ewetka
04.09.03, 10:23
Jestem w 28 tygodniu ciąży. Do tej pory ciążę przeszłam "bezobjawowo". Nie
wymiotowałam, nie puchnę, nie mam zachcianek, zdrowo się odżywiam,
tyję "książkowo", nie mam anemii. Ogólnie wszystkie wyniki badań do tej pory
miałam bardzo dobre. Ale od dwóch tygodni zaczął się problem
najprawdopodobniej z wątrobą. Zaczęło się od wymiotów. Pierwszy raz podczas
ciąży miałam nudności. Zdarzyły się raz a ja na pewno niczym się nie
strułam. Później zaczął się delikatny ucisk i ból pod prawą piersią podczas
leżenia i siedzenia. Dwa dni temu obudziłam się z potwornym bólem, który
promieniował pod lewą pierś i na łopatki. Musiałam wstać bo nie mogłam się
ułożyć w żadnej pozycji. A od wczoraj nie przyjmuję posiłków, albo z trudem
je utrzymuję. Pierwsza ciąża mojej mamy uszkodziła jej wątrobę, więc
zastanawiam się czy nie mam ku temu predyspozycji.
Czy któraś z Was też miała podobny problem. Jak sobie z nim radziłyście.
Jestem na początku siódmego miesiąca i brzuch jeszcze nie jest taki duży, a
co będzie się działo w ósmym i dziewiątym miesiącu, kiedy macica rozrośnie
się jeszcze bardziej i dopiero zacznie uciskać wątrobę. Jestem przerażona.
Proszę poradźcie coś.
Ewa