Naturalne pytanie do rodzących

03.04.08, 13:46
Osobiscie jeden porod juz przeszlam i wiem co i jak.. zastanawiam sie tylko
nad jedna sprawa... W niektorych szpitalach przed porodem robia lewatywe - i
ja tez tak mialam. Chcialabym sie dowiedziec czy za kazdym razem tak jest?
jakie sa wasze "przygotowania" w tej kwestii do porodu? chcialabym jakos
uniknac lewatywy na oddziale i moze cos sama lyknac??
    • 1mama1 Re: Naturalne pytanie do rodzących 03.04.08, 14:11
      to zależy w ktorym szpitalu rodzisz? Mi położna z Żelaznej powiedziała, że u
      nich nie robią lewatywy, w razie czego podają czopek.
    • dagis.1 Re: Naturalne pytanie do rodzących 03.04.08, 14:19
      zalezy od kilu czynnkikow -

      jaki szpital- w kazdym maja jakies tam swoje zasady, reguly, przyzywczajnie itd

      jaki porod - np do cc robia rutynowo lub prosza o wykonanie lewatywy w domu, w
      niektorych szpitalach nie pytaja czy robilas bo i tak zrobia

      twoje potrzeby - niektore kobiety chca za wszelka cene uniknac leawtywy inne
      same o nia prosza w szpitalu bo nie chca, nie umija boja sie wykonac ja same,
      jeszcze inne robia w domu, sa tez i takie ktorym to obojetne i zdaja sie na
      zalecania, rady personelu medycznego w szpitalu

      kolejna sprawa - co kraj to obyczaj. zakladam ze rodzisz w pl wiec to co u gory
      napislam raczej aktualne

      np w szwecji nie ma takiej tradycji by robic lewatywe wiec zwykle nie ma tematu
      - nie robi jej sie i tyle.

      co do medykamentow i sposbow nie wiem sad

      ale z tego ci sie orientuje odpadaja srodki przeczyszczajace - np herbatki itd,
      natomiast w gre wchodzi lewatywa i czopki ale dokladnie sie nie znam

      pozdrawiam
    • magnolia22 Re: Naturalne pytanie do rodzących 03.04.08, 14:37
      Ja natomiast słyszałam, że można w aptece zestaw do lewatywy kupić i
      zrobić w domu, samemu. Ale nie testowałam... (brrr, wszystko jeszcze
      przede mną).
      Czopki w domowym wydaniu chyba najbardziej byłyby odpowiednie. Może
      w dobrej aptece coś doradzą? Powodzenia i pozdrawiam.
    • ewuncia.a Re: Naturalne pytanie do rodzących 03.04.08, 14:44
      Nie ma reguły. Co szpital, to obyczaj. W szpitalu, w którym ja będę rodzić jest
      ona obowiązkowa. Ale w szkole rodzenia mówili, że różnie bywa. Jeśli można
      uniknąć lewatywy w szpitalu, to są do nabycia w aptekach lewatywy do domowego
      zastosowania.
    • asiach11 Re: Naturalne pytanie do rodzących 03.04.08, 15:52
      też mam za sobą już jeden poród - w czerwcu czeka mnie drugi
      miałam zrobiony wlew i jakoś aż tak źle go wspominam... po prostu -
      naturalna czynność - wydalić z organizmu to co w nim zalega. jestem
      pewna że tym razem też się na to zgodzę gdyż nasłuchałam się
      opowieści o "popuszczeniu" przy parciu - a to wydaje mi się o niebo
      gorsze!
      • venoos1 Re: Naturalne pytanie do rodzących 03.04.08, 18:38
        no wlasnie...ja ide na wywolanie porodu jutro <lol> i tez mam w glowie te
        "popuszczanie" --> wiec mam nadzieje ze pomimo TRAGEDII w przezywaniu lewatywy
        jednak wole to przezycie niz mialabym sie .......... podczas porodu wink
        • bezak25 Re: Naturalne pytanie do rodzących 03.04.08, 21:30
          eee, dajcie spokoj, przeciez to nic strasznego... wiadomo, do przyjemnosci nie nalezy, choc jakby spojrzec na sam porod smile to lewatywa jest niczym przy nim, hehe. Trwa chwilke, doslownie, potem na kibelek i po wszystkim. Ja tam wolalam miec zrobiona niz jakies "niespodzianki" podczas porodu rodzinnego....
          A czopki nie za wiele dadza, nie oczyszcza tak jak lewatywa.
          • edzia.79 Re: Naturalne pytanie do rodzących 04.04.08, 09:22
            teraz nie mialam lewatywy i bardzo tego zaluje (mimo ze tak samo sie jej balam).
            nie moglam skupic sie na parciu bo mysllam czy zaraz sie nie zalatwie.
            przy pierwszym porodzie dostalam czopek glicerynowy.
            • magda474 Re: Naturalne pytanie do rodzących 04.04.08, 10:08
              W poprzedniej ciąży miałam w szpitalu lewatywę, jak również nacięcie
              krocza przy porodzie (tego chyba bardziej się boją rodzące). Teraz
              zgadzam się również na wszystko co potrzebne, konieczne i jest normą
              w szpitalu. Bez nacięcia krocza samo by mi pękło bo córka miała dość
              duży obwód główki.
    • kala_1 Re: Naturalne pytanie do rodzących 04.04.08, 14:25
      Wiesz co ja lewatywy nie miałam przed porodem. Mnie położna zapytała
      czy chcę ją zrobić - oczywiście zaprzeczyłam (swoją drogą to na
      kilka dni przed porodem miałam biegunkę więc chyba nie było już
      sensu robienia lewatywy.
      Rodziłam w Żeromskim w Krakowie
    • annzala Re: Naturalne pytanie do rodzących 04.04.08, 14:30
      lewatywa jest fajna,szybko,bezboleśnie,później już tylko myślisz,żeby wyprzeć
      dziecko,nic strasznegosmile)
    • blanqua Re: Naturalne pytanie do rodzących 04.04.08, 19:48
      Czopek pozwala usunac tylko to, co jest plytko, w samej odbytnicy
      Dzieki lewatywie usuwa sie masy zalegajace glebiej, do ktorych czopek po prostu nie dotrze
      Nie ma sensu czopek przed porodem. Lewatywa to naprawde chwila - doswiadczona pielegniarka zrobi co trzeba, potem pare minut w toalecie a potem naprawde ulga.
      No i odpada strach przed popuszczeniem czegos w trakcie porodu, jest bardziej lekko
      • kulka_ulka Re: Naturalne pytanie do rodzących 04.04.08, 20:50
        a mnie wystarczył czopek. Sama go sobie zaserwowalam, na oddziale,
        na kilka godzin przed parciem. Zrobilam to dla wlasnego komfortu, bo
        sama czulam, ze jestem "przyblokowana" - pod koniec ciazy
        doskwieraly mi zaparcia i porod wcale nie spowodowal "rozluznienia".
        Czopek pomógł i podczas porodu nic mi sie nie "przytrafilo"..
        • madziara95 Re: Naturalne pytanie do rodzących 04.04.08, 21:49
          ja przyb pierwszym porodzie nie miałam lewatywy czego żałuje. przy
          drugim miałam ale niestety i tak była mała jniespodzianka przy
          parciu. teraz jestem trzeci raz w ciąży i zrobie sobie lewatywe sama
          w domu a jeśli w szpitalu będą chcieli zrobić drugi raz to prosze
          bardzo. to naprawde nic strasznego,nie ma co demonizować. a co do
          nacięcia krocza to za p[ierwszym razem miałam,goiło sie co prawda
          jakies 3/4 tygodnie ale potem miałam spokój. za drugim razem mnie
          nie nacieli i mimo,że miałam tylko lekkie pękniecie boli mnie w
          czasie stosunku do dziś(minęło 8 miesięcy). Lekarz powiedział,że
          uszkodzony jest nerw i nic nie da sie z tym zrobić. wybieram wiec
          kontrolowane nacięcie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja