Dodaj do ulubionych

oparzyłam się wrzatkiem i boję się- pilne! :(

18.04.08, 21:50
Dziewczyny. Dwie godziny temu robiąc sobie herbatę oparzyłam sie. Pękł mi
dzbanek. Na szczęście szybko zdjęłam sukienkę i na brzuchu mam oparzenie
malutkie takie 1cm n1 1 cm i ono praktycznie nie boli. Jednak jedna stopę mam
mocno oparzona. Zrobiły mi sie aż bąble. Cały czas trzymam ją w zimnej wodzie
bo jak wyciągam to umieram. Bardzo się boję czy takie oparzenie może mieć
wpływ na moje dziecko??? Wiadomo zestresowałam sie na początku ale starałam
sie uspokoić. Mała się rusza. Jestem cały czas w domu. To 35 tydzień ciąży.
Pocieszcie ze Małej nic nie grozi.
Obserwuj wątek
        • vivianna_82 Re: oparzyłam się wrzatkiem i boję się- pilne! :( 18.04.08, 22:51
          Nie licząc oczywiście tzw "mądrości ludowych" które mówia, że tam gdzie się
          oparzyłaś dziecko będzie miec znamię (znaczy ze jak w noge, to na swojej nodze
          będzie miec) - co oczywiście jest niedorzeczne, bo niby jak logicznie to
          wytłumaczyc??? i wte mądrosci ja absolutnie nie wierze! tak jak napisały
          poprzedniczki - oprócz Twojego stresu dzidzia w żaden sposób tego nie odczuła...
          jeśli chodzi o Twój ból - wiem co czujesz. sama nie dawno to przechodziłam.
          W swoim roztargnieniu zamiast pod czajnikiem właczyłam gaz pod talerzykiem z
          kanapkami, który tez stał na kuchence (mało miesjca "roboczego" w kuchni) i
          kiedy zaczęło mi cos śmierdzieć wink to chciałam przesunąć ten talerzy żeby
          zobaczyc co to.... Kanapki były juz tostami, wiec wyobraź sobie jaką temperature
          mógl miec sam talerzyk. A ja go złapałam trzema palcami prawe ręki żeby
          przesunąć... poczułam że gorace, ale nawet zdążyłam się zdziwic, ze mnie nie
          boli. Przez ułamek sekundy mnie nie bolało... potem przez dobrych kilka godzin
          musiałam mieć w ręce cos zimnego, bo nie dawałam rady...
          a że to był akurat taki dzień, gdzie z mężem musielismy załatwić kila rzeczy, to
          miałam ze sobą w torebce taki duży zamrożony jakby wałek plastikowy z zamrozoną
          woda w środku. Przynosił mi niesamowita ulge! a w samochodzie reke trzyłam cały
          czas przy nawiewie z zimnego powietrza (i byłam kierowcą). To był ciężki
          dzień... ale cieszyłam się, bo na następny dzien byliśmy umówieni w sprawie
          podpisania pewnej umowy - ok 35 stron, w dwóch egzeplarzach, parafka na każdej
          stronie... gdyby to było tego dnia, to chyba byśmy zadzwonili odwołac, bo bym
          nie dała rady...
        • kasiapro1 Re: oparzyłam się wrzatkiem i boję się- pilne! :( 19.04.08, 14:54
          Tez oparzylam sie pomiedzy:20-25 tc.Najgorsze,ze para z gara.Az
          zagotowalo mi skore,doszlo do miesni i jak wrocilo to dopiero zdalam
          sobie sprawe ze reka sie ugotowala.II st.poparzenia,skora sciekla z
          reki,spalam z reka w misce z woda(a miska w szufladzie szafki
          nocnej).Lekarz zalecil smarowanie mascia z tlenkiem srebra czy cos
          takiego.Bol przeokropny,goraczki dostalam.Do teraz mam slady na rece.
          Wspolczuje,no a odrobina poczucia humoru nie zaszkodzi,pogoda taka
          pod psem

          • karkista Re: oparzyłam się wrzatkiem i boję się- pilne! :( 19.04.08, 17:30
            Dziękuje dziewczyny Wam oprocz tym z durnym podejściem. Byłam dziś na pogotowiu.
            Opieprzyli ze wczoraj nie przyjechałam od razu. Brzuch oparzony pierwszego
            stopnia a stopa drugiego. Zerwali mi bąble i martwy naskórek. Bol jak cholera.
            Biorę maści z antybiotykiem. Z Mała ok. Jedyne co mogło się stać to mniejsza
            ilość tlenu przez i że ona też się zdenerwowała chwilę jak sie denerwowałam ale
            myślę że wszystko będzie dobrze. Teraz pocierpię ale już sie uspokoiłam.
            • kaeira Re: oparzyłam się wrzatkiem i boję się- pilne! :( 19.04.08, 20:52
              mycha79 napisała:
              > w brzuch też się oparzyła. Przeczytaj dokładnie zanim zaczniesz się
              > z kogoś nabijać.


              Cytuję: "na brzuchu mam oparzenie malutkie takie 1cm n1 1 cm i ono praktycznie
              nie boli."

              Ja się nie nabijam, ale to faktycznie kompletnie nielogiczne, żeby myśleć, że
              coś takiego zaszkodzi dziecku. Tak samo nie zaszkodziłoby choćby zadrapanie się
              do krwi kolcami krzaka.
            • memphis90 Re: oparzyłam się wrzatkiem i boję się- pilne! :( 19.04.08, 20:56
              Oparzenie w brzuch też nie zaszkodzi dziecku. Musiałoby przepalic skórę, tkankę
              podskórną, powięź, trzy warstwy mięśni brzucha, mięsień macicy- i dopiero
              doszłoby do dziecka. Ale takiego oparzenia matka raczej by nie przeżyła.
              Oparzenie 1 stopnia, wielkości 1x1cm w żaden sposób nie zaszkodzi dziecku.
              • mycha79 Re: oparzyłam się wrzatkiem i boję się- pilne! :( 19.04.08, 21:34
                Jeeessssuuu dziewczyny, czepiacie się, kobita się oparzyła,
                przestraszyła i prosi o radę. Po co ją jeszcze dołujecie, dowcipnymi
                komentarzami? Żebym miała ze śmiechu pękać to w życiu bym się do
                tego nie przyznała. Może dlatego, ze jestem pedagogiem i często
                słyszę dziwne pytania od dzieci, a może dlatego, że tak mnie
                wychowano. Jak ktoś prosi o pomoc to nie wolno się z niego śmiać.
                Dla mnie to logiczne.
                  • karkista dzięki za przykrosć i nabijanie!!!!! 20.04.08, 07:47
                    Czytając niektóre komentarze zdecydowałam że skończę z tym forum. Widzę że
                    niektórzy są tu żeby innym sprawić tylko przykrość i się ponabijać. Jak pisałam
                    ze mam małe oparzenie na brzuchu to tak mi się wydawało. Jednak po jakims czasie
                    zrobiła sie wieksza blizna ale na szczęście jest to tylko pierwszy stopień. Z
                    noga nie jest zaciekawie. Byłam na forum od początku ciąży ale po tym jak teraz
                    zostałam potraktowana i odechciało mi sie szukać juz tu więcej rad i porad. Zegnam.
                    • tarja30 Re: dzięki za przykrosć i nabijanie!!!!! 20.04.08, 13:25
                      karkista napisała:

                      > Czytając niektóre komentarze zdecydowałam że skończę z tym forum.
                      Widzę że
                      > niektórzy są tu żeby innym sprawić tylko przykrość i się
                      ponabijać. Jak pisałam
                      > ze mam małe oparzenie na brzuchu to tak mi się wydawało. Jednak
                      po jakims czasi
                      > e
                      > zrobiła sie wieksza blizna ale na szczęście jest to tylko
                      pierwszy stopień. Z
                      > noga nie jest zaciekawie. Byłam na forum od początku ciąży ale po
                      tym jak teraz
                      > zostałam potraktowana i odechciało mi sie szukać juz tu więcej
                      rad i porad. Zeg
                      > nam.

                      Kochana nie przejmuj sie niektore mamuski ktore tu sa uwazaja sie
                      za najlepsze,najmadrzejsze i wogole naj naj
                      ignoruj je
                      niech sobie wierza wto ze sa takie madrusie a my wiemy swojesmile
                      Pozdrawiam
                  • mycha79 Re: oparzyłam się wrzatkiem i boję się- pilne! :( 20.04.08, 08:48
                    deela napisała:

                    > ta pani chyba dzieckiem nie jest....

                    ale jest kimś kto prosi o pomoc. Nie życzę Ci żeby Cię ktoś tak
                    potraktował bo to naprawdę nie jest przyjemne. Mam sporo znajomych
                    obcokrajowców, moja bratowa tez nie jest Polką i dziwią się często,
                    dlaczego większość Polaków tak się zachowuje. Najlepiej kogoś
                    wyśmiać i pokazać swoją wyższość. Komentarze takie jak Twój służą
                    jedynie podkręceniu Twojego Ego bo napewno samej poszkodowanej nie
                    pomagają, wręcz przeciwnie sprawiają jej tylko przykrość. Więc po co
                    w ogóle pisać coś takiego? Żeby się pośmiać z czyjegos nieszczęścia
                    czy podłechtać swoja próżność? Ech kompleksy się kłaniają.
                    • deela Re: oparzyłam się wrzatkiem i boję się- pilne! :( 21.04.08, 00:38
                      > ale jest kimś kto prosi o pomoc
                      a mnie przeraza to ze dorosla baba i sie rozmnaza a zadaje pytania jak dziecko

                      Nie życzę Ci żeby Cię ktoś tak
                      > potraktował bo to naprawdę nie jest przyjemne. Mam sporo znajomych
                      > obcokrajowców, moja bratowa tez nie jest Polką i dziwią się często,
                      > dlaczego większość Polaków tak się zachowuje. Najlepiej kogoś
                      > wyśmiać i pokazać swoją wyższość. Komentarze takie jak Twój służą
                      > jedynie podkręceniu Twojego Ego bo napewno samej poszkodowanej nie
                      > pomagają, wręcz przeciwnie sprawiają jej tylko przykrość. Więc po co
                      > w ogóle pisać coś takiego? Żeby się pośmiać z czyjegos nieszczęścia
                      > czy podłechtać swoja próżność? Ech kompleksy się kłaniają.

                      blagam cie, czytalam takie rzeczy juz sto razy, chyba se w sygnaturke wrzuce
                • memphis90 Re: oparzyłam się wrzatkiem i boję się- pilne! :( 20.04.08, 08:54
                  A czego Ty się mnie teraz czepiasz? Udzieliłam konkretnej, bardzo szczegółowej i
                  poważnej odpowiedzi na pytanie. Że oparzenie brzucha nie zaszkodzi z
                  uzasadnieniem dlaczego nie. Gdzie ją tutaj dołuję? Jak niby miałaby brzmieć
                  idealna odpowiedź wg. pani pedagog, żeby nie dopatrzyła się złośliwości czy dowcipu?
                  • mycha79 Re: oparzyłam się wrzatkiem i boję się- pilne! :( 20.04.08, 08:59
                    memphis90 napisała:

                    > A czego Ty się mnie teraz czepiasz? Udzieliłam konkretnej, bardzo
                    szczegółowej
                    > i
                    > poważnej odpowiedzi na pytanie. Że oparzenie brzucha nie zaszkodzi
                    z
                    > uzasadnieniem dlaczego nie. Gdzie ją tutaj dołuję? Jak niby
                    miałaby brzmieć
                    > idealna odpowiedź wg. pani pedagog, żeby nie dopatrzyła się
                    złośliwości czy dow
                    > cipu?

                    a w którym miejscu ja się odnoszę do Twojej wypowiedzi? Bo mnie się
                    wydaje, że takowego brak. Chodzi mi o dziewczyny, które kwitują ten
                    wątek złośliwością i nieprzyjemnymi żartami. Twoja wypowiedź była
                    jak najbardziej rzeczowa i nic do niej nie mam.
                  • deela idealna odpowiedz brzmi tak 21.04.08, 00:41
                    > Jak niby miałaby brzmieć
                    > idealna odpowiedź wg. pani pedagog, żeby nie dopatrzyła się złośliwości czy dow
                    > cipu?

                    "Ojej, to naprawdę przykre co cię spotkało, powinnaś natychmiast skontaktować
                    się z naczelnym krajowym ginekologiem, bo taka kropelka wrzatku na brzuniu
                    mogłaby ci zamienić się w coś naprawdę nieciekawego. Ja też raz stałam koło
                    wrzątku ale z dzidziusiem wszystko jest w porządku. Musisz teraz dużo mówić do
                    brzunia, gładzić go, twój mąż też powinien.
                    Pozdrawiam wszystkie mamusie!"
                    • falka32 Re: idealna odpowiedz brzmi tak 29.04.08, 08:57
                      nie rozumiem, dziewczyny pisza na tym forum naprawdę o pierdołach i się im
                      odpowiada, a jak któraś pyta, czy rozległe oparzenie w wysokiej ciąży nie będzie
                      przyczyną jakichś komplikacji, to jest powód do wyśmiania? Akurat moim zdaniem
                      bardzo rozsądnie zrobiła, że zapytała. Większość argumentów, generowanych przez
                      tych najbardziej wyśmiewających, sprowadza się do "a co się niby może stać,
                      skoro dzidzia jest w brzuchu a oparzenie na stopie". No wysoce naukowe
                      uzasadnienie. Mam nadzieję, że te panie wiedzą, że na przykład od stanu
                      zapalnego w zębie (który też jest dość daleko od brzucha) dzidzi może się
                      przytrafić przedwczesne powitanie świata i ogólnie każdy stan będący wstrząsem
                      czy dużym obciążeniem dla organizmu jest potencjalnym zagrożeniem dla ciąży.
                      Zarówno stres jak i rozległy uraz. Niezależnie od tego, jak daleko w
                      centymetrach od dzidzi się znajdzie, grunt, że w obrębie tego samego ciała.
                      • karkista Re: idealna odpowiedz brzmi tak 29.04.08, 09:11
                        Dziękuję Ci. Minął już ponad tydzień od mojego oparzenia.Noga nadal fatalnie
                        wygląda, nie mam skóry na stopie, tylko widać mięso, jest opuchnięta. Kuleję i
                        mam doła że wkrótce rodzę a tu takie coś. Lekarze pozwalają mi smarować rivelem,
                        dermazinem, co dwa dni jeżdżę na kontrolę do chirurga. Wiem że oparzenia się
                        długo goją a ja już jestem w 36 tygodniu. Niestety martwi mnie że noga jest
                        spuchnięta, wdarło się jakiś stan zapalny. Martwię się o moją córeczkę ale muszę
                        wierzyć ze wszystko będzie ok.
                        • falka32 Re: idealna odpowiedz brzmi tak 29.04.08, 11:02
                          Jak się wda naprawdę stan zapalny, ropa się pojawi itp to leć w te pędy do
                          lekarza, bo stany zapalne naprawdę mogą powodować przedwczesny poród. Najwyżej
                          weźmiesz antybiotyk, augmentin mozna brać w ciąży, jeżeli jest ważny powód.
                          Lepsze to, niż wcześniak. Ja kiedyś leżałam w 6 miesiącu na patologii z
                          regularnymi skurczami, spowodowanymi niedoleczonym katarem a ze mną dziewczyna z
                          zagrażającym poronieniem z powodu stanu zapalnego dziąsła. I dopiero wtedy się
                          dowiedziałam w ogóle o takim zagrożeniu, bo to jest znacznie mniej popularna
                          informacja, niż ta, że w ciąży nie wolno jeść niby serów pleśniowych. W
                          następnej ciąży miałam z kolei właśnie stan zapalny dziąsła taki, że zaczęłam
                          puchnąć i dostałam antybiotyk od razu - lekarz powiedział, że gdybym nie była w
                          ciązy, można by było próbować bez antybiotyku to leczyć, ale w ciąży nie będzie
                          ryzykował konsekwencji w postaci poronienia. Najgroźniejsze są, ztego co mówił
                          mi lekarz, stany zapalne z bakteriami beztlenowymi (czyli ropne), ale wszystkie
                          duże urazy, reakcje uczuleniowe, duże oparzenia też, to powód do troski, więc
                          dobrze, że się przejęłaś. Ale z drugiej strony, ponoć kobieta w ciązy to
                          jednostka pancerna i z większych opresji też można wyjśc bez szwanku dla ciąży
                          smile. W końcu dziewczyny w ciąży także przechodzą poważne operacje, przeżywają
                          wypadki samochodowe i rodzą w terminie zdrowe dzieci, więc natura też trochę o
                          nas dba - jakby nie to, to nasz gatunek już dawno by wyginął smile
      • kira_koslin Re: Wstyd dziewczyny!!!!!!! to forum ma pomagac a 21.04.08, 10:05
        NIE!
        Zamiast upajac się nawzajem w stresem i nakrecac, dziewczyny w
        lekkim tonie powiedziały jej zeby dała na luz i już. A teraz
        pomyslmy co może byc bardziej szkodliwe, lekkie oparzenie czy
        nakrecanie się, stres, jezdzenie po lekarzach i obrazanie a przede
        wszsytkim przezywanie swojego nieszczescia na tysiące różnych innych
        sposobów.
    • kira_koslin Re: oparzyłam się wrzatkiem i boję się- pilne! :( 20.04.08, 14:34
      Hmm no i8 po co się tak obrazac? Tupac noga i oficjalnie,
      patetycznie zegnac się z tym forum na zawsze.
      Nie lepiej się usmiechnac samej do siebie, jakim się jest głuptasem
      i posmiac jak bardzo ciąza nas zmienia????
      Zycie bez piedestału na pewno o wiele mniej stresujące jest.smilesmilesmile
      Uwierz mi jeszcze masa podobnych zdarzeń w Twoim zyciusmile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka