wik-ii
25.03.08, 18:08
W styczniu mial miejsce moj porod...
do tamtej pory wydawalo mi sie ze jestem twarda, wiele przezylam,
dwie operacje, rehabilitacjie, zawsze wydawalo mi sie ze jestem
wyjatkowo odporna na bol...
chodilam do szkoly rodzenia od 6 msc ciazy, wydawalo mi sie ze
jestem przygotowana, nie balam sie porodu, do szpiala przyjechalam
usmiechnieta...przez pierwsza godz nadal bylam pozytywnie nastawiona
po godzinie sie zaczelo...
bole nie wyobrazalnego natezenia, po 5 godz krzyczalam by mnie
zabili bo juz dalej nie dam rady i nie dalabym...
nie wspolpracowalam z lekarzami, polozna (choc mialam oplacona)
przy 8 cm rozwarcia zaczelo zanikac synkowi tetno
zrobili mi cesarke
chcialabym niedlugo postarac sie o nastepne dziecko
ale cholernie boje sie porodu
dziewczyny czy ktoras z was miala cesarke na zadanie???czy mozna ja
wykonac w szpitalu panstwowym a odplatnoscia?
kobiety rodza od zawze ale nie wszystkie maja tak straszne bole, ja
przy swoich az omdlewalam
moze miala ktoras tak okropne bole? czy zdecydowalyscie sie na
nastepne dziecko?