usg genetyczne - interpretacja wyników

28.03.08, 14:01
Witam, jestem w 12tc wczoraj miałam robione USG CRL wyszlo 4,16cm,
NT 1,02mm widoczna kość nosowa... lekarka powiedziala ze wyniki sa
ok, ale skierowala mnie dodatkowo na test PAPP-A, ale po co skoro
wyniki sa ok, czy was tez lekarz wyslal na dodoatkowe badanie troche
mnie to wystraszylo, ze moze jednak nie jest wszytko ok, co maja mi
dac te badania jak one ponoc i tak w 100% nie okreslaja czy dziecko
jest zdrowe czy chore, juz samam nie wiem co mam myslec.... Z góry
dziekuje za wszytskie odpowiedzi
    • marghot Re: usg genetyczne - interpretacja wyników 28.03.08, 14:46
      słyszałam, ze pappa ma sens gdy robi sie je tego samwego dnia co usg.
      Gdy dostałam wyniki, moja lekarka oprócz opinii ustnej wręczyła mi
      rozrysowane moje wyniki w porównaniu z danymi uznanymi za normy.
      Całośc zajęła 3 strony a4.
      A jak lekarka uzasadniła skierowanie Cie na Pappa?
    • osa551 Re: usg genetyczne - interpretacja wyników 28.03.08, 14:53
      PAPPA to test przesiewowy w kierunku zagrożenia wystąpieniem zespołu Downa. Jest
      on dosyć popularny i w miarę drogi. Niektórzy uważają, że jest potrzebny,
      niektórzy że to pic na wodę. Ja robiłam w każdej ciąży i nie żałuję. Lekarz
      powiedział mi, że jeśli wynik tego testu wykaże większe prawdopodobieństwo
      wystąpienia trisomii niż wynika to z wieku matki - jest to wskazanie do
      wykonania amniopunkcji.

      Nie wiem ile masz lat. U mnie w 30 roku życia prawdopodobieństwo z wieku było
      1:900 a z PAPPA 1:10000, w 35 roku życia prawdopodobieństwo z wieku 1:300 a z
      PAPPA 1:6000. Mnie to uspokoiło - pytanie czy Tobie coś takiego jest potrzebne
      czy nie.
      • moni-a80 Re: usg genetyczne - interpretacja wyników 30.03.08, 12:47
        Dziekuje osa za wytlumaczenie o co chodzi z tym testem ja mam 27 lat
        i w sumie nie rozumiem dlaczeo mnie skierowano na te testy zwlaszcza
        ze lekarka nie podala uzasadnienia tylko zaraz po usg kazala mi isc
        do punktu poboru krwi wiec wyniki bede miala z tego samego dnia,ja
        jestem juz spokojna po tym usg ze wyniki wyszly ok, rodzina mnie
        uspokaja i mowi ze lekarze czesto teraz robia dodatkowe czasami nie
        potrzebne badania, Dziekuje wam dziewczyny za odpowiedz wink)
        • gata19 Re: usg genetyczne - interpretacja wyników 30.03.08, 18:25
          Ja nie jestem ginekologiem, ale rozmawiałam przedwczoraj na ten
          temat z technikiem który zajmuje się USG genetycznym i wydaje mi
          się, że może Twoją lekarkę zaniepokoił wymiar kości nosowej.
          Przyjęło się mówić, że jeśli jest poniżej 2 mm to jest ok, ale ten
          pan powiedział mi, że to nieprawda bo kość nosową ocenia się
          względem CRL i wieku ciążowego. Wydaje mi się, że ta kość nosowa
          jest za duża do tak małego CRL. U mnie np w 13 tyg. mały miał 76mm a
          kość nosowa 1,3mm i nie robiłam już testów z krwi. Może zrób to
          badanie dla świętego spokoju, a przede wszystkim nie denerwuj się
          jeszcze przedwcześnie. Pozdrawiam smile
          • slonko1335 Re: usg genetyczne - interpretacja wyników 30.03.08, 18:33
            gata19 napisała:

            Wydaje mi się, że ta kość nosowa
            > jest za duża do tak małego CRL.

            A skąd wiesz jaka jest kość nosowa?

            Moni ja myślę że może masz lekarkę która po prostu zleca Papę jako
            standart albo zleca powyżej jakiegoś NT czy jkiegoś wieku na wszelki
            wypadek bo miała wcześniej złe doświadczenia. Może jesteś nerwową
            pacjentką i ciągle się martwisz więc chce Cię tymi wynikami
            uspokoić. Może były jakieś wady genetyczne w rodzinie,. A tak przy
            okazji to Zespół Downa jest tylko jedną chorobą któej
            prawdopodobieństwo wylicza Pappa.
            • slonko1335 Re: usg genetyczne - interpretacja wyników 30.03.08, 18:34
              i jeszcze jedno pytanie:chodzisz do lekarza państwowo czy prywatnie?
            • gata19 Re: usg genetyczne - interpretacja wyników 30.03.08, 19:18
              W zasadzie trudno teraz wysnuwać jakiekolwiek wnioski dlaczego tak a
              nie inaczej. To trochę jak dywagowanie "co autor miał na myśli" Nie
              czytamy w myślach tej lekarki - najprościej było ją zapytać czemu
              zleciła i już... teraz to po ptakach
          • kasiak37 Re: usg genetyczne - interpretacja wyników 30.03.08, 20:41
            bzdura,sprawdza sie jedynie obecnosc kosci nosowej a nie pod katem jakichs
            proporcji.Niepokojace jest gdy kosci nosowej nie widac.
            • osa551 Re: usg genetyczne - interpretacja wyników 30.03.08, 20:54
              NT to przezierność karkowa a nie wymiar kości nosowej to fakt.
              • moni-a80 Re: usg genetyczne - interpretacja wyników 31.03.08, 07:32
                Do lekarza chodze prywatnie... A co kości nosowej to nie podala mi
                jej wielkosci i nawet chyba jej nie mierzyla tylko sprawdzila czy
                jest widoczna, a z wynikiem NT to wiem ze jest w normie bo z tego co
                wiem dopiero po przekroczeniu 3 mm kieruja na dalsze badania. No nie
                wiem teraz nie pozostaje mi nic innego jak czekac na wyniki ktore
                bede miala za tydzien.... A co do wad genetycznych w rodzinie to
                kiedys jej mowilam jeszcze zanim bylam w ciazy ze strasznie sie boje
                chorego dziecka a w rodzinie mojej babci siostra ma zespol Downa i
                ze boje sie to moze miec wplyw na moje dziecko. ale pamietam ze mnie
                wtedy uspokajala ze chore dziecko czasami zdarza sie w zupelnie
                zdrowych rodzinach, tzn. nie obciazonych wadami genetycznymi ze nie
                ma na to regoly... Zobaczymy jak bedzie ze mna, troche sie boje, ale
                nie pozostaje nic innego jak wierzyc ze bedzie dobrze!!!
                Pozdrawiam wink)
                • slonko1335 Re: usg genetyczne - interpretacja wyników 31.03.08, 10:31
                  A więc widzisz, pewnie więc zleciła dla uspokojenia Ciebie tym
                  bardziej, że w rodzinie było chore dziecko i mówiłaś jej że się
                  denerwujesz, poza tym tak to zwykle bywa, że lekarz prywatny
                  wypisuje czasami badania w nadmiarze, normalna praktyka, bo u
                  państwowego połowę z tego się robi, choć ja nie narzekam bo chodzę
                  do lekarza na nfz ale żadnych badań mi nie żałuje.
Pełna wersja