tedesca
24.03.08, 18:53
Wczoraj w "Teleexpresie" uslyszalam, ze obecnosc partnera przy
porodzie zwieksza ryzyko pozniejszej separacji czy rozwodu.
Mezczyzni czuja sie zmuszani do tej obecnosci i kiepsko to znosza.
Faktycznie, wszyscy do tej pory pytali czy maz bedzie przy porodzie,
moja polozna uwaza ze to oczywiste...On troche sie bronil, ale sie
poddal. Teraz zastanawiam sie czy nie odpuscic. Tym bardziej, ze
chodzi mi glownie o dopilnowanie poloznej i lekarzy na sali, a nie o
to zeby podtrzymywal mnie na duchu w czasie porodu. Sama nawet
mysle, ze moglby mnie denerwowac. Mam ambiwalentne odczucia. Jak
jest u Was?