brak bicia serca

05.04.08, 21:22
Witam na forum.Miałam w 5 tygodniu ciaży jednorazowe krwawienie,
potem przez 3 dni plamiłam, potem miałam robione usg i wszystko było
ok, lekarz nawet zauważył bicie serca maleństwa.1,5 tygodnia później
miałam znów robione usg, tym razem w innym gabinecie i lekarz nie
stwierdził bicia serca.Przyjmuję duphaston i nie mam już od ponad
tygodnia zadnych plamień, a przy tym to dalej bola mnie
piersi,wszystko smierdzi itd.Nie mam żanych bólów brzucha. Lekarz
kazał czekać mi jeszcze tydzień i zrobić następne usg a ja wychodzę
z siebie...Czy któraś z Was miała taki przypadek, że raz wykryto
bicie, potem nie, a potem znów było ok?
    • anew3 Re: brak bicia serca 05.04.08, 21:55
      Zaczekaj jeszcze z tydzien i powtorz usg, chyba nie masz dobrego
      lekarza?Zanim go wybierzesz moze wybiesz sie na usg do szpitala,
      maja lepszy sprzet, powiedz o swoich watpliwosciach i przy okazji
      moze znajdziesz dobrego gina.Popytaj znajomych kogo polecaja.
    • ewuncia.a Re: brak bicia serca 05.04.08, 22:17
      Ja bym się wybrała do dobrego lekarza z dobrym sprzętem. Jakieś to dziwne, raz
      widać akcję serca, potem nie. Nie denerwuj się tylko popytaj znajomych o lekarza
      godnego polecenia i się do niego wybierz.
      • zamszowa Re: brak bicia serca 06.04.08, 19:15
        jestes w ciąży a więc to stan wyższej koniecznosci i na topwim miejscu udałabym
        się do szpitala, powiedziała ze cos tam się dzieje (wszytsko jedno). wtedy
        zrobią ci to usg i nareszcie się uspokoisz. zwariujesz przeceiz z niepokoju. ten
        drugi lekarz to jakis palant. jak mogl cie tak zostawic. naprawde jedz do
        szpitala, wymysl bóle, cokolwiek. co za kraj popieprzony. przepraszam wkurzyłam się
    • alicja0000 Re: brak bicia serca 06.04.08, 20:29
      Oj na Twoim miejscu jeszcze w ten sam dzień poleciałabym do lekarza z dobrym
      sprzetem. NIe zgadzam się, że w szpitalu mają lepszy sprzęt-wrecz przeciwnie u
      mnie mają tragiczny i stary. Ale jeśli wcześniej biło serduszko a potem już nie
      to jakiby sprzęt nie był powinień wykryć wadę bądź obumarcie. Ja tak miałam,
      odwiedziłam jednego dnia 3 lekarzy dla pewności i niestety okazało się , ze
      dzidzia obumarła.
Pełna wersja