a ja rodziłam z siostrą:)

11.04.08, 19:11
w 2002 roku odbyłam poród z siostra bo mąz nie chcial -po prostu bał sie.za
sale zapłaciłam 100zł. gdzie miałam prysznic wanne telefon radio i swiety
spokój.podjełam taka decyzje bo po pierwszym porodzie byłam tak zdeterminowana
zeby nie isc na tzw.ogolna porodówke(to byl dla mnie horror)Wiecie sama sie
nad tym zastanawiam czy to przypadkiem nie jest dziwne ??ale wtedy jej obecosc
duzo mi pomogła i wydaje mi sie ze jezeli maz nie zechce ze man pójsc na ten
poród to chyba znowu z nia pojde.
    • frida_a Re: a ja rodziłam z siostrą:) 11.04.08, 20:26
      Ja tez chce rodzić z kimś bliskim , może to być mąż , mama , teściowa , uważam
      że obecność bliskiej osoby jest potrzebna .

      pozdrawiam
    • ewuncia.a Re: a ja rodziłam z siostrą:) 11.04.08, 20:38
      Popieram, jeśli potrzebujesz wsparcia bliskiej osoby a mąż nie chce czy nie może towarzyszyć Ci przy porodzie, to dlaczego nie mogłaby jego miejsca zająć siostra.

      Gdybym ja miała rodzić naturalnie a mąż nie chciałby być wówczas ze mną to chyba zdecydowałabym się rodzić razem z moja mamą smile
    • aagaa85 Re: a ja rodziłam z siostrą:) 11.04.08, 21:53
      A ja rodziłam z mamą ale to raczej z przypadku tongue_out Byłam już w szpitalu na patologii jak zaczął się poród. Zadzwoniłam do męża, że już i poprosiłam żeby on zadzwonił do mojej mamy (ja już nie miałam sił na kolejny telefon) żeby przyjechała (bo do szpitala ma rzut beretem) i spakowała moje rzeczy na patologii (nie chciałam żeby salowe grzebały w mich rzeczach).
      Mama przyszła na porodówke z moja torbą i tak została smile W sumie chciałam rodzić sama, nawet bez męża ale jak mama przyszła to tak raźniej się zrobiło, gadałyśmy sobie i czas szybko mijał. Wyszła tylko na sam koniec bo nie chciała na to patrzeć wink
      Ogólnie polecam poród nie tylko z mężami, z mama też może być super!
    • agnieszkaela Re: a ja rodziłam z siostrą:) 11.04.08, 22:11
      Ja rodzilam i z mezem i z mama. Oboje wytrwali do konca, maz stal
      przy mnie, mama ogladala wszystko i zdala mi potem relacje z
      tej "technicznej" strony (jest pielegniarka wiec co nieco na ten
      temat wie). Obecnosc obojga byla bardzo wazna, choc to z mama lepiej
      sie rozumialysmy-bo w koncu ona tez rodzila.
      • woczekiwaniuna Re: a ja rodziłam z siostrą:) 11.04.08, 22:24
        Ja też "rodziłam" z siotrą ale to ona była główną bohaterką ja tylko
        asystowałam smile Jej mąz akurat wyjechał a ona bała sie sama więc
        poszłam z nią. To niesamowite uczucie widziec i uczestniczyć przy
        cudzie narodzin od drugiej strony. Pozaty sama już byłam po swoim
        porodzie i wiedziałam ze jak siostra na mnie krzyczy z bólu to mam
        nie brac tego do siebie. Wiedziałam gdzie masować i co robić.
        Siostra była bardzo zadowolona i do drugiego porodu tez mnie
        zarezerwowała smile
    • mamaigiiemilki Re: a ja rodziłam z siostrą:) 11.04.08, 22:40
      u mnie tez byla sio; maz niby wszedl, ale ja czym predzej kazalam mu wyjsc bo i tak by nie wytrzymal; a juz i tak bylo zamieszanie bo rodzilam wczseniej(w 33, blizniaczki, sn)wiec jeszcze dodatkowy problem byl niepotrzebnysmilea sio jest super przyjaciolka i opanowana osoba jezeli chodzi o takie przezycia, wiedzialam ze mi pomoze; czulam sie z nia super bezpieczniesmile
Pełna wersja