej i bardziej wierzący ... Ja sama mieszkam obecnie w dużym mieście, ale wychowałam się na wsi więc mam porównanie. Niejeden "wieśniak" ma o wiele więcej oleju w głowie i świadomości niż kilku mieszczuchów razem wziętych. Ale rozumiem, że dla Ciebie karmienie piersią jest przejawem ludzkiej ciemnoty i zacofania, a karmienie butelkowe to przejaw postępu i nowoczesności. Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: karmienie piersią 14.03.08, 12:28 ewuncia.a napisała: > Monnami, z tą wsią to przesadziłaś ... na wsi tak jak i w mieście żyją różni > ludzie, mniej i bardziej wykształceni, mniej i bardziej światli, mniej i > bardziej wierzący ... Ja sama mieszkam obecnie w dużym mieście, ale wychowałam > się na wsi więc mam porównanie. Niejeden "wieśniak" ma o wiele więcej oleju w > głowie i świadomości niż kilku mieszczuchów razem wziętych. Ale rozumiem, że dl > a > Ciebie karmienie piersią jest przejawem ludzkiej ciemnoty i zacofania, a > karmienie butelkowe to przejaw postępu i nowoczesności. ewuncia.a - ja karmiłam swoje dziecko piersią przez rok, ale uważam że nikomu nic do tego, jesli są matki, które nie chcą karmic piersią wogóle. To ich sprawa. Dla mnie przejawem ludzkiej ciemnoty i zacofania nie jest karmienia takie czy inne ale ludzka nietolrancja dla różnych poglądów. Nie widzę powodu, żeby kogoś potępiać za to że chce karmić butelką a nie piersią, albo boi sie porodu naturalnego i pyta o możliwości cc. Odpowiedz Link Zgłoś
ewuncia.a Re: karmienie piersią 14.03.08, 12:37 Osa 551, ja nie jestem nietolerancyjna. Tylko uważam, że w dzisiejszych czasach ludzie często za dużo myślą o sobie i swoich potrzebach i odczuciach, a zapominają o innych. W swoich wypowiedziach starałam sie pokazać, że warto przemyśleć kwestię karmienia piersią, a nie z góry (tylko z powodu własnych odczuć estetycznych) rezygnować i decydować się na karmienie butelką. Pewnie, że od karmienia mlekiem modyfikowanym dziecko nie umrze, ale nie bez powodu mówi się powszechnie o ogromnych zaletach karmienia piersią. Moim zdaniem mama powinna starać się zaspokoić potrzeby swego dziecka tak dobrze, jak to tylko możliwe, a nie dobrowolnie decydować się na mniej wartościowe produkty zastępcze. Ja nie mam z zasady negatywnego podejścia do mam karmiących butelką, bo w życiu bywa różnie. Ale postawa kobiety, która ot tak nie chce karmić mnie dziwi i zastanawia ... i nie ma się w tej postawie doszukiwać drugiego, głębszego dna. Odpowiedz Link Zgłoś
kruche_ciacho Re: karmienie piersią 14.03.08, 13:10 jesteś nietolerancyjna za wszelka cenę próbujesz przeforsowac swoje poglądy skoro taka postawa dziwi Cię i zastanawia... niech tak zostanie, takie Twoje prawo tylko oszczędż już "Twojego zdania.....", "Twojego podejścia...." po prostu daj spokój Odpowiedz Link Zgłoś
ewuncia.a Re: karmienie piersią 14.03.08, 13:24 Skoro ja jestem nietolerancyjna dlatego, ze staram się przekonać do swojego zdania przy pomocy jakiś argumentów, to co można powiedzieć o forumowiczce, która za odmienne poglądy powbijała by innych na pal... To jak to w końcu jest - są poglądy, do których ma się prawo i którego to prawa nie wolno nikomu odbierać, ale są i takie poglądy, których głosić nie wolno, za propagowanie których wbija sie na pal ... Miłe Panie, zdecydujcie się wreszcie, czy w końcu jesteście tolerancyjne (tak lubicie posługiwać się tym słowem), czy też nie. Ja nikogo na pal bym nie kazała wbić ... zwłaszcza za to, że (choć moim zdaniem z niskich pobudek) nie chce karmić piersią. Natomiast tych, którzy są za karmieniem piersią trzeba na pal powbijać. No ale to ja jestem nietolerancyjna ... ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
uullaa Re: karmienie piersią 14.03.08, 13:17 ewuncia.a napisała: "uważam, że w dzisiejszych czasach ludzie często za dużo myślą o sobie i swoich potrzebach i odczuciach, a zapominają o innych." A Ewunicia.a myśli o wszystkich dzieciątkach świata i walczy o ich dobro z wyrodnymi matkami Odpowiedz Link Zgłoś
monnami Re: karmienie piersią 14.03.08, 13:26 Ja sie tak tylko zastanwiam, skad ta nagonka na kobiety które nie chca karmić piersią? przecież tak naprawde karmienie specjalnym mleczkiem modyfikowanym dla noworodków tak samo jest dla nich zdrowe - naprawde ( i nie ma sie co licytować, że mleko matki to mleko matki bo to nie jest argument). Czy kobieta ma sie stac barem mlecznym po to zeby sobie nie wyrzucac ze jest zła matką? Bez sensu. Uważam, że każdy ma prawo do odrobiny egoizmu a przede wszystkich nie zmuszać się jeżeli nie jest się przekonanym. Odpowiedz Link Zgłoś
ewuncia.a Re: karmienie piersią 14.03.08, 13:37 Monnami, nie można próby przekonania kogoś do zmiany stanowiska (lub przynajmniej jego przemyślenia)traktować jako nagonki. Przy takim założeniu, jakie prezentujesz wszelkie dyskusje na kontrowersyjne tematy nie miałyby sensu, bo każda uwaga musiałaby być odbierana przez jej adresata jako krzywdząca krytyka, czy wręcz atak. Taka dyskusja nie ma też sensu, gdy wyjdziemy z założenia, jakie prezentuje większość Pań wypowiadjących się w tej dyskusji ... NIE BO NIE. Nie tędy droga. No ale, wbrew temu, co utrzymują, zwolennicy takiego stanowiska wcale otwarci na innych nie są i - wbrew pozorom - dobrych rad nie dają. Lepiej dać Ci szansę poznania różnych stanowisk i podjęcia świadomego wyboru niż powiedzenie ci "skoro nie chcesz karmić to nie karm; masz do tego prawo". Tak naprawdę jednak Twój problem nie polega na tym, czy karmić piersią, czy nie (bo Ty decyzję już podjęłaś), ale na tym, czy powiedzieć o tym otwarcie osobom Ci bliskim. Skoro masz takie obawy, to należałoby przyjąć, że Twoi rodzice, dziadkowie, teściowie itp itd są (rzekomo jak ja) nietolerancyjni i nie możesz liczyć na ich zrozumienie i wsparcie, czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
monnami Re: karmienie piersią 14.03.08, 13:43 Ewa- ja bardzo chciałam się przekonac do karmienia piersią. Czytałam pochwalne elaboraty zachwyconych matek które podczas karmienia przezywają orgazmy itp. Chciałam się zmusić do myślenia, że to jest jedyne dobre wyjście, że jak zajde w ciąze to już koniec czeka mnie kilka miesięcy karmienia i nie ma odwrotu- cierki mi po plecach chodziły i nie mogłam sie przekonać do tej pory. Jest to dla mnie gdzies tam w głębi duszy starszne - wolałabym tak jak inne kobiety z radością wyciagac "cyca" i promienieć radościa na sama myśl ale nie jestem w stanie. Czuje wrecz, ze to co pisze jest niepoprawne morlanie - jakies złe ale chyba czas aby kobiety przestały zyc w starchu przed rodzina, znajomymi, wsciekła i opryskliwa połozna i same decydowały o sobie i dziecku - prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
ewuncia.a Re: karmienie piersią 14.03.08, 13:54 Oczywiście, że masz pod wieloma względami rację. Nie uważam też, że skoro borykasz się z takim problem to powinnaś z tego powodu wpędzać się w poczucie winy, czy też że będziesz gorszą matką. W końcu to Ty wiesz, co w Tobie siedzi i co czujesz. Uważam jednak, ze czym innym jest postawa, jaką prezentujesz w obecnym poście, a ta, którą opisałaś na samym początku. W wypowiedziach wielu forumowiczek nie podoba mi się założenie, z jakiego wychodzą NIE BO NIE. Ja rozumiem, że kobieta nie karmi, bo nie ma pokarmu, bo jest to szczególnie bolesne, bo ma jakiś uraz psychiczny. Taka kobieta nie jest dla mnie gorszą matką. Ale matkę, która bez powodu stwierdza, że nie będzie karmić, "bo to ją odrzuca i ma do tego święte prawo" (nie myśląc przy tym o dziecku, które urodziła) trudno mi zrozumieć. I myślę, że moje podejście jest bardziej ludzkie niż bezwartościowe wmawianie komuś, że ma do czegoś święte prawo i wara innym od tego. Odpowiedz Link Zgłoś
monnami Re: karmienie piersią 14.03.08, 14:05 ale nigdy kobieta nie karmi "bo nie" - gdyby nie było z tym dla niej problemu to by karmiła skoro nie karmi to jest problem to oczywiste już sam fakt, że sie nie chce karmic chyba jest wystarczajacy aby uznac to za problem i "pozwolic" nie karmic Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: karmienie piersią 14.03.08, 15:29 bądź człowiekiem i daj innym ludzim żyć - to się nazywa ludzkie podejście naprawdę nierozumiem o co taka wojna zwłaszcza w dzisiejszych czasach, w XXI wieku w dzisiejszych czasach na przeciw ludzkim potrzebom mamy szeroki wybór naprawdę wysokiej jakości i o składzie opracowanym w warunkach laboratoryjnych pokarmów i odżywek przeznaczonych do żywienia niemowląt, a nawet noworodków, osesków. kiedyś tak nie było... matki, które nie miały pokarmu naturalnego koniecznością zmuszone były do podawania swoim dzieciom znacznie gorszego badziewia (może mleczko prosto od krówki?) mamy też laktatory mamy tyle różnych możliwości, po to żeby nasze dzieci jak najlepiej w zdrowiu rosły i się rozwijały - a my się tu kłócimy... a powyższe wypowiedzi z jazdą na kler oraz ludzi wsiowych czy miastowych, to czytam i po podłodze ze śmiechu się kulam... Odpowiedz Link Zgłoś
kruche_ciacho Re: karmienie piersią 15.03.08, 00:22 ależ nikt sie nie kłóci tylko jedna pani upierdliwie uskutecznia tu jakoweś dziwnie metody przekonywania do swoich opinii a i miło się czyta czasem takie wątki - jak zauważyłaś rozrywka murowana Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: karmienie piersią 16.03.08, 10:36 przede wszystkim do autorki wątku: spokojnie, posiadanie dziecka nie oznacza konieczności karmienia piersią, zresztą teraz może Cię obrzydzać a w ciązy lub po porodzie może ci sie wszystko odwidzieć bo tak się często dzieje. jestem w szoku czytając tę dyskusję szczególnie jedna wypowiadająca osoba i jej poglądy mnie zszokowały. Niewiem czemu ale matki karmiące są jak jakaś sekta(nie wszystkie oczywiście), karmisz jesteś super nie karmisz to najlepiej nie rób sobie więcej dzieci!!! mam troje dzieci, pierwsze karmiłam ponad rok, koszmar nad koszmarami,sama niewiem czemu tak długo karmiłam, przy drugim dziecku przeszłam na butle bardzo szybko, wcale nie uwazam się za gorszą matkę, moja córka rozwijała się normalnie, zdrowo,niczego jej nie brakowało. będąc w trzeciej ciązy postanowiłam z góry nie karmić, obkupiłam się w butelki i co? karmię tylko piersią z wielką przyjemnością, odmieniło się mi się poprostu. nie rozumiem jak można napisać że matka która nie chce karmić jest gorsza, przecież nie głodzi swojego dziecka? nie zaniedbuje? poprostu wybiera inną formę karmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
ewuncia.a Re: karmienie piersią 16.03.08, 13:34 Przepraszam, a gdzie to wyczytałaś, ze matka karmiąca butelką jest gorsza? Bo ja sobie takich słów nie przypominam. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: karmienie piersią 16.03.08, 20:33 Ewuncia, to po prostu wynika z takich wypowiedzi jak Twoje... Odpowiedz Link Zgłoś
ewuncia.a Re: karmienie piersią 16.03.08, 20:59 Nieuprawniona nadinterpretacja moich słów ... Z resztą, choć jestem tu w mniejszości, to jednak moje stanowisko nie jest odosobnione. Nadużyciem jest jednak stawianie znaku równości pomiędzy tym, co napisałam a twierdzeniem, że matka nie karmiąca piersią jest gorszą matką. Nie dokonujcie takich uproszczeń, bo to prowadzi do demagogii i wypaczenia znaczenia czyiś słów. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: karmienie piersią 16.03.08, 21:42 mam wrażenie, ze teraz to sama sobie zaprzeczasz no tak, to charakterystyczne w tym temacie, ponieważ borykam się z tymi watpliwościami od dawna... przykro mi, ale nie potrafię inaczej pojąć tego co mówisz/piszesz (nie tylko z resztą Ty, oczywiście) jak tak, że matka, która pozbawia swoje dziecka tego co ma dla niego najlepsze jest gorszą matką. O karmienie piersią walczyłam dwa miesiące i po tych dwóch miesiąca sama skapitulowałam - tę decyzję musiałam podjąć sama na własne ryzyko - w tym mi już nikt nie potrafił pomóc, ani nawet w poczuciu, że czułam się bardzo złą matką - bo może za krótko męczyłam siebie i własne dziecko??? Zgoda, mogłabym się tak męczyć jeszcze rok - to całkiem "przyzwoicie", prawda? Super! moje dziecko będzie wykarmione piersią jak należy, ale że ja sama zapewne wyląduję w szpitalu dla psychicznie obłąkanych, to już pikuś, taaaaa... może trochę przesadzam, ale konieczne było przytoczenie takiego opisu dla zobrazowania sytuacji. Szanuję, ale nie będę biła braw dla poglądu, że "ma być tak a tak, bo tak jest najlepiej". apeluję o rozsądek - nie sprowadzajmy istoty całego macierzyństwa do sposobu odżywiania dziecka, czy też nawet rodzenia, jak już w tym wątku o tym wspomniano. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: karmienie piersią 16.03.08, 13:58 Co ty wiesz o terrorze... Zdaje ci się, że panuje terror laktacyjny, bo masz laktacyjną fobię, a tak naprawde panuje terror butelkowy. "Masz za chude mleko, podaj butelkę", "Masz za tłuste mleko, podaj butelkę", "Jak możesz się tak uwiązywac przy dziecku, butelkę może podać każdy", "Gdybyś karmiła butelką, to byś wiedziała ile zjada, skąd wiesz, że na piersi się najada?", "Po 6 (9, 12 - niepotrzebne skreslić) miesiącach mleko matki nie ma już zadnej wartosci i trzeba przejść na modyfikowane", "Karmienie piersią jest obrzydliwe, zwierzęce, zboczone". Mity i uprzedzenia. Szeptana propaganda terroryzmu butelkowego. Kontra argumenty tzw. terroryzmu laktacyjnego: mleko własnego gatunku jest dla dziecka lepsze niż sproszkowane, dosłodzone, odbiałczone, z.m.o.d.y.f.i.k.o.w.a.n.e. mleko krowie. Którego producenci cały czas próbują coraz doskonalej nasladowac mleko ludzkie - ale pewnie nigdy się im nie uda, bo proszek wytworzony x tygodni temu setki kilometrów dalej nigdy nie będzie miał indywidualnych przeciwciał na zarazki tu i teraz otaczające matkę i dziecko. Karmienie piersią jest tańsze. Prawda nie jest terroryzmem. A ty po prostu odcięłaś się od swojej fizyczności. Nie karmić piersią, bo to zwierzęce. Urodzić przez cc, bo kilkunastocentymetrowa dziura w brzuchu jest lepsza niż kilkunastogodzinny ból (do opanowania znieczuleniem) i kontakt z nieznanym, fizycznym aspektem siebie. Niestety, posiadanie dziecka to nie tylko pachnący dzidziuś w różowym ubranku, ale kupy, wielogodzinny płacz, upaprane wszystko w ulanym mleku tudzież wyplutej zupie i 100% odpowiedzialność, z której nie mozna się wycofać. Sama ciąża też bywa przykra, co widać na forum. Nie da się urodzić i miec dziecko tak, żeby całkiem odciąć się od swojej zwierzęcości. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Mika_p tarfnie to ujęłaś i o to też 16.03.08, 14:54 chodzi w macierzyństwie. Pzdr.Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
anutek115 Re: karmienie piersią 17.03.08, 09:09 Cały wątek przeczytałam bardzo starannie. jako mama karmiaca piersią spotkałam się z terrorem butelkowym, moje koleżanki karmiace butelką spotkały się z terrorem laktacyjnym... zawsze bowiem wokół nas znajdą się ludzie, którzy "wiedzą lepiej" i będą nas swoją wiedzą uszczęśliwiać. Zdziwiło mnie co innego - wszyscy niemal w tym wątku skupili się na wypowiedziach Ewunci.a, a tylko dwie czy trzy osoby zauwazyły to, co i mnie rzuciło się w oczy przede wszystkim. Autorka wątku napisała "nie chcę karmić piersią, to dla mnie takie obrzydliwe i zwierzęce". A ciąża? Nie jest zwierzęca? A poród? A pierwsze tygodnie z dzieckiem, kiedy ono reaguje bardzo często jak małe zwierzę? Jeśli autorkę wątku od zajscia w ciążę powstrzymuje myśl o karmieniu, bo jest ono "zwierzęce", to radziłabym się naprawdę zastanowic nad zachodzeniem w ciążę. Bo, nie ma bata, nie ucieknie się od "zwierzęcości" tego procesu, nawet jesli ciąża będzie maksymalnie bezproblemowa, poród przez cc na życzenie, a karmić się będzie butelką. Dla mnie nie karmienie było najbardziej "zwierzęce", ale poród, co w najmniejszym stopniu mi nie przeszkadzało, dodam, bo ja lubię poczucie, że jestem częścią świata zwierzęcego, tej wielkiej całości . Kiedy jednak Ewuncia zasugerowała, że Monnami powinna się w ogóle zastanowić nad posiadaniem dziecka, zaraz ją zakrzyczano, że nie jej o tym sadzić. Jasne. Mnie też nie. Jeśli Monnami chce mieć dziecko, to niech je ma i karmi butelką, nie widzę problemu. Ale zastanowić się bym jednak nad tym zastanowiła - bo może zwierzęcość karmienia nie będzie najbardziej zwierzęcym elementem macierzyństwa? Ani najbardziej obrzydliwym? I jeśli to ona najbardziej przeszkadza, to co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: karmienie piersią 17.03.08, 09:36 Przepraszam.a kopulowanie vel wpółzycie po naszemu nie jest zwierzęce w celu poczęcia potomstwa ) Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: karmienie piersią 18.03.08, 21:34 przepraszam, ale chyba zasadniczo nie o "zwierzęcości" karmienia piersią de facto rozmawiamy w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
polozna.magda Re: karmienie piersią 17.03.08, 10:25 droga monnami! Twój wątek zachaczył chyba o jakiś czuły punkt, jaka dyskusja i ile opinii!! z ciekawością pzreczytalam co myslą dziewczyny o Twojej postawie. Z zawodu jestem połozną, z zamiłowania też połozną, a w domu mamą dwójki dzieci, które wykarmiłam piersią swoją. Czytająć Twoj tekst tak naprawdę zastanowilo mnie to czy aby na pewno chcesz mieć dziecko? Bo wiesz powód, którym jest 27 lat, to chyba zły powód. Poczekaj aż odezwą się uczucia macieżyńskie i wtedy bedzie bez znaczenia, czy bedziesz karmiła piersią czy butelką, bedziesz po prostu cudowną mamą! ja oczywiście jestem za karmieniem piersią, bo to jest i dla dziecka i dla mamy najzdrowsze. ale to zawsze musi być decyzja matki, ale pzremyslana! Lepsze karmienie butelką pzrez szczęsliwą matkę niż piersią przez obrzydzoną i zdegustowaną. Jeżeli mogę coś doradzić, to nie podejmuj decyzji o sposobie karmienia teraz, poczekaj na ciąze i poród i pierwszy moment jak swojego maluszka zobaczysz. Spróbuj nakarmic, zebyś mogła powiedzieć, ze na pewno Cię to obrzydza i że nie chcesz tego robić. Wtedy bedzie to świadoma i trafna decyzja. Zyczę powodzenia niezależnie od decyzji jaką podejmiesz! pozdrawiam magda Odpowiedz Link Zgłoś
polozna.magda Re: karmienie piersią 17.03.08, 10:31 o kurcze ale plama! miało być " zahaczył' przecież! Odpowiedz Link Zgłoś
kruche_ciacho Re: karmienie piersią 17.03.08, 11:19 i "macierzyńskie" a jeśli moja ciąża, nieplanowana, w 100% wpadka w wieku 29 lat, kiedy to nie czuję szczególnych uczuc macierzyńskiech tylko poczucie ogromnej odpowiedzialności za to małe życie - znaczy to że będę złą matką ??? skąd wiadomo że uczucie macierzyńskie w ogóle się pojawią? może każda kobieta inaczej pojmuje tzw uczucia macierzyńskie? chodzi o to że skoro zastanawia się nad posiadanie dziecka najwidoczniej przychodzi juz na to czas i fakt że nie chce karmić piersią nie powinien tego zmieniać, podobnie jak fakt że ktos chce rodzić przez cc każdy niech odpowiada za siebie a co do "zezwierzęcenia" chyba żadna samica ssaka nie cierpi tak jak ludzka samica podczas porodu zatem logiczne jest dla mnie to że staramy się sobie pomóc i przez te wyjątkowe ale i cieżkie miesiące przejść zachowując siły i uśmiech a nie się umartwiać ulegając powszechnie panującym przekonaniiom że "tak trzeba i tak musi być" Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: karmienie piersią 17.03.08, 11:26 I tu sie mylisz i to bardzo. Samice również cierpią w czasie porodu jak my też ssaki przecież. One odczuwają tak samo ból i cierpienie tylko nie potrafią tego powiedzieć,ale mają czasami różne zachowania. Ech... dziwne masz myślenie,że zwierząt poród nie boli. Pzdr.Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
kruche_ciacho Re: karmienie piersią 17.03.08, 11:40 "Bolesny poród jest ceną, jaką homo sapiens płaci za uczłowieczenie; wyprostowana postawa spowodowała zmiany w budowie miednicy kostnej, większa objętość mózgu zaś oznacza większy obwód główki. Dlatego kilkucentymetrowa droga ludzkiego dziecka na świat jest trudniejsza niż w przypadku wszystkich innych ssaków." Lek. med. Agnieszka KURCZUK-POWOLNY www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79332,1326240.html Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: karmienie piersią 17.03.08, 11:46 Ale to nie oznacza wcale,że zwierząt-samice NIC NIE boli. Nie jest napisane,ze zwierzęta nic nie czują i tylko gatunek ludzki jest skazany na cierpienie w czsie porodu. Nie przekonasz mnie,mam sąsiadkę po technikum weterynaryjnym,pracuje w lecznicy i kiedyś sie pytałam właśnie o poród u samic. Stąd wiem,ze piszesz nie trafnie na ten temat. Tiaaa tylko gatrunek ludzi cierpi za swoja ewolucję. Odpowiedz Link Zgłoś
kruche_ciacho Re: karmienie piersią 17.03.08, 11:52 gdzie napisałam że nic nie boli ?????? ludzka samica cierpi najbardziej i najdłużej to nie ja pisze nietrafnie, najwyżej ta pani doktor a może mylą się programy publicystyczne o porodach ssaków? śmiem twierdzic też że kobietę boli bardziej równiez z tego powodu że ma bardziej rozwinięty mózg i świadomość no ale oczywiście gadam głupoty Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: karmienie piersią 17.03.08, 15:53 kruche_ciacho napisała > no ale oczywiście gadam głupoty Nie,no głupot raczej nie gadasz/piszesz ALe spora część ludzi właśnie myśli,ze zwierząt to nie boli. Owszem samice ludzkie bardziej cierpią to fakt. Pzdr.GOśka Odpowiedz Link Zgłoś
kruche_ciacho Re: karmienie piersią 17.03.08, 12:01 "Rodzić po ludzku to rodzić ryzykownie, medycyna jednak znacznie to ryzyko obniża" - przekonywał dr hab. Krzysztof Turlejski, neurolog z Polskiej Akademii Nauk. Podkreślił, że warunki biologiczne (proporcje dróg rodnych i główki dziecka) są w przypadku ludzi niekorzystne i sprawiają, że poród jest znacznie trudniejszy niż u innych ssaków. "Dlatego kobiety nigdy nie rodziły same, zawsze potrzebowały pomocy innych osób" - uznał Turlejski. www.eduskrypt.pl/fundacja_rodzic_po_ludzku_standardy_opieki_okoloporodowej_w_polsce_wciaz_niskie-info-11118.html "Choć samice żadnego gatunku ssaków nie rodzą z wyrazem błogostanu na obliczu, to u ludzi poród jest chyba najbardziej bolesny. Kiedy nasi przodkowie stanęli na dwóch nogach, miednica musiała dopasować się do innych zadań. Poza tworzeniem "zawieszenia" dla kończyn dolnych, przejęła też funkcje podporowe. Znajdujące się w niej mięśnie przesunęły się, żeby lepiej podtrzymywać narządy wewnętrzne całej jamy brzusznej (u kobiet także macicę). Abyśmy mogły dobrze biegać na dwóch nogach, miednica powinna być stosunkowo wysoka i wąska. Aby bez przeszkód donosić ciążę i szybko rodzić - stosunkowo płaska i szeroka. Kobieca miednica jest częściowo przystosowana do jednej i drugiej funkcji - ale przez ten kompromis ani jedno, ani drugie nie wychodzi nam dobrze." morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.porodu/znieczulenie.porodu.0.htm i wiele wiele innych "mylnych" opinii naukowców, lekarzy ..... Odpowiedz Link Zgłoś
polozna.magda Re: karmienie piersią 17.03.08, 12:20 i od czego tu zacząć? w XXI wieku nieplanowana ciaża w wieku 29 lat to niestety dalekie jest od odpowiedzialności nie oznacza to jednak, że bedziesz zła mamą, to oceni Twoje dziecko za lat kilkadziesiąt. a co do cięcia cesarskiego, to jest to poważna operacja ze wskazaniami i powikłaniami dla matki i dziecka. nikt nie wytnie woreczka żółciowego bo boi sie kamicy, tak też jest z porodem i cięciem cesarskim. i dzieki Bogu, ze decyzja dotycząca ciecia cesarskeigo nie nalezy do samych tylko rodzących!! Pozdrawiam i szczęśliwego rozwiazania życzę Odpowiedz Link Zgłoś
kruche_ciacho Re: karmienie piersią 17.03.08, 12:35 sądzę że nieplanowana ciąża w wieku 15 lat jest daleka od odpowiedzialności dziękuję i mam nadzieję że bedzie szybkie i szcześliwe pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
uullaa Re: karmienie piersią 17.03.08, 12:39 kruche_ciacho napisała: "zatem logiczne jest dla mnie to że staramy się sobie pomóc i przez te wyjątkowe ale i cieżkie miesiące przejść zachowując siły i uśmiech a nie się umartwiać ulegając powszechnie panującym przekonaniom że "tak trzeba i tak musi być"". Doskonale to ujęłaś. To zdanie podsumowuje całą powyższą dyskusję, zarówno w kwestii ciąży, formy porodu jak i karmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
uullaa Re: karmienie piersią 17.03.08, 12:43 PS. Goniu28b, a co to znaczy "KULAM się"? To od rzeczownika "kula"? Niesamowite! Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: karmienie piersią 18.03.08, 21:50 a to tak w porywie dobrego humoru mi się napisało nie napiszę przecież, że "tarzam się" - to takie jakieś... zwierzęce? ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
monnami Re: karmienie piersią 17.03.08, 12:47 Dla mnie straszna jest ta konieczność pogodzenia się z rolą "matki - cięrpiętnicy" - musze cierpiec - każda cierpi ja też będę! Będe rodzić 28godz i nie wezme znieczulenia - to dla mojego dziecka rozerwe się na kawałki! - nie no a tak poważnie to mnie to absolutnie przeraża i dlatego też staram sie do tego wszystkiego podejść tak "z dystandem" moja mama mówi - "przytrafi Ci sie to nic nie poradzisz - bedzie musiało z Ciebie wyjść po 9 miesiącach - nie bedzie odwrotu" i tak sobie pomyślałam, że chyba bym oszalała gdybym sie dowiedziała, że jestem w ciąży teraz - i z dnia na dzien bedzie coraz bliżej do bólu, cierpiania, lewatyw i innych "przyjemności" porodowych. Nie wiem czy to panująca wizja matki-rodzącej-cierpiacej tak mnie nastwaiwła (moze nie tylko mnie) ale chyba zanim zajde w ciaze znajde lekarza który mi zagwarantuje cc. Ja juz w czasie okresu mdleje z bólu, wymiotuje - normalnie jestem w innym świecie. Do tego waże 47kg i jestem bardzo drobna...nie poród - to chyba dla bardziej wytrwałych a z drugiej strony chciałabym miec bobasa - niech sobie robi kupe co minute i beczy i rzygnie nawet mam psa który rzyga co kilka dni i musze cały dom po tym sprzatac to mnie nie wzrusza - boje sie jedynie swojego bólu i cierpiania no! ALe bałag w tej mojej wypowiedzi - to wszystko przez to, że nadmiernie sie emocjonuje tematem chyba Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: karmienie piersią 17.03.08, 13:34 Wściekłyście z tym "zastanów się nad tym, zastanów się nad tamtym" :- ) Według mnie problem polega na tym, że autorka wątku za dużo się zastanawia. Pewnie, że lepiej rodzicielstwo zaplanować i wiele rzeczy wcześniej przemyśleć - ale bez przesady? Czy prawo do posiadania dzieci mają jedynie panie dotknięte pieluszkowym zapaleniem mózgu jeszcze przed poczęciem, piszczące z zachwytu nad każdym bobasem, nad każdą karmiącą matką i każdą obsikaną pieluchą? Bez przesady. Wydaje mi się, że dylematy Monnami są całkowicie normalnie - skąd ona może wiedzieć, jak to jest karmić cycem dziecko? Teraz ją to obrzydza, kiedyś może sie zmieni, a jeśli nie, to nie koniec świata. Przecież ona nie rozpatruje kwestii typu: nie wiem, czy pokocham swoje dziecko, czy porzucę na śmietniku Choć jestem już w kolejnej ciąży, tym razem całkowicie zaplanowanej, nie mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nic mnie w niej nie zaskoczyło, że na wszystko byłam przygotowana i wzięłam bez zająknięcia na klatę. Macierzyństwo to nie gotowy scenariusz, realizowany sekwencja po sekwencji wedle ściśle ustalonego planu Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: karmienie piersią 18.03.08, 22:09 id.kulka napisała: > Macierzyństwo to nie gotowy scenariusz, > realizowany sekwencja po sekwencji wedle ściśle ustalonego planu bardzo dobrze powiedziane, Id.kulka I też mi to przyszło do głowy, że autorka wątku Monnami, sama jeszcze w ciąży nie będąc, czyta to nasze forum u nie jednej może się włos na głowie zjeżyć, czytając o tym, jakie przypadłości w ciąży nas mogą dotknąć, choć oczywiście wcale nie muszą. Monnami, każda z nas jest inna, tak jak każde dziecko, które się nam rodzi jest inne, Już to zostało tutaj powiedziane: każda z nas inaczej przechodzi ciążę i każda z nas inaczej przeżywa poród. Tak jak każda z nas inaczej wychowuje swoje dzieci Myślę, że bardzo wiele zależy od samego nastawienia. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mi_lamaj Re: karmienie piersią 22.03.08, 02:47 monnami wcale nie musisz być matką cierpiącą poród mija szybko, natura jest mądra, tak to jest zaprogramowane, że kobieta po porodzie ma gorszą pamięć, żeby o nim szybko zapomnieć przeważnie (choc nie zawsze) dziecko jest dostosowane do rozmiaru matki tak, żeby mogła je bez problemu urodzić poród boli każdą kobietę inaczej, ale nie zawsze jakoś masakrycznie, niektóre "silne kobiety" umierają z bólu, a drobinki świetnie sobie radzą ja tam wolę dzieci rodzić niż chodzić do dentysty a skurcze do ostatniej fazy miałam słabsze niż przeciętny okres, który jest z reguły bardzo bolesny jestem mało wytrzymała na ból i ważę 54 kg, więc do gigantów nie należę jestem przeszczęśliwą mam dwóch synków, ani trochę nie uważam się za cierpiętnicę, dzieci przeniosły mnie w inny wymiar życia, nadały mu sens lubię karmić, więc karmię piersią, to jest dla mnie miłe doznanie, nie z tym miałam problemów, ale rozumiem matki, które nie chcą karmić ,każdy jest inny lubię zabawy przy przewijaniu, jak mała buźka robi błogą minkę, wywala jęzorek i piszczy z radości absolutnie nie zastanawiam się nad tym, czym jest poświęcenie, my coś dajemy dzieciom, ale one nam oddają wiele innych rzeczy, to jest relacja wymienna- ja mu daję siebie, a dziecko mi siebie zawierza i oddaje zaangażowanie w dwójnasób: zdrowo rosnąc, będąc moją pociechą, lekarstwem na wszelkie smutki jestem dla nich najważniejszą osobą, a to tak wiele bywa trudno, ale czas szybko mija, dzieci rosną, z niemowlaków robią sie pyskate przedszkolaki, pyskate szkolniaki i żal tych minionych chwil jak chcesz mieć dziecko to nie analizuj wszystkich aspektów, nie rozdrabniaj się, nie mnóż trudności, dziecko to całokształt, a nie zlepek problemów, czasem jeden jego uśmiech wystarczy, żeby wszystko inne odeszło w cień, poród trwa przeciętnie kilka godzin, karmi się 1,2,3 miesiące, rok albo wcale, a dziecko jest już z Tobą i kocha Cię bezwarunkową miłością i ile byś myślała, to nie wymyślisz, co będziesz czuła jak będziesz rodziła, nie wiesz jakie to uczucie jak maluch wtula sie w pierś, dopóki tego nie spróbujesz i nie stwierdzisz czy Ci to odpowiada czy nie teraz jest taka tendencja do psychologizowania, do planowania życia w najdrobniejszych szczegółach, ale przez wieki kobiety rodziły dzieci z naturalnej potrzeby zachowania gatunku, wychowywały lepiej, gorzej, decydowały się na kolejne gdyby to było takie straszne i koszmarne, dzieci by nie było lepiej nie czytaj CI.. tylko idź do koleżanek, które mają pociechy, zobacz jakie są szczęśliwe i przedumne z pierwszego uśmiechu/ząbka/słowa, do takich, które się rozwijają, uczą, pracują i wychowują dzieci wszystko można, to tylko zależy od nastawienia kończę ten pean, nie mam zamiaru Cię przekonywać do niczego, chciałam Ci tylko zwrócić uwagę na kilka spraw i się podzielić swoją radością i dumą z posiadania moich anielskich diabełków/diabelskich aniołków nie każda kobieta musi czuć się dobrze w roli matki, ale czasem warto posłuchać instynktów powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja34 Re: karmienie piersią 22.03.08, 17:19 mi_lamaj-pięknie to napisałaś i zazdroszczę twoim dzieciom tak mądrej matki)pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Robienie kupy 22.03.08, 14:45 tez mozna postrzegac jako cos obrzydliwego i zwierzecego. Do tego jeszcze trzeba sie podetrzec. Odbyt z 'zalozenia' ma sluzyc do wydalania, a sluzy tez czasem inaczej... Piersi mialy sluzyc do wykarmienia potomstwa, w obecnych czasach sa atrybutem seksualnym (albo i nie). Odpowiedz Link Zgłoś
karolina10000 Re: karmienie piersią 22.03.08, 21:25 Zupełnie nie rozumiem... Taka błahostka ma być powodem do odsuwania ciązy w czasie, jeśli jej pragniesz???To bez sensu. Osobiście jestem w 2 ciąży, mam cudowną 3 letnią córkę, którą karmiłam piersią niecały miesiąc z wyboru. (Więź mamy b.bliską,a ona wysoką odporność wg lekarki.Ale to tak na marginesie) Słyszałas o karmieniu butelką???I o tym, że dzisiejsze mleka modyfikowane sa naprawde wysokiej jakości???Przecież nie ma obowiązku karmienia piersią. To kwestia osobistego wyboru. Ja wybrałam butelkę, z wielu powodów. Teraz też wybiorę. Macierzyństwo uważam za coś fantastycznego i niesmowicie wzbogacającego człowieka emocjonalnie i duchowo, więc jeśli to jedyny powód który powstrzymuje Cię przed zajściem w ciążę, to nie zwlekaj dłużej)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.konowrocka Re: karmienie piersią 23.03.08, 21:09 Karmienie piersią to żadna konieczność. Mam dwóch synków, obaj zdrowi jak rydze, ostatnią infekcję mieli kilka miesięcy temu, rozwojowo rewelacyjnie, żadnych alergii, kolec, absolutne zero problemów zdrowotnych - pierwszy karmiony mieszanie przez trzy miesiące (ale ta część "prawdziwie mleczna" nie z piersi, tylko z butelki, za pośrednictwem laktatora), potem tylko butelka z mlekiem modyfikowanym, drugi już kontaktu z moim mlekiem czy piersiami nie miał żadnego, od pierwszego dnia życia 100% butelki. Trzecie dziecko w drodze, moich piersi też z bliska nie zobaczy, 100% butelki od pierwszego dnia. I nie mam absolutnie żadnych wyrzutów sumienia Fakty mówią za siebie - nie wiem, jak miałyby wyglądać zdrowsze dzieci Ostatnio na własny użytek stworzyłam listę powodów, dla których nie będę karmić piersią - bo nie lubię, nie chcę, też uważam, że to zwierzęce, bolesne itd., a na mleku modyfikowanym, jak widać na moim przykładzie, koncertowo można wychować dwa zdrowe, silne, inteligentne i wesołe młode byczki. 1/ Nie karmiąc piersią nie jestem uwiązana do swojego dziecka. Już w pierwszym tygodniu po porodzie mogę przespać osiem albo dziesięć godzin jednym ciągiem (a potem, zależnie od umów z męzem, wysypiać się chociaż raz na kilka dni), a potem, w kolejnych tygodniach i miesiącach, zależnie od chęci, pójść na zakupy, do fryzjera, na kawę z koleżanką, na rower, spacer czy w dowolny sposób spędzić kilka godzin z daleka od mojego dziecka zupełnie się nie przejmując, czy nie jest głodne albo czy nie tęskni za moją piersią. 2/ Nie będę później walczyc z problemami typu: zasypia tylko przy piersi, pije tylko z piersi, nie chce nic innego tylko piers, wisi na piersi co dwie godziny po dwie godziny etc. 3/ Od pierwszych tygodni po porodzie mogę zakładać ładne ubrania i ładną bieliznę, nie myśląc o wkładkach, plamach z mleka, odpowiednich rozpięciachdo karmienia itd. Noszę, co lubię, zupełnie nie przejmując się, czy w tym da się karmić. 4/ Od pierwszych tygodni po porodzie mogę spać na brzuchu (moja ulubiona pozycja) i nie muszę spać w staniku, w który da się włożyć wkładki laktacyjne tudzież godzić się na mokre plamy z mleka. 5/ Bardzo szybko mogę oddelegować dziecko do jego własnego pokoju, co oznacza, że lepiej się wysypiam, nie słysząc każdego jego wiercenia się i każdego sapnięcia. 6/ Nie muszę znosić bólu piersi, przyzwyczajania się brodawek, pogryzionych brodawek, zapalenia piersi, zastojów i innych wapliwych atrakcji karmienia piersią. Przez dwa tygodnie po porodzie mam piersi tkliwe i nabrzmiałe, potem stopniowo z braku zajęcia wracają do normalnych, niewielkich, moich ulubionych rozmiarów. 7/ Nie mam problemów z karmieniem w miejscach publicznych, wyciąganiem cycków na wierzch, szukaniem ustronnej ławeczki itd. Mogę karmić butelką w parku na placu zabaw, gdy jest zimno, wieje wiatr, generalnie absolutnie wszędzie i nie muszę pokazywać przy tym fragmentów mojego ciała, których normalnie publicznie nie eksponuję. 8/ Mam zdecydowanie więcej czasu dla moich starszych dzieci - butelką karmi się szybko i skutecznie, łatwiej zaplanowanować rozkład dnia, wyjście całą rodziną z domu itp. Więc: starsze są mniej zazdrosne, zawsze mogę przerwać na chwilę, by interweniować w ważnej sprawie, jakimś sporze między nimi itp. 9/ Mogę jeździć konno już w miesiąc po porodzie, w czym ciężkie, tkliwe, mleczne piersi dość przeszkadzają, a jazda konna jest dla mnie dość istotnym hobby. 10/ Od razu po porodzie mogę zacząć brać pigułki, by zajść w kolejną ciążę dopiero wtedy, gdy będę chciała. No, może dziesieć na razie wystarczy Jeszcze może o tej zwierzęcości i obrzydzeniu: mnie też autentycznie karmienie brzydzi - robienie tego samodzielnie i widok innych karmiących. Ale zajmowanie sie dwójką moich synów jakoś nie. Ani kupy, ani rozciapane jedzenie, ani podcieranie pup. Bardzo ich kocham i zrezygnowałam z części etatu, by więcej się nimi zajmować. Więc to nie musi iść w parze: obrzydzenie do karmienia piersią i jakaś ogólna niezdolność do zajmowania się własnym potomstwem. Mam nadzieję, że te wszystkie spostrzeżenia i własne doświadczenia pomogą przełamać lęki przed terrorem laktacyjnym On nie jest taki straszny. Karmiłam butelką od pierwszego dnia w świętej Zofii na Żelaznej i mnie nie zlinczowali! Wszystko zależy, jak bardzo pewna siebie jest mama. Takiej pewnej siebie nikt nie ruszy Pozdrawiam Dot Odpowiedz Link Zgłoś
zosienka78 Re: karmienie piersią 24.03.08, 12:25 Jeżeli naprawdę nie chcesz karmić piersią. Znasz zalety Twojego pokarmu jakie ma dla dziecka i nadal nie chcesz karmić piersią. To jest Twój wybór. To nic złego. I tak będziesz wspaniałą matką. Wydaje mi się, że nie możesz tylko dlatego decydować się lub nie na dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś